Gry komputerowe

Quake II

Obecność aż dwóch Quake’ów w tym zestawieniu może nieco dziwić, ale... 1,5 roku, które upłynęły pomiędzy poszczególnymi częściami z serii okazało się rewolucyjne w szczególności dla rozwiązań graficznych. W 1996 roku firma 3Dfx Interactive wypuszcza na rynek akcelerator graficzny o nazwie Voodoo Graphics (Voodoo 1). To cudowne wówczas urządzenie nie stanowiło nowej wersji karty graficznej, a jedynie dodatkowy komponent, stojący na drodze przesyłania obrazu właśnie z karty graficznej do monitora.

Nie będzie przesadą stwierdzenie, iż akcelerator firmy 3Dfx Interactive wykosił całą konkurencją, której nazw dziś już zdecydowana większość graczy nawet nie pamięta. Każdy chciał mieć w swoim domu urządzenie, które sprawi, iż Quake 2 zacznie wyglądać dużo lepiej. Na dodatek wybór akceleratorów z serii Voodoo stawał się coraz bardziej obfity. 1997 roku przyniósł Voodoo Rush, które przy próbie połączenia standardowej karty grafiki z akceleratorem zakończył się niestety fiaskiem i spadkiem wydajności o prawie 1/4. Zupełnie inny los spotkał wydaną na początku 1998 roku Voodoo 2. Karta oferowała do 12 MB pamięci, a na dodatek obsługiwała rozdzielczość 800x600, co naturalnie w tamtych czasach było rewolucją.

Fabularnie Quake II kontynuował wątek rozpoczęty przez poprzedniczkę. Ziemianie nadal bronili się przed potworną kosmiczną rasą, choć tym razem defensywa ta przyjęła dziwny charakter... ataku. Oczywiście, jak to w życiu bywa, zginęła cała armia oprócz głównego bohatera, a ten w pojedynkę... Właściwie, by w pełni poznać jego późniejsze losy należało zagrać w Quake IV. A to przecież gra już zupełnie innej generacji! Twórcy nie zapomnieli też o dostarczeniu niezwykle grywalnego trybu multiplayer.

Quake II - gameplay

Aby pograć sobie w Quake II należało posiadać Pentium 233 z 32 MB ram, czyli w zasadzie koniec roku 1997 dla wielu graczy wiązał się z kolejnym w ich życiu upgradem. Ponieważ jedno zdjęcie mówi więcej niż 1000 słów, zobaczcie sobie jak wiele się zmieniło w grach dzięki akceleracji grafiki:

 

Zmiany na lepsze? A to dopiero początek graficznej rewolucji. W przyszłości będzie działo się jeszcze bardzo wiele w tym temacie. Dlatego czekajcie z na drugą część naszego artykułu, w której opiszemy kolejne gry mające wielki wpływ na Wasze komputery, a także... gry, które być może sprawią, że już wkrótce wcale nie będziecie potrzebować komputera! Do przeczytania!

Komentarze

120
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    prosiacek
    Całkiem ciekawy pomysł na art., każdy powód dobry, żeby powspominać. :)
    Doczepił bym się do:
    1. Voodoo 2 12Mb nie była kartą graficzną a akceleratorem (miałem to cudo :D) i nadal wymagała karty graficznej, dopiero Voodoo 2 Banshee 16Mb była mniej więcej tym, co dziś znamy jako karta graficzna,
    2. Quake II nie kontynuował "fabuły" Quake'a (ew. można mówić o podobnym założeniu:]).
  • avatar
    Konto usunięte
    a co z kultowymi grami (które działały nawet na herculesie) ?
    Sopwith
    jbird
    digdug
    alleycat
    stunt
    f15
    f19
    simcity1
    wings of furry
    tetris
    breakout 3d
  • avatar
    CougarV6
    Pomysł na art doskonały, ja jako człowiek zaczynający na 8mio bitowcach jestem zachwycony.
    Trochę szkoda jednak,że autor przeskoczył od razu do quake II pomijając całe tony rewolucyjnych gier.

    Alone in the dark
    Need For Speed 1
    Another World
    Syndicate



    Czy o grach o których wspomniał razorjack.
  • avatar
    Szymon331
    Naprawdę fajny artykuł. Oglądam gameplay z quake1 i szokuje mnie fakt że kiedyś grano w Wofensteina 3D ale pomiędzy quake1 a quake2 to jest dopiero rewolucja ;) Niesamowite jak kiedyś rozwój szedł szybko...
  • avatar
    Konto usunięte
    jbird, alley cat dig dug.... ilez to czasu nad tymi grami spedzilem :)

    dodalbym jeszcze przygodowke - castle
  • avatar
    psyforge
    Hmm, poczatek wydaje sie podobny (a moze nawet sciagniety) z filmu ktory lecial na Discovery pod tytulem "I, videogame", zwlaszcza fragmenty o pongu i tenis for two.
    Jedna rzecz ktora mnie strasznie wzburzyla i nawet zmusila do zarejestrowania sie w tym serwisie to brak gry Doom. Pomimo, ze Doom byl nastepca wolfa to wniosl do gatunku o wiele wiecej niz wolf. Ponadto Doom byl pierwsza strzelanka 3D oferujaca tryb deathmatch i osobiscie uwazam ze Doom powinien sie znalezc w tym zestawieniu.
    Wolf - 1szy popularny fpp (1szym fpp byl Catacomb Abyss napisany dla Softdisk przez wlasnie Id Software - byla to gra w 16tu kolorach)
    Doom - 1szy fpp z silnikiem 2,5d oraz trybem deathmatch
    Quake - 1szy prawdziwy 3d fpp
    Quake 2 - to ulepszony silnik q1 byla to gra ktora niejako "wymusila" na wszystkich posiadanie akceleratora 3d.
  • avatar
    Konto usunięte
    Moje propozycje:

    Duke Nukem 3D
    Warcraft 2 i 3
    Half Life
    Heroes 3
    Dungeon Master
    Lotus
    NFS

    Nad większością tych gier spędziłem godziny w LAN :)
    I miałem APAC VooDoo Banshee 16MB :)
  • avatar
    hans15336
    Zaraz zaraz :-)

    Trzeba wogóle zacząć od jakiej platformie piszemy ??


