Monitory

Monitor + okulary = rzeczywistość? Test Monitora Asus VG23A

przeczytasz w 9 min.

Monitor + okulary = rzeczywistość? Test Monitora Asus VG23A

Słowa wstępu

Większość osób poszukujących obrazu ostrego jak żyleta, odwzorowującego wszystkie kolory tęczy stara się wybierać - do zestawu komputerowego lub jako dodatkowy odbiornik obrazu - pomiędzy telewizorami przodujących producentów a monitorami znanych marek.

Z pewnością na rynku nie brakuje możliwych konfiguracji zarówno telewizorów jak i monitorów wszelakiej maści - od tych z matrycą TN dla "przeciętnego kowalskiego" po tych pół i w pełni profesjonalnych z matrycami PVA czy IPS, od tych z podświetleniem LCD po te których podświetlenie LED jest głównym źródłem światła (rzadziej gdy obraz jest wyświetlany za pomocą Organicznych diod LED)

3D - czyli z czym to się je...

Na rynku też od niedawna wybór powiększył się o możliwości wyświetlania obrazów stereoskopowych 3D.

Na chłopski rozum - 3D - jest to próba oszukania naszego mózgu za pomocą sprzętu - monitora, okularów, że obraz który w tym momencie widzicie, film który oglądacie czy tekst który czytacie - jest w 3D.

Do wyboru jest kilka opcji - przedstawię więc kilka zalet i wad (mogą się powtarzać...)

Anaglifowe 3D / Anaglyph 3D

Czyli dobrze nam znane 3D które uzyskamy za pomocą czerwono-niebieskich okularów.

Zalety:

-wystarczy program który przetworzy obraz z 2D do 3D (np. Stereoscopic Player)

-nie wymaga kosztownego sprzętu (wystarczy karta ze średniej półki)

-łatwo dostępne - można zrobić je samemu (okulary można kupić w cenie do 2zł lub zrobić własnoręcznie)

-nie wymaga korzystania z ciężkich okularów (brak baterii = niska waga)

 Wady:

-wykorzystują moc obliczeniową procesora i/lub karty graficznej (mimo wszystko program / sterownik np. IZ3D musi "rozsunąć" 2 obrazy względem siebie)

-słaba głębia (niski poziom wrażeń 3D)

-mały kontrast i zmiana kolorów (bardzo słabiutka jakość - dla jednego oka odcień niebieski, dla drugiego czerwony)

-męczy oczy (wykorzystywanie okularów czerwono-niebieskich męczy oczy)

-trzeba się przyzwyczaić do okularów (po 15 minutach oczy już lepiej widzą / przystosowują się)

Aktywne 3D / Migawkowe 3D

W tej metodzie wykorzystuje się okulary migawkowe - okulary przysłaniają i odsłaniają w bardzo szybkim tempie na przemiennie każdy z okularów. Do tej pory wykorzystywane w większości kin.

Zalety:

-najlepsza głębia (najbardziej widoczny efekt 3D)

-pełna rozdzielczość wyświetlanego obrazu (obraz w FULL HD widzimy w FULL HD - dla każdego oka)

Wady:

-wymaga bardzo mocnego (w grach / aplikacjach) i kosztownego sprzętu (monitor 3D obsługujący odświeżanie  120Hz, okulary 3d, synchronizator klatek lub transmiter podczerwieni)

-wymaga wymiany co jakiś okres baterii w dosyć ciężkich okularach (okulary swoje ważą)

-męczy oczy 

-mogą towarzyszyć tej metodzie zawroty głowy i nudności

Pasywne 3D / Polaryzacyjne 3D

W tej metodzie wykorzystuje się okulary polaryzacyjne - są to albo zwykłe okulary z naniesioną powłoką spolaryzowaną dla każdego oka lub okulary z filtrem polaryzacyjnym.

