Audio

Creative FX-100

przeczytasz w 6 min.

Co kilka miesięcy Creative wprowadza na rynek kolejne modele odtwarzaczy MP3 i choć nie robi tego z tak dużym rozmachem jak np. Apple, to mimo to każda premiera wzbudza duże zainteresowanie. Nie inaczej ma się sprawa z FX-100, który od niedawna dostępny jest na sklepowych półkach. Nowy player zwraca na siebie uwagę kształtem i kolorystyką, ale najistotniejsze jest jednak to co skrywa wewnątrz. O tym oczywiście w naszym kolejnym przeglądzie.

  
Typ pamięci
flash
pojemność
256/ 512 MB
możliwość rozbudowania pamięci
nie
typ odtwarzanych plików
MP3, WMA, WMA DRM
nagrywanie
nie
zasilanie
1 x bateria AAA
sposób ładowania
USB
czas pracy według producenta
17 godzin
czas pracy -przetestowany
~15 godzin (mp3)
interfejs z komputerem
USB 2.0
wyjścia/wejścia
Wyjście słuchawkowe,
wymiary
71 x 29 x 16,5 mm
waga
27 gramów
equalizer
Normal, Rock, Pop, Classical, Jazz, User
wyposażenie
Słuchawki, przewód USB, wisiorek, instrukcja obsługi, oprogramowanie, 1x bateria "AAA"
dodatkowe funkcje
-
instrukcja obsługi w języku polskim
Tak (tylko wprowadzenie)
możliwość uaktualnienia firmware
Tak (testowany model 1.20.00)









Wrażenia z użytkowania:

  • Pierwszy kontakt z testowanym urządzeniem oceniamy jako bardzo pozytywny. Nie ukrywamy, że widywaliśmy już w naszej redakcji mniejsze odtwarzacze typu "flash" ale ten z pewnością można określić jako optymalny. Wymiary FX-100 nie są ani przesadnie małe, ani duże: długość 71mm, szerokość 29mm, głębokość 16,5mm.
  • Obudowę wykonano z ciemno-szarego gładkiego tworzywa sztucznego. Dla kontrastu boczne ścianki mają srebrno-matową barwę. Całość wygląda dość atrakcyjnie, a jakość materiałów i dokładność wykonania nie pozostawia wiele do życzenia.
  • Na ściankach obudowy umieszczono kilka podstawowych przycisków sterowania pracą urządzenia. Są to: "Play / Pause", regulacja głośności "+" i "-", niewielkie pokrętło typu "Jog" oraz przełącznik "Hold". Ponadto Creative wyposażony jest w dwa gniazda: słuchawkowe typu 3,5mm oraz USB.
  • Przycisk "Play / Pause" pełni zarazem funkcję uruchamiania i wyłączania playera. Jego krótkie wciśnięcie powoduje włączenie odtwarzacza, a dłuższe przytrzymanie zatrzymanie pracy urządzenia.
  • Niewielkie i wygodne pokrętło typu "jog" znajdziemy obok przycisków regulacji głośności. Ma ono podwójne zastosowanie: przewijanie utworów w tył i w przód oraz ich przełączanie - następny, poprzedni. Ponadto posłuży nam ono do regulacji niektórych ustawień.
  • W trakcie testów okazało się jednak, że mimo włączonej blokady "Hold" (jego funkcją jest blokowanie pozostałych przycisków przed przypadkowym przełączeniem) możliwe było uruchomienie urządzenia. Dopiero po włączeniu playera, blokada stawała się aktywna. W pozostałych przypadkach nie pojawiły się żadne problemy.
  • Układ złącz jest bardzo wygodny. Ułożenie gniazda słuchawek pozwala na bezproblemowe podłączenie słuchawek wyposażonych w szerszą oprawkę. W przypadku złącza USB musimy wskazać dość spore niedociągnięcie jakim jest brak gumowej lub plastikowej zaślepki. Skutki braku takowego zabezpieczenie widoczne mogą być po kilku miesiącach eksploatacji.
  • Na przedniej ściance obudowy widoczny jest niewielki ekran LCD. Mimo swoich rozmiarów i rozdzielczości - 132 x 32 pixele - jest on w zupełności wystarczający. Nie stwierdziliśmy żadnych problemów z czytelnością wyświetlanych informacji, a jasno niebieskie podświetlanie dobrze sprawdza się w całkowitych ciemnościach.
  • Po podłączeniu FX-100 do komputera, urządzenie rozpoznawane jest jako dysk wymienny. Pamięć obsługuje format plików typu FAT.
  • Proste testy wydajności pamięci niestety nie przyniosły zbyt radosnych wyników. Zapis danych w pamięci playera jest niestety dość wolny i w przypadku jednego pliku ~60MB zajmuje blisko 1 minutę i 22 sekundy. To dość dużo. W przypadku odczytu jest znacznie lepiej i ta sama porcja danych zostaje przeniesiona z pamięci Creative'a na dysk w 19 sekund.
  • W przypadku systemu Windows XP odtwarzacz zostaje automatycznie wykryty i nie wymaga instalacji żadnych dodatkowych sterowników. W przypadku Windows 98SE przed podpięciem "FX" do komputera, zmuszeni będziemy do wcześniejszej instalacji odpowiednich driverów.

