Mobile

Zdjęcia, filmy, podsumowanie

przeczytasz w 6 min.

Zdjęcia

Pierwsze wrażenia jak i dyskusję nad parametrami technicznymi aparatu w LG G4 mamy już mamy za sobą i do niej odsyłam w poszukiwaniu dokładnego opisu parametrów.

Pora domknąć ocenę aparatu w LG G4. W mojej opinii LG jako foto-smartfon zaprezentował się bardzo dobrze. Owszem, to nadal smartfonowy aparat (sensor 1/2,6”) ze swoimi ograniczeniami. Nie zmienia to jednak faktu, że jest wystarczająco dobry, by zdecydować się zabrać go jako jedyny aparat na wakacje, a już na pewno na spacer czy imprezę i to nawet w lokalu, który nie grzeszy jasnym oświetleniem. Zarówno w słoneczny, jak i pochmurny dzień, a także o zmroku. Ciekawie wyjdą ujęcia makro, jak i krajobrazy. O nocne zdjęcia ze statywu też można się pokusić, ale jak wiadomo tu istotna jest cierpliwość.


LG bardzo chwali się jasnym obiektywem f/1,8 przy ogniskowej 28 mm w G4. Jest odrobinę szerzej niż w LG G3, a efekt potęguje szeroki format zdjęć 16:9 przy najwyższej rozdzielczości.


Stabilizacja optyczna w wersji 2.0 dobrze spełnia zadanie. Możliwe jest wykonywanie ostrych zdjęć (peron na stacji metra) nawet na czasie 1/4 z ręki. A to pozwala osiągnąć ciekawe rezultaty...


...albo uchwycić scenę w świetle zastanym (w pomieszczeniu było bardzo ciemno).


Dłuższe czasy wymagają już jakiegokolwiek statywu.

Z opisanych wyżej powodów LG G4 ucieszył mnie jako foto-smartfon, bo od takiego urządzenia oczekuję uniwersalności i poręczności. Do tego świetny ekran i obudowa, która czyni fotografowanie przyjemnym nie zabierając nic ze smartfonowego komfortu.

Interfejs aparatu dla użytkowników G3 będzie bardzo znajomy. Osoby sięgające po produkt LG po raz pierwszy nie powinny mieć problemów z przyzwyczajeniem się.

Tryb Ręczny to w praktyce tryb manualny z możliwością przejścia w pełną automatykę (w zależności od parametru). Mamy możliwość regulacji balansu bieli, ostrości, czasu naświetlania, wprowadzania korekty ekspozycji i zmiany ISO. Przydatny jest przycisk AE-L, który zapamiętuje ekspozycję, także gdy zmienimy motyw.

Mimo to nie ukrywam, że byłem srogi dla aparatu w imię zasady, że zalety tym bardziej zyskują, gdy wady są do zaakceptowania. Oto co zauważyłem:

  • przy sporych powiększeniach widać, iż LG G4 przesadza z ingerencją w obraz, w tym z wyostrzaniem
  • JPEG-i mogłyby być jeszcze bardziej detaliczne, czego dowodzi umiejętna konwersja zdjęć wykonanych jako DNG
  • zdjęcia wykonane na wysokim ISO przeglądane na niewielkim ekranie (mniej istotna jest tu rozdzielczość) czy po zmniejszeniu rozmiaru wyglądają dobrze, ale już obróbka na komputerze pokazuje, że jest sporo szumu na najwyższych czułościach
  • brakuje funkcji dotykowego wyzwalania migawki w trybie Podstawowym i Ręcznym fotografowania
  • regulując ręcznie czas ekspozycji i ISO trzeba robić to jednocześnie - brak opcji autoustawień tylko dla jednego z parametrów
  • HDR działa dyskretnie, nie daje efektów pełnych dramaturgii jak niektóre smartfony


Zdjęcia z LG G4 nadają się do obróbki, co daje ciekawe efekty jak na zdjęciu powyżej…,


…ale nie wszystkie trzeba poddawać modyfikacjom. Wystarczy to co zarejestrował aparat, by wywrzeć pozytywne wrażenie.

Taka liczba zastrzeżeń to dla przeciwników fotografii mobilnej woda na młyn. Najpierw jednak proponuję przyjrzeć się galerii przykładowych zdjęć wykonanych w różnych warunkach. Moim zdaniem LG G4 nie jest może wybitny w każdej sytuacji, ale egzamin na foto-smartfon zdaje bardzo dobrze. Choć nie ukrywam, że konkurencja radzi sobie również świetnie i jedynie bezpośredni pojedynek byłby w stanie określić status quo w smartfonowych aparatach.

Z trybu panoramy należy korzystać

Z prostego powodu. Nie są to jedynie niskiej rozdzielczości automatyczne sklejki, ale zdjęcia o rozdzielczości sięgającej nawet 104 Mpix (przy kącie widzenia wzdłuż dłuższego boku około 270 stopni). Taką panoramę komfortowo się ogląda, a w razie potrzeby można nawet wykadrować jej fragment.


Przykładowa panorama. Po kliknięciu pobierze się oryginał (rozmiar ok. 39 MB).