Zalety:

-wysoka głębia (gorzej jak aktywne 3D - dużo lepiej niż anaglifowe)

-niskie koszty w porównaniu do aktywnego 3D (monitor z nakładką polaryzacyjną lub zestaw: nakładka na własny monitor + okulary)

-nie wymaga korzystania z ciężkich okularów (są lekkie)

-okulary bardzo tanie (brak baterii a okulary w granicach 20-30zł)

-nie obciąża sprzętu! (nie trzeba mieć mega wydajnej konfiguracji )

-nie męczy oczu (brak szybkich zmian jak w okularach aktywnych + oryginalne kolory a nie zmienione jak anaglifowym 3D)

Wady:

-tylko połowa z rozdzielczości jest wyświetlana (dla 1920x1080 jest to1920×540 dla każdego z oczu)

-nie w każdej pozycji jest widoczny efekt - wystarczy przesunięcie się o kilkadziesiąt centymetrów i obraz zostaje zaburzony - więc na małym ekranie komfortowe oglądanie zapewnione jest dla +/- 3 osób

I po co to wszystko?

Z okazji tego że miałem możliwość (dzięki Republic Of Gamers Polska) przetestowania monitora - który zaczarował mnie swoim designem, możliwościami i ceną - postanowiłem podzielić się moją opinią i wnioskami .

Co w zestawie?

Monitor, podstawka, śruba do montażu podstawki, kabel zasilający.

Do tego kabel VGA,  DVI oraz audio.

Oczywiście nie mogło zabraknąć 1 pary okularów polaryzacyjnych 3D (szkoda że tylko 1 pary) oraz nakładki polaryzacyjnej na zwykłe okulary.

Miłym gestem / prezentem jest także zawieszka "Nie przeszkadzać - gram" w kolorystyce ROG.

Głośniki - cud techniki

Może zacznę od najmniej (z mojego punktu widzenia) znaczących kwestii.

Pierwszą kwestią jest ilość i jakość głośników w monitorze.

Mimo że jest ich liczba zaledwie dwóch - mają moc. 

Na szczęście nie grają tak płasko jak większość montowanych w "cienkich" telewizorach czy monitorach - z mojego testu wynika że nadają przestrzeni.

Najlepszym testem i sprawdzianem możliwości dla nich może być film, gra lub kilka kawałków w formacie bezstratnym. 

Oczywiście formaty typu MP3 grają również znakomicie - i nawet podkręcenie głośności na maksimum nie powoduje charczenia czy wydawania niechcianych dźwięków.

Mając możliwość przetestowania - wybrałem 2 gry, 3 filmy i 2 piosenki.

Głośniki - cud techniki - gry

Zaczynając od gier - czy to w Battlefieldzie 3 czy Alan Wake'u - można naprawdę wczuć się w rolę naszych postaci.

Mimo że dzięki głośnikom wbudowanym w monitor w grze BF3 nie uświadczymy szelestu liści to wybuchy czy strzały wypadają fenomenalnie.

Natomiast w Alan Wake'u jest chyba jeszcze lepiej - za sprawą 3D (o którym później) oraz realistycznym dźwiękom goniących nas przeciwników / duchów - można poczuć chwile grozy.

Głośniki - cud techniki - film, muzyka, akcja!

Była mowa o grach - teraz o filmach i piosenkach.

O piosenkach w skrócie - czy to Foxy Shazam - Killin\' it czy AlexBeroza - Give It To Me - poszczególny z dźwięków słychać głośno i wyraźnie - wiadomo skąd dobiega każdy z nich. 

Niestety bass nie jest tutaj już tak wyczuwalny jak w grach - na szczęście podbijając dźwięk za pomocą Creative Audio Center (sterownik w moim notebooku ( Asusie G73JH) można nieznacznie go podbić przez co kawałki typu "umc umc umc" po kawałki Dubstepowe - mają swoją energię.

Filmy które wykorzystałem zarówno przy oglądaniu 3D (o którym później) jak i testowaniu dźwięku to Titanic 3D, Avatar 3D oraz 2012.

O ile Avatar 3D nie ma tylu momentów w których można (jak dla mnie) nacieszyć się dźwiękiem to Titanic 3D i efekt z uderzeniem śruby okrętowej czy kadłuba o wodę + 2012 w którym wybuchy są na porządku dziennym potrafią rzucić wyzwanie monitorowi Asusa. 

Na szczęście monitor dzielnie broni się oddając każdy szmer,trzask i pisk zgodnie z zamysłem twórców filmu.

Dzięki tym głośnikom można poczuć się jakby było się w miejscu akcji (a 21.12.2012 już niedługo ;) ).

