• benchmark.pl
  • Foto
  • Matryca, która pełni na zmianę rolę sensora i „fotoogniwa”
Foto

Matryca, która pełni na zmianę rolę sensora i „fotoogniwa”

Prototyp z Uniwersytetu Columbia pokazuje, że taka konstrukcja jest możliwa

Sensor fotoogniwo prototyp

Zasilanie aparatu cyfrowego energią słoneczną nie jest czymś odkrywczym. Istnieją bowiem ładowarki wyposażone w fotoogniwa, które przetwarzają energię padającego światła na prąd ładujący akumulator, a w efekcie umożliwiający pracę aparatu. Wbudowanie fotoogniwa w aparat też nie stanowi problemu, ale już matryca, która przez chwilę może być sensorem światłoczułym, a przez kolejną chwilę pełnić rolę producenta energii jest czymś oryginalnym. Nawet jeśli ta technologia stanowiłaby problem czysto akademicki.

Taki oto aparat, a w zasadzie prototyp sensora pełniącego podwójną rolę - cyfrowej kliszy i baterii słonecznej - skonstruowali ludzie z Uniwerstytetu Columbia. Sensor na razie w żaden sposób nie zawojowałby rynku foto, ma rozdzielczość jedynie 40x30 pikseli, ale jest ciekawą koncepcją.

Jak już powiedzieliśmy sensor działa w dwóch trybach. Najpierw zmodyfikowane względem tradycyjnej konstrukcji piksele są wykorzystane by wspomóc gromadzenie energii potrzebnej do wykonania zdjęcia. A po chwili stają się pikselami takimi jak w tradycyjnym aparacie cyfrowym i rejestrują obraz. By zgromadzić energię odpowiednią do wykonania zdjęcia potrzebne jest oświetlenie około 300 luksów. Zastosowany obiektyw miał światło f/3,5.

Prototyp samozasilający się aparat

Za pomocą aparatu wyposażonego w taki sensor można wykonać nie tylko zdjęcia. Przełączanie pomiędzy trybami pracy działa na tyle sprawnie (1 kl/s), że dało się zarejestrować nawet proste wideo.

Źródło: petapixel

Komentarze

6
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Q'bot
    4
    Dobre do umieszczania w niedostępnych miejscach np. jako kamerka live w parku narodowym ;]
    • avatar
      Spichris
      3
      Znaaacznie więcej energii dałoby umieszczenie ogniw dookoła a sam pomysł dziwny co najmniej :)
      • avatar
        dawidex999
        0
        Ciekawa opcja ^^
        • avatar
          kombajn
          0
          Zasadniczo ja się cały czas dziwię dlaczego tylna powierzchnia coraz większych i bardziej prądożernych smartfonów nie jest pokryta ogniwami słonecznymi nawet jeśli naładowanie telefonu do pełna zajmowało by cały dzień to przecież nie o to chodzi. Często gęsto np w biurze telefon sobie leży bezczynnie gdy się pracuje przy komputerze, a mógłby się w tym czasie sam podładowywać.