• benchmark.pl
  • Gry
  • Historie myszą i padem pisane: Konsole nowej generacji, a gry komputerowe
Historie myszą i padem pisane: Konsole nowej generacji, a gry komputerowe
Gry

Historie myszą i padem pisane: Konsole nowej generacji, a gry komputerowe

z dnia
Maciej Słaboszewski | Redaktor serwisu benchmark.pl
Autor: Maciej Słaboszewski
94 komentarze Dyskutuj z nami

Po latach stagnacji na rynku gier komputerowych wreszcie zaczyna się coś dziać. Widać zmiany, idzie nowe jutro. Tylko czy lepsze dla pecetowców?

Premiera konsol nowej generacji już za nami. Jedni przywitali je z entuzjazmem, inni są zawiedzeni, a ja jestem zadowolony. Czemu? Bo zapowiadają się dobre lata dla nas - graczy komputerowych, którzy skorzystają na wspomnianym fakcie. Nigdy nie byłem i nadal nie jestem fanem konsol. W mojej ocenie to właśnie one spowodowały zastój na rynku gier komputerowych i najczęściej wpływały negatywnie na ich jakość. Nie mówiąc już o portach, które zazwyczaj były robione niejako przy okazji, a ich optymalizacja jak i oprawa często wołały o pomstę do nieba. Nigdy też nie przemawiał do mnie argument mówiący, że na konsolach nie ma piractwa, a na pecetach to chleb powszedni. Śmiem twierdzić, że ten proceder szczególnie w przypadku Xbox 360 był równie, a nawet bardziej popularny. Teraz za sprawą konsol nowej generacji wiele może zmienić się na lepsze, bo przenoszenie gier na komputery nigdy nie było łatwiejsze.

Wszystko dzięki zastosowaniu w obu konsolach stosunkowo prostej i dobrze znanej architektury x86, która w nieco zmodyfikowanej – uproszczonej wersji jest już dostępna od pewnego czasu na rynku komputerów przenośnych. Prawie wszystko tutaj jest dobrze znane. Nie ma więc potrzeby „uczenia się” się nowej platformy przez programistów, co było sporym problemem w przypadku PlayStation 3. Z tego powodu nie daje wiary tym, którzy twierdzą, że produkcje w pełni wykorzystujące potencjał nowych konsol pojawią się dopiero za rok, a może nawet za kilka lat. Raczej nie należy oczekiwać jakiegoś wielkiego skoku jakościowego. Oczywiście lepsza optymalizacja będzie miała miejsce w przyszłych tytułach, ale wizualnie dużego postępu względem tego, co zostało już zaprezentowane się nie spodziewam. Szczególnie, że specyfikacja techniczna konsol nowej generacji raczej nikogo nie zszokowała. W opinii wielu, w tym i mojej jest relatywnie słaba, uszyta na miarę, jako kompromis pomiędzy wydajnością, a ceną końcową urządzenia.

Czasy kiedy „pececiarze” patrzyli z zazdrością na posiadaczy konsol już zapewne nie powrócą. Można jednak oczekiwać, że przez najbliższy rok, może dwa oprawa wizualna będzie na bardzo podobnym poziomie, na wszystkich wspomnianych platformach. Zapewne trafią się również pojedyncze tytuły, które lepiej będą się prezentowały na konsolach niż na komputerach. Dobrym i chyba jedynym obecnie przykładem tego jest Tomb Raider. Nie liczę NBA 2K14, bo wersja PC nadal bazuje na silniku przeznaczonym dla konsol poprzedniej generacji, a więc tak naprawdę nie ma tutaj czego porównywać. Podobny zabieg zastosowało EA w przypadku najnowszej odsłony FIFY.

Z perspektywy gracza komputerowego premiera PS4 i X1 może przynieść dwie bardzo istotne korzyści – lepszą optymalizację oraz większą ilość portów. Pierwszy czynnik wynika z faktu zastosowania prawie identycznej architektury w obrębie wszystkich wspomnianych platform. APU obu konsol posiada 8 rdzeni (a dokładniej 2x4), choć nieoficjalnie można usłyszeć, że twórcy gier mogą skorzystać jedynie z 6, bo pozostałe 2 pełnią z góry przypisane funkcje systemowe. Można więc się spodziewać, że większość nowych tytułów, która doczeka się konwersji na pecety będzie zoptymalizowana pod takowe procesory. Choć w początkowej fazie oczekiwałbym raczej pełnego wsparcia dla konstrukcji 4-rdzeniowych, co i tak będzie znakiem postępu, bo na rynku nadal jest pełno tytułów wykorzystujących zaledwie 2 jądra.

