Gry

Paradoksalny marsz po zwycięstwo

przeczytasz w 3 min.

Jak kupisz mi czołg, to zrobię ci blitzkrieg

Na tym etapie tekstu jest już pewnie jasne, że przychylnym okiem spoglądam na Hearts of Iron IV. A może nawet więcej! Tak rzeczywiście jest, ale tylko, jeśli mówimy o samym produkcie. Co innego polityka sprzedażowa.

Hearts of Iron IV - nowy porządek świata

Wcześniej Europa Universalis IV zwiastowała nowy marketingowy kierunek szwedzkich sztukmistrzów strategii. Zaroiło się od dodatków, oj, zaroiło! A teraz Hearts of Iron IV już w dniu premiery oferuje edycje specjalne z paroma drobnymi rozszerzeniami. 

Hearts of Iron IV - linia frontu

Innymi słowy – mamy wersję Biedaków, Średnio Zamożnych, Dzianych... Hm... Chyba one nazywają się jakoś inaczej, ale ogólna logika jest ta sama. Szkoda, że w ten sposób potraktowano klientów. Ale jak można było się nie skusić na takie rozwiązanie, kiedy sama struktura gry podrzuca pomysły, żeby tutaj sprzedać osobno parę czołgów, a tutaj wydusić parę groszy za garść celów narodowych?

Hearts of Iron IV - dalsze cele operacyjne

Oczywiście, wydawanie edycji kolekcjonerskich czy specjalnych to powszechna praktyka i nie mam nic przeciwko temu. Jednak czymś innym jest dorzucenie gadżetu, a czym innym wycięcie z gry paru fragmentów i policzenie za nich dodatkowo.

Tyle w dniu premiery, a co będzie dalej? Zobaczymy, ale prognozuję prawdziwą nawałnicę. Taką, która zawieje do sklepów setki produktów oznaczonych trzema literkami „DLC”. 

Hearts of Iron IV - rozmieszczanie dywizji

Ani kroku w tył

Każdy ma takie Hearts of Iron, jakie mu odpowiada. Jedni powiedzą, że ich ulubiona część to Hearts of Iron II, inni wskażą „trójkę”, a jeszcze innym do gustu najbardziej przypadnie cieplutkie Hearts of Iron IV. 

Wynika to z faktu, że ta seria nieprzerwanie posiada status poligonu. Każda część wnosi od siebie coś nowego. Ale jednocześnie, kiedy już uda się idealnie spleść rozgrywkę w jednym miejscu, powolutku rozplata się ona w innym. 

Hearts of Iron IV - atak na ZSRR

Hearts of Iron III przypominało wygrzebany ze strychu aparat, który wymaga nie lada umiejętności i czasu, ale zdjęcia wychodzą nim doskonałe. Jej następczyni to raczej nowoczesna lustrzanka. 

Wszystko jest prostsze, szybsze, ale talent też nie pozostaje bez znaczenia. No, i fotki są pierwsza klasa!

Hearts of Iron IV - Japonia wypowiada wojnę USA

W mojej opinii Hearts of Iron to seria zupełnie unikatowa, a „czwórka” stanowi na tę chwilę jej szczytowe osiągnięcie. Twórcy znacząco przesunęli granice rozgrywki i zapewnili nam doświadczenia, jakich jeszcze nie mieliśmy. 

Tyle ode mnie. Ostatnie zdanie należeć będzie, rzecz jasna, do całej rzeszy fanów. To oni krzykną do Paradox Interactive: „Nie tą drogą! Takiego Hearts of Iron nie chcemy!” albo też „Kierunek słuszny! Ani kroku w tył!”. Czas pokaże, jak potoczy się ta historia.

Hearts of Iron IV - Związek Radziecki podpisuje pakt

Ocena końcowa:

  • znacznie ulepszona grafika
  • drzewka decyzji narodowych
  • nowe jednostki i technologie
  • opcje planów operacyjnych
  • przyjaźniejszy użytkownikowi interfejs
     
  • drobne niedopatrzenia utrudniające sterowanie
  • dość irytująca polityka sprzedażowa
     
  • Grafika:
    dobry plus
  • Dźwięk:
     DOBRY PLUS
  • Grywalność:
     super

96%

Dobry Produkt

Komentarze

3
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    nicor999
    0
    Szkoda, że przy innych wydawcach nie dopisujecie w minusach "Dość irytująca polityka sprzedażowa". Są również inni wydawcy, którzy w podobny sposób sprzedają swoje produkty.