Twitch i prostytucja 2.0. Ktoś się oburzył, ktoś uśmiechnął, a w konsekwencji nic się nie zmieniło
Internet

Twitch i prostytucja 2.0. Ktoś się oburzył, ktoś uśmiechnął, a w konsekwencji nic się nie zmieniło

Czy Twitch kategoryzujący treści kreowane przez rozebrane dziewczyny to szokująca praktyka? Nie. To tylko jeden z wielu zwiastunów końca i przykład na to, że era informacyjna się ludzkości nie udała.

Twitch stworzył nową kategorię dla publikowanych treści - “Pools, Hot Tubs and Beaches”, w której zgrupowane będą materiały, w których panie w bikini siedzą w wannach i opowiadają i/lub robią głupoty. Co ten format mówi o naszej kulturze? W sumie to… Nic nowego. Ot, tytaniczny wysiłek i spektakularne zdobycze technologiczne wykorzystujemy do oglądania golizny w sieci. Cóż rzec, nie tak miała wyglądać era informacyjna!

Cycki czy nie cycki? Czyli, co ten Twitch?!

- You look really pretty - powiedział Peter.
- Therefore I have value? - odpowiedziała MJ. 

On się speszył i jął tłumaczyć, ona się roześmiała. Głupi cytat, durny przykład nie wiadomo czego? I tak, i nie. Peter Parker wykreowany w najnowszych filmach o Spidermanie sprawnie kreuje nastolatka wychowanego w kulturze zachodniej, jak i postać MJ jest dość zgrabnie, choć zbyt “by the book” wykreowaną nieco zdystansowaną, ciut alternatywną nastolatką, podważającą konsumpcjonistyczny model partycypacji w kulturze.

Co wynika z przytoczonego dialogu fikcyjnych postaci? Nieco przerysowane, ale jakże prawdziwe relacje, w których istotne jest to, jak atrakcyjny jest ktoś dla kogoś. I jest to moi drodzy mechanika, która działa i ma się doskonale od zarania masowych mediów. Co bowiem przyciąga użytkownika do danego medium? Przemoc, sympatyczne twarze i seks. I to działa też na platformie, która popularność zdobyła działając w kulturze graczy. Bowiem, tak jak miłośnicy motoryzacji uwielbiają szybkie kobiety i piękne samochody, tak gracze też na widok ładnego biustu wzroku raczej nie odwracają.

Gracze na widok ładnego biustu wzroku raczej nie odwracają

Do rzeczy jednak. Twitch, znany dawniej ze streamowania gier, a dzisiaj z tego, że kiedyś był znany ze streamowania gier, stworzył osobną kategorie dla treści, na których panie pokazujące kawałek uda, kawałek mniej szlachetnej dolnej części pleców czy kawałek piersi, które to realizują życzenia swoich widzów - znaczy się po prostu influencerki najczystszej próby. Rzecz nazywa się “Pools, Hot Tubs and Beaches”.

Przyjęte zasady  wymuszają na “artystkach” przypisanie treści do nowej kategorii, a tym samym sprawiają, że użytkownicy będą mieli łatwiejszy sposób na odnalezienie interesujących ich treści. Innymi słowy, szukasz cycków? To super, mamy kategorię dla Ciebie! Pod przykrywką zrobienia porządku z treściami nie pasującymi do innych kategorii, Twitch dopuścił wprost erotykę w wersji soft

Każdy się bawi, jak lubi… Ale czy powinien?

Cała ta drama z Twitchem trochę mi koresponduje z konkursami na najlepszy cosplay na różnych eventach i bólem czterech liter osób, które przygotowały ABSOLUTNIE genialny kostium, ale niczego nie wygrały, bo są zwyczajnie mniej atrakcyjne fizycznie, a ich kostiumy pokazują mniej golizny od konkurentów bądź konkurentek. I choć to krzywdzące, to jednak tak wygląda świat - lubimy patrzeć na ładnych ludzi.

cosplay na pga
Cosplay na PGA 2019

Trend nie jest trudny do rozkminienia, użytkownicy patrzą na panie w bikini czy innej bieliźnie - platforma robi wszystko, by to oglądanie było prostsze i przyjemniejsze, bo jej popularność rośnie, a to generuje pieniądz. Pytanie (wielce zasadne) brzmi jednak - czy powinniśmy dopuścić do tego, że cycki > merytoryka? Ja odpowiadał na nie nie będę, ale może Wam nasuwają się jakieś refleksje? 

