Komputery

Kilka słów o wyświetlaczu

Kilka słów o wyświetlaczu

Do zestawu trzeba wybrać jeszcze odpowiedni monitor (więcej na ten temat w naszym poradniku „Wybieramy monitor LCD do komputera”). Jeżeli komputer będzie ustawiony w nasłonecznionym pomieszczeniu, zdecydowanie poszukajmy monitora LCD z matrycą matową. Typ glare nie sprawdza się w biurze, ponieważ na ekranie odbija się całe otoczenie. Ważna jest też przekątna ekranu.

Większość dostępnych w sklepach monitorów LCD/TFT spełnia wymagania małego biura

Istotnym parametrem przy wyborze monitora jest rodzaj matrycy. W wypadku gdy przed komputerem będzie pracować tylko jedna osoba, wyłącznie przy aplikacjach biurowych, wystarczy budżetowy monitor bazujący na matrycy TN. Taki typ znacznie gorzej radzi sobie z odwzorowaniem kolorów i ma niskie kąty widzenia. Dlatego klient siedząc z boku monitora może mieć spore kłopoty z odczytaniem dokumentów na ekranie. Matryca TN nie nadaje się także do prac przy edycji zdjęć czy wideo. Do takich celów najlepiej poszukać monitora z matrycą typu IPS lub MVA/PVA.

Optymalna wielkość to 20-21 cali w trybie panoramicznym przy rozdzielczości Full HD. Pozwoli to skorzystać w funkcji Aero w Windows. Możemy wtedy umieszczać na ekranie, obok siebie dwa dokumenty A4 i wygodnie je edytować.

Mniejsze znaczenie ma rodzaj podświetlania. Monitory LED charakteryzują się na ogół cieńszymi obudowami i większą oszczędnością energii. Natomiast typowy monitor LCD ma grubszą obudowę i na ogół lepsze, aczkolwiek mniej oszczędne podświetlanie. Jeśli jesteśmy profesjonalistą i szukamy monitora do edycji zdjęć, optymalnym wyborem będzie klasyczne podświetlanie katodami. 20 calowy model LED MVA można kupić za około 500 PLN. Z kolei podstawowy model z matrycą TN to wydatek około 300 PLN. Mniejsze monitory są znacznie tańsze.

Adapter sieci WiFi pozwala swobodnie korzystać z sieci bezprzewodowych

Na koniec powinniśmy zwrócić uwagi na dodatki. Jeśli w biurze dostępna jest sieć bezprzewodowa  Wi-Fi, do komputera warto dokupić adapter sieci bezprzewodowej - w postaci karty rozszerzeń lub klucza USB. Zwykle sprzedawca do zestawu oferuje gratis ergonomiczną klawiaturę oraz mysz, a obudowa musi oferować chociaż jedno złącze USB 3.0 z przodu. Gdy takiej możliwości zabraknie, można dokupić hub USB z długim przewodem za kilkanaście złotych. Jeśli mamy w budżecie nieco większą kwotę, to część pieniędzy warto przeznaczyć na podstawowy model zasilacza awaryjnego UPS (ang. Uninterruptible Power Supply). Koszt takiego zasilacza to ok. 150 zł. W ten sposób można zadbać, aby przerwa w dostawie energii nie zniszczyła efektów naszej pracy.