    Nie da się opisać "Gry które zmieniły nasze komputery"

    Najpierw trzeba by było zacząć od ilości kolorów , potem o grafice 2d , vectorowej , 3d , a dopiero potem pokazać pierwsze tytuły dopasowane do w/w kryteriów.


  • avatar
    Daniel hEll_Mariachi Poręba
    A gdzie u licha DOOM????

    Wiadomo, wolfik był zacny, ale to dopiero Doom zapoczątkował rewolucję! Heheh pamiętam jak na 286 16MHz, z 1MB ram, legendarnym Herculesem i bez dysku musiałem zmniejszać obszar ekranu do 75% żeby gra nie ścinała :D

    Poza tym, wkradło się kilka poważnych nieścisłości: Quake spokojnie działał na P90 i 8MB ram, nie wspominając o tym, że w 1996 roku zestaw z P166 kosztował mniej więcej tyle, co dwa "maluchy" :P

    "..wyświetlając trójwymiarowy, zbudowany z tekstur obraz" - to zdanie jest nie do końca prawdziwe. Trójwymiarowi, obłożeni teksturami, to byli przeciwnicy, jako pierwsi w grze fps (wówczas zwykło mawiać się fpp) w historii. Obraz zbudowany był z polygonów z nałożonymi teksturami, a nie tekstur.
    Autor zapomniał także napomknąć, że jako pierwsza gra PC w historii, Quake wymagał do działania procesora pentium.

    Ale GDZIE JEST DOOM??

    Do redakcji: już od dłuższego czasu czytam, komentuje Wasze artykuły i niestety najczęściej wytykam błędy. Jasne, że najprościej jest krytykować, a o wiele trudniej zrobić coś samemu. Dlatego też z miłą chęcią przyjąłbym propozycję napisania własnego artykułu, związanego z grami, przemysłem lub branżą komputerową.
  • avatar
    jewgienij
    "W powszechnej opinii przyjęło się uważać, że to wojna najbardziej napędza rozwój technologiczny. My na szczęście żyjemy w czasach względnego pokoju, a co za tym idzie – technologie muszą szukać sobie innego rodzaju motorów napędowych."

    Ten wstep napisal chyba jakis licealista-polglowek...
    Moze na terenie ZSRE nie ma od jakiegos czasu wojen, jednakze w skali globalnej jest ich wiecej niz kiedykolwiek. Afryka to jedna wielka wojna domowa, ameryka wprowadza wolnosc wiadomo gdzie (samych irackich cywilow zamordowali juz ponad milion). Chiny i indie zbroja sie jak szalone. Zdaje sie, ze obecnie swiat wydaje na zbrojenia wiecej niz w apogeum zimnej wojny, ale musze sprawdzic.
  • avatar
    Konto usunięte
    hmm... krytykowac kazdy moze ;)
    No to i ja sie dorzuce, bo skoro tytul jest "gry, ktore odmienily nasze komputery", to zamieszczenie Wolfenstein 3D a pominiecie Doom to spora niekonsekwencja.

    Wolfenstein 3D nie odmienil komputerow - ot - pojawila sie gra, w ktorej wykorzystano fakt, ze PC AT mial sporo wieksza moc obliczniowa niz populrne wtedy komputery innych firm.
    Rownie dobrze mozna by podac jako przyklad gre X-Wing.

    Dopiero Doom spowodowal, ze zapotrzebowanie na moc obliczeniowa (i pamiec) wzroslo znaczaco. Doom spowodowal, ze gracze zaczeli sie masowo przesiadac z 386 SX 25 i 33MHz (procesory bez koprocesora matematycznego) - na 386 DX oraz 486. To Doom spowodowal, ze posiadanie 4MB (megabajtow!) pamieci RAM stalo sie koniecznoscia.
    To Doom odmienil komputery domowe - po nim pojawily sie Duke Nukem 3D, Descent - tytuly, ktore skorzystaly na ancznie wiekszej mocy obliczeniowej - oraz , ktore posrednio przyczynily sie do upadku komputerow Amiga i Atari ST (przynajmniej jesli chodzi o urzadzenia domowe - do gier) ktore mimo posiadania spejalizowanych ukladow dzwiekowych i graficznych nie byly juz w stanie konkurowac z PC, ktory posiadal znacznie wieksza moc obliczeniowa...
  • avatar
    Private_92
    No wiecie za 10 lat to nasze komputery to będzie przeszłość :D tak jak kiedyś ;)
  • avatar
    pit2001
    A ja bym się doczepił do nazwy i potraktowaniu tematu "po łebkach".

    Od kiedy to tylko PC był komputerem ? Widzę tam, zdjęcie MACa, zajawkę naprawdę początków rozrywki wirtualnej, a potem monotematyczne peplanie o PC. Zero Amigi, zero Atari z ich ST i Falconem, mało tego zero ZX SPECTRUM , COMMODORE C64. No Panowie to na tych maszynach tworzyła się wirtualna rozrywka nie na PC.

