Gry

Optymalne karty graficzne do Splinter Cell Conviction

przeczytasz w 1 min.

Czy twój komputer jest gotowy na pełne akcji przygody Sama Fishera? Zobacz testy wydajności na kartach GeForce i Radeon. Sprawdziliśmy także, czy potrzebny jest procesor czterordzeniowy.

 
Wymagania wiekowe: 18+
Producent: Ubisoft Studios
Wydawca:Ubisoft
Dystrybutor PL:Ubisoft Polska
Gatunek:Gra akcji
Tryb Gry:Single/ Multi
Cena109,90 zł (PC)
199,90 zł (X360)
Premiera:13 kwietnia 2010 r. (X360)
27 kwietnia 2010 r. (PC)
Premiera PL:16 kwietnia 2010 r. (X360)
30 kwietnia 2010 r. (PC)
Demo gry:tak (X360)

 

Jakiś czas temu mogliście u nas przeczytać wrażenia z rozgrywki oraz werdykt dotyczący gry Splinter Cell Conviction. Oczywiście nie mogło zabraknąć testów wydajności. Już teraz możecie się dowiedzieć, czy wasze maszyny są gotowe na najnowszą odsłonę przygód Sama Fishera.

Splinter Cell: Conviction – pierwsze wrażenia!

Po blisko 4 latach oczekiwań Sam Fisher powraca na ekrany naszych monitorów. Czy warto było czekać? Przeczytaj pierwsze wrażenia z rozgrywki.

Są to pierwsze testy, do których postanowiliśmy dołączyć nowy element. Będą nim galerie zrzutów ekranowych wykonane na 3 poziomach wydajności, których używaliśmy w testach. Ich publikacja ma na celu pokazanie właścicielom kart graficznych, jak gra będzie wyglądać na ich sprzęcie. Oczywiste jest, że optymalnymi ustawieniami dla słabszych kart będą ustawienia niskie, albo średnie. Posiadacze starszych konstrukcji będą mogli więc zdecydować, czy to, co zobaczą na swoich ekranach, warte będzie pieniędzy wydanych na grę. Od was zależy, czy galerie pojawiać się będą w kolejnych prezentowanych przeze mnie tytułach. Podzielcie się proszę swoimi odczuciami i uwagami w komentarzach.

Splinter Cell: Conviction - ocena końcowa

Najnowsza odsłona przygód Sama Fishera wzbudzała spore kontrowersje od pierwszych jej zapowiedzi. Ostatecznie jednak dostała wysoką ocenę. Chcesz wiedzieć dlaczego?

Splinter Cell: Conviction to jedna z tych produkcji, która wywołuje skrajne emocje wśród graczy.  Dla wielu zagorzałych fanów Sama Fishera zmiany, jakie dokonały się w nowej części serii, z pewnością okażą się nie do przełknięcia. Innym mogą przypaść do gustu. Większa dynamika i  swoboda rozgrywki nie muszą automatycznie oznaczać pogrzebania całego dotychczasowego dorobku tej niezwykle popularnej serii. Odmieniony model zabawy może dać sporo frajdy, o ile tylko damy mu szanse.