Większa ilość portów z konsol na komputery osobiste jest już raczej faktem i sądzę, że praktycznie wszystkie liczące się tytuły, które w pierwszej kolejności pojawią się na konsole nowej generacji trafią również na pecety. Taki trend można już zaobserwować od pewnego czasu, twórcy coraz chętniej udostępniają swoje produkcję na wszystkie możliwe platformy, nawet te mobilne. Konsole nowej generacji dzięki wspomnianemu podobieństwu architektury z „blaszakami” zapewne tylko umocnią ten proceder. Sony w materiałach prasowych dotyczących PlayStation 4 jasno dało do zrozumienia, że teraz przenoszenie gier między platformami to kwestia tygodni, a nie miesięcy.


Unreal Engine 4 – PlayStation 4 vs PC

Niestety jeden z irytujących elementów nadal prawdopodobnie pozostanie niezmieniony. Mam tutaj na myśli datę premiery danego tytułu na PC względem konsolowego odpowiednika. Zazwyczaj jest ona wyznaczona na kilka miesięcy później lub nawet kilka lat w skrajnych przypadkach. Taki ruch ma oczywiście sens z marketingowego punktu widzenia, ale też pozostawia spory niesmak u graczy komputerowych, którzy są traktowani nieco po macoszemu. Nikt oczywiście nie mówi tego wprost, no może za wyjątkiem Sylvaina Trottiera ze studia Ubisoft, którego zdanie dotyczące optymalizacji gier na PC- wyrwane nieco z kontekstu cytowały chyba wszystkie branżowe portale. Ostatecznie sprawę zwalono na dziennikarską nadinterpretację. Patrząc jednak realnie, trudno powiedzieć, że w tym zdaniu nie ma ziarna prawdy.

Tak jak pisałem na początku z zadowoleniem przyjąłem premierę konsol nowej generacji. Daje ona nadzieję, że gracze komputerowi w końcu przestaną być postrzegani przez producentów jak obywatele drugiej kategorii. Oczywiście nie rozwiązuje ona wielu innych problemów tego segmentu, z którymi właściciele pecetów borykają się od lat, ale widać szansę na poprawę. Nikt tutaj nie oczekuje cudów, choć może w końcu po latach stagnacji na tym rynku coś się ruszy – czego sobie i Wam życzę.

Komentarze

94
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    9e0r9e
    A mnie to wcale nie cieszy, że przenoszenie gier z konsol jest łatwiejsze! Czemu? Bo jest coraz mniej gier dedykowanych wyłącznie graczom pecetowym, a duża większość to właśnie porty.
    Niestety, ale obecne gry są coraz łatwiejsze, a fabuły coraz prostsze, by przeciętny hamburger mógł to ogarnąć. Tam jest mnóstwo niedzielnych graczy, którzy nie chcą się przejmować poziomem gry, tylko miło spędzić czas z kumplem, który przychodzi z browarem, bierze pada i dołącza do kolegi.
    Popatrzcie co się stało chociażby z BFem - gniot na całej linii, podobnie jak CoD, a sprzedaż (obu) i tak idzie dobrze. Nic nie zrobili sobie nawet z pozwu inwestorów. A kumpel przez trzy dni próbował rozwiązać taki problem, że naciskając LPM broń mu nie strzelała. W STRZELANCE NIE MÓGŁ STRZELAĆ, i to w singlu (niedawno dopiero kupił)!
    Co do wspomnianej FIFY to też jest nie fair - skoro łatwo jest przejść z wersji konsolowej na pc, to czemu nie doczekała się aktualizacji o silnik Ingnite?
    Problemem związanymi z konsolami jest ich stała wydajność - nie zrobią dużo więcej niż mogą, a z PC nie ma tego problemu. Jednak tutaj rozchodzi się o sprzedaż, więc wolą zrobić gorsze gry multiplatformowe, niż znakomite gry PC, których nie kupi wystarczająca nawet liczba graczy.
  • avatar
    Michur
    Dobry art proszę więcej takich na benchamrku.
  • avatar
    StartX_pl
    Kolejny konkurs typu znajdź 10 różnic pomiędzy dwoma obrazkami, czyli trzeba się trochę powpatrywać aby je zauważyć...

