Test Elgato Stream Deck + zaskakująco przydatnego gadżetu i to nie tylko dla streamerów
Klawiatury

Test Elgato Stream Deck + zaskakująco przydatnego gadżetu i to nie tylko dla streamerów

przeczytasz w 4 min.

Jeśli streamujesz na poważnie, to pewnie rozwiązania od Elgato są ci znane, prawda? A jeśli nie, to warto się nimi zainteresować, bo takie choćby Elgato Stream Deck + to bardzo przydatny gadżet - nie tylko podczas streamowania!

Elgato Stream Deck + czyli programowalna klawiatura dla każdego?

Elgato Stream Deck + to w zasadzie nic innego, jak fancy klawiatura z kilkoma programowalnymi przyciskami LCD oraz 4 klikalnymi pokrętłami. Jakby tak do tego podejść, to wydaje się, że Stream Deck nie jest niczym niezwykłym, prawda? Cóż, teoretycznie nie jest. Niemniej w pomyśle stojącym za tym urządzeniem jest pewna konkretna myśl techniczno-użytkowa. Jako sprzęt wspierający streamowanie treści, ale i kreatywną pracę przy komputerze Elgato Stream Deck + ma mnóstwo sensu!

Stream Deck + to jeden z kilku wariantów tego rozwiązania oferowanych przez znanego producenta - Elgato Stream Deck XL zresztą już testowaliśmy i opinie zebrał u nas więcej niż dobre. Co potrafi jego mniejszy, nieco różniący się filozofią brat? W Stream Deck + znajdziemy 8 programowalnych klawiszy LCD oraz 4 pokrętła, również programowalne i również klikalne. Do każdego z przycisków przypisać możemy określone akcje, które ułatwiają nam życie nie tylko podczas streamowania, ale również w trakcie zwyczajowego korzystania z komputera. Ot choćby przypisanie do pokrętła regulacji głośności w systemie jest czymś… Zaskakująco wygodnym. A to przecież jedynie wierzchołek góry lodowej wielu, wielu możliwości. 

Wykonanie i ergonomia użytkowania

Elgato Stream Deck + to zmyślnie zaprojektowane urządzenie. Zintegrowana podstawka z gumowanym spodem pewnie trzyma klawiaturę na biurku, a kąt, pod jakim ta spoczywa na blacie, czyni korzystanie z niej wygodnym, takim optymalnym. Sam postawiłbym raczej na większe wypłaszczenie, znaczy mniejszy kąt pochylenia panelu roboczego, ale to detale, rzecz czysto indywidualna, a więc i pomijalna. 

W kwestii jakości wykonania nie ma się co rozwodzić. Dobre plastiki, dobre spasowanie poszczególnych elementów i, jak pewnie można wywnioskować, dobra ergonomia. Na uwagę zasługuje praca pokręteł - te są bardzo responsywne, wyraźnie informują, że akurat nimi obracamy, a i klikają w satysfakcjonujący sposób. Są też metalowe i w obsłudze przypominają to, co niektórzy z nas dobrze wspominają z nostalgią ze starych samochodów, czyli pokrętła od radia, które „chodziły” w taki solidny sposób. Nawet nie tyle solidny, co taki „robust” - ten termin w języku Szekspira zdaje się lepiej oddawać ową solidność. Nasze słowo jest pod tym kątem jakieś takie okrojone ze znaczenia. A no i na plusik wyświetlacz nad pokrętłami - jest takimi minimalistyczny, schludny, ładny po prostu.

Mniej przyjemna jest obsługa samych programowalnych klawiszy, tych kwadracików LCD wykonanych z przezroczystego plastiku. Tu klik jest mocno gumowy. Ale! No, to nie jest klawiatura, na której piszemy, nie jest to klawiatura gamingowa, nie jest to panel do klasycznej, klawiaturowej pracy, a po prostu gadżet pozwalający na wykonywanie określonych akcji w określonych aplikacjach i zastosowaniach. Dlatego też do skoku klawiszy skrywających małe wyświetlacze przyczepiać się nie można. Innymi słowy, czepiam się, bo mogę, ale można ten wątek w zasadzie pominąć i lecieć dalej. 

Elgato Stream Deck +

Co potrafi Elgato Stream Deck +?

Tu przyznam się, że zaskoczył mnie ten sprzęt bardzo! Nawet więcej niż bardzo. Traktowałem go na początku jako taki gadżet, co faktycznie może wspomóc pracę streamerów, youtuberów czy internetowych twórców (jak zwał, tak zwał) i podchodziłem trochę jak pies do jeża. Tak na zasadzie, „dobra, w sumie fajne, ale komu to potrzebne”? Uznałem nawet, że wczuję się w streamera i pomyślę, jakby ten sprzęt wykorzystać. 

I trwało to chwilę, jak kombinowałem, starałem się wejść w czyjeś buty, wymyślić kreatywny sposób na sprawdzenie możliwości tego urządzenia, na rzetelny test. No, tak było. Tak było do momentu, w którym zacząłem sobie Stream Decka ustawiać pod siebie. I wtedy dotarło do mnie, uderzyło mnie z siłą gromu to, jak genialnym gadżetem jest ta klawiaturka! 

Po czasie mam dwa stwierdzenia, którymi (a jakże!) się podzielę! Po pierwsze, chce to! Po drugie - i na tym się skupmy - ilość potencjalnych zastosowań dla Stream Deck + (a co dopiero w większych wersjach?!) jest nieograniczona! Tu można poustawiać sobie wszystko, od rozpisanych akcji w głupim Wordzie, przez odpalanie określonej aplikacji jednym kliknięciem konkretnego przycisku, wrzucenie Twitta, a nawet wykonanie określonej czynności podczas montażu filmu czy w trakcie retuszu fotografii. 

