Systemy wspomagające

z dnia

Lexus GS 300h ułatwia życie swojemu kierowcy na wiele sposobów. Część funkcji ma wpływ głównie na komfort, ale kilka innych wpływa też na bezpieczeństwo. Oprócz wspomnianego systemu ułatwionego wsiadania i wysiadania oraz podgrzewanej kierownicy w samochodzie znaleźć można (zależnie od wersji wyposażenia) zaawansowaną funkcję unikania kolizji (ochronę przeciwzderzeniową).

Radary, kamerki, czujniki i światełka...

W samochodzie zamontowany może być radar, który nieustannie monitoruje drogę przed pojazdem i przy pomocy kamery stereoskopowej rozpoznaje obiekty odbijające promieniowanie (na przykład pieszych wkraczających na jezdnię). W nocy kamerę wspierają projektory podczerwieni.

Na tym jednak nie koniec. Wewnątrz pojazdu może znajdować się kamerka analizująca ustawienie głowy kierowcy. Jeśli w danej chwili będzie ona odwrócona w bok to zapewne nie patrzy on przed samochód, a więc jest bardziej narażony na kolizję. Samochód po rozpoznaniu sytuacji podwyższonego ryzyka może włączyć „brzęczyk” słyszalny wewnątrz kabiny, na desce rozdzielczej wyświetli się ostrzeżenie, a hamulce zostaną na chwilę aktywowane (z niską siłą).

Jeśli system stwierdzi na podstawie analizy otoczenia, że ryzyko uderzenia się zwiększyło hamowanie będzie znacznie ostrzejsze, a charakterystyka zawieszenia i układu kierowniczego zmieni się tak, by ułatwić szybki, nagły unik. Wszystko to dzieje się błyskawicznie i bez ingerencji kierowcy. W ostateczności, gdy już pewne jest, że uderzenie nastąpi aktywowane są napinacze pasów, a hamulce działają z maksymalną siłą.

System ACC (Adaptive Cruise Control), czyli tzw. aktywny tempomat współpracuje z systemem ochrony przedzderzeniowej (korzysta z tego samego „radaru”). Potrafi dostosować prędkość w trasie do pojazdu poprzedzającego – przydatne na autostradzie. Kierowca ma możliwość ustawienia prędkości, której samochód nie ma przekraczać.

Nie zabrakło też czujnika wykrywającego zmęczenie kierowcy (rozpoznawanie zamknięcia oczu) oraz skanera martwego pola. Ten drugi potrafi włączyć ostrzegawczą lampkę w lusterku by poinformować o pojeździe znajdującym się na pasie obok, a najprawdopodobniej niewidocznym w lusterku.

Światła drogowe mogą włączać się i wyłączać automatycznie dzięki kamerce w lusterku wstecznym. Jeśli rozpozna światła pojazdu nadjeżdżającego z naprzeciwka, to wyłączy „długie”, a po jego przejechaniu ponownie włączy. Reflektory dostosowują się też do łuków zakrętu.

Po wejściu w menu główne i wybraniu pozycji Ustawienia, a następnie Pojazd wyświetlają się trzy opcje. W pierwszej z nich można podejrzeć informacje dotyczące konserwacji pojazdu (np. termin wymiany oleju), w drugiej znajdziemy adaptację warunków pojazdu, a w trzeciej system LEXUS Park Assist.

Adaptacja warunków pojazdu obejmuje takie funkcje jak ustawienia blokady drzwi, ustawienia klimatyzacji/wentylacji, ustawienia świateł i kilka innych opcji.

Czujnik smogu

Ciekawostką jest wbudowany w kanały wentylacyjne czujnik smogu. Działa on tak, że w czasie gdy stoimy w korku lub jedziemy np. za kopcącą ciężarówką Lexus rozpozna niebezpieczne dla zdrowia stężenie toksycznych gazów i automatycznie przełączy obieg powietrza z zewnętrznego na wewnętrzny. Wrażliwość tego czujnika można dopasować do własnych preferencji – wysoka będzie szybko odcinała dostęp powietrza z zewnątrz. Rekomendowane są ustawienia środkowe.