Pozostaje jeszcze kwestia ogólnego dopuszczenia do publikowania tego typu treści w serwisach wszelkiego typu. Oczywiście nie mówi o platformach pornograficznych, gdyż jest to kompletnie inny świat i inny problem. A w zasadzie nie problem, w końcu pornografia ciągle pozostaje zabawą indywidualną, aktywnością realizowaną przy zasłoniętych żaluzjach czy innych roletach. I bardzo dobrze!

Status pornografii należałoby bezpośrednio przydać treściom publikowanym na Twitchu, czyli najzwyczajniej ich zakazać, uniemożliwić bezpośrednie ich oglądanie przez użytkownika, objąć serwis podobnymi zasadami, jak ma to miejsce w przypadku serwisów pornograficznych. Dlaczego? Dlatego, że w społeczeństwie bez tabu nie ma też miejsca na świętość, a jeśli nie doświadczamy okresowo hierofanii to nasze głowy zaczynają wariować. 

Seks i wszelkie związane z nim mniej lub bardziej "kategorie" po prostu musi ponownie wrócić do strefy wysoce osobistej, indywidualnej, intymnej po prostu. Tak w polityce nie powinno nikogo interesować, kto z kim po bułki chadza wieczorową porą, tak jak w sieci nikogo nie powinno interesować, kto co ogląda… Pod warunkiem, że nie jest to publicznie dostępna treść, którą konsumować można w sposób zbiorowy i przygodny.

Żądamy dostępu do golizny!

Dlaczego powstanie prostytucji w wymiarze 2.0 powinno nas faktycznie martwić? Otóż, jest to jeden z aspektów naszej współczesności, który będzie rzutował na naszą przyszłość. Europa się kończy. A raczej, kończy się Europa białego człowieka - w jego najbardziej wynaturzonej, kolonialnej odsłonie. Dzietność leci na pysk we wszystkich krajach Wspólnoty, a my masowo miast wykorzystywać możliwości technologiczne złotego wieku ludzkości w sposób produktywny, gapimy się na cycki…

Kamerki, Twitch oraz inne serwisy - YouTube nie jest tu chlubnym wyjątkiem - to w sumie jedynie jeden z bardziej transparentnych przejawów popularnych, obowiązujących wręcz tendencji czy “trendujących trendów”. Wystarczy wziąć do łapy telefon i zerknąć w wiadomości Google. Co tam mamy? Jasne - przefiltrowane przez algorytm informacje, które wg Wielkiego Brata z Ameryki, mogą nas potencjalnie zainteresować. Ino mnie kompletnie nie interesują zdjęcia modelek fitness albo instagramowe posty gwiazd, których status buduje liczba obserwujących na Instagramie i udział w 132 edycji show Gwiazdy tańczą na lodzie lub Gwiazdy biją Najmana.

Wiadomości w Google Discover
Treści serwowane w Google Discover

Dlaczego zatem otrzymuję w swoim feedzie takie treści, jak wspomniane powyżej? Odpowiedź jest prosta, sam nie jestem bez grzechu. Na milion procent raz czy dwa razy, na papierosie, na przerwie w pracy, po kielichu lub dwóch zerknąłem sobie mechanicznie w wiadomości Google i kliknąłem w link z jakimś ładnym, atrakcyjnym znaczy się dla oka, przedstawicielem rodzaju ludzkiego płci odmiennej. Bo na piękno, nawet, a czasem zwłaszcza w zwulgaryzowanej wersji wszyscy jesteśmy uczuleni. Zerknąłem, a potem wyszedłem i wróciłem do codziennej rutyny, a Google zapamiętał to moje zerknięcie i dziś pokazuje mi wprost, że choć marudzę i krytykuję, sam jestem jeno trybem w machinie.

