Klawiatury

Klawiatury dla graczy: ZBOARD MERC

  | Redaktor serwisu benchmark.pl
Autor:
Dyskutuj z nami

Do wymyślnych zjawisk klawiaturowych jestem nastawiona dosyć sceptycznie. Trudno mi zrozumieć, dlaczego tak wielu producentów rezygnuje z tradycyjnego, wygodnego układu klawiatury na rzecz powykrzywia

Do wymyślnych zjawisk klawiaturowych jestem nastawiona dosyć sceptycznie. Trudno mi zrozumieć, dlaczego tak wielu producentów rezygnuje z tradycyjnego, wygodnego układu klawiatury na rzecz powykrzywianych przycisków, merdających ogonkiem spacji i wszechkosmicznych diod, symulujących bliskie spotkanie trzeciego stopnia. Przecież w Korei Południowej, która swoją drogą jest mekką progamingu, czyli profesjonalnego grania na komputerze za godziwe pieniądze, cybersportowcy nie pałają miłością do urządzeń rażących swego właściciela wachlarzem radosnych reflektorów. Być może sytuacja ta ma racje bytu tylko i wyłącznie dlatego, że prawdziwy mistrz gier komputerowych nie da sobie wcisnąć marketingowej kupki opakowanej w sreberko. Powtórzę raz jeszcze: być może - w tej kwestii nie mam zamiaru bawić się w wyrocznię. Wystarczy że nadmienię, iż  koreańscy progamerzy w oldschoolową strategię czasu rzeczywistego StarCraft: BroodWar grają na podstarzałych, prostych klawiaturach Samsung SEM DT-35. Pozwolę sobie postawić odwieczne pytanie: dlaczego? Otóż, Panowie i Panie, są one wygodne, szybkie i intuicyjne. Co ciekawe, zdają się być przede wszystkim klawiaturami, a nie nadlatującym niszczycielem Klingonów.

Dane techniczne:

  • zastosowanie: klawiatura dla graczy
  • nakładki: standardowa Qwerty i pad do grania w jednym
  • klawisze multimedialne: 7 przycisków: głośność (+, -, mute), play, stop, przewijanie (przód, tył)
  • klawisze funkcyjne: 11 klawiszy typu "wytnij", "wklej" itp.
  • komunikacja: USB
  • hub USB: brak
  • wyposażenie dodatkowe: brak
  • system: Windows 2000/XP

Gabaryty klawiatury są dosyć pokaźne, a to ze względu na dodatkowe klawisze umieszczone po jej lewej stronie.

Zazwyczaj nie chwalę tego, co zmienia wygląd klawiatury - ot, taka konserwatystka ze mnie - lecz tym razem muszę szczerze przyznać, że wybierając takie rozwiązanie, projektant urządzenia spisał się na medal, bowiem nabywca Zboard Merc otrzymuje "gratis" w formie przycisków dodatkowych (gamepadu) wygodne narzędzie do sterowania postacią w grach FPP i TPP.

Do dyspozycji mamy kopię przycisków tradycyjnych, tj. Q, w, e, a, s, d, które zazwyczaj odpowiadają za poruszanie naszym bohaterem do przodu i tyłu oraz "strafe" i wychylanie się na boki. Powyżej tych cudeniek znajdują się klawisze dodatkowe oznaczone cyframi od 1 do 11. Można przypisać im praktycznie dowolne funkcje. Natomiast na lewo i prawo od ww. czerwonych buttonów umieszczono kolejną porcję przycisków do wygodnego zarządzania naszą postacią - "Run/Walk" (bieganie/chodzenie), "Crouch" (kucanie), "Jump" (skakanie), "Reload" (przeładowanie magazynku), "Use" (użycie itemu), "Score" (wynik), "Voice" (komunikat głosowy), "Q. Load" (szybkie wczytanie gry), "Q. Save" (szybkie zapisanie stanu gry), "Prt Scr" (screen), "Panic" (panika) oraz "Caps" (Caps Lock), "T", "G", "B", "C", "V". Nie zapomniano również o pracy w Windowsie. W lewym górnym rogu klawiatury znajdują się przyciski do obsługi, np. Winampa.

Jeśli chodzi o pracę klawiszy czy pracę na klawiaturze, w obu tych przypadkach nie mam zastrzeżeń. Przyciski wciskają się miękko, łatwo i przyjemnie. Co ważniejsze dla prawdziwych progamerów, nie są one za małe, ani za duże. Na płaskich klawiaturach, przyznam szczerze, pogrywa mi się niezbyt komfortowo. To samo ma miejsce w przypadku dziwadeł z wieżowatymi klawiszami. Jednak tutaj są one po prostu dopasowane. Nie zacinają się, no i klawisze przydatne podczas gry - shift, alt, spacja są pełnowymiarowe lub powiększone.

Enter jest fikuśnie mniejszy niż to bywa zazwyczaj, aczkolwiek to żaden problem, gdyż podczas gier jest on eksploatowany w stopniu zdecydowanie znikomym. Podobnie jest z lewym i prawym CTRL, z tym że w tym konkretnym przypadku znajdują się one na rogach, więc stosunkowo łatwo w nie trafić. Nie byłabym sobą, gdybym nie dodała, że Zboard Merc umożliwia obsługę sygnału pochodzącego z 7 klawiszy na raz. Nie ma się co martwić o to, czy wciśnięcie kolejnego przycisku spowoduje chwilowe zacięcie się klawiatury.

Mojemu czysto subiektywnemu oku oczywiście nie umknęły mankamenty klawiatury w jej prawej części, gdzie powinny znajdować się strzałeczki i cała numerologia. W teorii jest tam wszystko, czego potrzebuje komputerowy zapaleniec, ale zaserwowano nam to w dosyć pokrętnej formie. Przede wszystkim strzałeczki kochane ktoś mi na złość wepchnął w klawiaturę numeryczną.

Ów jegomość pomniejszył zero i napompował "home", "page up", "page down", "end", "insert", "delete", "wytnij", "wklej" na buttony numeryczne, w efekcie czego po prawej stronie klawiatury panuje artystyczny, niewygodny bałagan. A chaos ten co niektórych potrafi przyprawić o ból głowy. Szkoda, że raptem kilka klawiszy potrafi popsuć doskonały wizerunek Zboard Merc. No cóż, podobno nikt nie jest idealny