Słuchawki

Podsumowanie

z dnia

Sennheiser Momentum i Momentum On-Ear to słuchawki, które robią duże wrażenie pod każdym względem. Wyglądają bardzo stylowo, są praktyczne i świetnie brzmią. Sprzęt zdecydowanie najwyższej klasy, z powodzeniem mogą być stosowane jako narzędzie pracy profesjonalistów.

Momentum to niezbyt duże słuchawki wokółuszne o konstrukcji zamkniętej. Świetnie izolują od odgłosów z zewnątrz – z powodzeniem mogą być używane w hałaśliwym środowisku miasta bez obaw o zakłócenia odsłuchu. Znajdujący się na przewodzie pilot umożliwia odbieranie rozmów i sterowanie dźwiękiem na urządzeniach iPhone, iPad, iPod. W przypadku Androida funkcjonalność jest ograniczona (play, stop). Oferowana jakość dźwięku zdecydowane należy do najwyższych. Słuchawki grają realistycznie, dynamicznie, naturalnie. Są bardzo uniwersalne – świetnie radzą sobie z każdym typem muzyki, filmami, a także grami.

Sennheiser Momentum
Momentum

Momentum On-Ear to słuchawki nauszne o konstrukcji zamkniętej. Dobrze izolują, choć nie tak mocno, jak większe Momentum. Ze względu na swoje niewielkie gabaryty, niską wagę oraz dostępne kolory (różowy, zielony, niebieski, kość słoniowa) przypadną do gustu zwłaszcza kobietom. Grają bardzo dynamicznie, dość neutralnie, choć z delikatnie ciepłym brzmieniem. Podobnie jak w przypadku Momentum i tutaj pilot w pełni współpracuje z urządzeniami iPhone, iPod i iPad, natomiast jego współpraca z Androidem jest mocno ograniczona.

Momentum On-Ear
Momentum On-Ear

Sennheiser Momentum

  • Barwa: neutralna
  • Tony wysokie: równowaga
  • Tony średnie: równowaga
  • Tony niskie: całe pasmo delikatnie podbite

Sennheiser Momentum On-Ear

  • Barwa: delikatnie ciepła
  • Tony wysokie: górna część pasma delikatnie podbita
  • Tony średnie: równowaga
  • Tony niskie: środkowa część pasma delikatnie podbita

Oba modele to sprzęt najwyższej klasy, dla profesjonalistów oraz amatorów ceniących nie tylko wysoką jakość dźwięku, ale i dobry styl. Uwzględniając polskie warunki rynkowe – jest to sprzęt dla osób, które dokonując wyboru słuchawek kierują się przede wszystkim jakością, dostosowaniem ich do swoich potrzeb, stawiając cenę na dalszym planie kryteriów wyboru. Bo nie da się ukryć – produkty Sennheisera do tanich nie należą.

 

  Sennheiser Momentum
  plusy:
bardzo wysoka jakość materiałów i wykonania,
naturalność i neutralność,
czystość brzmienia,
równowaga tonalna,
umiarkowany pobór mocy,
niska waga,
odłączany, wymienny przewód,
ruchoma wtyczka
  minusy:
ograniczona współpraca pilota,
cena
Ocena:
Tony niskie:
super
Tony średnie:
super
Tony wysokie:
super
Czystość dźwięku:
super
Jakość wykonania:
super
Akcesoria:
super
Ocena - gry:
dobry
Ocena - muzyka: super
Ocena - film super
Ogólna ocena:
Szacowana cena zestawu w dniu publikacji testu: ok. 1229
dobry produkt benchmark.pl

 

  Sennheiser Momentum On-Ear
  plusy:
jakość materiałów i wykonania,
naturalność i neutralność,
czystość brzmienia,
zachowana równowaga tonalna mimo delikatnych podbić,
umiarkowany pobór energii,
niska waga,
odłączany, wymienny przewód
  minusy:
ograniczona współpraca pilota,
futerał bez utwardzonych bocznych ścianek,
cena
Ocena:
Tony niskie:
super
Tony średnie:
super
Tony wysokie:
super
Czystość dźwięku:
super
Jakość wykonania:
super
Akcesoria:
dobry plus
Ocena - gry:
dobry
Ocena - muzyka: super
Ocena - film super
Ogólna ocena:
Szacowana cena zestawu w dniu publikacji testu: ok. 839
dobry produkt benchmark.pl

