SSD

Pierwszy dysk uszkodzony

przeczytasz w 2 min.

Stało się! Pierwszy dysk (próbka B) odmówił współpracy po zapisaniu prawie 240 TB danych – oczywiście mowa tutaj o danych przesłanych do dysku przez system, bo na kościach NAND, z uwagi na specyfikę zapisu pamięci półprzewodnikowych, zapisano blisko 360 TB danych. Co ciekawe, jest to ponad 10-krotnie więcej niż wynosi współczynnik TBW (22 TB), a więc deklarowany limit zapisu danych w ramach gwarancji udzielanej przez producenta.

Problemy objawiły się brakiem odpowiedzi ze strony nośnika – nie można było wykonać na nim żadnych operacji, aplikacja CrystalDiskInfo miała problemy z wykryciem nośnika, a systemowy menadżer zadań w ogóle go nie wykrywał. Po ponownym uruchomieniu komputera, dysk nie był już w ogóle wykryty przez płytę główną. Odnotowaliśmy również znacznie wydłużony czas uruchamiania systemu operacyjnego, gdy do płyty była podłączona niedziałająca próbka.

CrystalDiskInfo miał problemy z poprawnym wykryciem uszkodzonej próbki

Wytrzymałość wszystkich trzech nośników oszacowano na 4% i oznaczono ją jako wartą uwagi – jak widać, ostrzeżenie było całkowicie uzasadnione, ale szacowana żywotność wcale nie musi oznaczać prawdziwej żywotności dysku. W pozostałych dwóch nośnikach nie odnotowaliśmy innych niepokojących sygnałów, poza właśnie zmniejszeniem wskaźnika wytrzymałości.

Jak się okazuje, zapisanie prawie 240 TB danych praktycznie nie wpłynęło na osiągi nośników i nadal oferują one bardzo zbliżone rezultaty (różnice są na granicy błędu pomiarowego).

Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, powinniśmy się spotkać za kilkanaście dni, gdy pozostałe dwa dyski zapiszą łącznie 300 TB.

 

Aktualizacja

Wysłaliśmy uszkodzony dysk do producenta w celu przeprowadzenia ekspertyzy. Ze względu na znaczne przekroczenie dopuszczalnego limitu zapisu danych, uszkodzeniu uległy właśnie kości pamięci NAND. Jednocześnie producent planuje wydać nowe oprogramowanie dla dysków SSD na bazie kontrolera Barefoot 3 (w tym właśnie ARC 100), które zwiększy wytrzymałość zapisu danych, nawet po przekroczeniu limitu deklarowanego przez producenta (TBW). Wychodzi więc na to, że nowe oprogramowanie może nie tylko rozwiązywać napotkane problemy, ale też udoskonalać sam dysk – i to ponad to co deklaruje sam producent. Brawa dla producenta!