Audio

Creative TravelSound 200

Całkiem niedawno w naszej redakcji przyglądaliśmy się głośnikom Logitech mm22, których głównym zastosowaniem jest odtwarzanie muzyki z przenośnych MP3 playerów. Tym razem przyjrzymy się produktowi konkurencji, która też ma niemało do powiedzenia w tej kwestii. Firma Creative to niezaprzeczalnie jedna z najważniejszych firm rozgrywających na rynku sprzętu elektronicznego. Każdy jej produkt wzbudza pewne oczekiwania i przynosi różne niespodzianki. Idąc za ciosem, postanowiliśmy sięgnąć po przenośne głośniki Creative TravelSound i sprawdzić jakich efektów dźwiękowych możemy się po nich spodziewać.


Jak ocenialiśmy

Brzmienie ocenialiśmy na podstawie odsłuchu czterech popularnych gatunków muzycznych: rock, pop, jazz i muzyka elektroniczna. Źródłem dźwięku był oczywiście MP3 player - tym razem mPio FG200. Odsłuchiwany materiał to wybrane utwory zgrywane z płyt CD-Audio przy pomocy programu Exact Audio Copy w trybie Secure, a następnie kodowane do MP3 przy użyciu enkodera LAME 3.95 (preset: extreme).

Pod uwagę braliśmy estetykę, użyte materiały i dokładność wykonania całości. Oceniliśmy również komfort użytkowania, łatwość transportu i dodatkowe zabezpieczenia głośników przed potencjalnymi zagrożeniami, jakie mogą pojawić się w trakcie podróży.

Specyfikacja

  • 2 tytanowe głośniki o średnicy 30 mm
  • Moc łączna 4W (2W na kanał)
  • Pasmo przenoszenia: 150 Hz ~ 20 kHz
  • Odstęp sygnału od szumu (SNR): >80dB
  • Wymiary: 155mm x 58 mm x 51 mm
  • Czas działania (według producenta) - do 25h
  • Rolka regulacji głośności
  • Włącznik / wyłącznik wraz z fioletową diodą informującą o stanie urządzenia
  • Przełącznik dźwięku przestrzennego "Wide Stereo"
  • Gniazdo "jack" wejścia audio
  • Gniazdo zasilania 5V
  • Możliwość zasilania przy pomocy 4 baterii typu "AAA"
  • Zewnętrzny zasilacz 110 / 230V
  • Etui
  • Przewód audio "jack-jack"
  • Instrukcja obsługi (w tym wersja polskojęzyczna)

Obudowę zestawu wykonano w całości z dobrej jakości szaro-srebrnego tworzywa. Konstrukcja sprawia pozytywne wrażenie, nigdzie nie znajdziemy jakichkolwiek szczelin, czy też trzeszczących elementów. Mimo iż wydawać by się mogło, że obudowa jest delikatnej konstrukcji, to już w bezpośrednim kontakcie, całość prezentuje się nad podziw solidnie.

Rozmiary, jak przystało na sprzęt przenośny, poddane zostały maksymalnej redukcji. Urządzenie liczy sobie 15 cm długości, 6 cm szerokości i 5 cm głębokości. Zestaw składa się jakby z dwóch zespolonych ze sobą na stałe elementów - panel przedni, w którym umieszczone są dwa głośniki oraz podstawkę. Całość waży stosunkowo niewiele - około 260 gr. Zarówno kompaktowe wymiary jak i waga, to główne zalety tych Creativeów.

Aby podnieść funkcjonalność i ergonomię obsługi urządzenia, producent zaprojektował zestaw tak, aby dało się go łatwo przenosić z miejsca na miejsce i aby w trakcie transportu zajmował on jak najmniej miejsca. Stąd głośniki TravelSound po pierwsze zostały umieszczone w jednoelementowej obudowie, a po drugie, wyposażono je w ruchomą podstawkę.