Tak więc - o ile ktoś korzysta z zewnętrznych głośników to -dla takiej osoby dźwięk jest bez znaczenia, o tyle jeśli ktoś nie ma miejsca w domu / mieszkaniu i stara się pomieścić cały sprzęt w pokoju 2x2 to na pewno będzie zadowolony z możliwości głośników wbudowanych w monitor Asusa.

Wejść czy wyjść? o to jest pytanie...

Kolejną kwestią (nie, jeszcze nie 3D - trochę was pomęczę ;) ) jest ilość wejść i wyjść.

Są tu takie porty jak VGA,DVI czy HDMI w ilości 2 sztuk co pozwoli na podłączenie zarówno komputera, laptopa, konsoli czy odtwarzacza Blu-Ray.

Natomiast 1 wyjście Audio pozwoli na podłączenie zewnętrznych głośników lub słuchawek (np. kiedy podłączymy sprzęt pod wejście HDMI. a chcemy korzystać z korzyści zewnętrznego źródła dźwięku)

Wszystkie kolory tęczy...

Kolejną - tym razem jedną z ważniejszych kwestii jest odwzorowanie kolorów i barw oraz kąty widzenia. 

Z racji tego, że niestety - matryca w moim notebooku jest słabej jakości - występuje ziarnistość oraz przekłamania kolorów już po lekkim odchyleniu głowy - postanowiłem, że teraz będę szukał czegoś o lepszych parametrach.

Dla mnie Asus (monitor) to strzał w dziesiątkę. 

Z racji tego że hobbistycznie i w formie pracy dorywczej zajmuję się edycją i obróbką zdjęć oraz modeluję w programach typu CAD i CAM - potrzebuję sprzętu z wyższej półki. 

Nie wiem czy ze względu na to, że nie miałem okazji testować nic lepszego - czy po prostu nie istnieje sprzęt bardziej pasujący pode mnie - wydaje mi się że monitor w porównaniu z kilkoma telewizorami i monitorami które posiadałem lub oglądałem wypada zwycięsko.

Jak podaje producent - kąty widzenia dzięki matrycy IPS są na poziomie prawie 180 stopni!.

W każdej z pozycji jaką przybiorę i z którego z miejsc patrzyłbym na obraz - zawsze wydaje się być ostry jak żyleta, a żywe kolory wydają się wylewać strumieniami.

Nie mam dostępu do żadnej lustrzanki czy chociażby lepszego aparatu, ale starałem się pokazać jak bardzo dobrze matryca odwzorowuje kolory.

Kolejną rzeczą w matrycy spodobał mi się fakt zastosowania matrycy matowej (lub nakładki która imituje ją) z racji tego, że w mieszkaniu okna ustawione są jak są - światło zawsze pada mi na ekran. 

Jest to strasznie denerwujące i uciążliwe. 

Matryca nie tylko nie powoduje refleksów, ale nawet w pełnym słońcu pozwala korzystać z dobrodziejstw pełnej skali palety barw.

Bob budowniczy?

Budowa! O której zupełnie bym zapomniał...

Jak już wspomniałem wcześniej - design - zachwycił mnie.

Tak to jest ze sprzętem ze stajni ROG (Republic of Gamers), że przeważają kolory - czarny i czerwony. 

Tutaj "na" lub nieszczęście - projektantom chyba kolor czerwony gdzieś umknął. 

Więc nie doświadczymy tutaj jednego z głównych kolorów rozpoznawczych serii ROG.

Jak o każdy sprzęt elektroniczny - staram się dbać jak mogę - więc mimo, że monitor jest "opakowany" w czarny plastik - w kolorze "Piano Black" nie przeszkadza mi to, niestety wadą mimo wszystko jest cała masa śladów i odcisków palców na obudowie.

Podstawka na której stoi monitor jest przykręcana do niego za pomocą śruby z "ręcznym gwintem"- dzięki temu bez problemu można ją przykręcić . 

Monitor na tej podstawce stoi pewnie i nie chybocze się na boki.

Monitor może stać w różnych pozycjach i nachyleniach ekranu. 

Główne ramię można obniżyć lub podwyższyć według uznania. 

Niestety nie można obrócić go o 90 stopni do pozycji portretowej - a szkoda.

Menu monitora jest obszerne - można w nim zmieniać parametry wyświetlanego obrazu - od szerokości i wysokości przez zmianę źródła wyświetlanego obrazu po zmianę głębi obrazu 3D ( o którym już za momencik :) ).

