Słuchawki

Głośność. Jakość dźwięku.

Na pełnym wrzasku lan party warto, żeby słuchawki grały głośniej od hałasu otoczenia oraz by tłumiły "rozjuszone", wypełnione FPP'owymi  okrzykami "nice" tło. Jak sobie z tym radzą nasi śmiałkowie? Ano, zobaczmy i posłuchajmy. Na początek o izolacji.

Icemat Siberia w kwestii tłumienia dźwięków z otoczenia stoi już na starcie na straconej pozycji. Otwarta konstrukcja słuchawek przepuszcza do swego wnętrza dosłownie wszystko. Ponadto produkt nie jest dyskretny, ponieważ dźwięki przeznaczone dla naszych uszu, wydostając się na zewnątrz są zmorą dla domowników.

Zatem nie biorąc pod uwagę gorszej wentylacji ucha, zamknięte konstrukcje mają się zdecydowanie lepiej, wyciszając dźwięki dobiegające z otoczenia. Najlepiej w tej roli czuje się Aero 5.1. Masywne muszle i pierścień zbudowany z gumy doskonale tłumi zgiełk płynący z i do otoczenia. Nieomalże identycznie jest w Razer Barracuda - materiał z natury przepuszcza więcej.

Izolacja - ocena

1. Lognetmedia Aero 5.1
2. Razer Barracuda
3. Icemat Siberia

Niezmiernie istotna przy odcinaniu się od otoczenia jest maksymalna głośność słuchawek. A tu bryluje Razer. Wzmacniacz robi swoje i dla własnego bezpieczeństwa nie radzę ustawiać głośności na tzw. full'a, bo istnieje poważne ryzyko utraty słuchu. Bardzo głośno grają Icematy, natomiast tylko i aż głośne są Aero 5.1. Potęga dźwięku jaką oferują słuchawki testowe powinna wystarczyć każdemu - i to z nawiązką.

Głośność - ocena

1. Razer Barracuda
2. Icemat Siberia
3. Lognetmedia Aero 5.1

Jakość dźwięku


Wiemy, że Icemat Siberia to głośne słuchawki. Naprawdę hałasują. Ale ważniejsze jest w jaki sposób to robią. I tutaj jest mały problem. Przy odtwarzaniu muzyki z płyty CD, czy to mp3 playera, brakowało mi basu, a dokładniej jego głębi.  Tą kwestię lepiej rozwiązano w Aero 5.1 i Barracuda, choć w tym drugim przypadku można odnieść wrażenie, że basy bardziej drżą niż brzmią - a tego problemu nie ma Lognetmedia. Nie ma się czemu dziwić, bo w Aero 5.1 zastosowano aż 4 głośniki basowe. Co do samego dźwięku, w Icemat Siberia stoi on na wysokim poziomie pod warunkiem, że głośność słuchawek nie jest ustawiona w granicach maksimum, gdyż wtedy zaczynają delikatnie charczeć i skrzypieć. A konkurencja nie śpi i nie ma takich zaległości. Co gorsza dla dobrego dźwięku Icemat Siberia, w Aero 5.1 i Barracuda wszystkie dobiegające do nas odgłosy zawierają więcej detali, a już w szczególności w tej drugiej konstrukcji.

Ważniejszy od płyt, mp3 playerów itp., jest jednak dźwięk w grach komputerowych, np. Battlefield i Counter-Strike: Source, gdzie wyraźne usłyszenie i zlokalizowanie przeciwnika często decyduje o zwycięstwie lub porażce.  Producenci obiecują nam przestrzeń, wspaniałe doznania, obowiązkowe rozwiązania dla zawodowych graczy. Żyć, nie umierać! Tymczasem słuchawki Icemat Siberia są w stanie zaznaczyć wyraźnie jedynie, czy dźwięk dobiega z prawa, czy z lewa. Zmiana źródła dźwięku na linii przód-tył jest niemal niemożliwa do wychwycenia. W końcu stereofoniczne słuchawki Hi-Fi Icemat Siberia mają tylko dwa głośniki. Natomiast - już dość tradycyjnie - psikusa robią im rynkowi rywale, Lognetmedia Aero 5.1 i Razer Barracuda. Słuchawki te pozwalają na zaawansowane pozycjonowanie dźwięków podczas internetowej walki. Kroki dobiegające zza pleców, jak i sprzed oczu naszej postaci są dobrze zaznaczone. W nasze ręce trafiają więc produkty oferujące graczowi poczucie quasi-przestrzeni. Quasi, bowiem trudno porównać ją do tego, co oferuje głośnikowy zestaw 5.1. Taka jest rzeczywistość i trzeba się z nią pogodzić. Z drugiej strony nie wymagajmy zbyt wiele od słuchawek, bo głośniki - z punktu widzenia gracza komputerowego - również mają wiele wad. Nie wyciszają otoczenia, nie zabierzemy ich na lan party, nocami regularnie budzą rodzinę i. sąsiadów. Wróćmy jednak do meritum sprawy. W grach komputerowych Razer Barracuda buduje przestrzeń najwyraźniej z testowego trio. Dzięki temu można naprawdę zaskoczyć rywala, wyczuwając, dokąd się przemieszcza. Strzał w plecy z ukrycia i po sprawie. Sprawa komplikuje się dopiero, kiedy wrogów jest całe mnóstwo. Wtedy mnogość raczących nasze uszy dźwięków okazuje się zbyt wielka, by wysnuć z niej coś sensownego.

Paradoksalnie podczas oglądania filmów na DVD Razer Barracuda nie daje tak pełnego poczucia przestrzeni, jak w grach komputerowych. Tu wygrywa Lognetmedia Aero 5.1, ale to temat na inną bajkę.

Jakość dźwięku - ocena

1. Razer Barracuda
2. Lognetmedia Aero 5.1
3. Icemat Siberia