Ciekawostki

BMW chce, żebyśmy płacili dodatkowo za funkcje, które są już w naszym samochodzie

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
40 komentarzy Dyskutuj z nami

Twoje nowe BMW będzie miało komplet technologicznych nowinek. Jeśli jednak nie opłacisz abonamentu, to z nich nie skorzystasz. Ot, taki pomysł na „oszczędzanie” i „elastyczność”.

BMW wprowadza abonament na funkcje, które masz już w swoim aucie

To, że podczas zakupu nowego samochodu mamy do wyboru kilka opcji wyposażeniowych dostępnych w różnych cenach, nie jest niczym nowym. BMW chce jednak nieco zmodyfikować ten system. Nadchodzące auta niemieckiego producenta będą fabrycznie wyposażone we wszystkie wodotryski, a my będziemy mogli zadecydować, które z nich aktywować, a których nie. Całość będzie bazować na modelu subskrypcyjnym.

BMW kierownica

Z jednej strony może to budzić kontrowersje, a wśród klientów – frustrację. Jeśli nie zapłacimy, to nasze auto będzie doskonale wyposażone, ale my nie będziemy mieli prawa z tego skorzystać – to tak jakby kupić opakowanie Delicji i nie móc zjeść galaretki, pomimo że widzi się, że ona tam jest. BMW przekonuje jednak, że to rozwiązanie z perspektywy użytkownika ma więcej plusów niż minusów. 

Producent przekonuje, że subskrypcja funkcji to bardzo dobry pomysł

Przykładowo: twoje auto ma podgrzewane fotele, ale wiesz, że latem nie będziesz korzystać z tej opcji, więc na ten czas możesz zrezygnować z abonamentu na tę funkcję. A może nie potrzebujesz zaawansowanych systemów wspomagania albo tej lub innej funkcji multimedialno-rozrywkowej – wyłącz i zaoszczędź pieniądze. Tak prezentuje to BMW, ale czy czasem nie jest tak, że już wydaliśmy te pieniądze? W końcu nasze auto to wszystko ma, tylko nie możemy z tego korzystać.

To jednak, co w tym wszystkim ma być najlepsze, to że decyzji o tym, czego potrzebujesz, a czego nie, nie musisz podejmować w salonie, lecz możesz to zrobić w każdym momencie. Wiąże się to także z tym, że jeśli kupisz używany samochód, to też możesz aktywować funkcję, której poprzedni właściciel nie chciał.  Przedstawiciele BMW nazywają to „maksymalną elastycznością, niezależnie od tego czy auto jest nowe, czy używane”.

BMW wnętrze

A może to nic nowego pod słońcem i nie ma się co burzyć? 

Przełknęliśmy to, że pobieramy programy z wszystkimi funkcjami, a za niektóre z nich musimy dodatkowo płacić. Przełknęliśmy też to, że otrzymujemy gry, z których powycinane zostały fragmenty sprzedawane potem w ramach DLC. Czy przełkniemy też to, że nasze auto będzie wypasione, ale żeby to docenić, będziemy musieli opłacać abonament? Pewnie tak.

Zresztą BMW nie jest pierwsze. Tesla na przykład oferuje łączność na abonament, a wkrótce w modelu subskrypcyjnym udostępni także system jazdy autonomicznej. Jakie jest wasze zdanie na temat takiej strategii? Czy to droga w dobrym kierunku, czy może jednak droga donikąd? 

Źródło: BMW Blog, Tech Crunch, CNET, informacja własna

 

Czytaj dalej o motoryzacji: 