RAW - sięgamy do granic możliwości aparatu

Fotografowanie w trybie RAW, który zapisuje zdjęcia jako pary JPEG+DNG, w przypadku LG G4 to nie tylko fanaberia smartfonowego fotoentuzjasty. Po umiejętnym przetworzeniu zdjęć w edytorze plików DNG (w moim przypadku była to wtyczka Adobe Camera RAW) efekty będą daleko lepsze niż w przypadku zdjęć zapisanych jako JPEG. Można to zrozumieć dwojako. Pliki DNG zachowują nieporównanie więcej informacji o dynamice, która przy kompresji JPEG jest gubiona. Pozwalają również korygować kolorystykę ujęć.


Wycinek zdjęcia zapisanego jako JPEG


Wycinek zdjęcia zapisanego jako DNG po przetworzeniu

LG nie przyłożyło się dostatecznie do zoptymalizowania zapisu JPEG. Podkreślę, że zdjęcia zapisane w tym formacie i tak prezentują się bardzo dobrze. Jednak w przypadku scen trudnych dla aparatu (słabe światło, kontrastowa scena, duża liczba szczegółów i przejść tonalnych) po porównaniu pliku JPEG i wywołanego towarzyszącego mu DNG widać ile psuje niezoptymalizowany zapis JPEG. Szkoda, bo te pliki nie są najmniejsze - od 5 do 10 MB jeden. A DNG są jeszcze większe - choć 19 MB to i tak niewiele - i szybko zapełnią pamięć wewnętrzną. Dlatego zainstalowanie w smartfonie 128 GB karty to nie tylko szpan. Gdy zabierzemy LG G4 na bardzo długą wyprawę, miejsca na zdjęcia nie może zabraknąć.

Konieczność stosowania DNG dla wykorzystania pełnego potencjału aparatu nie uznałbym jednak za wadę, a raczej pewną niedogodność, która niczym nie ujmuje samemu aparatowi. Jednakże…

…pliki DNG nie są idealne

Rzecz w tym, że podczas zapisu tych plików nie jest korygowane winietowanie obiektywu. I nie jest to problem tylko LG G4. Podobnie było również w przypadku HTC One M9. Co więcej, perfekcjonista lub osoba wrażliwa na niuanse barwne zauważy jeszcze więcej - odmienne niż na zdjęciu zabarwienie obrazu w narożnikach. Nie wpływa ono na szczęście na szczegółowość zdjęcia, choć jest zauważalne w przypadku jednolicie wybarwionych powierzchni. Winietę da się łatwo usunąć, z przebarwieniami jest już trudniej.

A zdjęcia z przedniej kamery?

No tak, 8 Mpix powinno coś znaczyć i to nie tylko na papierze. Ten aparat przeznaczony jest niewątpliwie do wykonywania autoportretów, co sugeruje specyficzna kolorystyka, gdy wykonamy nim zdjęcie krajobrazu. Swoje podstawowe zadanie wypełnia bardzo dobrze.


Zdjęcie z aparatu głównego


Zdjęcie z aparatu na przedniej ściance

Przy fotografowaniu przednim aparatem możemy skorzystać z namiastki lampy światła stałego. Po aktywowaniu funkcji część ekranu świeci w kolorze biało-różowym, co widać na poniższym zrzucie ekranowym.

Filmy

Tryb filmowy w LG G4 oferuje rozdzielczość UHD (3840x2160), FHD (1920x1080), HD (1280x720) z tempem rejestracji 30 kl/s oraz spowolnione HD, które w praktyce jest nagraniem HD o bardzo słabej jakości w tempie 120 kl/s. Przepływność wideo UHD wynosi około 29 Mbps dla obrazu, a filmy FHD to 17 Mbps. Nie są to zatem jakieś przesadnie wysokie wartości, za to bardzo dobrze wykorzystane przez oprogramowanie smartfona. LG G4 nie jest jednak tak dobry w wideo, jak dobry jest w fotografii.

Tryb wideo to tryb w dużej mierze automatyczny - brak jakiejkolwiek kontroli nad ustawieniami ekspozycji czy balansu kolorów. Oczywiście doskwierało to tylko w sytuacjach, gdy automatyka się myliła, a takich było niewiele. W trakcie filmowania można korzystać z dotykowego ustawiania ostrości, a także zoomu cyfrowego.

Na poniższej playliście przykłady demonstrujące zachowanie LG G4 przy filmowaniu różnych motywów i w różnych rozdzielczościach.

Podsumowanie

Wszyscy postrzegają  LG G4 jako foto-smartfon. A przecież to nie tylko bardzo dobry (choć nie powiem, że najlepszy) mobilny aparat, ale i świetny smartfon. W pewnych dziedzinach, na przykład za sprawą ekranu LCD IPS Quantum, wybitny. Czasem odstający od konkurencji, lecz trzymający kontakt, na przykład pod względem wydajności. Jest niższa niż w najlepszych tegorocznych smartfonach z panelami QHD, a zarazem bardzo dobra. I to nie tylko, gdy zechcemy ocenić wygodę codziennego użytkowania i sprawność systemu Android 5.1. Czy zatem trzeba czegoś więcej? LG G4 podobnie jak poprzednik otrzymał ocenę Super Wydajność. Podkreślam jednak, że jest to spory kredyt zaufania, gdyż pod tym względem Samsungowa konkurencja zaczyna coraz bardziej odstawać.