Wspomaganie parkowania

Powyższy film prezentuje też działanie systemu wspomagania parkowania. Lexus GS 300h nie dawał możliwości automatycznego zaparkowania pojazdu (tak jak np. podobny system z VW Golfa), a jedynie ułatwiał wykonanie tego manewru. Innymi słowy wszystkie czynności wykonywał sam kierowca, ale posiłkować mógł się tym co widzi na ekranie. Wybieramy parkowanie prostopadłe lub równoległe i zatrzymujemy się gdy przeszkoda jest blisko czerwonej linii lub wtedy, gdy sygnał dźwiękowy emituje bardzo częste sygnały.

Widok z kamerki tylnej włącza się po wrzuceniu biegu wstecznego. Co ciekawe w tym samym momencie lusterka boczne zmieniają kąt pochylenia tak, aby kierowca lepiej widział ewentualne przeszkody po obu stronach samochodu.

Podsumowując...

Lexus GS 300h to duża limuzyna której nie brakuje ani mocy, ani wyposażenia. Bezstopniowa skrzynia biegów w połączeniu z silnikiem spalinowym oraz elektrycznym zapewnia bardzo dobre przyspieszenie, ale samochód cechuje się zużyciem paliwa podobnym do typowego samochodu kompaktowego (a niekiedy nawet niższym).

Trudno opisać to fenomenalne uczucie, które ogarnia osobę nie mającą dotychczas do czynienia z napędem hybrydowym. Lexus rusza bezgłośnie. Jeśli ruszymy łagodnie, to silnik spalinowy w ogóle się nie włączy. Pojedziemy na elektryce w niemal zupełnej ciszy. Jedynym realnie słyszalnym dźwiękiem jest delikatny szum opon. Jadąc ze stałą prędkością poniżej 50 km/h mogliśmy liczyć na to, że samochód wyłączy silnik spalinowy i zostawi jedynie napęd elektryczny. Spalanie spadało wtedy do zera. Odzyskiwanie energii miało miejsce w czasie zwalniania lub hamowania oraz oczywiście wtedy, gdy pracował silnik spalinowy.

Lexus GS300h nie zawiódł również pod względem jakości obsługi systemu multimedialnego. Wielki wyświetlacz i poręczny manipulator pod prawą dłonią doskonale się uzupełniały. Niektóre funkcje obsługuje się wprost z kierownicy. Żałuję, że nie byłem w stanie sprawdzić jakości rozpoznawania polskich poleceń głosowych, ale system nie oferował dla nich wsparcia. Jest to nieco dziwne, zwłaszcza, że nawigacja prowadziła mnie po polsku ładnym, kobiecym głosem i bez najmniejszego problemu.

Dobra, dobra – i tak wszyscy zastanawiacie się ile to kosztuje. Zatem nie trzymam Was w niepewności. Za podstawową wersję zapłacić trzeba w ofercie specjalnej 187100 zł. Wersja podstawowa z dodatkowym pakietem biznes (wyświetlacz 12,3 cala + manipulator Remote Touch, nawigacja GPS, kamera cofania, ogrzewanie foteli, wentylacja foteli, skórzana tapicerka) kosztuje w promocji 212500 zł, a za maksymalnie bogatą, opływającą wszelkimi dodatkami wersję Prestige dać trzeba już 308400 zł. Cóż... tanio nie jest, ale z drugiej strony mamy tutaj do czynienia z autem stanowiącym swego rodzaju oznakę statusu społecznego. Dajcie znać co Wy sądzicie o opisywanym Lexusie.

Komentarze

6
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    wolalbym recenzje tego golfa "za dyche" ;)
  • avatar
    Recka spoko, ale te filmy...
    Pan mógłby się lekko przeszkolić z dykcji i składni, bo to jąkanie, ciągłe zacinanie i "yyy...." zupełnie brzmi nieprofesjonalnie.
    Można się przygotować do video-recenzji, mieć text przygotowany, przeczytać go z 5 razy przed kręceniem video i byłoby 100x lepiej...
  • avatar
    Interfejs ekranu mógłby być ładniejszy, wygląda jak sprzed 10 lat.
  • avatar
    Moto Benchmark
  • avatar
    eeee