Komentarze

40
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Oho, elektronicy i mechanicy już zacierają rączki, żeby wrzucić w cennik wyłączanie blokad :D Będzie dużo do robienia :)
    34
  • avatar
    Później masz awarię sprzętu, którego nigdy nie wykupiłeś, a auto przechodzi w tryb awaryjny :D
    23
  • avatar
    Abonament na samochód :D Przecież to najbardziej dochodowy system zarabiania, zobaczcie na przykładach gier gdzie są mikropłatności i DLC :)
    18
  • avatar
    to teraz tylko crack i jedziemy za free :D
    17
  • avatar
    BMW DLC Edition.
    16
  • avatar
    Czyli kierunkowskazy będą teraz w podstawowej wersji, tyle że na abonament?
    10
  • avatar
    Unikam jak ognia wszelkich upgrade'ów sprzętu - to zwyczajne zdzieranie kasy. Skoro opłaca się produkować samochód ze wszystkimi bajerami w normalnej cenie, to dlaczego klient miałby dodatkowo płacić za ich aktywację?
  • avatar
    Co następne? Za bagażnik, też będę musiał dodatkowo płacić?
  • avatar
    W wersji podstawowej będą koła, czy będzie na nie roczny abonament?
    I już widzę ogłoszenia - "Sprzedam BMW, OC/AC do października, abonament na hamulce do czerwca..." :D
  • avatar
    Koncern zarobi. Klienci stracą. Tak to wygląda wszędzie tam, gdzie wprowadzają abonamenty. Tutaj to jest szczegulnie frustrujące bo producent i tak poniósł już wszystkie koszty związane z produkcją auta w "FULL wersji", ale użytkownik nie może ich użyć bez dodatkowych opłat. Dla mnie to płacenie za to samo 2 razy.
    Ale jak to mówią "Polak potrafi", więc podejrzewam, że w Polsce będzie jeździć mnóstwo używanych BMW (po okresie gwarancji), odblokowanych do "full wersji" :)
  • avatar
    Jeszcze parę lat temu mówiło się o takich rozwiązaniach w kontekście żartu, jednak i tak wszyscy wiedzieli, że kiedyś do tego dojdzie.
  • avatar
    Bez sensu, jak nie chce otwierać okien to nie otwieram, a nie wyłączam ich subskrypcje. Nie ma tu oszczędności albo zabiorą małą fortunę miesięcznie albo dużą, tak to widzę. A po za tym zaraz ktoś to obejdzie i będziemy mieli wszystkie funkcje.
  • avatar
    Wystarczy nie kupować ale lemingi które będą się z tego cieszyć i tak się znajdą. W moim wieku już wyrastam z tzw. marek premium, zamiast BMW mogę jeździć choćby Koreańczykiem. Zachwyty nad samochodami mam za sobą.
  • avatar
    Jaja sobie robią ? Przecież w trymiga każdy będzie miał po gwarancji full wypas z custom softem...
  • avatar
    a u nie autoryzowanego dilera kupisz BMW RAZOR xD
  • avatar
    Ciekawe ile kosztuje BMW full wypas z powiedzmy 2019 roku i ile taki sam model z 2021 roku ale z uwzględnieniem tych wszystkich abonamentów. Wtedy zobaczymy czy to wszystko służy klientowi.

    Zastanawiam się czy tu nie chodzi o przygotowanie klientów na auta autonomiczne, gdzie faktycznie będą potrzebne co chwilę upgrade sprzętu i oprogramowania. To już nie będzie to samo co wgranie nowej mapy do tomtoma.
  • avatar
    Prosta sprawa: teraz możesz kupić wypasiony model wyższej klasy, który może mieć nawet 10 lat a i tak będzie znacznie wygodniejszy i fajniejszy od tyle samo wartego... dustera, corsy czy polo. I w sumie nie mówię tu o e60 na wypasie czy e-klasie ale nawet wypasionej cytrynie c5 z najmocniejszym silnikiem. Bmw przeciera szlak, gdzie nie będzie działać prawie nic po tym jak pierwotny właściciel go sprzeda. I nagle fotel przestaje się przesuwać, radio nie działa, szyby się nie opuszczają itd. Co do magików elektroników to te dziady myślą, że wystarczy podłączyć się pod mityczny komputer. Jedyne co wystarczy to żeby taki bmw i potem reszta każdorazowo generował klucz po swojej stronie a sam request po klucz musiałby być zaakceptowany przez takie bmw czyli tak jak teraz działa 2FA. I dupa blada.
  • avatar
    Proponuję limit w baku rezerwa a więcej na przedpłatę w abonamecie.
  • avatar
    BMW dzisiaj to synonim dziadostwa i nic poza tym. 3 cylindrowe silniczki i skrzypiące plasticzki.
  • avatar
    Unia nakazała produkować trwalsze produkty, to teraz będziemy co miesiąc za to dopłacać.
  • avatar
    Jeszcze jakby to wiązało się z obniżeniem ceny za auto to ok ale założę się, że auto będzie kosztować tyle co najdroższa wersja albo nieco zejdą do poziomu średniego i trzeba będzie zapłacić i za sprzęt i za abonament aby móc korzystać
  • avatar
    Kupie zwykłą serie 3 ale aktywuje DLC na M3 i cyk mam ponad 400KM :D ...a nie, czekaj, to chyba tak nie działa...
  • avatar
    Przecież to częściowo istnieje już w innych markach. Na przykład w VW dostęp do Car-Net (połączenie z siecią i jakieś pierdoły) też jest płatne w rocznym abonamencie.

    Co do oferty BMW to możę się okazać ciekawe. Pamiętajcie, że dodatkowe wyposażenie jest dość drogie i w tym wypadku może być tak, że zamiast 300k za samochód zapłacicie 200k, a pozostałe feature'y będą dostępny w abonamencie.
    -8
  • avatar
    Pasuje. Już od 20 lat mozna kodować BeeMki, dodawać mniej zaawansowane lub bardziej funkcje zaszyte w kompie ale nie aktywowane, ale niestety nie wszystko da się zaprogramować bez odpowiednich modułów i sterowników fizycznych. a teraz? jak już to wszystko w aucie będzie? LUX, wystarczy pyknąć i gotowe - specjaliści się znajdą :d
  • avatar
    Absurd, w dodatku nieekologiczny. Po co produkować i wsadzać do samochodu coś, za co nie zapłacę bo nie mam zamiaru wykorzystywać? Jak chcę auto bez podgrzewanych foteli to kupuję auto bez, a nir z zablokowanym podgrzewaniem.
  • avatar
    zmiany ida im równie dobrze jak zmiana grila w modelu serii 4