    Różnice to właśnie można wyłapać jeśli się odpali wersje konsolową i pc obok siebie, a mało kto tak robi.
  • avatar
    Lara Croft
    Porównanie na screenie od UNRAEL Engine 4 jest kuriozalne. Poczekajmy aż na PC i PS4 wyjdzie jakaś konkretna gra na tym silniku i wtedy będzie można podyskutować. I dajcie spokój z tym paskudnym wizualnie Battlefieldem 4. To jakiś wyznacznik współczesnej grafiki? W którym miejscu? Bo mam go na PS4 i widziałam również na naprawde solidnym PC i w obu przypadkach mamy do czynienia z jedną z najbardziej niechlujnie zkodowanych gier. Efekty pokroju płonących wraków pojazdów to LOL, eksplozja granatu zostawiająca czarnego kleksa na ziemi to noromalnie czasy "DOOMa" łupanego, a "mount everest" niechlujstwa to tekstura deszczu na szybach - krople lecą Z DOŁU DO GÓRY - polecam przyjrzeć się w barze przy lotnisku, tam gdzie nasi kompani urządzają sobie pogawendkę. Wspominałam już, że modele pojazdów cywilnych to jakieś koślawe bryły? Na dodatek niektóre nie mają nawet kierownicy zrobionej w środku (model a'la Fiat Punto), na 90% tekstur nie powstają dziury po pociskach, a fizyka postaci wywołuje śmiech na sali - ziutki fikają kozły przy zgonach wprost komicznie, na dodatek jeśli dwa ciała upadną jedno na drugie, to przenikają sie wzajemnie. Ucieczka z lotniskowca kutrem bojowym - tak sie śmiałam, że prawie makeup mi spłynął ;) powierzchnia morza wygląda jak galareta, fizyka wody to LOL na 102. Obczajcie lepiej etap na statku w "Uncharted 3" żeby zobaczyć jak powinno sie robić takie rzeczy. Battlefield 4 rządzi jeśli chodzi o multi od którego nie moge sie od niego oderwać, ale w kwestii grafiki "KILLZONE Shadow Fall" robi z niego naleśniki.
  • avatar
    aMateusz
    Powtarzam po kimś, ale Polska to jedyny kraj w którym gracze myślą, że mając konsole wykluczone jest granie na PC i na odwrót... Dla mnie dyskusja bez sensu.
  • avatar
    przemek2503pl
    I znowu wojenka...jedne gry lepsze na pc inne na konsolach :D Uprasza sie fanboji o danie sobie luzu.
  • avatar
    Lara Croft
    "Grywalność upadła w momencie gdy konsole opanowały rynek" - No tak debilnego stwierdzenia to w dziejach tego portalu jeszcze nie było.
  • avatar
    daniodan
    Ostatnio mój znajomy stwierdził, że konsole są beznadziejne i nie widzi sensu ich kupowania. Zapytał się mnie czemu ja gram na mojej PS3 i mam zamiar kupić PS4. Wziąłem do niego piwko i konsolę. On wielki miłośnik Tomb Raidera zachwycił się wszystkimi częściami Uncharteda, Potem pograliśmy w The last of us, GTA V , RDR .Na więcej nie starczyło czasu i napojów. Planujemy kolejne posiedzenie i kolejne tytuły. Już zrozumiał, ze granie nie polega na patrzenie się na ekran w poszukiwaniu różnic w grafice. Ucieszył się, że PS3 potaniała i że ma tyle zaległości do przegrania. Podsumowując na konsole są rewelacyjne eksy, wygodny pad i duuuuuży ekran. Pc-ta mam do pozostałych gier.
  • avatar
    Drift3R
    Jednym z najbardziej skopanych portów na PC, jest jak dla mnie Assassin's Creed II. Totalnie skopany, też jest port nowego Coda. Można by tak wymieniać, ale nie ma to większego sensu. Mam nadzieję, że konsole nowej generacji sprawią, że większość portów, będzie borykała się z coraz to mniejszą ilością uchybień, a w finalnym produkcie z lepszą jakością renderowanej grafiki na PC. Wiadomo, że problem piractwa to nie tylko rynek gier na PC.
  • avatar
    Big Jack
    Rynek konsolowy ma się bardzo dobrze i przynosi ogromne zyski. Na PC wiadomo - Piractwo. Fakt ze na X 360 tez było ale w bardzo małym stopniu w porównaniu do PC i właśnie dlatego na konsole wychodzi tyle świetnych tytułów a na PC... no cóż
  • avatar
    Marucins
    Obecna generacja?

