
Zmienili Maca Mini w potężną maszynę. Wystarczyło dodać kartę graficzną
Układy mobilne Apple znane są ze swojej stosunkowo dużej wydajności w połączeniu z niską prądożernością. Architektura ARM ma jednak swoje ograniczenia i te dotyczą zazwyczaj obliczeń graficznych. Okazuje się, że i na to znajdzie się sposób.
Modyfikacje w sprzętach Apple nie należą do łatwych, ale są możliwe. Chiński Youtuber pokazał wymianę dysku w MacBooku Neo i choć ta nie należy do łatwych, tak jest możliwa. Nie trzeba zawsze wchodzić wgłąb obudowy, by ulepszyć własny komputer Apple, co udowadnia wiele przystawek do komputerów Mac Mini, dzięki którym te zwiększają przestrzeń na pliki.
W ten sposób nie zwiększymy jednak mocy obliczeniowej, zwłaszcza tej przydatnej do obliczeń graficznych oraz w zastosowaniach sztucznej inteligencji. Karty graficzne dostarczane do komputerów z reguły nie dogadują się dobrze z układami M od Apple, ale są tacy, którzy chcą spróbować swoich sił. Wśród nich jest tiny corp.
Karta graficzna, która działa z Mac Mini
Tiny corp to startup, który para się tworzeniem niewielkiego systemu tinybox - rozwiązania, które ma mieścić w niewielkim opakowaniu wielką moc do obliczeń sztucznej inteligencji dzięki uproszczeniu procesu, ale także dzięki wykorzystaniu najmocniejszych kart graficznych na rynku. Na boku członkowie startupu rozwijali między innymi połączenia kart graficznych z urządzeniami Apple, tworząc w ten sposób własne eGPU.
Na Twitterze tiny corp pochwaliło się nowym rozwiązaniem. Składa się na nie Mac Mini z jednostką M4 oraz eGPU. Na zdjęciu widzimy najpewniej kartę Galax RTX 5060, a więc rozwiązanie ze średniej półki. Dzięki adapterowi ADT-Link udało się zmienić połączenie przez Thunderbolt 4 na odpowiednik szyny PCIe. Rezultat osiągnięty przy połączeniu to 40 Gbps (i 5GB/s w dwie strony) przesyłu danych. Rozwiązanie działa zarówno z układami od Nvidii, jak i AMD.
Rezultat na tym poziomie nie pozwoli na grę w wymagające gry, ale może wystarczyć do przetwarzania bardziej skomplikowanych operacji z wykorzystaniem modeli LLM. W drugim kwartale roku tiny corp planuje sprzedaż własnej płyty montażowej dla eGPU z kontrolerem do zarządzania przepływem mocy, a także mechanizmem resetowania karty, gdyby doszło do zawieszenia.
Takie rozwiązania być może nie będą potrzebne przy kolejnych generacjach sprzętów, bowiem w przypadku architektury układów M5 Pro i M5 Max producent postawił na większą moc obliczeniową dla zastosowań sztucznej inteligencji, co w zastosowaniach pełnej precyzji dało wzrost mocy o około 20 proc. względem poprzedniej generacji. Więcej mocy obliczeniowej jeszcze nikomu nie zrobiło krzywdy.
Źródło: Wccftech






Komentarze
0Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!