Monitory

Menu OSD. Oprogramowanie. Ocena

Monitor ma ładne i funkcjonalne, półprzezroczyste menu OSD, podobne do tego stosowanego w innych modelach koncernu LG. Obok jasności i kontrastu można regulować wielkość korekcji gamma, nasycenie barw składowych, czy wyłączyć diodę informującą o pracy monitora. Korzystanie z menu jest wygodne, ale pozytywne wrażenie psują słabe i skrzypiące przyciski do jego obsługi.

Jako że panel ma zarówno wejście D-Sub i DVI, producent nie zapomniał o łatwym przełączaniu sygnałów. Do tego celu służy przycisk SOURCE.

L203WT obsługuje znaną z innych urządzeń koncernu technologię f-Engine. Do wyboru są trzy tryby - film, tekst oraz ustawienie użytkownika. Można też naturalnie f-Engine wyłączyć. Zmiana trybu jest wygodna, a przed akceptacją można zobaczyć jego podgląd na lewej połowie ekranu.

Menu pozwala na szybką zmianę jasności, kontrastu, korekty gamma - po wciśnięciu jednego z przycisków Quick Bright od razu możemy zająć się regulacją, bez konieczności żmudnego wchodzenia do odpowiedniej kategorii w menu.

Lista opcji w OSD monitora:

Obraz > Jaskrawość, Kontrast, Gamma
Kolor > Temperatura barw, Czerwony, Zielony, Niebieski
Pozycja > Pozioma, Pionowa
Pozycjonowanie > Zegar, Faza
Ustawienia > Język, Pozycja OSD, Wskaźnik zasilania, Ustawienia fabryczne

Oprogramowanie

L203WT obsługuje regulację z poziomu systemu operacyjnego, nic więc nie stoi na przeszkodzie, aby ściągnąć z Internetu najnowszą wersję oprogramowania LG Forte Manager. Piszemy 'ściągnąć', bo do egzemplarza, który otrzymaliśmy do testów, takie oprogramowanie nie zostało dołączone.

Zyskamy wówczas możliwość łatwej konfiguracji monitora oraz zapisywania własnych ustawień. Można zmieniać podstawowe parametry, ale również te bardziej zaawansowane: temperaturę kolorów nasycenie poszczególnych składowych, czy ustawienia F-Engine. Program umożliwia również prostą kalibrację kolorów.



Podsumowanie

L203WT zrobił na nas jak najbardziej pozytywne wrażenie. I to nie tylko dzięki dużej, panoramicznej matrycy. Podoba nam się niski czas reakcji, dobre odwzorowanie kolorów i niewygórowana cena. Do tego dochodzi obsługa zarówno D-Sub, jak i DVI oraz nienajgorszy design. Jak na matrycę S-IPS przystało, kąty widzenia również są bardzo dobre.

Jedyne wyraźne wady tego monitora to lekkie niedoświetlenie krawędzi (z wyjątkiem górnej), oraz skrzypiące plastiki i wykończenie niektórych elementów srebrną farbą, zalatujące lekką tandetą.

Panel kosztuje ~1800 złotych i jest bardzo interesującą propozycją dla wszystkich, którzy chcieliby mieć duży, wygodny monitor. Panoramiczna matryca o rozdzielczości 1680x1050 przyda się właściwie wszędzie - w grach, w filmach i w pracy.

W stosunku do konkurencyjnej 20.1" Belinei 102035W, LG ma o 80 cd/m2 mniejszą jasność matrycy, brak mu piszczałek (czytaj 'wbudowanych głośników), oraz wbudowanego huba USB. Oferuje jednak znacznie wygodniejsze sterowanie monitorem, z poziomu Windows przez Forte Manager.

W tej klasie produktów są jeszcze trzy monitory o zbliżonych cechach: 20" Samsung SM 205B, 20" BenQ FP202W20" Philips 200W6CS, którymi w najbliższym czasie z pewnością zajmiemy się.

Póki co polecamy przetestowanego i pewnego LG L203WT. Do wszystkich wymienionych zastosowań. Gwarantujemy, że po paru dniach spędzonych przed matrycą o wielkości 20.1 cala, trudno będzie przerzucić się na coś mniejszego ;)

Ocena Parametrów:
jasność: 5/5
kontrast:
4/5
kolory: 4/5
równomierność: 4/5
kąty:
4/5
szybkość: 4/5
menu: 4/5
Podsumowanie: LG L203WT wersja z matrycą S-IPS
zastosowanie monitora
gry, filmy, praca biurowa, niezaawansowana grafika
Jakość wykonania
dobra
jakość obrazu
super
parametry
dobre
ergonomia
dobra
inne cechy
regulacja z OS
Ogólnie
Cena / możliwości monitora

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!