Nawigacja

z dnia

Wielki, ponad 12-calowy wyświetlacz nadaje się idealnie do prezentowania map nawigacji samochodowej. Podział ekranu 2:1 w niczym nie przeszkadza, a wręcz pomaga. Po lewej mam widok na dużą mapę, a po prawej na przykład na kompas, monitor przepływu energii,  multimedia lub obsługę klimatyzacji.

Podczas poruszania kursorem po mapie wspomniany wcześniej manipulator przechodzi w tryb płynny. Dopiero gdy zbliżę go do jakiegoś przycisku lub elementu menu w interfejsie stawia lekki opór i przeskakuje na niego. Nad manipulatorem znajdują się dwie strzałki, które można wykorzystać do szybkiego powiększania lub pomniejszania mapy.

W menu określić mogę miejsce do którego chcę jechać, wybrać opcje trasy i skonfigurować mapę. Ciekawą opcją jest podwójmy widok mapy (na lewym, większym panelu). Pozwala on jednocześnie zerkać na aktualne otoczenie samochodu (np. zbliżający się zjazd) oraz przeglądać swobodnie mapę w poszukiwaniu innych interesujących miejsc (np. stacji benzynowych lub hoteli).

Jakość pracy nawigacji ogólnie określiłbym jako dobrą. Komunikaty głosowe przez nią wydawane brzmią ładnie i naturalnie w języku polskim, a same mapy są dość precyzyjne i mogą być aktualizowane. Mapy zapisane są w pamięci samochodu.

Podstawową obsługę nawigacji prezentuje poniższy film:

Idealnie jednak nie jest. Największym mankamentem jest brak możliwości głosowego wprowadzania trasy w języku polskim. Być może od czasu wizyty Lexusa GS 300h w redakcji benchmark.pl funkcja ta działa już bez problemu, ale ja nie byłem w stanie zmusić samochodu, by zrozumiał moje słowa po polsku (a wypowiadanie polskich nazw ulic z angielskim akcentem jest absurdalnie śmieszne). ;-)