    Kiedy Amiga miała tysiące tytułów, PC miał tryb tekstowy 40x25 i 16 kolorów (phi!) i gier tyle co palców na jednej ręce

    Część 1?
    To o czym macie zamiar pisać potem, o HALO na PC, o TOMB RAIDERZE ??
    A gdzie BEAST, CANNON FOLDDER, PIRATES, VROOM, LEMMINGI, WORMSY, UTOPIA, DUNE, SINDICATE, LOTUS, o symulatorach które zawojowały lata 90, których teraz nie ma ?

    Zmieńcie temat z
    "Gry które zmieniły nasze komputery"
    na
    "Gry które zmieniły nasze PCety"
  • avatar
    DeRuleX
    Ugh! to była super gierka. Kurna stare gry są the best.
  • avatar
    ZyGmUnTXXL
    A ja się nie zgadzam co do tego, że quake2 spopularyzował akceleratory 3dfx. Mimo wszystko do tego przyczyniły się glquake i pierwszy tomb raider, na których przykładach demonstrowano poprawę grafiki i wzrost wydajności. Poza tym Quake2 chodził bardzo dobrze też na słabszych kompach niż p233Mhz i dopiero w najnowszych patchach coś spierniczyli z wydajnością, ale wtedy gdy one wychodziły sporo ludzi już siedziało na p2 a nawet p3.
  • avatar
    Konto usunięte
    Kilka ciekawych rzeczy się dowiedziałem z artykułu, nie powiem, ale jednak za mało zostało w nim powiedziane. Skoro to część pierwsza to mam nadzieję, że następne nie będą obejmować kolejnych okresów czasu, a raczej kolejne gatunki - zalążki RPG, pierwsze strategie, przygodowe itp. I nie tylko na PC, ale i na inne komputery (Atari, ZX Spectrum...) oraz bąknąć nieco o konsolach.
  • avatar
    m4rcin
    Ze swojej strony do w/w tytułów dorzuciłbym jeszcze Prince of Persia. Kultowa gierka!
  • avatar
    Konto usunięte
    Witam!

    Spoko artykulik :-)

    Mówiąc o grach zapominamy o jednym - kiedyś choć sprzęt kosztował fortunę wystarczał na kilka lat do super zabawy.

    Za ok. 7tys w 1998r miałem Optimus "Prestige" - PII 266, 64RAM, 4GB, DVD (!) :) i Ati Rage Fury 4MB (jak dobrze pamiętam)
    Po roku wymiana na voodoo3 2000 16MB, który czarował mi spokojnie przez ponad trzy lata.
    Tylko: wówczas były UT, Q2,3, Colin, najlepsze części Fify (np World Cup) i NFS - Hot Persuit, czy Porsche, Driver, GTA itp...
    Dziś poza perełkami większość to niestety gnioty produkowane co rok na to samo kopyto z coraz większymi wymaganiami aby akcelatory i CPU dobrze się sprzedawały.
  • avatar
    Konto usunięte
    Hehe... trochę tego było: Socoban,Pacman-y, Test Drive, MotoGP, ugh, Prehistoric, OP Wolf, Wolfenstein, Doom, Red Alert, Panzer General, lemingi... i długo by wymieniać:D A wiecie czemu stare gry są the best? Dlatego że to były pierwsze gry w które graliśmy i pomimo beznadziejnej grafy wspominamy je z dużym sentymentem:D

    A co do drobnego upgrade-a przy przesiadce z Wolfensteina na Dooma, to może dla posiadaczy 486 SX, bo dla mnie posiadacza 386 SX, a potem DX 33 i 40 MHz oznaczało by to wymianę płyty głównej, proca i ramu, czyli kompleksowego upgrade-u! Bo na 386DX40,8MB RAM i karcie SVGA 0,5MB nie dało się grać komfortowo w Dooma, a na 486 nie było mnie stać:(
  • avatar
    MaNiAc
    Popieram pit2001, ZX Spectrum rozpoczął erę elektronicznej rozrywki nazywanej grami…

    Pierwsze nieprzespane noce przy dumnie nazywanym „komputerem osobistym” ZX Spectrum, Lord Sinclair zapoczątkował szaleństwo elektronicznej rozrywki :) Gry takie jak Psssss, JetPac, Cookie, ManicMiner etc. „zmieniły świadomość oraz życie” wielu ludzi na świecie. To było jeszcze przed tym jak Gates rozpoczął prace nad Windows 1 :)

    A jeśli tak naprawdę się przypiąć do tematu to pierwsze gry które zmieniły nasze komputery to gry z słynnych automatów Invaders, Donkey Kong, Galaxian, Elevator etc.
    A pierwsze "akceleratory" grafiki 3D to (czy chcemy czy nie) 3D Virge firmy S3

    Pozdro dla wszystkich starych "Dinozaurów" rozrywki komputerowej...
  • avatar
    Konto usunięte
    Ech, a gdzie Impossible Mission i Zeppelin z C64? A River Raid? To były gierki, aż łezka się w oku kręci. Zeppelin to chyba pierwsza gra z trybem cooperative w jaką grałem - jednym joyem gracz sterował balonem, a drugi w tym czasie kierował ogniem. Rewelka...
  • avatar
    lokator_18
    w moim 386sx 20MHz miałem 256 MB RAM i wydałem chyba z 200zł żeby mieć 512 MB. a to głównie pod jedną grę - Syndicate. przyznam się że zdarza mi się ją i dziś uruchomić i pograć 1-2 h.
  • avatar
    Bartek Żak
    Quake 2 to jedna z pierwszych gier w jakie grałem na Celeronie 266MHz i Voodoo Banshee. Wtedy jeszcze liczyła się dla mnie nawalanka, więc grałem na kodach, tą zaległość postanowiłem zmienić i chyba w zeszłym roku przeszedłem grę od początku do końca :).
    Half Life 1 też przeszedłem po wielu latach (no wiecie, w wieku 10 lat bałem się zombie :P). Obie gry potrafiły wciągnąć, obie są bardzo dobre.