Dowiemy się w nim także o parametrach źródłowego sygnału - rozdzielczości czy częstotliwości.

Efekt 3D - powala czy zabija?

Porównując z monitorami i telewizorami ze znanych sieci marketów "Nie dla idiotów" - Media Markt czy naszego - Media Expert - pierwszym efektem było zaskoczenie "WOW".

Tego nie można opisać ... to trzeba zobaczyć.

Mogę z czystym sumieniem i aureolą nad głową powiedzieć, że "wejście" monitora Asusa w porównaniu z monitorami i telewizorami przodujących marek 3D niszczy wszystko.

No ale do rzeczy poproszę...

Krok po kroku warto iść zgodnie z instrukcją.

Można dowiedzieć się z niej jak - aby optymalnie widzieć efekt 3D ustawić głębię obrazu.

Ja ustawiłem 50 % - mimo, że siedzę dosyć blisko - a optymalna to 20-40% - przy 50% według mnie widzę najgłębszą... głębię? ;)

Ale nuuudy....

Nie zanudzając.

Miałem okazję przetestować monitor w grach Battlefield 3, Max Payne 3 i Alan Wake - ale postanowiłem na koniec dorzucić Skyrim'a i Slendera oraz ostatecznie demo Mafii 2.

Może więc od Alana zacznę.

Ustawienia 50% głębi i tyle samo ukończonej gry.

Możecie tylko wyobrazić sobie godzinę 2 w nocy,okulary na nosie i ucieczkę przed duchami w grze Alan Wake.

Wychodzenie obrazu toporka, którym rzuca w tym momencie we mnie stwór czy bieg wroga w moją stronę przy uchyleniu się - robi wrażenie.

Fus Ro Dah!

Pierwsze zdjęcie przedstawia grę Skyrim z widoku moich oczu - drugie - obraz wyświetlany przez monitor.

Walka z najwyższym arcymagiem czy głównym smokiem zapiera dech w piersi. 

Miecz którym wojownik miota - prawie czuć na własnym gardle. 

Warto więc odsunąć się troszeczkę, aby nie stracić tego co najcenniejsze...

Mafiozo, łysy i bezgłowy "on"!

Szczerze? Bez tego monitora mogłem grać w Slendera godzinami ... od wersji z poszukiwaniem Pluszaków - Teddy Bear'a po klasyczne wersje Slendera.

Pięć minut z monitorem 3D i co ? zawał na miejscu...

To samo co z Alanem - godzina 24,nikogo w domu, słuchawki na uszach i usta zakneblowane (żeby sąsiadów nie obudzić krzykami...). 

Pierwsze 2-3 kartki / strony bez problemu - potem nagłe ukazanie się Slendera i mój odskok od monitora. 

Wrażenia nie zapomniane. 

Najgorszy moment to "szum" obrazu, obrót za siebie i oddech Slendera dosłownie 2cm od twarzy - i to za sprawą monitora 3D.

Warto obejrzeć także wybuchy czy pościgi w grze Mafia 2 - walcząc w więzieniu z Brunem - można błagać o litość. Pięści kilka centymetrów od mojego nosa czy to niecne mydło leżące dosłownie pod nogami ...

Ostatnią grą, którą chciałem odpalić - był Max Payne 3.

W skrócie? pociski lecące w stronę ostatniego przeciwnika na danej planszy wybuchające w jego czaszce ... niezapomniany efekt.

We want , we want movies!

Na pierwszy rzut poleciał film 2012.

Mimo, że nie był produkowany jak Avatar Camerona - o którym za moment - czyli głównie jako film 3D - dzięki monitorowi Asusa, można oglądnąć go jednak w tej wersji.

Na prawdę polecam z całego serca obejrzeć go całego w formie 3D - wylot największym rosyjskim samolotem uciekając przed wybuchem wulkanu czy uderzenie Tsunami w Mount Everest - daje namiastkę tego co (ponoć - oby nie ;) ) ma być już 21 grudnia. 

Fala Tsunami rozmywająca się po najwyższym szczycie Himalajów oglądana w 3D - pozwala zanurzyć się w niej.

Mając dostęp do spryskiwacza do okien - można wywołać efekt 4D w domu!

Avatar 3D

Film na Blu-Ray w rozdzielczości 1080p to to co tygry... eghm - to to co monitor Asusa uwielbia najbardziej!

