• benchmark.pl
  • wideo
  • Imou Cell Pro – test bezprzewodowego monitoringu na każdą okazję
Imou Cell Pro – test bezprzewodowego monitoringu na każdą okazję
Bezpieczeństwo

Imou Cell Pro – test bezprzewodowego monitoringu na każdą okazję

z dnia
Maciej Piotrowski | Redaktor serwisu benchmark.pl
2 komentarze Dyskutuj z nami

Czy kiedykolwiek mieliście takie uczucie, że coś co do tej pory wydawało Wam się zupełnie niepotrzebne, nagle, po wypróbowaniu, awansowało do kategorii niezbędnych? Mnie przydarzyło się to właśnie z bezprzewodowym systemem monitoringu - Imou Cell Pro.

marketplace
Ocena benchmark.pl
  • 4,5/5
Plusy

- monitoring bez kabli, - w pełni bezprzewodowy, prosty montaż i instalacja,; - możliwość podłączenia do 6 kamer do stacji bazowej,; - kamery z klasą szczelności IP65, detekcja PIR, dwukierunkowym audio i niezłym podświetleniem nocnym,; - długi czas pracy na jednym ładowaniu,; - intuicyjna aplikacja mobilnaImou Life ułatwiająca zarządzanie system,; - automatyczne powiadomienia o alarmach,; - możliwość tworzenia ręcznych nagrań i zdjęć w rozdzielczości 1920x1080,; - automatyczny zapis zdarzeń lokalnie (poprzez USB) i w chmurze Imou,; - kompresja H.265 pozwalająca oszczędzić przepustowość sieci,; - współpraca z dedykowanymi panelami solarnymi.

Minusy

- automatycznie aktywowane nagrania tylko w rozdzielczości SD,; - korzystanie z zapisu nagrań w chmurze Imou jest dodatkowo płatne.

Nigdy nie sądziłem, że przyda mi monitoring domu. I nie chodzi mi tutaj o dyskretny nadzór pokoju komputerowego, do którego idealnie nadałaby się testowana przez nas niedawno kamerka Imou Ranger 2. Myślę nieco bardziej globalnie – o ochronie całej posesji. Po kilkunastu dniach korzystania z zestawu Imou Cell Pro i posiadania podglądu tego co dzieje się czy to wokół mojego domu czy w poszczególnych, newralgicznych pokojach nie wyobrażam już sobie życia bez takiej możliwości. 

Spytacie pewnie „cóż takiego nadzwyczajnego jest w tym systemie monitoringu?". Ano całkiem sporo. Zacznijmy może od tego, że nie ma tu żadnych kabli. Wszystko działa bezprzewodowo. A to dopiero początek zalet tego rozwiązania. Zapraszam do wideorecenzji.

Imou Cell Pro – bat na podglądaczy, złodziei i krnąbrne zwierzaki

W skład zestawu Imou Cell Pro wchodzi stacja bazowa oraz 1 bądź 2 kamerki, w zależności od tego na jaką opcję się zdecydujemy. W naszym przypadku były to dwie kamerki, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by dokupić ich jeszcze kilka, bo stacja bazowa potrafi obsłużyć ich aż sześć.  

Co istotne, stacja bazowa wyposażona została w port Ethernet. Dzięki podłączeniu jej do routera zyskujemy możliwość podglądu z kamer zawsze i wszędzie. Wystarczy dostęp do Internetu, smartfon i zainstalowana na nim aplikacja Imou Life.

By jednak w pełni z niej skorzystać potrzebujemy jeszcze systemu monitorującego, a więc kamer sparowanych ze stacją bazową. Robi się to dosłownie 2 przyciskami. A skoro już jesteśmy przy kamerkach warto wspomnieć o ich dodatkowym wyposażeniu. Znajdziemy tu więc i wbudowany czujnik podczerwieni PIR, do wykrywania ruchu, i czujnik zmierzchowy przełączający kamerkę w tryb nocny. 

Mamy też złącze microUSB ukryte pod wyjątkowo dobrze spasowaną klapką. Podobnie zresztą jak wyciągany akumulator, którego przed ewentualną wilgocią i pyłem chronią aż dwa zabezpieczenia. No ale skoro kamerki te mogą pracować na zewnętrz to i ochrona klasy IP65 nie powinna nikogo dziwić.

Imou Cell Pro - kamera z zestawu

Przyznam szczerze, że montaż monitoringu zawsze wydawał mi się wyjątkowo wymagającym przedsięwzięciem – wiercenie w ścianach, przekładanie i prowadzenie kabli, a potem jeszcze skomplikowana konfiguracja. Z Imou Cell Pro załatwiłem wszystko dosłownie w półgodziny.  

Raz, że producent zadbał o komplety wkrętów i kołków rozporowych do każdego urządzenia, dwa – że w zestawie znalazł się nawet mocno ułatwiający wiercenie schemat instalacyjny. I wreszcie trzy – że sama konfiguracja to kwestia założenia konta w usłudze Imou Life i kilku kliknięć na telefonie. 