Jako społeczeństwo zafiksowaliśmy się na dbaniu o dobro doczesne, o to, by było miło, o to by z kranu leciał Johnny Walker. I dlatego miast wykorzystywać wolne chwile na własny rozwój (a pamiętajmy, że jeszcze 100 lat temu w naszym kręgu kulturowym mało kto miał coś takiego, jak czas wolny, a jeśli już miał to był tak zaorany codziennością, że sam termin rozwoju osobistego byłby dla niego bądź niej wysoce niezrozumiały) wolimy gapić się na ludzi ładnych albo głupich - rozgraniczenie w sumie niepotrzebne, szkoda taka sama.

Era informacyjna, w której informacje wcale nas nie interesują

Pewnie czarnowidztwo w formie powtarzającej się w tym tekście nie jest szczególnie powszechne, co postrzegam jako godny zaakcentowania błąd myślowy. Teoretycznie nikt nikomu krzywdy nie robi tym, że patrzy na ładne (choć jest to rzecz gustu) panie na Twitchu. Teoretycznie liżąc kibel i nagrywając film uwieczniający ten akt na Tik Toku też nikt nikomu krzywdy nie robi. Gorzej jednak, gdy takie praktyki stają się regulowane przez instytucje, a takie platformy jak Twitch instytucjami bez wątpienia są.

Jak zatem z tym walczyć? A w zasadzie, czy opór (bierny bądź aktywny) ma w ogóle sens? Otóż walczyć powinniśmy z tym jak najbardziej, gdyż prosta rozrywka miejsce w kulturze mieć powinna, ale nie powinna kultury tej dominować. I nie chodzi tu nawet o to, że lepiej poczytać książkę (wszak są książki, których wcale czytać nie warto…) czy pójść do teatru, by zaznać kultury wysokiej. Tu chodzi o to, że nauczyliśmy się sprzedawac naszą prywatność, naszą intymność, a Twitch kupczenie tyłkiem właśnie zinstytucjonalizował, choć rzecz jasna, inne platformy uczyniły to znacznie wcześniej.

Nowa kategoria na Twitchu winna stanowić przyczynek do szerszej dyskusji na temat tego, jak korzystamy z dobrodziejstw postępu technologicznego. Mając w kieszeni urządzenie, którego możliwości dla społeczeństwa lat 80. byłby by czystą fantastyką, my ani myślimy korzystać z niego na zasadzie “wyżej, szybciej, mocniej, więcej”. Zamiast tego bierzemy smartfon do łapy i używamy go w myśl zasady “wygoda i relaks przede wszystkim”. 

Powyższa praktyka konsumpcyjna w parze z okrutną degrengoladą humanistyki (nauki ścisłe dają sobie radę, choć niestety ich wpływ na mentalność pozostaje niewielki) kompletnie pozbawiła nas dynamiki rozwojowej. Innymi słowy, to nie Twitch wykreował potrzebę - to my sami pokazaliśmy włodarzom tej platformy, że chcemy więcej golizny. Twitch po prostu odpowiedział na zapotrzebowanie. Powinniśmy zatem gruntownie przemyśleć to, jak spędzamy czas kiedy nie pracujemy i nie śpimy - te kilka godzin w ciągu doby mogą być kluczowe dla przyszłości całego naszego kręgu kulturowego. Nie tyle nawet mogą, co będą, tylko że my w takiej sytuacji robimy zbiorowe i bezrefleksyjne “phi” i karawana jedzie dalej.