Elgato Stream Deck +

Software też daje radę

Nawiązując do poprzedniego paragrafu - Stream Deck + można tak spersonalizować, tak go graficznie dopieścić wybierając nowe ikonki z oferty Elgato, że staje się ozdobą na blacie biurka. W sensie, dodaje taki element baśniowy do zwykłej pracy przy kompie, a że mamy listopad, to taki element baśniowy jest więcej niż mile widziany.

Software Elgato Stream Deck +

Oprogramowanie do Stream Deck + jest cudnie racjonalnie pomyślane. Minimalistyczne i funkcjonalne i proste w obsłudze, a to pozwala na szybkie skonfigurowanie urządzenia pod siebie. Poszczególne akcje mamy rozmieszczone na panelu z prawej strony, zaś miejsce centralne, powiedzmy, zajmuje wizualizacja klawiaturki z przypisanymi jej ikonami, a tym samym funkcjami. Proste, czytelne i działa!

Jak się z tym pracuje?

Codziennej pracy ze Stream Deck + uczymy się dosłownie kilka chwil, a kiedy już się jej nauczymy i poustawiamy wszystko pod siebie - trudno jest (przez moment) wrócić do standardowej obsługi komputera. To absolutnie bombowy gadżet, wybitnie usprawniający codzienną pracę, gdyż pozwala choćby szybko przeskakiwać ze skrzynki mailowej do ulubionej strony internetowej, odpalać konkretne aplikacje, przeklikiwać się przez otwarte arkusze kalkulacyjne, szybko zmieniać rozmiar fotografii, wyciszać mikrofon… Nie ma tu ograniczeń!

Software Elgato Stream Deck +

Nie spodziewałem się, że będzie to tak wygodne narzędzie, tak przyjemne w konfiguracji - wystarczy choćby podpiąć konkretny przycisk pod konkretny program czy akcję - i wsio! Dla streamerów wreszcie, bo w końcu nazwa sprzętu zobowiązuje, to również też świetna klawiaturka, która w niezwykle intuicyjny sposób pozwoli na zarządzanie przekazywanym obrazem. Tak naprawdę to świetna klawiaturka dla każdego, kto komputera używa do czegoś więcej niż przeglądanie sieci czy oglądanie YouTube’a. Powaga!

Czy ma minusy? Jeśli chcemy się czepiać, to jakieś znajdziemy. Szkoda choćby, że nie mamy w aplikacji większej bazy ikon i kiedy chcemy poszaleć, software wyślę nas na stronę producenta. No i może trochę szkoda, że nie można wyregulować kąta nachylenia klawiaturki - czepiam się, ale wolałbym, by ta leżała nieco bardziej, hmm, płasko. 

Elgato Stream Deck + podstawka

Stream Deck + czy Stream Deck XL? Co wybrać? Jak żyć?

Odpuśćmy sobie pytanie o to, czy warto Stream Decka kupić, dobra? Jasne, że warto. Jak ktoś ma hajs, śmiało, może go wrzucać do koszyka, bo to fajny sprzęt, taki wybitnie przydatny i wygodny na co dzień. Miast tego zapytajmy, czy wybrać testowaną tu wersję z plusem, czy wariant XL, z którym pracował Maciej? I teraz uwaga, bo choć przyjąłbym jeszcze ze 2, no może 4 klawisze programowalne (obok pokręteł) więcej, to jednak w porównaniu wspomnianych modeli stawiam na Stream Deck +.

Funkcjonalność wersji z plusem jest wybitna, pokrętła to super rozwiązanie, a wersja XL z aż 32 klawiszami wydaje mi się - w sensie wiecie, jak na moje potrzeby - czymś nad wyraz. Jeśli jednak ktoś makrami stoi, pracuje na wielu złożonych aplikacjach, montuje filmy czy streamuje na potęgę - powinien zapoznać się ze wspomnianym testem Stream Deck XL i może faktycznie postawić na większy wariant? Cóż, wszystko zależy od potrzeb, a to rzecz całkowicie indywidualna.

Plusy

  • 8 programowalnych przycisków z wyświetlaczami LCD
  • 4 programowalne i klikalne pokrętła z wyświetlaczem nad nimi
  • obłędne możliwości personalizacji i konfiguracji

Minusy

  • brak regulacji kąta pochylenia

Ocena Elgato Stream Deck +

90% 4.5/5

  • Wyróżnienie "Dobry Produkt" - benchmark.pl

Komentarze

2
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Warmonger
    0
    Zainspirowany recenzją Stream Deck XL kupiłem sobie taki i używam go od ponad 2 lat :)

    Gadżet znakomity i uniwersalny, ale konfiguracja wszystkich możliwych opcji trwa. Nie każda aplikacja oferuje też odpowiednie skróty klawiaturowe.
    Dla entuzjastów są nawet skrypty JS, ale mi się zwyczajnie nie chciało - gra nie warta świeczki.
    • avatar
      rlistek
      0
      "Szkoda choćby, że nie mamy w aplikacji większej bazy ikon"

      Jak nie ma jak jest. Otwierasz Stream Deck Store w aplikacji i tam w zakładce Icons masz masę różnorodnych ikon do zainstalowania w dokładnie taki sam sposób w jaki instaluje się dodatkowe pluginy.

      W recenzji brakuje też informacji, że Stream Deck + odblokowuje dostęp do wirtualnego miksera audio Wave Link (który wcześniej był zarezerwowany tylko dla posiadaczy mikrofonów Wave lub interfejsu Wave XLR), a to bardzo fajna alternatywa do mniej wygodnego w obsłudze VoiceMeetera. To w zasadzie jedna z największych zalet tego nowego Stream Deck +.