    Jeśli aktualny sprzęt wydany "miesiąc" temu wprowadza ograniczenia 30 kl/s i niższą grafikę w stosunku do "mozolnego" blaszaka w jaki sposób to coś udźwignie tytuł za 2 czy 3 lata?

    Chyba że obecne plany konsol przyjmą trajektorie systemów operacyjnych. Najpierw co 3 lata a później raz do roku.
  • avatar
    DoomRider
    Konsole niestety pogarszają znacząco jakość gier ,zarówno od strony technicznej gdzie mamy do czynienia z obrzydliwą i przestarzałą grafiką, jak i od strony fabularnej, gdzie gry ograniczane są do prostej rozwałki. Nie miną dwa lata a konsole znowu będą w tyle za pc co jest oczywiste i rozwój technologii graficznej zwolni. Mam na myśli silniki graficzne. Autorzy będą robić tylko takie które pójdą na obecną generację konsol...

    A jeśli chodzi o rozgrywkę , zobaczcie co się stało z serią splinter cell ? To jest najlepszy przykład zniszczenia marki przez konsole. Mieliśmy na pc świwetne chaos theory , double agent a potem konsolowy gniot conviction....

  • avatar
    V1ntage
    Niektórym konsola zastępuje rodzinę widzę :) 23 lata usamodzielniona - nie sądzę, raczej "młody gniewny" pewnie z kredytem na karku (za PS4)
  • avatar
    Revo Nize
    literówka:

    "Czy uważasz, że konsole nowej generacji poprawi[ę] sytuację na rynku gier komputerowych?"
  • avatar
    Lara Croft
    Nic się nie zmieni. PCtowcy dalej będą czekać na ochłapy z pańskiego stołu konsol.
  • avatar
    Radical
    Przeciagając dalej moją wypowiedź nie jestem fanem żadnej platfmormy bo generalnie i tak prędzej czy później posiadam każdą bo na każdej zawsze jest jakaś gra warta zagrania za to jestem fanem gier. Absolutnie zwisa mi na czym gram bo lepsza grafika nie równa się większy fun. A już śmieszą mnie do rozpuku porównania grafiki gdzie trzeba robić stop klatke i zaznacząc kółkiem że jakiś tam ząbek jest lepszy. Kogo to obchodzi? Nie mówiąc już o tym że dużo ludzi posiadających uber mocarne sprzęty posiada do tego 24 calowe monitory i siedzą poskręcani przy biurku zamiast rozwalić się na kanapie przy 60 calach z browarkiem i padem w ręce.
  • avatar
    Alladen
    Dobra teraz PCetowcy będą mieli lepszą grafikę i nic po za tym. Może niech zrobią grę która fabularnie nie przypomina klanu lub Cod'a. Nowa generacja i nic poza grafiką nie wprowadza. Większa ilość przeciwników ale za to tępych jak zwykle (potrafiący chować się za osłoną złej strony co nie trzeba albo zabijasz ich kompana na oczach a oni nic).
  • avatar
    wolina
    konsole to zuo
    tak bylo, jest i mam nadzieje nie zostanie.
    jakbym mial 10 lat, byl spalony ziolem lub mial IQ na poziomie rosliny to pewnie bym sie cieszyl z posiadania konsoli.
    od kilku juz lat nie powstaja normalne skill based gry FPS, mamy mase gier random based, poniewaz nawet totalny noob musi moc kogos zabic uzywajac gamepada z autoaimem w grze FPS.
    co do grafiki, kogo tak na prawde obchodzi grafika, liczy sie grywalnosc, ktora umarla w momencie gdy konsole opanowaly rynek.
    poza tym w grafice sie niewiele zmieni w przeciagu najblizszych 2-3 lat bo przeciez nikt nie odrzuci rynku jakim jest ps3/360 tylko dalej beda na nie produkowac gry, a dopiero pozniej konwertowac na bardziej wydajne platformy. z kolei za 3 lata obecna "nowa" generacja konsol, ktora juz jest przestarzala bedzie ...... nawet nie chce myslec.
    konsole to zuo
  • avatar
    fexxer
    Nowe konsole = nowe trolle :) Lara Crotf, mimo powitać.
    Miałem X360 przez rok czasu, bardzo się zdziwiłem, że można ustrzelić w takim Gears of War 2 headshota, ale ogólnie stanowiły może z 10-20% celnych strzałów. W Gears od War 1 grałem na PC. Tam to można było ustrzelić 70-80% HS'ów dzięki myszce, dlatego porównywanie sterowania padem do myszki, to istna głupota. Pograj w FPS typu CS, COD. Życzę powodzenia przy obróceniu się na padzie o 180 stopni w czasie krótszym niż 0,4-0,5s :)
  • avatar
    BiskupSROMu
    Porównujesz odtwarzany film do renderowanej w czasie rzeczywistym-interaktywnej gry, nawet sobie pewnie sprawy nie zdajesz na jak wielu płaszczyznach to nie ma sensu. Jesteś Pan albo Idiotą albo trolem, jedno nie wyklucza drugiego niestety. Umywam od Ciebie ręce, idz doczytaj, doedukuj się, bo PIERDOLISZ straszliwe głupoty i nie daj Bóg jeszcze ktoś Ci uwierzy że ten Twój NEXTGENIK przez 40 godzin wyświetlał Ci stałą wystarczająco płynną liczbe FPSów w grze, która na starcie, ewidentnie wyciska z niego ósme poty. Przez takich ignorantów jak Ty mamy teraz obniżone wszystkie standardy 60hz zamiast 120hz, 16:9 zamiast 16:10 i rzekomą granicę płynności =30fps zamiast MINIMALNYCH 60fps... bo to przecież żadna różnica dla Ciebie i Tobie podobnym...
  • avatar
    znik70
    Moim zdaniem nie poprawią, lecz pogorszą. Wielką zaletą PC jest możliwość obejścia chorych "zabezpieczeń" DRM, które są udręką legalnych nabywców, a złodziejom to wszystko jedno. Cracka można ściągnąć, konsolę "ulepszyć", niestety z utratą gwarancji.