Co dalej? Koniec, the end, la fin, das ende, ostatni gasi światło

Problem z prostytucją w wersji 2.0, którą obserwować możemy na Twitchu to problem potężny, choć treści te nie są wszak szczególnie szokujące, a Twitch nie stanie się Pornhubem… Niemniej, platforma ta sprawiła właśnie, że próg wejścia w świat treści para-erotycznych zniknął kompletnie (choć to, czy od dłuższego czasu w ogóle on istnieje jest wysoce dyskusyjne). O ile bowiem, pogodynki w egzotycznych dla nas krajach prezentujące zmieniające się warunki atmosferyczne w bieliźnie to ciągle raczej ciekawostka, o tyle streamerki w bikini - mając na uwadze popularność Twitcha - wpływają do mainstreamu, czego dobrą zmianą nazwać nie można.

Reasumując i kończąc, choć bez klasycznej puenty, proponuję zastosować tu strategię pt. jeździć - obserwować. Jasne, warto mieć na podorędziu białą flagę zwiastującą koniec kultury zachodniej, ale jeszcze trochę czasu minie zanim ochoczo będziemy mogli nią pomachać. Cycki na Twitchu to bowiem naturalna kontynuacja trendów zapoczątkowanych w latach 80. ubiegłego wieku. Trendów, które od lat prowadzą nas w jednym kierunku - do nikąd. 

To, że za życia dzisiejszych 30-latków nasza kultura się przewróci i rozwali sobie gębę o krawężnik, to nie ulega wątpliwości. Jednakże i niestety, my już nic na to nie poradzimy. To znaczy, moglibyśmy, ale nam się nie chce. Ot stylizując hasła przewodnie naszych czasów na język używany w social media - #wygoda, #yolo. Zatem, czas wybrać sobie ulubioną streamerkę, zawiesić subskrybcję Pornhuba (bo erotyka w wersji soft jest tańsza, a dostęp do niej w zasadzie powszechnie akceptowany) i patrzeć, jak świat płonie.

Komentarze

25
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Dekard
    10
    Mamę oszukasz, Tatę oszukasz, kolegów oszukasz, ale ponad 100.000 lat ewolucji nie oszukasz ;)

    Poza tym, z jakichś tam badań wynikło (eh Ci "badacze"), że patrzenie na piersi odstresowuje facetów lepiej niż drogie medykamenty :] Koncerny farmaceutyczne są zazdrosne, bo na tym tracą ;)
    • avatar
      chemicalwizzard
      8
      nikt nie bedzie mi mowil co mam zrobic z subskrypcja na pornhuba w ankiecie brakuje.
      • avatar
        Dekard
        7
        Tak się jeszcze zastanawiam, w odniesieniu do stwierdzenia "że era informacyjna się ludzkości nie udała". Co jest bardziej tragiczne dla IQ ludzkości? Fakt że dorosły facet ogląda w TV jak inny dorosły facet biega przebrany za nietoperza? :) Czy dorosły facet który ogląda w TV jak atrakcyjna kobieta pluska się w basenie? ;)
        • avatar
          Wenezo
          7
          Tyle cip w necie, że normalnie co piąta moja znajoma statystycznie powinna gdzieś być:D
          • avatar
            polo n
            4
            Mi też się nie podoba to że Twitch ma własne prostytutki , i uważam że powinno się na tej platformie zakazać takich rzeczy. A te dziewczyny powinny przenieś swoje show na strony dedykowane do sex kamerek. Nie uważam że sex kamerki są złe , bo każdy jest w innej sytuacji życiowej , każdy ma inaczej poukładane w głowie, każdy ma za sobą inną przeszłość , więc co każdy człowiek to różne potrzeby, różne emocje , przekonania. Uważam że nie powinno patrzeć się na pornografie jako na coś złego , ale powinna znajdować się tam gdzie jej miejsce czyli na odpowiednich stronach nawet w wersji soft, bo nie mam ochoty co chwila trafiac na golizne (na youtubie tego pełno przykładowo dziewczyny recenzują coraz to nowe stroje kąpielowe) , no i też chodzi o młodszych odbiorców.

