Gry

Podbijamy Nowy Świat – Civilization IV: Colonization

                 Pozycja ta jest odświeżoną wersją starej Colonization. Podstawowym celem gry jest ogłoszenie niepodległości naszej kolonii i zrzucenie jarzma władzy chciwego europejskiego króla. Aby to osiągnąć będziemy musieli zadbać o rozwój kilku ważnych aspektów naszej kolonii. Są to ekonomia, duch rewolucji oraz potęga militarna. Dzięki silnej ekonomii będziemy w stanie zatrudnić więcej specjalistów z europy, dzięki którym nasza produkcja dóbr zostanie dwukrotnie zwiększona. Oprócz tego, pieniądze możemy przeznaczyć na zakup najemników oraz dodatkowych statków handlowych i okrętów wojennych. Należy także zadbać o nastroje rewolucyjne naszych kolonistów. Przynajmniej połowa mieszkańców musi popierać rewolucję, żebyśmy byli w ogóle w stanie ją rozpocząć. Wysoki procent poparcia rewolucji ma też inne zalety. Zwiększa on wydajność pracy jak również siłę bojową wszystkich kolonistów. W bardziej zaawansowanym stadium rozgrywki należy zadbać o rozwój naszej armii rewolucyjnej. Z oczywistych powodów w momencie ogłoszenia niepodległości, król będzie bardzo niezadowolony i nie omieszka wysłać swojego kontyngentu ekspedycyjnego, który ma za zadanie wybić nam z głowy wszelkie buntownicze myśli. Jeżeli uda nam się zniszczyć wszystkie królewskie siły lądowe oraz odbić ewentualnie stracone przez nas miasta, rewolucja kończy się sukcesem i tym samym odnosimy zwycięstwo.

 

Kolonia w początkowym stadium

                Żeby nie było łatwo, rewolucję (przy normalnej prędkości rozgrywki) musimy ogłosić w ciągu 300 tur. Dodatkowo jeżeli inna kolonia wywalczy swoją niepodległość przed nami, to ona odniesie zwycięstwo a my posmakujemy gorzkiej porażki. Z góry również uprzedzam marzenia o tym, że to my będziemy mieli przewagę w starciu z wojskami króla. Kontyngent będzie składał się z lepiej wyszkolonych i około 2-3 krotnie liczniejszych sił niż sami będziemy w stanie zorganizować w tak krótkim czasie. Na szczęście nasz geniusz taktyczny oraz pomoc tzw. Ojców Założycieli (ang. Founding Fathers) jest w stanie przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę.


Wojna z korpusem królewskim

         Skoro już mowa o Ojcach Założycielach, to są oni w stanie pomóc nam w prosperowaniu naszej kolonii. Jest ich całkiem sporo i od czasu do czasu, któryś z nich zaoferuje nam swoją pomoc. Jak często, to będzie zależało od naszych działań, np. tempa w jakim generujemy nastroje rewolucyjne, eksploracji, działań misyjnych, handlowych i militarnych. Należy także wspomnieć o lokalnych mieszkańcach, którzy potrafią być bardzo pomocni, jeżeli tylko będziemy prowadzili odpowiednią politykę w kontaktach z nimi.

 

 Okno Ojców Założycieli


Ojcowie, którzy przyłączyli się do kolonii

Widać zatem, że w przeciwieństwie do Civilization IV, gdzie było sporo dróg do zwycięstwa, tutaj mamy jedną jasno określony cel. Kolejną subtelniejszą różnicą jest dyplomacja i wojna. W Civilization 4 za pomocą dyplomacji można było osiągnąć znaczne korzyści. Wojna wypowiedziana w odpowiednim momencie także była całkiem zyskowna. Wojnę również możemy rozpocząć w kolonizacji, ale nie zyskamy na niej wiele, a prędzej stracimy. Prowadząc wojnę z inną kolonią będziemy tracili kolonistów, którzy zamiast tego mogliby w tym czasie rozwijać nasze osady. Oprócz tego jeżeli stracimy ich w walkach z inną kolonią lub tubylcami, kto potem będzie walczył z wojskami króla. Miejsca i surowców jest na tyle, że wojna staje się zbędna. Granice też nie mają większego znaczenia. Liczą się tylko pola przyległe do naszej osady. Reszta pól jest niewykorzystana.

 

 Widok szczegółowy miasta

 

 Okno europy - tutaj handlujemy towarami i zabieramy nowych kolonistów

                Z pozytywnych rzeczy, warto wymienić poprawioną automatyczną eksplorację. W Civilization IV jednostki często się gubiły i zaczynały krążyć w kółko. Tutaj w końcu poruszają się jak należy i można im spokojnie powierzyć odkrywanie nowej ziemi. Drugą kwestią, którą chciałem też pokazać, to spolszczenie. Jest ono wykonane na dobrym poziomie i w zasadzie nie znalazłem jakichś nieprawidłowości.

                Wymagania sprzętowe gry jak na dzisiejsze czasy nie są wysokie. Mój ponad 2 letni laptop całkiem dobrze sobie radzi w rozdzielczości  1280x800. Pod względem graficznym mogę powiedzieć, że w zasadzie nie różni się ona znacząco od tej w Civ4. Jedyne różnice jakie zauważyłem to lekko poprawione tekstury. Ponieważ jest to jednak gra strategiczno/ekonomiczna jej wygląd nie powinien nikomu przeszkadzać.

                Podsumowując, Civilization IV: Colonization to tytuł dla graczy lubiących przede wszystkim zarządzanie zasobami. Odnoszę jednak wrażenie, że Civilization IV wymagało znacznie więcej wysiłku aby osiągnąć odpowiedni balans w rozwoju.

               Dziękuję redakcji za udostępnienie kopii gry. A na koniec mała galeria zrzutów ekranu:

 

Komentarze

5
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Cr4sH
    0
    czasami stosujesz a czasami nie stosujesz akapitów. Dziwnie sie tak czyta Z akapitami więc myślę że możezs je sobie darować :)

    Ogólnie fajne, ale jak to każdy mnie się czepia "za duzo zdjec, za malo tresci" w tym wypadku rownież tutaj mozna to zastosowac :P