Smartfony

Jak chronić środowisko? Proste - nie sprzedawać ładowarek razem z telefonami

Norbert Garbarek | Redaktor serwisu benchmark.pl
20 komentarzy Dyskutuj z nami

Apple zaprezentowało najnowszy raport “2021 Environmental Progress Report” informujący o postępie w kontekście ochrony środowiska. Firma Tima Cooka na podstawie zaskakujących liczb argumentuje sprzedawanie nowych iPhone'ów bez ładowarek.

iPhone bez ładowarek przestały już zaskakiwać

Informacja o zrezygnowaniu z dołączania ładowarki do nowych iPhone’ów wywołała wiele dyskusji w sieci. Jak zwykle - zdania Internautów są podzielone. Jedni twierdzą, że to rzeczywiście dobry krok ku ochronie środowiska, drudzy natomiast uważają, że to rozwiązanie dobre tylko na pozór. Problem z brakiem ładowarki w opakowaniu z iPhone zauważyła też Brazylia, która nałożyła na Apple karę.

Tim Cook przekonuje, że usunięcie ładowarek to dobre rozwiązanie

Z dokumentu opublikowanego przez Apple (“2021 Environmental Progress Report”) dowiadujemy się, że usunięcie ładowarek z opakowań to oszczędność 861 tysięcy ton miedzi, cynku i cyny. Brak ładowarek to też mniejsze pudełka, a co za tym idzie - zmieszczenie 70% więcej opakowańiPhonami 12 podczas transportu.

iPhone 12 - pudełko (bez ładowarki w zestawie)iPhone 12 - mniejsze pudełko bez ładowarki w zestawie

Jednym z celów Apple jest tworzenie produktów o zerowym wpływie węglowym do 2030 roku.

Oprócz oszczędności w zużyciu metali - Apple chwali się zmniejszeniem emisji CO2 z 25,1 milionów ton w 2019 roku do 22,6 milionów ton w roku 2020. Oszczędność energii względem tych dwóch lat to z kolei niespełna 14 milionów kWh.

Z dokumentu dowiadujemy się również, że producent iPhonów będzie na coraz większą skalę korzystał z energii odnawialnej i tego samego wymaga od swoich dostawców.

Jakie jest Wasze zdanie na temat usunięcia ładowarek z opakowań iPhone’ów? Jesteście za, czy jednak nie wierzycie w ochronę środowiska i uważacie, że to skok na pieniądze użytkowników?

Źródło: Apple.com

Warto zobaczyć również:

Komentarze

20
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    29
    A co ma powiedzieć, że to był zły pomysł? :D Przecież ceny smartfonów nie spadły, a za ładowarkę biorą dodatkową kasę. Czysty biznes. Firmom chodzi o zyski, chociaż podniosłe slogany ładnie brzmią, a i niektórzy łykają je jak karp świeżą bułkę. Ekologia jest teraz trendy, warto się pod nią podpinać.
  • avatar
    develoop
    15
    Apple to nie firma, to stan umysłu.
  • avatar
    kkastr
    10
    We wszystkich epokach zawsze postępowano podobnie. Czy to w decyzjach politycznych, wojennych czy ekonomicznych. Zawsze znajduje się uzasadnienia, które są zgodne z aktualnie obowiązującymi przekonaniami. Dziś wszystko się robi dla ekologii, równości itp. Niekiedy są to motywacje prawdziwe innym razem tylko zasłony dymne, to trudno stwierdzić. Ale jeśli komuś zależy na opinii publicznej to zawsze musi wykazywać zgodność z aktualnie obowiązującymi dogmatami. Inaczej może zostać wykluczony ze społeczeństwa przez nadanie opinii głupca, wariata, matacza lub innej która jest jak piętno - odstrasza innych. A jeśli dogmaty są już wplecione w system prawny to można dodatkowo ponieść karę.
  • avatar
    anemusek
    7
    Klasyka Apple - usunęli ładowarki tworząc kolejny segment rynku jak wcześniej z słuchawkami i teraz dział odpowiedzialny za akcesoria wystrzelił o 10% bardziej niż reszta. Ludziom pocisnęli kit o ekologii by uciszyć słuszne oburzenie klientów i tyle. Szczególnie, ze nie dodali ile metali kosztowało ich wielokrotne zwiększenie sprzedaży "ładowarek" magsafe dodatkowo do ładowarki i o ile zwiększyli ich zużycie niezależni ich sprzedawcy. Nie wspominam o masowym złomowaniu iPhone'ów przez nieoryginalne ładowarki o czym coraz głośniej (pala na potęgę), a produkowanie smartfonowego złomu jest o wiele mniej ekologiczne niż ładowarek Jego recykling zresztą jest jeszcze bardziej szkodliwy dla środowiska niż składowanie tego gdzieś w kopalni.
  • avatar
    michal_mat
    4
    Dodatkowo raport byłby ok, jakby podali do tego ile sprzedali nowych ładowarek, z trendem za ostatnie 3-4 lata
  • avatar
    Raider0001
    2
    jak będą ładować nowe telefony starą ładowarką to zwiększą ilość elektrośmieci
  • avatar
    head_chargexp
    1
    G**no a nie ekologia. Najglupsze to, że inne firmy pójdą za przykładem
  • avatar
    MastaLama
    1
    Ekologia jest fajna tylko Apple nie jest eko - wystarczy zobaczyć łańcuchy dostaw i fabryki żeby to zobaczyć na własne oczy.
    To czysty skok na kasę ubrany w modny slogan tak żeby najbogatsi ludzie świata poczuli się lepiej wydając roczne pensje z biedniejszych rejonów na telefon który za rok wymienią na nowy.
    Ot konsumpcjonizm, cynizm i obłuda- w dodatku naciąganie na zbędny wydatek ale ludzie już od dawna nie myślą- szkoda na to czasu- trzeba wydawać i się bawić a nie myśleć :D szybciej, szybciej, zanim dotrze do nas, że to bez sensu!
  • avatar
    michal_mat
    0
    To co podał Apple byłoby prawdą, gdyby nie to, że użytkownik nawet poprzedniej generacji IPhona nie może na wprost użyć starej ładowarki do ładowania nowego. A co dopiero wcześniejszych - a lphony są rzadziej wymieniane, sporo ludzi robi to co 3 - 4 generacje. Do tego do niedawna ich ładowarki nie były zgodne z PD, więc połączając starą teoretycznie 18W ładowarkę do nowych telefonów czy ładowarek bezprzewodowych, ciągną z niej 5W
  • avatar
    marko22
    0
    Ja bym jeszcze cały sprzęt AGD, RTV i HiFi sprzedawał bez kabli.........
  • avatar
    kamishi
    -8
    Mówiąc "Telefon" masz na myśli telefon, czy raczej smartfon z zainstalowaną fabrycznie apką "Telefon"?
  • avatar
    pawluto
    0
    Od dawna pisałem że powinny zawsze być dwie wersje w sprzedaży - z ładowarką i bez ładowarek.
    Ewentualnie powinny być w sprzedaży wyłącznie same telefony a ładowarka jako dodatkowy zakup (kliknięcie).
  • avatar
    _-_-_-_
    0
    Pomysł nawet spoko, wszak dzisiaj ładowarka 2-3A 5V z usb spokojnie posłuży w każdym urządzeniu, Ja ładowarką (jedną) i 2 rodzajami przewodu ładuję kilka smartfonów a w tym i iPhonea i Lumię. Apple jednak zadziwia, nawet mnie, kolejni eko kanciarze że tak to delikatnie ujmę. Dlaczego nikt a nikt z tych pseudo dbających o środowisko nie przedłuży gwarancji działania sprzętu przez siebie wyprodukowanego? Przecież gdyby poprawiono soft to taki iPhone 5S to nadal super telefon, prawda? Tak dbają o te eko sferę i co, i z portfeli nie da się wyjąć trochę kasy? A... te wszystki ebublowate aplikacje działające w tle każdego smartfonu, to nie porodukują przypadkiem zbędnego ruchu sieciowego którego obsługują miliony nadajników BTS czy serwerowni, które wcinają prądu że ho,ho,ho? No jak to? Przez zbędne aplikacje sieciowe miliony smartfonów musi być ładowane częściej, aniżeli jest to tak naprawdę konieczne.
    Nie dodawanie ładowarek wszak przyoszczędzi ale tylko i wyłącznie na kosztach produkcji i magazynowania a za sprzęt zapłacicie tyle, ile byście zapłacili w komplecie.
    I co?
    Środowisko na tym coś zyska? Serio?
  • avatar
    piomiq
    0
    > Jak chronić środowisko? Proste - nie sprzedawać ładowarek razem z telefonami

    Tak ogłasza Apple i pewnie większość kupujących ich sprzęt w to wierzy.
    Jednak jeśli ktoś kto troszkę uważniej śledzi temat ten też zauważy jak dużo hipokryzji jest w tych twierdzeniach Apple. Pomijając, już to że same smartfony nie staniały przez to ani o 1 dolara.

    Spójrzmy jednak na inny sprzęt spod znaku nadgryzionego jabłka, czy nawet na same smartfony.
    Dlaczego Apple tworzy nie rozbieralny sprzęt, który w wielu przypadkach trudno jest naprawić. Ten trend to oni zapoczątkowali sklejając obudowę smartfonu skrajnie utrudniając wymianę akumulatorka.

    Jednak laptopy są jeszcze mnie bio/eko, ponieważ tam wszystko jest lutowane. Tak, nawet w najnowszym M1. Pamięć i dysk są wlutowane. Teraz powiedzmy, że uszkadza się dysk w takim laptopie, po prostu pada. Mamy model M1 z 8G RAM, gdzie system intensywnie swapuje i biedny SSD w końcu odmawia posłuszeństwa (to nie HDD, które może działać wiele, wiele lat bezawaryjnie, to SDD, który ma znacznie krótszy okres używalności). No i co wtedy gdy ten SDD padnie. Nie wymienimy go bo jest wlutowany w płytę. Pozostaje wymiana płyty (koszt 70-80% laptopa) lub kupno nowego, jeśli jest po gwarancji.

    Trzecia rzecz to możliwość wykonywania napraw tylko przez autoryzowane serwisy, a tu tanio nie jest, nawet najdrobniejsze naprawy słono kosztują.