Obsługa

  • Uruchomienie odtwarzacza zajmuje kilka sekund. Po przyciśnięciu "Play / Pause" na ekraniku pojawia się logo producenta, a po chwili możemy odtworzyć wybrany utwór. Proces wyłączania jest dość podobny. Tym razem konieczne jest dłuższe przytrzymanie wspomnianego przełącznika. Na ekranie widoczny jest pasek postępu wyłączania, a po trzech sekundach następuje zatrzymanie pracy playera.
  • Obsługa jest bardzo wygodna, a wszystko za sprawą bardzo prostego i dobrze zaprojektowanego menu oraz poprawnie działających przycisków. Na pozytywną ocenę zasługuje również pokrętło "jog", które bardzo ułatwia dokonywanie wszelkich zmian w zakresie odtwarzania muzyki jaki i modyfikowania parametrów urządzenia.
  • Poszczególne elementy menu playera są dobrze oznaczone przy pomocy niewielkich ikon i skrótowych opisów. Wszystkie najczęściej używane funkcje są łatwo dostępne i tak bez problemów możemy dobierać opcje kolejności odtwarzania utworów, korekcje dźwięku (Equalizer) czy też przemieszczać się między folderami (albumami) zawierającymi pliki MP3 / WMA.
  • Ostatnia z opisywanych funkcji została bardzo dobrze rozwiązana. Pliki możemy umieszczać w folderach, a nawet w niżej zagnieżdżonych katalogach. Każdy z nich w ostateczności traktowany jest jako oddzielny album. Warto poprawnie opisywać nazwę folderu, bo właśnie ona zostaje wyświetlona w trakcie przeglądania listy.
  • Podjęta przez nas próba doszukania się jakichkolwiek problemów z odczytem plików MP3, WMA, zakończyła się niepowodzeniem. Player dobrze radzi sobie z odczytem nagrań bez względu na stopień kompresji czy użyty enkoder.
  • Dość podobnie ma się sprawa z odczytem znaczników Tag zapisanych w plikach MP3. Bez względu na to czy dane umieszczone są w formacie Tag 1.0 czy 2.0 na ekranie zostaną poprawnie wyświetlone odpowiednie informacje o artyście i nazwie utworu. Jest jednak mały wyjątek, a dotyczy on polskich znaków diakrytycznych. Niestety z nimi "FX" nie radzi sobie najlepiej. Zamiast "ogonków" ujrzymy przeróżne inne znaki.
  • Jak już wspomnieliśmy Creative został wyposażony w korektor graficzny (Equalizer) oraz kilka gotowych ustawień, a także jeden tryb indywidualny, który pozwoli nam na samodzielne dopasowanie poszczególnych częstotliwości. Wśród presetów znajdziemy: Rock, Pop, Classical, Normal, Jazz. Niby niewiele, a jednak w zupełności wystarczająco.
  • Zmienić możemy również kolejność odtwarzania plików. Zamiast liniowego odczytu nagrań do wyboru mamy kilka trybów: powtarzanie jednego pliku, folderu lub wszystkich folderów, losowy wybór nagrania w obrębie wszystkich dostępnych utworów lub jednego albumu. Ponadto dostępna jest funkcja ręcznego ustawienia powtarzania fragmentu pliku - od punktu "A" do "B".
  • Drobnym niedociągnięciem oprogramowania, które steruje pracą FX-100 jest brak możliwości kasowania całych folderów lub większej ilości plików na raz. Funkcja usuwania danych pozwala na kasowanie tylko jednego pliku co z początku może wydać się bardzo niewygodne. Jednak po chwili zastanowienia łatwo dojść do wniosku, że nie ma to większego znaczenia w przypadku tego modelu odtwarzacza. Brak dyktafonu lub radia z możliwością nagrywania powoduje, że w zasadzie nie powinniśmy natrafić na sytuacje, w której zmuszeni będziemy do zwolnienia pamięci playera bez podpinania urządzenia do komputera.
  • Jedną z ostatnich spraw, która dotyczy obsługi urządzenia są "Ustawienia", w których to możemy konfigurować m.in. podstawowe parametry wyświetlacza oraz menu.
  • W przypadku ekranu istnieje możliwość regulacji kontrastu i długości jego podświetlania. Pierwsza opcja wydaje się dość przydatna zwłaszcza latem gdy świeci mocniejsze słońce. Druga pozwala na indywidualne dopasowanie opóźnienia po jakim wygaszone zostaje podświetlenie: 3, 5, 10, 15 sekund.
  • Menu odtwarzacza dostępne jest w kilku wersjach językowych. Co oczywiste jest to angielski, a także francuski, niemiecki i inne. Niestety po raz kolejny okazuje się, że kilka milionów potencjalnych klientów porozumiewających się przy pomocy języka polskiego nie stanowi wystarczającego bodźca dla firmy Creative.
  • W preferencjach znajdziemy również funkcje automatycznego wyłączania urządzenia jeśli znajduje się on przez dłuższy czas w stanie bezczynności. Możemy także sprawdzić wersję oprogramowania oraz ilość wolnej pamięci.