Nie przypuszczałem, że przyjdzie mi pochwalić LG G4 nie tylko za aparat, ale i za wzornictwo. Kilka drobnych na pozór modyfikacji nadało korpusowi smartfona elegancki i wyluzowany wygląd. Zarazem całość dużo lepiej leży w dłoni niż w przypadku poprzednika. Lekkie wygięcie wyświetlacza to dla mnie majstersztyk. Być może to nawet lepsze rozwiązanie niż elastyczny LG G Flex 2, który z przodu jest de facto bardzo podobny do gie-czwórki.

Komu bym nie polecił LG G4? Przede wszystkim osobom, które codzienne ładowanie smartfona służącego do pracy i rozrywki uznają za spore ograniczenie. Zwolennikom zabawy z wideo slo-mo, gdyż w tym przypadku tryb 120 kl./s zaimplementowano źle. W przypadku innych zarzutów uważam je za łatwe do odparcia, a przynajmniej nie tak istotne.

Czy zatem LG G4 jest już ideałem? Tu powinienem napisać „śmiech” - oczywiście, że nie. Bo w ideale piękne jest to, że choć można do niego ciągle się zbliżać, osiągnąć będzie bardzo trudno. Tak samo jak z Androidem czy nakładką LG Optimus UI UX. Z wersji na wersję lepsze, a jednak zawsze coś można poprawić. I choć LG G4 nie jest tak naszpikowany technologiami jak Samsung Galaxy S6 Edge, to zasłużył na kilka wyróżnień. A wady potraktujmy przede wszystkim jako zalecenia tego co trzeba poprawić.

Ocena końcowa:

  • dopracowany interfejs użytkownika i najnowszy Android 5.1
  • doskonały wyświetlacz LCD IPS Quantum
  • nieprzesadnie duża przekątna ekranu 5,5”
  • świetnie radzi sobie ze skalowaniem materiałów o niższej rozdzielczości
  • uniwersalny aparat główny dający bardzo dobrej jakości zdjęcia
  • niezła kamera przednia do portretów z symulacją lampy błyskowej
  • tryb fotografowania RAW (pliki DNG)
  • filmy UHD
  • trzyosiowa i wydajna stabilizacja optyczna
  • ręczne i w pełni automatyczny tryby fotografowania
  • dobry dźwięk i silny głośniczek (ale tylko jeden)
  • wsparcie dla Wi-Fi ac, NFC i LTE Cat 6
  • smukła i lekka obudowa
  • wygodnie leży w dłoni (wersja ze skórzana obudową)
  • zabezpieczenie ekranu przed pęknięciem w postaci jego lekkiego wygięcia
  • slot na karty pamięci i wymienny akumulator
  • wsparcie dla Quick Charge 2.0 i ładowania bezprzewodowego Qi
  • jakość wykonania (choć czas dopiero pokaże jak jest naprawdę)
  • dobrze rokująca cena początkowa

 

  • złącze USB 2.0, co ogranicza transfer danych na pojemny nośnik
  • chipset nie jest najszybszy w stawce
  • brak szybkiej ładowarki w zestawie
  • cena, choć przyzwoita to nadal spora
  • czas pracy na baterii nadal wart wydłużenia
  • nadal nie poprawiono jakości nagrań w tempie 120 kl/s

97%

Komentarze

21
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    R2rr0
    10
    W podsumowaniu (na liście wypunktowanej) sporo literówek i jeden błąd: "obudowa nie jest wodoszczelna tak jak u poprzednika"
    Przecież LG G3 też jej nie ma...
    • avatar
      TruGeek
      1
      A gdzie opcja mam G3 i nie mam potrzeby zmiany albo mam inny telefon i nie potrzebuje nowego ?
      • avatar
        wiking10
        1
        No można rozmyślać powoli przesiadkę z El Dżi Dżi Tu ;) na G4
        • avatar
          mordimer
          1
          Dawno nie czytałem na benchmarku artykułu z tak dużą ilością błędów, najczęściej składniowych... Trochę to dekoncentruje przy czytaniu, a sam tekst ciekawy.
          • avatar
            COD418
            0
            G3 akurat demonem prędkości nie był jak to stwierdziliście. U znajomego sam drawer potrafił odpalać się 3 sekundy i ścinać.
            • avatar
              pawlito011
              0
              W minusach urządzenia: "nie poprawna jakość filmów..." polecam poprawić, bo jest napisane niepoprawnie :P
              • avatar
                Vieworld
                0
                jeśli miałbym kupować telefon tylko dla aparatu to nadal Lumia 925 czy 1020 pożerają konkurencję optyką/matrycą a kosztują o wiele mniej... ciągle czekam na nowego Meizu i 940 które mają poszaleć w świecie foto.. :)
                • avatar
                  Kiciulek
                  0
                  "ideał fotograficzny" z matrycą wielkości "główki od zapałki"