Efekt końcowy możecie zobaczyć i na naszym filmie, i na zdjęciach. Trochę namęczyłem się wiercąc otwory w ścianie domu, ale koniec końców kamera wisi nad moim garażem już od dobrych kilkunastu dni nie zważając na skwar lejący się z nieba, burze czy rzęsisty deszcz… I nic jej do tej pory nie zaszkodziło – wciąż śmiga i nagrywa.

Nie je, nie pije, a jest czujny, pilnuje i nagrywa 

Pewne pamiętacie, jak mówiłem, że wszystko działa tu bez kabli, prawda? Troszkę to uogólniłem, bo w naszym przypadku wraz z zestawem bazowym Cell Pro otrzymaliśmy panele solarne, które można dokupić osobno, a które, po połączeniu kablem z kamerami, tworzą coś na kształt perpetuum mobile. A przynajmniej w czasie lata, gdy mamy dużą ilość słońca.

Imou Cell Pro - kamera na ścianie budynku

Ale kamerki, kamerkami – bez dobrego, przejrzystego oprogramowania zarządzanie monitoringiem byłoby mocno uciążliwe. Na szczęście producent zadbał o to by obsługa aplikacji nie nastręczała żadnych trudności ani podczas instalacji, ani tym bardziej późniejszego użytkowania. Jest czytelna, stabilna i, co najważniejsze, w całości po polsku.

Mamy tu więc okienka podglądu z kamer podpiętych pod stację bazową (pokazujące bieżący obraz po ich aktywacji). Każde z nich możemy odpowiednio nazwać. Każde posiada też swoje własne kontrolki siły sygnału sieci WiFi i aktualnego poziomu akumulatora. Co istotne, w razie potrzeby kamerki można bez problemu naładować z powerbanka albo dokupić nowy akumulator bądź zasilacz.

Co ciekawe, producent podaje, że kamera zestawu Imou Cell Pro jest w stanie pracować nawet 3 miesiące na jednym ładowaniu. Zależy to jednak od ilości aktywacji systemu, czy to ręcznego, gdy chcemy na bieżąco podejrzeć co dzieje się w monitorowanym obszarze, czy też automatycznego, gdy kamera wykryje ruch bądź wyłapie dźwięk, po którym następuje 10 sekundowe nagrywanie.  

Imou Cell Pro - główne okno aplikacjiImou Cell Pro - podgląd nagrań z historii czasuImou Cell Pro - podgląd z zaintalowanych kamerImou Cell Pro - lista zarejestrowanych zdarzeń

I tak oto doszliśmy do sedna, czyli alarmów w czasie rzeczywistym i wynikającej z nich rejestracji obrazu. Z poziomu aplikacji Imou Life mamy więc szybki dostęp do ostatnio utworzonych nagrań. Mamy też podgląd ich historii na czymś w rodzaju linii czasu dzięki czemu od razu wiemy, kiedy dane zdarzenie nastąpiło.

Co istotne, system Cell Pro pozwala na zapis nagrań zarówno na zewnętrznym dysku, jak i w chmurze Imou. Ja postawiłem na 64GB pendrive, który o dziwo przez ponad 10 dni działania nie zapełnił się nawet w 1/20 części. To niewątpliwa zasługa użytego tu kodeka H.265.

W przypadku chmury zaś problem zajętej przestrzeni dyskowej zupełnie odpada, bo producent nie nakłada takiego limitu. Zamiast tego mamy możliwość określenia czasu, przez który zarejestrowane zdarzenia będą przechowywane na serwerach producenta – 3, 7 i 30 dni. Co prawda, ta opcja jest dodatkowo płatna, ale stanowi bezpieczniejsze rozwiązanie w przypadku, gdyby pod naszą nieobecność trafił nam się nieco bardziej rozgarnięty złodziej.

Imou Cell Pro - wjazd samochodu na podjazd
Imou Cell Pro - podjazd nocą

To oczywiście jeszcze nie koniec zalet systemu Cell Pro. Dzięki wyposażeniu kamer w pasywny detektor podczerwieni świetnie sprawdzają się one w nocy wyłapując nawet przechodzące w ich zasięgu koty. Bardzo dobrze działa też podświetlenie nocne gwarantując czytelny obraz do 10 metrów.

I tu ciekawostka, w czasie testów w moim sąsiedztwie zdarzyła się dość nieprzyjemna sytuacja – ktoś włamał się do jednego z domów znajdujących się na mojej ulicy. Nie wiedziałbym o tym, gdyby nie odwiedziny policji kryminalnej, która zauważywszy zainstalowaną na podjeździe kamerę poprosiła o udostępnienie nagrań. W tym też momencie jeszcze bardziej doceniłem to rozwiązanie. Ba, nawet przestawiłem kamerkę tak by obejmowała swoim zasięgiem większą część ulicy.

