Zrecenzowałem Honor 600. Dobry, ale trudny do polecenia w tej cenie
Honor 600 wypada solidnie pod względem ekranu, baterii i płynności działania. Problemem nie jest słaba jakość, lecz konkurencja, która w tej cenie potrafi zaoferować więcej.
Honor 600 ma być tańszą alternatywą dla modelu z dopiskiem Pro i zachować fotograficzny charakter serii. W praktyce to smartfon ze średniej półki, który kosztuje ok. 2500 zł i właśnie na tym poziomie zaczynają się jego największe kłopoty. Sam sprzęt zasłużył na dobre oceny, ale rywale bywają po prostu bardziej opłacalni.
Urządzenie wyróżnia się smukłą obudową, metalową ramką i wagą 185 g. Ma ekran AMOLED 6,57 cala z odświeżaniem 120 Hz, wysoką jasnością i cienkimi ramkami. Nie da się nie zauważyć, że stylistyka tylnego panelu mocno nawiązuje do iPhone'a, co nie każdemu przypadnie do gustu. Na plus zapisano codzienną kulturę pracy.
Zaskakująca wydajność, ale nie zaskakujące możliwości fotograficzne
Honor 600 korzysta z układu Snapdragon 7 Gen 4 i 8 GB RAM, a według testu działa wyjątkowo płynnie jak na nieflagowy model. Słabszą stroną pozostaje zarządzanie pamięcią, bo telefon dość chętnie odświeża wcześniej otwarte aplikacje. Mocnym punktem ma być także bateria 6400 mAh.
W teście smartfon wytrzymywał nawet 7-8 godzin pracy na jednym ładowaniu, przy mieszanym korzystaniu z 5G i Wi‑Fi. Ładowanie przewodowe 80 W pozwala uzupełnić energię w ok. godzinę, a po 30 minutach poziom baterii sięgał 64 proc.
Honor 600 oferuje aparat główny 200 Mpix i moduł ultraszerokokątny 12 Mpix. Zdjęcia z głównego aparatu są dobre i naturalne kolorystycznie, ale bez wyraźnej przewagi nad konkurencją. Najczęściej powtarzającym się problemem jest szum, widoczny szczególnie nocą, także w wideo i ujęciach z ultraszerokiego kąta.
Telefon pracuje na Androidzie 16 z nakładką MagicOS 10 i ma dostać 6 lat wsparcia. Producent dorzuca funkcje AI, w tym narzędzia do edycji zdjęć i prostego agenta ustawień po polsku. Honor 600 to udana konstrukcja, ale najlepiej rozważać ją w promocji, zwłaszcza poniżej 2000 zł.
Pełną recenzję Honor 600 znajdziecie tu.
Z technologią za pan brat od najmłodszych lat. Od smartfonów po odkurzacze rozglądam się za przełomami i analizuję, jak nowości zmieniają świat. Przy tym wszystkim zachowuję krytyczne spojrzenie i żadnemu sprzętowi nie odpuszczam w trakcie testu. Wcześniej w Chip.pl