    PS. Na przejście czeka też Red Alert ;)
  • avatar
    Konto usunięte
    Popieram takie artykuły.
    Grałem w Quake2 na Pentium 200 MHz, akcelerator Diamond Monster (4 MB ) i 32 MB RAM w komputerze i to na pełnym ekranie! Tego Monstera przechowuję do dziś...to był power.
  • avatar
    Konto usunięte
    ogolnie fajnie

    w czasach gdy TPSA dojiŁa nas internautow ile wlezie
    (6zl za 1h polaczenia przez modem z netem w dzien, w nocy 3 ZŁote)Quake I/II oferowal cos czego jeszcze nie bylo czyli swietny tryb multiplayer ktory zmienil sposob myslenia o grach komuterowych miliony ludzi:D Oczywiscie mielismy wczesniej przyjemosc zagrania np w duke nuken po kabelu lub za posrednictwem karty siecowej (za swoja dalem tyle co teraz ludzie za komputery cale) ale Quake to jzu bylo cos kompletnie innego. Mimo olbrzymiej probocji w stanach seri Quake turniejow z setkami tys $ itd Id software nie znalazlo pomyslu na utrzymania swojej pozycji i wciska nam od dluzszego czasu juz tylko szajs ale kiedys mieli swoje 5 min.
    W recenzji przydalo by sie tez diablo/warcraft support Blizzarda do tych produktow byl pelen nawet po 10 latach od wydania tych tytulow ale blizzard powolo tez zaczyna patrzyc juz tylko cyferki na koncie.
    Jak sobie przypomniec mojego celeronka 366 na 550 zrobionego + jakis s3 vigre + 2x voodooII specjalnie do quake 2 ca ciezko uciulane zlotowki zlozonego to az mi sie lezka w oku potrafi zakrecic
  • avatar
    leon691
    skoro już tak wszyscy to ja tez musze cos wyznać - quake2 to była moja pierwsza gra na świezo kupionego PC (latem 98). Pierwszy połowę gry przeszedłem w trybie sofware (mając rive tnt 16mb (diamond viper 550 dokładnie), celerona333 i 64mb ramu, pamiętam jakiego szoku doznałem gdy niechcący udało mi sie właczyć open gl w ustawieniach. Pamietam że wystarczały mi 3godziny snu po dobie grania i znów mogłem. Dziś tę grę znam na pamieć, a sama gra odpala się bez problemu na c2d i radeonie 4850, tylko nie czuć już tego...tego czegoś co się czuje jak się ma naście lat i gra się w pierwsza grę na swoim pierwszym kompie.
    Ależ w tej grze jest świetna muza!Teraz juz tak nie robią gier, nawet briefing (readme)był bardzo solidnie dopracowany.
  • avatar
    derekpl
    Ech art. troche nie dopracowany ale co tam
    Wlaczyla mi sie retrospekcja rok bodaj 96
    Pentium MMX 166 32 MB Ram Grafika S3 2MB dysk 1,6 GB Monitor 14'
    Ech Quake I / II Duke Nuke :)
  • avatar
    Marucins
    Quake II lepiej wyglądał bez Direct3D czy Open GL - ale aby grac na sofcie był potrzebny mocny sprzęt
  • avatar
    pawluto
    Całkowita klapa bo era gier zaczyna się od komputera ZX Spectrum i gier typu Atic Atac czy Knigh Lore !
    To były gierki które zapoczątkowały bummm na granie !
  • avatar
    madman15
    Wprawne oko dostrzeże, że pierwszy screen King's Questa jest z wersji na Amigę - widać gadżety przesuwania okna na wierzch i pod spód.
  • avatar
    Konto usunięte
    Ja pamiętam jak w quake w sieci grałem z bratem przez kabelek szeregowy.
  • avatar
    Konto usunięte
    przypomnieliście mi Cat'a i teraz się zastanawiam po co było wydawać te kilka kawałków na 2 rdzeniowy proc i Radeona, jak teraz bardzo często powracam do klasyki ;)
  • avatar
    Konto usunięte
    w 1986 roku chodziło się na "kółko" komputerowe gdzie był ZX Spectrum i magnetofon Grundig :), a pierwszy hmm.. komp to Atari 130XE w 88` roku chociaż dalej tęsknię za Amigą 500 z 1MB ram :) to był szał.... :)
  • avatar
    rdaneel
    Znak czasu...
    A gdzie Civilization???
  • avatar
    soulburner
    Oj, podpadliście.

    Quake 1 nie ma nic wspólnego z kosmosem, tym bardziej z kosmicznymi najeźdźcami.

    Quake 2 nie jest kontynuacją Q1 (id nie udało się zarejestrować wymyślonej na potrzeby gry nazwy, a za kilka dni zbliżały się targi E3 i trzeba było grę pokazać... i nazwali ją Quake 2).

    Zanim zaczniecie o czymś pisać, przejrzyjcie chociaż wikipedię (anglojęzyczną).