    Generalnie, wejście konsol tylko pogorszy sprawę, zwłaszcza w dobie parcia na elektroniczną dystrybucję gier bez upustu cenowego na rzecz nabywcy, oraz utrudnianiu jak się tylko da możliwości handlu grami na rynku wtórnym. Wg. mnie jest to zachęta wprost do piractwa.
    Kilka firm zrozumiało sytuację, np twórcy wiedźmina.

    Przykład. Po co mam zużywać napęd DVD jak gra jest zainstalowana? Tylko po to aby gra stwierdziła czy mam autentyczny nośnik? W takim razie po co klucz instalacyjny/rejestracyjny? Po co obligatoryjny dostęp do netu? i tak dalej. Producenci wg. mnie ostro przeginają, co tylko wzmaga piractwo z którym tak bezskutecznie walczą. Zamiast pchać taką forsę w walkę z piractwem i wymyślanie coraz to nowszych utrudnień dla legalnych nabywców, po prostu obniżyliby ceny, stosując minimalne zabezpieczenia. Wątpię by to się jednak stało, pazerność wygrywa.
  • avatar
    michal2209
    "bo na rynku nadal jest pełno tytułów wykorzystujących zaledwie 2 jądra"
    Jak to zaledwie? ja używam dwóch i żona nie narzeka.
  • avatar
    Lonnger
    Według mnie mogą spowodować, że poziom gier trochę spadnie. Dlaczego? Bo na nowych konsolach pójdą mocno na grafikę, a fabuła zostanie w tyle. W chwili gdy jesteśmy w stanie wyciągnąć max z danego sprzętu to nie ważna jest już grafika i fizyka, a fabułą i grywalność.

    Mam nadzieję, że jeśli taki spadek nadejdzie to tylko na początku wydawania gier na nowe konsole - mówię oczywiście o produktach tylko dla nich, bo jeśli wydawca bierze pod uwagę starsze konsole to jednak musi się trochę postarać z grywalnością...