Ruchoma stopka ma jednak zasadniczą wadę - podczas odchylania przedniego panelu, blokuje się ona tylko pod jednym, z góry ustalonym kątem. Na dodatek jest on stosunkowo duży i głośniki mają niekiedy tendencje do przechylania się. Ta ostatnia uwaga dotyczy sytuacji, w której zestaw nie jest zasilany przy pomocy baterii. W podstawce znalazło się bowiem miejsce dla czterech baterii typu "AAA". Zamontowanie ich ma znaczący wpływ na wagę urządzenia i stabilność.

Warto również zastanowić się, czy po jakimś czasie, ruchomy element nie ulegnie wyrobieniu, a całość nie zacznie się samoczynnie składać.
W dolnej części znajdziemy gniazdo wejścia audio, z tyłu podstawki złącze 5V dla zewnętrznego zasilacza. Włącznik zasilania jest mały i trochę niewygodny w użyciu.

W opakowaniu znajdziemy czarny przewód audio zakończony tradycyjnymi wtyczkami typu "jack". Długość przewodu, to około 60 cm - w zupełności wystarczająca aby połączyć Creative'a z naszym MP3 playerem.

Gdy już podłączymy zasilanie, stan w jakim znajduje się urządzenie komunikuje nam niewielka fioletowa dioda umieszczona pomiędzy głośnikami.

Włącznik zasilania oraz rolka regulacji głośności zostały ulokowane w górnej części głośników. Obok nich znajdziemy jeszcze przełącznik do uaktywniania trybu "Wide Stereo" - jest on niczym innym jak dodatkowym efektem pogłosu. Opcja ta wydaje się być dość ciekawa, zwłaszcza że odstęp między środkiem membran głośników jest dość niewielki i wynosi około 95 mm.

Jak przystało na sprzęt przenośny, otrzymujemy odpowiednio dopasowane do rozmiarów głośników etui podróżne. Wykonane z miękkiego materiału, nie ma żadnych dodatkowych usztywnień, które zabezpieczyłyby głośniki, a zwłaszcza membrany, przed potencjalnym uszkodzeniem.

Podobnie jak głośniki Logitech mm22, zestaw TravelSound nie jest wyposażony w jakiekolwiek osłony membran. Głośniki są całkowicie odsłonięte, a producent jakoś nie wpadł na pomysł zabudowania ich dodatkową kratką lub po prostu dodaniem do kompletu dodatkowych kapsli, które można by zakładać na membrany w trakcie podróży.

Brzmienie

Wygląd wyglądem, ale prawda jest taka, że jest to kwestia drugorzędna jeśli chodzi o głośniki. Oczywiście najistotniejsze jest to jak grają, a w przypadku tak małych głośników pytanie to wydaje się istotne. Odsłuchaliśmy kilkunaście godzin różnego rodzaju nagrań muzycznych. Pierwsza rzecz, która nas zainteresowała, to moc głośników. Trzeba przyznać, że skala głośności jest dość duża, a górny jej pułap wręcz zaskakuje - wydawać by się mogło, że tak małe głośniki nie mogą grać tak głośno. Creative TravelSound potrafi naprawdę głośno zagrać. Regulacja mocy jest dość elastyczna i nawet przy dolnym zakresie głośności możemy precyzyjnie wyregulować.

Moc głośników miło zaskakuje, ale nie da się ukryć, że jest ona nieco wyśrubowana. Osoby nawet o nieszczególnie czułym słuchu szybko zorientują się, że głośny odsłuch mija się trochę z celem. Na szczęście obudowa nie wpada w nieprzyjemne drgania ale sam dźwięk staje się mało przyjemny, a nawet nieznośny. W większości usłyszymy tylko wysokie tony, a o niskich możemy całkowicie zapomnieć. Ogólnie nie zalecamy bardzo głośnego odsłuchu, lepiej nie przekraczać 3/4 skali.

