Aparaty cyfrowe

Aparat Lytro zawsze zrobi ostre zdjęcie

Zamazane zdjęcia to przeszłość.

Pod koniec czerwca opisywaliśmy prototyp rewolucyjnego plenoptycznego aparatu cyfrowego Lytro, który pozwala ustawić ostrość po zrobieniu zdjęcia. Jego producent zaskoczył nie tyle wprowadzeniem urządzenia do masowej produkcji, ale przede wszystkim wyglądem. Przypomina ono kształtem klocek, albo kalejdoskop, ale z pewnością nie aparat fotograficzny.

O zaskakujących, dla nieobeznanych z fizyką światła osób, cechach aparatu Lytro sporo napisaliśmy cztery miesiące temu. Teraz możemy ten obraz uzupełnić o nowe nie mniej zaskakujące szczegóły tej zaawansowanej technologii, która z laboratoriów trafia pod strzechy.

Aparat Lytro jest na tyle oryginalną konstrukcją, że zaczniemy od ceny. A ta wydaje się jak na taki gadżet całkiem umiarkowana. Za 500 dolarów otrzymamy model z 16 GB wbudowanej pamięci flash, która pozwoli przechować 750 zdjęć, a za 400 dolarów model z 8 GB pamięcią na 350 fotografii. Zdjęcia będzie można także wgrać na serwis Lytro.com i pochwalić się nimi społeczności internetowej.


Lytro fotografowanie
Fotografować aparatem Lytro to prawie tak jakby trzymać w ręku sam obiektyw, albo niewielką lunetkę. Aparat wykorzystuje technikę pola światła (Light Field), dzięki której rejestrowane jest nie tylko światło, ale także informacja o kierunku z jakiego ono dotarło do detektora.

Ze względu na technologię wykonania producent nie podaje wprost rozdzielczości sensora (który jest kwadratowy) w megapikselach. W tym wypadku mamy do czynienia z rozdzielczoścą pola światła, którą określono na 11 Megapromieni (Megarays). Ma to umożliwić uzyskanie zdjęć o rozmiarze boku równym co najmniej 1080 pikseli. Konstruktor aparatu Dr Ren Ng jest jednak w tej gestii tajemniczy i nie podaje konkretnych liczb.

Obiektyw aparatu to zoom o ogniskowych od 35 do 280 mm i - uwaga - stałej jasności f/2 w całym zakresie. Aparat nie ma układu autofocusa (AF), bo ten jest po prostu zbędny.
 


Zdjęcia wykonywane aparatem Lytro określane są jako interaktywne „żywe fotografie”. Można w nich bowiem dowolnie ustawiać ostrość, która decyduje o odbiorze zdjęcia. Aby ustawić ostrość, trzeba kliknąć na powyższy obrazek, a następnie klikać tam gdzie chcemy, aby było ostro.

Ze względu na konieczność przechowania informacji pozwalającej na ustalenie punktu ostrzenia dopiero w komputerze, opracowano nowy rodzaj pliku zdjęciowego - LFP (Light Field Picture).
 

Lytro przód
Obudowa wykonana została z anodowanego aluminium, ma silikonowy uchwyt na dłoń i waży 214 gramów przy kieszonkowych wymiarach 41 x 41 x 112 mm. Ładowanie akumulatora i przegrywanie zdjęć odbywa się poprzez port mini USB.


Tak samo jak innowacyjna jest technika rejestracji obrazu, prosta jest obsługa aparatu Lytro. Mamy tu jedynie najpotrzebniejsze przyciski włącznika, spustu migawki oraz suwak zoomu. Dotykowy ekranik LCD jest niewielki, ma tylko 1,46-cala. Brak konieczności wstępnego ustawiania ostrości, a co za tym idzie natychmiastowe zdjęcia, rekompensują tę niedogodność.
 

Lytro przeglądanie zdjęć

A co ze zdjęciami w słabym oświetleniu? Aparat, jak widać na zdjęciach, nie ma lampy błyskowej. Jak zapewnia twórca Dr Ren Ng, dzięki wykorzystaniu całego dostępnego światła docierającego do aparatu, zachowuje się on wyjątkowo dobrze nawet w niesprzyjających oświetleniowo warunkach.

Aparat Lytro, jak donosi producent, to obecnie jedyne takie urządzenie, które niedługo trafi do regularnej sprzedaży. Planowane są już ulepszenia algorytmu przetwarzania zdjęć, który pozwoli uzyskać obrazy 3D. Aktualizacja pojawi się w 2012 roku i umożliwi oglądanie w 3D także fotografii wykonanych wcześniej tym aparatem.

Prace nad technologią pola światła Dr Ren Ng prowadził od 2005 roku, ale stale stykał się z problemem niedostatecznej rozdzielczości sensorów. Efektem były zdjęcia przypominające znaczki pocztowe, które nie zainteresowałyby nawet mimo niezwykłych cech. Teraz dzięki postępowi w gęstości upakowania pikseli na matrycach udało się zwiększyć rozdzielczość aparatu tak, aby mógł ujrzeć światło dzienne.
 

Więcej o innowacyjnych technologiach w fotografii:

Źródło: Lytro, dpreview.com
 

Komentarze

11
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    A gdzie jest ostrość w tym zdjęciu wykonanym przez ten aparat? bo ani na kole, szpyrach ani na tle go nie widzę.
    • avatar
      Q'bot
      0
      To teraz L-ki powinny stanieć o 95%, bo nawet one potrzebują body, a to szkło nie ;>
      • avatar
        Konto usunięte
        0
        ŁAŁ. Jestem pod wrażeniem pomysłu i wcielenia go w życie. Aż sam się zainteresuje takim sprzętem:)
        • avatar
          Konto usunięte
          0
          namiesza
          • avatar
            Konto usunięte
            0
            Czekam na przykładowe zdjęcia z testów. Paradoks jest taki, że producent mówi o dowolnym ustawianiu ostrości, a tak naprawdę zdjęcia przykładowe nie są ostre w żadnym ustawieniu. Dowolny telefon komórkowy robi o wiele ostrzejsze. Świetny pomysł na rozwój alternatywnego sposobu tworzenia obrazów, jednak wymaga jeszcze sporego rozwoju zanim będzie to faktycznie użyteczne (zakładając że zdjęcia z tego czegoś wyglądają tak, jak przykładowe).
            • avatar
              .Alx.
              0
              "opracowano nowy rodzaj pliku zdjęciowego - LFP"
              No nie dziwię się, bo dodatkowe informacje o ostrości gdzieś trzeba przechowywać, trochę jak w gif'ach.
              Jak łatwo obliczyć zdjęcie ma około 21 MB, co przy nierewelacyjnej rozdzielczości nie jest dobrym wynikiem. Zawsze jednak możemy wyostrzyć odpowiednio zdjęcie i zapisać jako jpg.
              • avatar
                Konto usunięte
                0
                Fajny sprzęt ale chyba nie dla przeciętnego Kowalskiego. Większość ludzi nie ma czasu oglądać zrobionych przez siebie zdjęć a do dopiero bawić się w różne ostrości.
                • avatar
                  Konto usunięte
                  0
                  Ja to łykam :).
                  Jeszcze kilka lat i Lytro3 będzie miał rozdzielczość godną dzisiejszych kompaktów.
                  Jak ktoś już zauważył, mimo zabawy z głębią każdy wybrany plan nie jest specjalnie ostry ani 100% wyraźny.
                  Wszystko przed nimi. Technologia jest piękna.