    Jako fan całej serii spod znaku wielkiego Q, jestem oburzony i oczekuję sprostowania ;)
  • avatar
    leon691
    Dokładnie odwrotnie Marucins. W trybie software piksele mogły zabić i gra wyglądała strasznie ale q2 chodził bez akceleratora, open gl/d3d + bardzo przyzwoite rozdzielczości i można dziś bez oczopląsu pograć, trybu 3dfx(woodoo) nigdy nie miałem okazji zobaczyć
  • avatar
    Jakub Kralka
    Autor artykułu na linii :).

    Witam wszystkich, dzięki za ciepłe słowa i przy okazji przepraszam wytknięte błędy. Przede wszystkim z fabułą Quake'a 2 . Zagłębianie się w fabułę Wstrząsów to niebezpieczny teren, taka jest w końcu rozbudowana :). Oczywiście czym prędzej zostaną poprawione. Redaktor nie jest alfą i omegą (choć bardzo się staram).

    Co do bardzo licznych propozycji gier - jasne. Civilization, Pirates, Pac-Man, Sensible Soccer - to wszystko KAPITALNE gry. Ale ten tekst jest o swego rodzaju kamieniach milowych, które wcale nie są najlepszymi grami, ale za to odegrały GIGANTYCZNĄ rolę w kwestii obecności komputerów w Waszych domach. I takie jest założenie tego tekstu. Doom to mocno ulepszony Wolfenstein, ale to ten drugi był pierwszy. Koła do bolidu F1 wynaleźli kilkadziesiąt lat temu, ale kamieniem milowym było koło wynalezione 4000 lat p.n.e. w Mezopotamii, rozumiecie? :)

    Pozdrawiam,
    Kuba

  • avatar
    Blackout
    Jak inni wytkne brak dooma.
    Oprocz tej gry, w podobnym momencie wyszedl jeszcze jeden tytul ktory zachecal ludzi do zmiany kompow.
    Mowa o Comache od novalogic.

    Carmageddon rowniez byl bardzo ciekawa i ladna gra, a jej uruchomienie z dopiskiem -hires powodowalo, ze na pentiumie 133 nie dalo sie grac.

    Bardzo ladne efekty graficzne zapoczatkowal unreal.
    To jemu sie nalezy wypomnienie, a nie mizernemu quakowi 2( w ktorego notabene potrafie grac nawet dzisiaj)

    NFS 3 jedna z ladniej wygladajacych samochodowek, nawet w śp. Secret service napisali, że patrzac na jakosc grafiki w nfs juz calkiem blisko jest do foto realizmu :)


    Pewnie znajdzie sie jeszcze kilka tytulow pamiec bywa zawodna i zawsze cos mozna sobie przypomniec.
    Art ciekawy, jednak za slabo rozwiniety i za duzo ma przemilczen.
  • avatar
    Otheim
    Ja wychowywałem sie na C64 i Amisi 500, nie zapomnę wieczorów spędzonych przy takich grach jak Dune 1, Dune 2, Stunt Car Racer, Barbarian, Street Rod 1, Street Rod 2 i inne cudowne gry na których sie człowiek wychowywał. Aż łeska sie kręci na samą myśl o chwilach spędzonych na tych grach jak i nawalania sie w Q2 po sieci osiedlowej. :D
  • avatar
    Pixel
    Nie wiem kiedy to było, pewnie moja podstawówka z 5 klasa albo 8 jak się grało w Q1 lub BlooD, Carmagedon :P klawo bylo, KKND u kumpla mogłem do późna zasiedzieć.
  • avatar
    jeomax.co.uk
    Heh, a ja wlasnie dzis skonczylem mini-klipa do glosowania na mnie na czwarta edycje "ulepszaczy":