    No cóż. Zobaczymy jak to będzie:)
  • avatar
    auranoir
    bardzo dobry punkt widzenia. Ale rozwój rynku pc będzie zalerzał od steam machines. Ich sukces może być końcem grania na pc i fizycznej dystrybucji gier.
  • avatar
    BiskupSROMu
    Przede wszystkim, jesteśmy graczami, komfort i fun płynący z rozgrywki w ulubioną pozycję powinien być dla nas najważniejszy, niezależnie od platformy. Co do rzekomego NEXT gen... Bawiłem się ostatnio nowiuśką PS4 i zabijałem w Shadowfall. IA zidiociałe, dostosowane jak mniemam do pada. Grafika owszem śliczna, ale kosztem nowego standardu 30 fps który razi nawet na padzie, gra chrupie przy większych lokacjach i widać-czuć ewidentne spadki fpsów. Ot czyste technikalia. Ja tu nie widzę rewolucji ani nawet średnio ewolucji. I jest mi bardzo przykro pomimo, że osobiście gram tylko na PC, bo rynek gier nadal będzie przez to kulał. Nowe pozycje dostosowane do "nowych" konsol będą tak samo "głupie" i "upraszczane" jak wcześniej bo idea tego typu rozrywki się niestety nie zmieniła, jedynie kilka tranzystorów i cyferek. Przykre to i tyle.
  • avatar
    Radical
    O czym jest ten artykuł w ogóle? Pisała go osoba która jest zatwardziałym pececiarzem i chce sobie poprawić humor że niby teraz na pc będzie lepiej? Ja tam mam w tej chwili jednocześnie w miarę jeszcze niezłego peceta, xboxa360, ps3, ps4, ps vite i wii. Stoją wszystkie koło siebie i jakoś się nie gryzą i powiem szczerze że nie raz wybierałem wersje z konsoli ponad wersję na pc mimo gorszej grafiki ze względu na lepsze sterowanie na padzie. Owszem na PC też można grać na padzie ale często gry na PC mają kulawą obsługe padów - ostatni Splinter Cell chociażby. Co do stwierdzenia na początku że szału graficznego już się z nowych konsol nie wyciągnie to autor nie ma zielonego pojecia o czym pisze i widać że krótko siedzi w "interesie". Póki co wyszły gry albo napisane od początku do końca na starą generacje + mały facelifting (Black flag) oraz gry które zostały wydane na szybko bez przykładania się bo i po co (killzone). Tytuły startowe i tak się sprzedadzą. Jak wyjdzie np kolejny Uncharted czy God of War pisany od PODSTAW to wtedy możemy porozmawiać co się da a czego się nie da.
  • avatar
    Lara Croft
    ?
    -3
  • avatar
    artur_s
    "Nigdy też nie przemawiał do mnie argument mówiący, że na konsolach nie ma piractwa, a na pecetach to chleb powszedni. Śmiem twierdzić, że ten proceder szczególnie w przypadku Xboksa 360 był równie, a nawet bardziej popularny"

    Ta sama gra, np. COD, był w przypadku wersji na PC co najmniej 5 razy częściej ściągany, niż w wersji na X360. Do tego wersja na X-a sprzedała się 10 razy lepiej niż na PC, więc stosunek piratów do oryginałów w tym przypadku 50 razy większy na PC. Ale oczywiście może Pan sobie "śmieć twierdzić" coś innego. I Pan to robi w dalszej części tekstu, gdzie podobnych bzdur jest więcej.