Komentarze

22
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Bardzo sobie cenię słuchawki tej firmy. Sam posiadam jeden model, który kupiłem... 5 lat temu i pomimo zmurszałej gąbki i wytarciu wszystkich napisów, wciąż działają jak nowe. Jedna z nielicznych firm, której produkty można kupować w ciemno.
    10
  • avatar
    Jaja sobie robicie? Cała sekcja "Brzmienie" to marketingowe bzdury i pozostanie nimi, dopóki nie podacie sprzętu, na którym prowadzony był odsłuch.
    Testerzy się znaleźli i słuchają na zintegrowanym Realteku, a potem ocieniają.
  • avatar
    Zakupiłem Momentum miesiąc temu I ... jestem pod ogromnym wrażeniem. Nie wiem czy to tylko moja subiektwyna ocean ale te słuchawki trzeba "wygrzać". Przy pierwszych odsłuchach czegoś brakowało. Po kilkunastu godzinach słuchania odczucie jakby słuchawki się rozegrały I same chcą grać. Niestety są one niedocenione w erze przereklamowanego szajsu typu beatsy. Nie wiem czy to głupota czy ludzię są głusi ale kilku uzytkowników beatsów stwierdziło że, momentum to kupa bo nie ma basu. Bass jest ale niepodbity ! Naturalny jak opisuje autor recenzji. Mało tego w Momentum nie doświadczy się "pierdzenia" przez podbity bass jak w beatsach. Minus to niestety cena tychże słuchawek ale moim zdaniem jest adekwatna do jakośći dźwięku, wykonania, dodatków oraz przedewszsytkim wygody użytkowania. I kolejny plus że mają oporność tylko 18 ohmów, dzięki czemu nawet toster może napędzić te słuchawki.
  • avatar
    Juventino-> A ja wolę moje Phonaki Audeo PFE 232;-) Ale, ale... Pytanie do autorki - Pani Diany: co było źródłem dźwięku podczas przeprowadzania testu i jaka była amplifikacja? Aż się prosi też porównanie omawianych Sennheiserów do słuchawek B&W P3 i P5.
  • avatar
    Przesadzili z ceną , to już lepiej zainwestować w HD600.
  • avatar
    W tej cenie zdecydowanie wolalbym IE80, dzwiek podobny a praktycznosc duzo wieksza. Ale rozumiem, ze paradowanie w dokanalowkach nie zrobi na nikim wrazenia;).
    -3
  • avatar
    Jaką kartę dzwiękową byście polecili do takich słuchawek, albo jakieś inne słuchawki dobre do Wiedzmina 3.
  • avatar
    Lepiej w Hi-Fi Man HE-300 + Dac USB Box za 350 zł
    I jest bajka :)
  • avatar
    Żadnym znawcą tematyki audio nie jestem, ale faktycznie mało "twardych" technicznych informacji w tej recenzji. Ja rozumiem, że bmk nie jest serwisem traktującym stricte o tematyce audio, ale jak coś robić, to rzetelnie. No i ten fragment o tym, że recenzowane słuchawki mogą być nie tylko dodatkiem, ale głównym elementem stylizacyjnym...załamać ino ręce pozostaje. Niemniej sam będąc posiadaczem HD 555 wiem, co co znaczy neutralne, szczegółowe i czyste brzmienie bez ulepszaczy. Na początku człowiek przyzwyczajony do podbitego pasma niskiego może się skrzywić, że Sennheisery grają słabo, ale z czasem tylko się docenia takie brzmienie.
  • avatar
    W tej cenie,to tylko Denon Globe Cruiser. To są najbardziej funkcjonalne słuchawki: odłączany przewód, bluetooth, kontrola w słuchawce itd.
  • avatar
    Sennheiser robi dobre słuchawki nie przekłamujące w żadnym paśmie tylko, że... 1. Nie są najlepsze. 2. Co jak co ale nie można im zarzucić, że "dobrze wyglądają ;P . 3. Całkowicie nie nadają się do sprzętu przenośnego (co również poniekąd zauważono w wypadku testu powyższych modeli) ponieważ słychać wszystkie niedoskonałości sprzętu (który obecnie raczej już nie bywa nawet średniej jakości) i "kompresji" w wypadku plików.
  • avatar
    To "cudowne"! Tyle pytań komentarzy do artykułu, a autor recenzji milczy...
  • avatar
    Z opisu wynika , ze warto . Ale niestety to zdanie pogrzebalo moj zapal do zakupu :) :
    -pilot w pełni współpracuje z urządzeniami iPhone, iPod i iPad, natomiast jego współpraca z Androidem jest mocno ograniczona.
    Nie chodzi o to , ze z androidem , ale o to ,ze z iwynalazkami .
    Coraz wiecej jest firm produkujacych pod i zabawki , a tych nie trawie .
    Szkoda , ale poszukam czegos ze sluchawek wymienionych przez was w komentarzach.
  • avatar
    Posiadałem łącznie z 7-10 modeli słuchawek tej niby" solidnej niemieckiej" firmy. Szczególnie upodobałem sobie modele dokonałowe CX 500, CX 400 oraz CX 400-II. Grały całkiem nieźle ale trwałość tego sprzętu to porażka kompletnal.