            Kolejna sprawa to uważam że za bardzo to wszystko przeżywasz i analizujesz w tym Twoim artykule , jakieś spidermany , tu coś o kulturze zachodu że jest be , tam coś o rozwoju osobistym że trzeba , coś o grzechu żeś grzeszny strasznie bo dziewczyne zobaczyłeś. Uważam że takie analizy są po prostu zbędne. Polecam się uśmiechnąć i zobaczyć że to wszystko w życiu naprawdę jest potrzebne. Relaks jest potrzebny , praca jest potrzebna, podziwianie ludzkiego piękna tego fizycznego też jest potrzebne , picie alkoholu , gotowanie, sprzątanie, rozwój osobisty, pornografia , kontakt z naturą , uprawianie sportu , czytanie książek , malowanie, gra na instrumencie też są potrzebne. To są przejawy naszego życia i każdy człowiek wybiera to co mu pasuje na daną chwilę. Demonizowanie którejkolwiek rzeczy może powodować problemy emocjonalne. Czyli podsumowując fajnie jest zaakceptować życie takim jakie jest , ale też warto wiedzieć że akceptacja nie musi oznaczać bezczynności i braku chęci polepszenia czegoś, więc jak masz coś cennego do przekazania drugiej osobie to mu to powiedz , może zmieni to jego los , coś mu uświadomi.

            Ludzie naprawdę radzą sobie jak tylko potrafią w życiu , także te prostytuki 2.0. , te dziewczyny mają za sobą pewną przeszłość która ukształtowała je w taki sposób że uważają że robią dobrze , że mają prawo , uważają że dobrze jest zarabiać ciałem. Często takie dziewczyny mają różne problemy emocjonalne i też trzeba to zrozumieć. Może właśnie niektóre z nich są na tych kamerkach , a za jakiś czas całkowicie zmienią swój światopogląd , bo wpłynie na nich tak jakieś negatywne wydarzenie związane z tymi kamerkami.

            Więc czy akceptuje prostytuki 2.0. , Tak akcept
            • avatar
              Janisz
              3
              Czyli zdaniem autora każda kobieta w bikini, która zarobi na swoim wizerunku to prostytutka?? Może od razu zastosujmy szariat?? Podać worek kamieni? A może ludzie powinni mieć prawo dysponować sobą, swym wizerunkiem i zarabiać tak jak chcą, lub mogą, a innym dać możliwość popatrzenia sobie na to co chcą i lubią? Wynika z tego też prawo do NIE PATRZENIA, jak się nie podoba, co również autorowi przysługuje... Tylko dlaczego autor uważa, że inni też nie powinni móc robić tego, czego on NIE chce robić? To jest Wolność 2.0?? Mi nic do czegoś, co ktoś robi z własnej nieprzymuszonej woli i jednocześnie nie zmusza innych do czegoś, czego oni sobie nie życzą.
              • avatar
                Ahura
                2
                Cycki zawsze będą w modzie. Nic z tym nie zrobimy
                • avatar
                  ravoyev725
                  2
                  nie ma już plaż!
                  ... są "burdele 2.0"

                  kiedyś nawet aktorkę stawiano na równi z prostytutką.

                  https://sjp.pl/pornografia
                  "zdjęcia, filmy, pokazy itp. przedstawiające sceny kopulacji ludzi, mające wywoływać podniecenie seksualne u odbiorcy"
                  czy na Twitch'u ma to miejsce?
                  • avatar
                    kalkulatorek
                    2
                    O 20 mogę w niekodowanej TV obejrzeć film gdzie się zabijają dziesiątkami. Krew leje wiadrami. Jak natomiast miałbym zobaczyć gołe piersi - o kochany to już po 23. Czyli zabijanie jest jak najbardziej OK. erotyka jest feee ????
                    Dziwny świat.....
                    • avatar
                      xxx.514
                      1
                      Mnie najbardziej bawi różnica pomiędzy "gejmerką", a "gejmerem" - pierwsze gra nieudolnie, a okienko gry jest mikroskopijne i skitrane gdzieś w rogu, zaś na głównym planie cycki; druga zaś opcja zupełnie inaczej - widok swojej twarzy skitrany gdzieś gdzieś w rogu, a na głównym planie całkiem nieźle prezentowana rozgrywka.
                      • avatar
                        Ciekawski_
                        1
                        Moim zdaniem autor poruszył bardzo ważny problem. Faktycznie era informacyjna nam się n ie udała. Ale to dlatego, że lewactwo mocno na to pracowało od lat 70ych. Słabości ludzkie to jedno. Ale uporczywe wciskanie dewiacji ludziom do głowy, to zaplanowany proceder mający zniszczyć kulturę europejską i nie tylko.
                        • avatar
                          miya-r2
                          1
                          Dobrze rozumiem, że ciężka praca ponad siły kosztem zdrowia była dobra, bez prawa do urlopu zdrowotnego?