    -5
  • avatar
    piotrektomaszek
    W pełni sie zgadzam bf 4 to płatna beta gra niedorobiona bf3 owiele lepszy
  • avatar
    wolina
    No jezeli nie potrafisz tego zrozumiec to nie moja wina. Bo posiadajac odrobine szarych komorek zrozumialbys, ze chodzi mi o gry i konsole w momencie, w ktorym gra najpierw zostala tworzona na konsole, a pozniej konwertowana na PCa. Mozna powiedziec, ze rozpoczelo sie to za czasow ps2/xboxa, a totalny rozkwit syfu mial miejsce przy nastepnej generacji konsol.
  • avatar
    Radical
    Właściciele PC narzekają jak to konsole wstrzymują rozwój gier a problemem nie są słabe konsole a zbyt mocne pecety moim zdaniem, jakkolwiek głupio by to nie brzmiało. Pamiętam daaaawno temu jak wyszedł pierwszy 3dfx voodoo to była moc. Kosztował kilkaset złotych i było akcesorium nie wymagane do odpalania gry. Jakiś czas później wyszło Voodoo2 i znowu wydatek 1000zł a można było spiąć dwa w SLI i wtedy to było 2tys zł na sam akcelerator. Dużo? Dzisiaj nie a to był wtedy absolutny TOP TOPOWEGO TOPU. Dziś chyba nie istnieje granica co i za ile można kupić ale 6-8 tys zł to bez mrugnięcia okiem. Tylko po co skoro gry nie za bardzo chcą z tego korzystać. Mamy 4-6 rdzeni w procesorach a gry koszystają z 2-3. Zakup 8gb ramu to żaden wydatek i już naciska się żeby mieć 16 a gry korzystają z 2... Dlaczego? Dlatego że żaden producent nie wyda gry tylko dla wąskiego grona entuzjastów sprzętu. Crytek też musiał się ukonsolowić bo wydał Crysisa który to dziś stanowi nie lada wyzwanie dla dużej części komputerów. Identyczna sytuacja jest dziś z komórkami. 4 rdzene, 3gb ramu - szkoda tylko że na moim telefonie z przed dwóch lat z 2 rdzeniami i 768mb ramu działa nadal każda możliwa gra bez mrugnięcia.
  • avatar
    adiq1033
    Ale z Was napinacze. Żyły Wam na karku nie wychodzą z wysiłku? Przeczytałem wszystkie Wasze komentarze. Postawa osobnika pod loginem "Lara Croft" woła o pomstę do nieba. Serio, fajnie, że Cię stać na konsolę, fajnie, że się usamodzielniłaś (lub usamodzielniłeś...). Jednak to nie powód, by wszystkich obrzucać błotem i przekonywać do własnych racji. Dla mnie osobiście "next-geny" (zaraz wybuchnę śmiechem...) to kpina. Konsola, która ma wystarczyć na powiedzmy 10 lat nie radzi sobie z 1080p i 60kl/s, nie obsługuje nawet wschodzącego standardu rozdzielczości 4k - więc przepraszam bardzo, gdzie tu dostrzegasz "nową generacje"? Jeśli tak lubisz cyferki, odwiedź pierwszy lepszy portal o grach i zobacz ile premier rocznie jest na PC, a ile na konsolach. Ile ekskluzywnych tytułów trafia wyłącznie na komputery, a ile na konsole. Jeszcze nie to? Okay, to zobaczmy ile gier jest spolonizowanych na PC-ty, a ile na konsole... Jeszcze nie to? Okay, to moze ceny gier PC: ~100-120zł w dniu premiery, konsola:~220-250zł - ponadto wyprzedaże na Steam, multum gier F2P, produkcje niezależne? Nadal nie to? Dobrze, to może zaznaczmy ten istotny fakt, że na komputerach nie musisz płacić za grę sieciową, a na konsoli bez abonamentu nie pograsz Online. Więc proszę Cię, przestań pluć na około w gniewie na wszystkich. Miałem PS1, PS2, PS3, Xbox, Xbox 360, GameCube, Wii oraz PC. Nie dostrzegam sensu, aby wydawać teraz 2000zł na konsolę, która nie była w stanie w dniu premiery zaoferować mi czegoś nowego. Komputer osobisty jest znacznie lepszą platformą do gier - tu możesz pograć w tytuł z przed 10-15 lat (wirtualna maszyna z XP), na nowych konsolach kompatybilności wstecznej brak, więc nie pogram w ulubione gry, jeśli stara konsola z wiekiem mi zdechnie. Stworzenie obecnie małego PC i podłączenie go do telewizora w salonie to żadne wyzwanie. Zaznaczę, że gamepad też możesz podłączyć do komputera. Ja np. nie wyobrażam sobie gry w Fifę na klawiaturze, od 2006 roku gram wyłącznie na kontrolerze. W Crysis 2 i 3 też grałem na gamepadzie X360 - wygodniej było mi rozłożyć się w fotelu przy 37 calowym ekranie i cieszyć rozgrywką. Gry konsolowe wcale nie są takie proste, każdy kto uważa inaczej niech zagra np. w Halo na poziomie legendarnym. W Gears of War też gram na kontrolerze, bo z klawiaturą i myszką nie odczuwa się tej samej frajdy i satysfakcji z ubijania przeciwników. "Nikt się taki ni