    Wszystkie dokanałowe modele padały średnio 4 miesiące po zakończeniu gwarancji i to wszystkie w identyczny sposób- kabel łączący z przetwornikiem zrywał się w oplocie. Poirytowany tą sytuacją napisałem maila do przedstawiciela firmy Seenheiser na Polskę, czy trwałość tych modeli wynosi około 2 lat ciągłego użytkowania.

    W odpowiedzi otrzymałem informację, że te modele (seria CX) są po prostu tak robione, że tyle wytrzymują. Jak to ładnie ujął serwis " Na pewno produkt jest zaprojektowany na ograniczony okres czasu" Całej wypowiedzi nie będę tutaj cytował. Serwis zaoferował mi zniżkę na zakup nowych słuchawek- zniżka śmieszna jak dla mnie. Napisałem więc maial do Seenheisera w Niemczech. Zero odzewu przez kilka miesiecy, mimo wysłania kilka razy tego samego maila.... To jest fachowe podejście do klienta... żenada. Słuchawki naprawiłem sam, gdyż tylko kabel był uszkodzony. Grają do dziś.

    Inne modele, które miałem to jakieś nauszne, nie pamiętam teraz dokładnie modeli. Fakt faktem, że wadą tych słuchawek były pałąki z tworzywa (fatalny plastik), które pękały po około 2 latach, tego niestety się we własnym zakresie nie dało naprawić.

    Aha, miałem jeszcze jakieś douszne z serii bodajże MX coś tam i w nich natomiast szybko padały wtyki Jack. Dziwne. Wnioski, słuchawki tej firmy nie są najtańsze. Trwałość to chyba ich nasłabsza strona. Jeśli ktoś chce kupić słuchawki na kilka lat to na pewno niech nie bierze modeli CX i MX. Sprawdzone na własnej skórze.
  • avatar
    Obie pary to znakomite słuchawki. Mam Momentum Black, słuchałem tez On-Ear.

    Momentum to bardzo muzykalne słuchawki, z przyjemnym brzmieniem, relaksującym. Nie ma żadnego łupania basu. Umożliwiają długie odsłuchy, są lekki i wygodne. Wadą bywa kabel - trochę za cienki jak na mój gust (miedzi pożałowali). Znacznie lepsze brzmienie niż BD T50p, wydały mi się tez lepsze niż KEF M500 czy Phiaton MS 500.

    Używam ich z Astell & Kern AK120, iPodem 5G oraz iRiver IHP 120.
  • avatar
    Jak dla mnie oba modele bez szału, zwłaszcza w tej cenie. Brzmienie owszem na pierwszy rzut ucha atrakcyjne, ale nie pozbawione narzutu rezonansów (na szczęście niezbyt duże - w końcu to zamknięte konstrukcje, więc ciężko je wyeliminować całkowicie). Niestety samo brzmienie jest w tych modelach ewidentnie podbarwione zniekształceniami THD, jakiś koszt stosunkowo wysokiej efektywności trzeba zapłacić. Również precyzja dźwięków nie należy do zbyt dobrych, a sama dynamika jest lekko skompresowana. Moim zdaniem seria Philipsa Fidelio wypada o wiele lepiej, a zwłaszcza M1 pokazują że można równie głośno zagrać, ale bez zniekształceń i rezonansów, przy tym o niebo precyzyjniej i dynamiczniej. Komfort słuchania w środkach transportu nawet nie cierpi na M1 pomimo tego że to słuchawki pół otwarte, więcej dźwięku wydobywa się raczej na zewnątrz niż wnika do nich, wypadają nawet lepiej niż niejedne zamknięte w zakresie tłumienia odgłosów.