    http://www.youtube.com/watch?v=y6VZReA6Gpo

    i tam jest troche takich gierek ;-) Filmik chyba juz nieaktualny, bo na Amidze nie dam rady do jutra wykombinowac, jak odpalic trzy benchmarki, ale filmik mozna obejrzec :)
  • avatar
    sevae
    Krótka lista gier które MNIE zmusiły do wymiany części lub całego PC:
    1. Doom
    2. Quake
    3. QuakeII
    3. QuakeIII
    4. TES III: Morrowind
    5. TES IV: Oblivion
    6. GTA 4
    7. Teraz pewnie będzie Rage - ale chyba kupię Play Station :P
  • avatar
    Konto usunięte
    U mnie to głównie gta 2 zmusiło do wymiany komputera kiedyś z pentiuma 200mmx na athlona xp 2500+ . A obecną konfigurację wymusiła awaria kompa . Ale wg mnie gra która zawojowała świat to był heroes głównie 3 część .W ewolucję gier symulatorów duży wkład miały simsy. A z fps to powinien się znaleźć quake 3 w którego do tej pory jeszcze gram online :)
  • avatar
    Konto usunięte
    Jak czytam takie artykuły i wasze komentarze ze wspomnieniami to się rozczulam :')
    Pierwszy Pecet (nie komputer): 386 DX 40MHz 4MB RAM + później na gwiazdkę pierwszy CD-ROM MITSUMI 4x
    i w Dooma grałem u kolegi na 486, bo u mnie kiepsko chodził i miał SoundBlastera :D
    Dla DOOM'a była pierwsza wymiana kompa na 486 DX2 66MHz i 8MB RAM + Gravis Ultrasound :D
    Ulubionych gier nie będę wymieniał, bo tylko zaśmiece kilkadziesiąt linii komentarza ;), ale 2 tygodnie pracowałem u taty, żeby kupić C&C i później 2 tygodnie nie było mnie w szkole :)
    Ja czekam na wzmiankę o serii Dark Forces ;)
  • avatar
    Konto usunięte
    I jeszcze jedno, pamiętam swoją szczękę, która leżała na podłodze, jak zobaczyłem u kumpla Quake'a1 na woodoo. :D
  • avatar
    ElFi_
    Ja tam zaczynałem od ZX-81. Napisałem grę Golf (linia na dole ekranu w której była przerwa - podawało się parametr siły uderzenia, trochę siły dochodziło losowo, no i trzeba było jak najbliżej dziury trafić) w Basicu i zagrywaliśmy się tym z kumplem do rana. Był to gdzieś 1988 rok. Potem był ZX spectrum i pierwsze grzebanie w maszynówce. Potem Atari 65XE i programy z maszynowymi wstawkami w basicu. Potem Amiga 500 i tu stało się dla mnie to o czym jest artykuł. Gra, która wywarła ogromne wrażenie i zmusiła do wyjazdu na giełdę do oddalonego o 300km Wrocławia. Chodzi o The Settlers, które w podstawowej wersji Amigi (512k) miało (nie pomnę dokładnie) 9% efektów dźwiękowych, natomiast ja miałem to szczęście, że kupiłem Ami500+ czyli 1MB chip i miałem 17% efektów - sporo czasu wyszukiwaliśmy róźnic. Ale wspomniany wyjazd do Wrocka zaowocował przywiezieniem 2MB Fastu. 100% efektów dźwiękowych - szok! świnki zaczęły kwikać! I to była gra przełom dla mnie. Rok 1993.
    Ale było kilka gier na Spectrum i Atari które bardzo lubiłem, choć do rana nie siadywałem;)
  • avatar
    Aik82
    Ehh to były czasy jak kupiłem swojego pierwszego PC-ta to był wtedy Pentium II 266 Mhz, VooDoo 1 z 8 Mb na pokładzie i Virge DX2 z 8 Mb, dysk był 4 Gb i 128 Ram, Quake 2 to był full wypas. A za takiego PC-ta trzeba było wtedy dać niezłą kasę bo przeszło 4000 zł, dziś to był by dopiero za tą kasę sprzęt hehe no ale cóż takie były czasy.
  • avatar
    Konto usunięte
    no ja tez czekam :-D ql generalnie
  • avatar
    Konto usunięte
    Mała korekta techniczna - Voodoo Rush może i miał obniżoną w stosunku do standardowego 3dfx Voodoo wydajność ale w ówczesnych produkcjach nie miało to większego znaczenia gdyż karta ta była i tak jedną z najszybszych na rynku. Poza tym jej użytkownik miał na jednym kawałku PCB i grafę i akcelerator ( kawał miejsca w pudle to zajmowało ). Nie musiał się więc martwić o dodatkowe PCI, kabelek, który sterczał z tyłu obudowy itd. Poza tym należy zaznaczyć, że zwykłe Voodoo pozwalało jedynie na grę w 640x480 a Rush działał także w wyższych rozdzielczościach, w niektórych grach nawet 1024x768, co wtedy było szokiem wizualnym. Dzięki tej karcie do płynnej rozgrywki w QII starczył komp z P 200MMX i 32MB RAM. Pamiętam, że w 1997 r. zakupiłem Rusha za ponad 750zł, co było dla mnie straszną kasą ale ani przez chwilę nie żałowałem decyzji. Pozdrawiam
  • avatar
    Konto usunięte
    Do Aik82: V1 miało 4mega RAM, dopiero V2 było w wersjach 8 i 12 MB :)
  • avatar
    Konto usunięte
    Ugh, Ugh, więcej Ugh :) Jakby zrobili teraz jakąś konwersję, to by człowiek znowu woził pasażerów po jaskiniach.

    A także Lemmingi... gdzie są Lemmingi :) ta gra rządziła, ostatnio kupiłem sobie wersje na PSP, i nawet Riddick poszedł w odstawkę :)
  • avatar
    Konto usunięte
    Temat ciekawy, lecz z pewnością skromnie potraktowany. Wiem, ze za oknem ładna pogoda i nie chce się pisać, lecz liczą na rozwinięcie w drugiej części. :P
  • avatar
    amidar
    Zestawienie mocno subiektywne. I od Wolfa zaczyna przypominac zestawienia jak to z FPS-ami bylo i nieco historie rozwoju kart graficznych i akceleratorow.
    Osobiscie szukal bym gier ktore wprowadzily cos nowego do swiata roztywki, a nie tych ktore podniosly wyganania sprzetowe.
    Brakuje w zestawieniu conajmniej kilkudziesieciu pozycji.
    Ponizej kilka moich propozycji (kolejnosc nikoniecznie chronologiczna):
    Tetris (i polska odmiana BlockOut)
    Prince of Percia
    Defender of the crown
    SimCity
    Lotus I,II,III
    Test Drive I
    Another World
    Mario (i rewelacyjny klon tej gry Giana Sisters)
    Arkanoid
    Pinball Dreams
    Lemmings
    Worms
    Cannon Fodder
    Alien Breed
    Need for Speed
    The Sims
    Silent Hill
    Ace Combat III
    Silent Hunter
    F14 TomCat
    Civilization
    The last ninja
    Doom
    Gran Turismo
    Medal of Honour
    i pewnie wiele innych ktorych w tej chwili nie pamietam.
  • avatar
    Aik82
    Do cybervampir: Hmm faktycznie dzięki za sprostowanie, czasem pamięć płata już figle :D
  • avatar
    Konto usunięte
    Stoję po stronie autora artykułu. Wielu nie zrozumiało jego zamysłu. Ale liczba komentarzy świadczy o emocjach jakie budzi taki temat - i to jest sukces autora!
  • avatar
    Konto usunięte
    świetny pomysł na artykuł eh to były czasy, ATARI, AMIGA...:)
    z gier które pamiętam a które zmieniły moje dzieciństwo raczej niż mój komputer to:

    Tetris:) River Ride:)
    Prince of Percia - niesamowita na tamte czasy,
    Doom, Quake oczywiście!
    Streetfighter - fenomenalna gra na Amigę, wtedy to był kosmos, graliśmy pamiętam z kolegami dniami, godzinami:)

    i wiele innych, fajnie powspominać, dzięki za arta;)

  • avatar
    Konto usunięte
    Lezka mi się w oku kręci jak czytam takie wspomnienia, bo sam mam identyczne. Kampa w domu mialem w sumie od 92 roku (386 DX 40, 4 MB RAM, HDD 100 MB), ale długo nie bardzo mnie to interesowało, a rodzice wykorzystywali kompa głownie do celów biurowych, więc komputer w nie zmienionej postaci przetrwał do 98 roku, gdzie został zmieniony na Pentium II 233 MHz, a 386 trafił do mojego pokoju na którym mogłem się bawić.

    I się zaczęło. W kompie czybko pojawił się używany Conner 850 MB, przybyło RAM-u do 8 MB, wkrótce został zmieniony na odkupioną płytę z 486 DX 40 MHz Cyrix. Radochą dla mnie bylo że dało się na tym odtworzyć jakieś filmy (mpg skakały). Za kolejne uciułane grosze komp zmienił się w 486 DX 4 100 MHz AMD, nadal 8 MB Ram ale już SIMM PS/2... no i mogłem już odtwarzać płynnie MPEG:). MP3 płynnie działały w ograniczonej jakości.

    Kolejne uciulane grosze i komp zmienił się w Cyrix PR 150+ którego odrazu podkręcilem do PR 166+, z tego co pamiętam miałem 16 MB RAM, ale już EDO a nie FPP.

    Zmiana plyty i obudowy, pojawiło się 32 MB RAM w szybkim module DIM SDR (PC100) i pierwsza zmiana mojej leciwej VGA 0,5 MB. Riva 128 ZX nie dawała się zainstalować na płycie SuperStar z VIA MVP3. Kupiony S3 Savage 3D nie dawal rady odpalić 3D (czarny ekran). Po kilku miesiącach grania w trybie soft odkryłem że (nie wiem dlaczego) problem występował w przypadku zainstalowane procesora bez MMX. Tego samego dnia zagościł u mnie K6-2 450....
  • avatar
    Konto usunięte
    Niech więc i ja też coś napiszę :)

    Otóż u mnie było tak że duże wrażenie zrobiły gry:
    Another world, FlashBack (obie z wektorową grafiką)
    Pierwszy Tomb Raider (reszta znacznie ponizej oczekiwań)
    Half Life
    Unreal
    Jedi Knight II

    A ostatnio Racedriver GRID :) - pierwsza legalnie przeze mnie kupiona gra :). O ile kiedyś, w szkole średniej grałem dużo, potem na studiach już mniej, o tyle teraz bardzo żadko. I dlatego jak już grać to w coś rewelacyjnego.

    Ubolewam nad tym że większość (99%) obecnie powstających gier to eksploatowanie wciąż tego samego pomysłu - gdzie superbohater ma arsenał broni (w plecaku ?) i walczy z nieporadnymi, ale utuczonymi osiłkami, często wyglądającymi jak roboty, żeby nie powiedzieć transformersy. Przecież to jest auto-pariodia ! Większość gier jest kompletnie zrobiona bez pomysłu. Zwykle chodzi o to żeby nakierować mysz na przeciwnika i nacisnąć guzik.

    Gry nie mają już takiej hipnotyzującej "magii" jak kiedyś. Nie wyobrażam sobie żebym przesiedział pół nocy np nad takim Crysisem. No ładne to, ale co z tego?. Taka gra może zadowolić jedynie tych co zaczynają dopiero przygodę z komputerami (a często jest i nieodpowiednia ze względu na język czy fotorealistyczną brutalność). Liczę na to że pojawi się jeszcze jakaś super gra, gdzie trzeba będzie pomyśleć, trochę poobserwowac, pogadać,.. Ale na miły Bóg! - drodzy producenci, nie każcie nam strzelać bo mamy już odciski na rękach od tych coraz wymyślniejszych karabinów i jest to nużące
  • avatar
    Konto usunięte
    w 1996 P133, 16MB RAM, 2GB HDD i grafa 2MB + kolorowy monitor 15', Windows 95 i drukarka (kolorowa) kosztowały dokładnie tyle co nowy maluch ~12k - w przeliczeniu 'wartościowym' i 'inflacyjnym' na dzisiejsze to by wyszło pewnie z kilkadiesiąt k.
    Datami chyba losowo autor sypał ;]
    Później może nastąpił boom i szybki rozwój, ale no nie wiem.
    Ojciec szczęśliwie kupił do firmy wtedy kompa, jakieś spore ulgi były, a poza tym interes ładnie się kręcił. Dodatkowo mam jeszcze stary tablet (gigant) i starusieńkiego AutoCad'a z tamtych czasów (to kosztowało tyle co kolejny maluch ;-)).
    Powiem tyle - na moim osiedlu dopiero pod koniec 97 pojawił się drugi komp i było to 486. Naprawdę być może moje miasto było zacofane (Lublin), ale z tego co pamiętam to było troszkę inaczej. P2 i odpowiadające im wydajnościowo Celerony przeciętni ludzie (z dzieciakami) nabywali ~98/99 rok. Pamiętam, w szkole, w mojej klasie na początku 2 osoby miały kompy - znajomy, którego ojciec był programistą (on miał nawet 2 kompy - P166, 32RAM i 4GB (to był taki hi-end, że ja pierdziele) + 386, które kumple miał na wyłączność w pokoju) no i ja. Co więcej - kiedyś przyniosłem wydrukowane obrazki z Painta drukarką i było takie poruszenie, że lepiej nie mówić. Większość osób nawet nie słyszała wtedy o komputerach.
    Nieco chaotycznie, zresztą szczyl byłem, co tu ukrywać.
    Pozdrowienia:)
  • avatar
    Matwar
    Świetny artykuł, aż łezka się w oku kręci... To były czasy :)
    Szkoda, że został pominięty Unreal - w swoich czasach był absolutnym killerem sprzętu! :D
  • avatar
    grande
    To były stare dobre czasy... aż się łezka w oku zakręciła, bo wróciły wspomnienia. :D
  • avatar
    Konto usunięte
    Ciekawy artykół i temat, choć troche ubogi, ale i ciekawe uzupełnienie w postaci komentujących.