                          A co do samych transmisji, bo o tym miał być artykuł, dla mnie jest to dość nietypowe, fakt. Powinno być zabezpieczone przed dostępem przez nieletnich (inb4 jak ktoś chce, to się dobierze), też prawda. Najlepiej, żeby ktoś to wyniósł na osobną stronę, by nikt nieletni na to przypadkiem nie wpadł, pewno.
                          Ale co ma do tego "europejska kultura" i "koniec Europy"? To artykuł jest o Twitchu i jego aprobacie dla miękkiej pornografii? Czy wylewanie żali, że ludzie lubią oglądać pornografię?

                          Jeszcze taka mała porada... W ustawieniach Google'a można manipulować sugestiami i ograniczyć polecanie tego, co uważa się za nieprawidłowo przypisane, czego się wstydzimy i co przestało nas interesować.
                          • avatar
                            Dizzy
                            0
                            Ja tam jestem prostym człowiekiem, widzę cycuszki i daję okejkę :D
                            • avatar
                              kkastr
                              0
                              Żyjemy w czasach niejednoznacznych. Z jednej strony absolutnie wszystko w sferze seksualnej jest dozwolone i nawet jesteśmy ciągle zachęcani do swobodnego eksperymentowania. Z drugiej strony jeśli ktoś już zdecyduje się tak postępować to potwornie ryzykuje. Szybko może się okazać, że będzie ciągany po sądach, wyrzucony z pracy itp, bo jakaś Pani sobie przypomni, że jednak tak na prawdę to nie do końca chciała. Dlatego wymyślono: "affirmative consent". Przed każdym eksperymentem powinniśmy otrzymać pełną i świadomą zgodę, najlepiej chyba na piśmie, na co i w jakim zakresie zgadzają się obydwie strony. Skutkiem wolności seksualnej jest więc śmierć romantczności i wieczna obawa. Dlatego tak wielu ludzi ogranicza się do oglądania czyichś eksperymentów w sieci. W realu to dziś jak stąpanie po linie.
                              • avatar
                                awesome1337
                                -1
                                imo same kamerki to nic złego
                                sex working to praca jak każda inna i moralnie też jest w 100% w porządku i naszczescie powoli wychodzimy z mentalnego średniowiecza gdzie seks to coś czego trzeba sie wstydzic

                                ale czy takie streamy powinny być na twitchu? to trochę mi bardzo wszytko jedno
                                to ich prywatny portal i mogą sobie robić z tym co chcą, jeżeli przynosi im to zyski to spoko
                                Jeżeli zepsuje im to portal i gracze odejdą, no cóz trudno lol
                                streaming już jest tak mainstreamowy że ktoś inny wypełni tą nisze wiec nawet jak twitch w 100% zamieni się w softporn no to nic w naturze nie znika
                                może to i nawet lepiej bo jak znajdzie się konkurencja to twitch może się weźmie do roboty i zacznie trochę ogarniać


                                a osobiście na twitchu oglądam kanały które już znam lub turnieje w swoich kategoriach wiec praktycznie nie widze hot tubów chyba że ktoś wrzuca klip na /LFS
                                • avatar
                                  bIeblebleble
                                  -2
                                  Paszczurów nikt nie chce.
                                  Ładnych mało.
                                  Został pornhub.