Szczegółowość obrazu,odwzorowanie kolorów - dzięki matrycy IPS jest niesamowita.

Niebieski - wygląda jak niebieski, a błękitny jak błękitny - kolory nie zlewają się przez co można w pokoju 2x2 mieć namiastkę kina i to 3D!

James Cameron odwalił dobrą robotę - posiadając taki monitor - warto czekać na sequel Avatara.

To jest już koniec ... nie ma już nic...

Niestety, wszystko co ma początek, ma również swój koniec.

Zwykle myślałem, że kupno monitora 3D ma na celu tylko wyciągnięcie ogromnych pieniędzy od kupującego.

Każdy kolejny który widziałem - lecz nie testowałem posiadał nijakie kąty widzenia, odwzorowanie barw czy powodował oślepienie przez odbijające się światło.

Mój sprzęt - notebook przy aktywnym czy anaglifowym 3d nie dałby sobie rady - więc potrzebowałem monitora który połączy mi zalety i jednej i drugiej metody wyświetlania obrazu stereoskopowego.

Jak w piosence Pauli Ignasiak "Od dziś" - którą śpiewam do 23 calowego ekranu monitora Asus VG23AH - Już wiem, że od dziś, chcę dzielić z tobą wszystkie moje - zarówno filmy jak i gry.

W pełni poważnie

W 100% szczerze i w 99% poważnie.

Nigdy nie miałem okazji testować w tak długim czasie monitora 3D.

Na szczęście - dzięki monitorowi od Republic Of Gamers - mogłem przekonać się ile wrażeń może dostarczyć zabawa przed takim ekranem.

W 100% polecam kupno monitora 3D - jeśli nie dla rodziców to dla swoich pociech.

Efekt konwersji 2D do 3D bez potrzeby wykorzystywania procesora komputera czy karty graficznej - tylko za pomocą procesora wbudowanego w monitor jest niesamowity.

Dam sobie uciąć rękę, że efekt i jakość wyświetlanego obrazu przez ten monitor jest o niebo lepsza od większości innych telewizorów czy monitorów.

Do tego ta cena ... 1100zł za matrycę IPS i niesamowite kąty widzenia w 23 calowym monitorze - poezja.

 

Polecam w 100%

Komentarze

6
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    -2
    -nie męczy oczu (brak szybkich zmian jak w okularach aktywnych + oryginalne kolory a nie zmienione jak anaglifowym 3D)

    No litosci... oczywiscie ze meczy oczy, problem dokladnie taki sam jaki maja ludzie w kinach. Tyle ze jedni prawie tego nie odczuwaja, inni od razu placza albo uciekaja z bolem glowy. Tutaj jeszcze efekt jest potegowany przez polowe rozdzielczosci w pionie dzieki czemu obraz traci na ostrosci. Nawet jesli tego nie dostrzegasz to oko bedzie ostrzylo. Ale tu znowu kazdy inaczej odbiera. Ja po przetestowaniu dostepnych na rynku mozliwosci wyswietlania w 3d wiem ze dla mnie bezkonkurencyjne jest aktywne 3d na telewizorze plazmowym (w zadnym wypadku na lcd, w przypadku lcd jest to nieporozumienie... jak i cala technologia lcd).
    • avatar
      dragoniczny
      0
      Fajna recka i leci +, mam jedno pytanie do autora:

      "-niskie koszty w porównaniu do aktywnego 3D (monitor z nakładką polaryzacyjną lub zestaw: nakładka na własny monitor + okulary)"

      Zdanie odnoszące się do polaryzacyjnego 3D. Piszesz o okularach i nakładce na własny monitor. O ile prosto dostać takie okulary, to jednak nigdzie nie znajduje nic na temat takiej nakładki. Możesz mi podesłać jakiegoś linka czy powiedzieć, gdzie mogę coś takiego dostać i za mniej więcej ile?

      Z góry dzięki.
      • avatar
        erystr
        0
        Faja recenzja tylko że jeżeli chodzi o okulary to obecnym standardem (chodzę zwykle albo do Cinema City i mniejszych kin - nie multipleksów) są okulary pasywne, nie migawkowe. Migawkowe dużo kosztują, i w razie kradzieży nie ma tak dużej straty jak w przypadku okularów pasywnych...