    W sumie w gry prawie nie gram, nawet w Quake nie grałem. ;)
    Ale chetnie bym sobie pograł kiedyś w różnorakie tytuły.
  • avatar
    Konto usunięte
    Ja tam pamiętam, jak z zapałem zbierałem na moje Playstation, do którego dołączony był Quake 2. Ile godzin razem z bratem spędziliśmy nad tym tytułem, to już przesada ^^

    A artykuł świetny. Mimo, iż nie jestem na tyle stary - bez obrazy :D -,żeby znać te tytuły, to Wolfensteina 3D pamiętam doskonale :] Szkoda, że Mario się tu nie znalazło, bo kiedyś był to wg. mnie jeden z najlepszych tytułów.

    Mam nadzieję, że w cz.2 znajdzie się Return to Castle : Wolfenstein, bo to też była kosa jak na tamte czasy ;)
  • avatar
    Konto usunięte
    To fakt, to były czasy. Co ciekwae każdy z nas ma inne gry, w które zagrywał się głównie nie z powodu tego, że była fantastyczna, ale dlatego, że pozwalał na to sprzęt. Zwróćcie uwagę, że praktycznie każdego z nas "ominęły" pewne bardzo ważne gry (Unreal, Q2, Q3 itp) ze względu na ograniczony budżet. Kiedy wchodziłą gra i okazywało się, że nasz sprzęt jest za słaby, to zaczynało się zbieranie kasy na nowy procek, RAM, kartę. Jak już się kasę zebrało i poleciało na giełdę to już wchodziła nowa gra. która była piękniejsza, lepsza (czasy 98-2002). Mnie ominęły:

    Unreal
    Q3
    Oblivion

    Z ciekawości: zaczynałem na wielkim pudle ojca kupionym do firmy- 286 AT 16 hz. Teraz śmigam na laptopie Core2Duo 2,4MHZ i GF8600GT. Wracam często do starych gierek ale niestety już nie wzbudzają tego efektu co kiedyś.
    Odpowiedź jest prosta:
    Gry już nie pobudzają wyobraźni (Street Rod-odpalcie sobie teraz tą grę) ale starają się jak najbardziej odzwierciedlić rzeczywistość. Nie myślimy po nocach jak rozwikłać zagadkę w Ishtar, ale widzimy oczami wyobraźni te piękne obrazy z Farcry2.
    Teraz wyobraźnia to reprodukcja fotorealistycznego obrazu ze Stalker, kiedyś to było kreowanie idealnego świata na podstawie kilku pikseli w Blood.
    Wracając do rzeczywistości proponuję odwrócić sens artykułu i rzucić na tapetę gry w które nie udało nam się ugrać na śmierć ze względu na potrzebę upgrade.

    P.S. żaden artykuł jeszcze nie spowodował, że dopisałem posta. Dzięki za przypomnienie lat młodzieńczych
  • avatar
    Konto usunięte
    Ja rozumiem artykuł jest ograniczony długością ale gdzie gry pokroju Prince of Persia, Test Drive, Lotus, Duke Nukem 3D, Blood, Shadow Warrior, Redneck Rampage, Tomb Raider, MDK, w przyszłej części chciałbym aby znalazł się Half-Life, Unreal, Red Faction choć wzmianka, Hitman, Silent Hill, Resident Evil, zresztą klasyków można wymieniać Alone In The Dark, Command & Conquer, Dune, Warcraft, Diablo, Heroes of Might & Magic, Descent, Thief, później to Far Cry, Half-Life 2, spędził człowiek przy tym tym trochę czasu mimo że mam 19 latek to się grało w to wszystko :D
  • avatar
    Konto usunięte
    E tam, ludzie tu wrzucają listy na 100 pozycji, a ja uważam, że autor się rozdrabnia: wolf, może unreal i następny skok, który cokolwiek zmienił to Far Cry, a może nawet kiepski graficznie Flashpoint. Reszta to małe kroczki. A więc raczej bez lania wody - 3, 4 tytuły i przepis na potrawkę z nigeryjskiej kobiety ewentualnie.
  • avatar
    Jakub Kralka
    Jest już druga część :)
    http://www.benchmark.pl/testy_i_recenzje/Gry_ktore_zmienily_nasze_komputery._Cz.2-1973.html

    żeby nikt nie przegapił! :)