Przy okazji warto wspomnieć, że kamerki systemu Cell Pro posiadają własny głośnik. Po uruchomieniu stosownej opcji w aplikacji nie trzeba już wychodzić przed dom by przepędzić natarczywego podglądacza, uciszyć szczekającego psa albo dać do zrozumienia nieproszonym, nocnym gościom, że mają 3 sekundy na opuszczenie posesji. 

Ba, można nawet porozmawiać wsiadającymi do auta domownikami, bo wyposażone w mikrofony kamerki pozwalają na dwukierunkową komunikację. Oczywiście, przydaje się to też by po prostu posłuchać co akurat dzieje się na naszym podjeździe bądź w którymś z pomieszczeń.

Ja akurat drugą kamerkę ukryłem w pokoju, pośród figurek z gier. Chciałem mieć podgląd tego co się w nim dzieje, gdy nie ma mnie w domu - wiecie, nieposłuszne dzieci, krnąbrne zwierzaki i takie tam. I tu objawia się kolejna zaleta aplikacji Imou Life.

Imou Cell Pro - kamera pośród figurek

Choć kamerki oferują jakość FullHD i w trybie ręcznym nagrywają obraz w rozdzielczości 1920x1080 to dla zaoszczędzenia danych komórkowych, jeśli jesteśmy poza domem, a akurat otrzymaliśmy powiadomienie o alarmie, podgląd możemy jednym ruchem przełączyć na widok SD. To w zupełności wystarczy do identyfikacji zagrożenia. Podobnie zresztą, w niższej rozdzielczości, realizowane są wzbudzone alarmem nagrania automatyczne.

Co ciekawe, producent pomyślał tu nawet o możliwości udostępnienia poszczególnych kamer aż 5 osobom. I każda z nich, o ile tylko włączy stosowną opcję w swojej aplikacji, otrzyma na telefon powiadomienie o alarmie. Na dodatek całym systemem Cell Pro można też zarządzać w ramach usług Google Home bądź Alexa.

Imou Cell Pro - kamerka z boku

Imou Cell Pro – czy warto kupić?

Co tu dużo mówić – Imou Cell Pro to naprawdę świetne i wyjątkowo przydatne narzędzie. Szczególnie dla tych, którzy poszukują w miarę dyskretnego systemu monitoringu do doglądania firmy, domu weekendowego czy gospodarstwa. 

Co prawda, zarówno podgląd na żywo, jak i dwukierunkowa komunikacja jest tu leciutko opóźniona, ale pozostałe atuty takie jak choćby w pełni bezprzewodowe działanie, prosta instalacja, długi czas pracy bez potrzeby ładowania czy przejrzyste i czytelne oprogramowanie z całym mrowiem opcji, w pełni rekompensują tę drobną niedogodność. U mnie w domu system Cell Pro zdał egzamin, przy okazji podnosząc świadomość tego jak wiele dzieje się w jego otoczeniu. Dlatego też z czystym sumieniem mogę ten produkt polecić.

Imou Cell Pro -  kamera z panelem solarnym

Ocena końcowa Imou Cell Pro:

  • monitoring bez kabli, w pełni bezprzewodowy
  • prosty montaż i instalacja
  • możliwość podłączenia do 6 kamer do stacji bazowej
  • kamery z klasą szczelności IP65, detekcją PIR, dwukierunkowym audio i niezłym podświetleniem nocnym
  • długi czas na jednym ładowaniu
  • instucyjna aplikacja mobilna Imou Life ułatwiająca zarządzanie systemem
  • automatyczne powiadomienia o alarmach
  • możliwosć tworzenia ręcznych nagrań i zdjęć w rozdzielczości 1920x1080
  • automatyczny zapis zdarzeń na dysku lokalnym (przez USB) i w chmurze Imou
  • kompresja H.265 pozwalająca oszczędzić przepustowość sieci
  • współpraca z dedukowanymi panelami solarnymi
     
  • automatycznie aktywowane nagrania tylko w rozdzielczości SD
  • korzystanie z zapisu nagrań w chmurze Imou jest dodatkowo płatne

Ocena ogólna:

90% 4,5/5

Dobry Produkt

Oto co jeszcze może Cię zainteresować:

Komentarze

2
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    digitmaster
    przecież to jest dahua tylko z innym logo. Od lat wypuszczają pod ta marką wszystkie produkty w fazie "jeszcze nie przetestowaliśmy". Nie wiem czy za prawie 500 zł chciałbym uczestniczyć w publicznym beta teście produktu.
  • avatar
    flash44
    Więc stacja robi za ruter dla kamer? I sieje swoim WiFi obok mojego mesza WiFi?

    Nagrywanie do chmury płatne, sure. Ale powiadomienia działają niezależnie od opłaty za przechowywanie danych? Stacja informuje aplikację chmurową, ta wysyła ci push na komórkę?