Oprogramowanie / akcesoria

  • W niewielkim pudełku, w którym sprzedawany jest Creative FX-100 znajdziemy płytę CD, wisiorek, jedną baterię "AAA", przewód USB oraz słuchawki i krótkie wprowadzenie do obsługi urządzenia w formie papierowej. Ta ostatnia dostępna jest również w języku polskim.
  • Płyta CD zawiera oprogramowanie, sterowniki oraz instrukcje obsługi w formie elektronicznej, bardziej rozbudowanej. Niestety tym razem będziemy zmuszeni wybrać jedną z obcojęzycznych wersji.
  • Tak jak wspomnieliśmy w przypadku użytkowników Windows 98SE konieczne będzie wcześniejsze zainstalowanie odpowiednich sterowników nim zdecydujemy się podpiąć odtwarzacz do portu USB.
  • Na nośniku dostarczanym przez producenta oczywiście nie zabrakło menadżera plików audio jakim jest "Creative MediaSource Organizer". Jest to łatwa w obsłudze aplikacja, która pozwoli nam na wygodne wgrywanie utworów do pamięci naszego playera. Oczywiście nie musimy z niego korzystać ale dla części użytkowników na pewno okaże się bardzo pomocny.


  • Ponadto pozwala ona na tworzenie własnych playlist, zgrywanie utworów z płyt CD Audio, konwertowanie plików, zmianę ich parametrów, korygowanie znaczników Tag, a nawet rejestrowanie materiału dźwiękowego z różnego rodzaju źródeł. Creative MediaSource Organizer może nam również posłużyć jako systemowy player do odtwarzania muzyki ale ta opcja wydaje się być nieco mniej istotna.
  • Warto wspomnieć o słuchawkach, które dodał do zestawu producent. Z pewnością zaspokoją one gusta większości słuchaczy. Ich brzmienie jest poprawne i wyważone. Nie możemy jednak ukryć, że dla tych wszystkich dla których liczy się nieco mocniejszy bas mogą okazać się one niewystarczające.
OCENA
estetyka wykonania / trwałość
całkiem nieźle
funkcjonalność (bogactwo funkcji)
całkiem nieźle
ergonomia (wygoda używania)
całkiem nieźle
jakość odtwarzanej muzyki
całkiem nieźle
Największe zalety
- cena
- prosta obsługa
Największe wady
- długi czas zapisu danych w pamięci
- problemy z blokadą przycisków
Ogólnie
(cena/możliwości)
całkiem nieźle

 

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!