Wielu użytkowników MP3 poszukujących głośników kładzie szczególny nacisk na możliwości operowania niskim tonacjami i do nich przykłada największe znaczenie. Niestety Creative TravelSound mogą zawieść, a to dlatego, że wydobywający się z nich bas jest dość płytki i przeciętny. Oczywistym jest, że przy tak małej obudowie i tak małych membranach nie można się spodziewać wyraźnego, mocnego i nisko osadzonego basu, ale w przypadku rozpatrywanego przez nas zestawu, dźwięki te są po prostu dość nijakie i naprawdę mogą rozczarować. Brakuje tu tego miłego, ciepłego brzmienia, które pojawia się w innych modelach przenośnych głośników. Słaby bas niestety wyraźnie odbija się na brzmieniu gitar basowych, perkusji, a także na muzyce elektronicznej gdzie nierzadko pojawiają się nisko zawieszone, pulsujące tonacje (choćby Vangelis - Spiral, pierwsze takty A.Lennox - Love Song for a Vampire, czy K-Pax). Wszystkie te dźwięki brzmią dość niewyraźnie i trudno będzie nimi zadowolić użytkownika o większych wymaganiach - nawet odpowiednio zdystansowanego do swoich oczekiwań.

Nieco lepiej prezentują się soprany. Te wypadają znacznie lepiej choć w sytuacji dużego natężenia dźwięku, występowania kilku wysoko grających instrumentów (np. trąbka, skrzypce) całość niestety zlewa się i przestaje brzmieć w odpowiedni sposób. Środkiem zaradczym może być po prostu cichszy odsłuch.

Na sam koniec pozostawiliśmy kwestie brzmienia dźwięku stereofonicznego oraz opcję "Wide Stereo", którą oferują nam głośniki TravelSound. Mimo dość niewielkiej odległości między prawym i lewym kanałem (95 mm), dźwięk nie sprawia wrażenia dobiegającego z jednego punktu. Projektanci z Creative proponują nam jednak funkcję dodatkowego pogłosu, która ma podkreślić dźwięk stereofoniczny i wzbogacić go. Po uaktywnieniu "Wide stereo" dźwięk faktycznie staje się nieco rozleglejszy i przestrzennie bogatszy. Drobną wadą jest jednak jego sztuczność i niezbyt dobry wpływ na brzmienie instrumentów żywych - stają się one niestety jeszcze bardziej nienaturalne.

Podsumowanie

Gdyby móc opisać jednym słowem brzmienie przenośnych Creative'wów, to z pewnością określenie "dostateczne" było by tu jak najbardziej na miejscu. Zadowolić mogą ono te osoby, które nie przywiązują aż tak dużego znaczenia do odtwarzanego dźwięku. Nie chcemy przez to powiedzieć, że TravelSound są złymi głośnikami. Tak z pewnością nie jest i mimo wielu niedociągnięć są one lepszą alternatywą dla tanich głośników komputerowych, które tak często stosowane są w podróży, na wakacjach.

Zaletami są z pewnością solidna konstrukcja, wykonanie, przyjemny dla oka design, moc, komfort obsługi. Głośniki będą dobrym towarzyszem podróży, ale nie można o nich powiedzieć aby grały tak jak należy. Wpływ ma na to dość umiarkowany bas, a także raczej średnio ciekawy sopran. Brzmienie opiera się bardziej na tonacjach średnich, a próba odtwarzania żywych instrumentów kończy się raczej połowicznym sukcesem.

W podróży na pewno okażą się komfortowym rozwiązaniem - głównie ze względu na swoje rozmiary oraz możliwość zasilania przy pomocy baterii. Szkoda tylko, że producent nie pokusił się o nieco lepsze etui, bo to które otrzymujemy bardziej ochroni zestaw przed otarciami i powstawaniem rys, niż przed wgnieceniami i bardziej szkodliwymi zdarzeniami.

OCENA
estetyka wykonania / trwałość
dobra
ergonomia (wygoda używania)
dobra
jakość odtwarzanej muzyki
całkiem nieźle
Największe zalety
- kompaktowy rozmiar
- duża głośność
Największe wady
- brak dodatkowych osłon membran głośników
Ogólnie
(cena/możliwości)
całkiem nieźle

 

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!