Co u Tesli? 400 tys. zamówień Modelu 3 i piękniejszy Model S

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
33 komentarze Dyskutuj z nami

Wiele się dzieje u prawdopodobnie najpopularniejszego producenta samochodów elektrycznych na świecie.

Od premiery Modelu 3 wokół firmy Tesla Motors jest coraz głośniej. Mamy kilka nowych wiadomości na temat chyba najpopularniejszego obecnie producenta samochodów elektrycznych.

400 tysięcy Modeli 3

Pierwsza (i prawdopodobnie najważniejsza) wiadomość jest taka, że nie spada zainteresowanie wspomnianym Modelem 3. Liczba zarezerwowanych egzemplarzy przekroczyła już 400 000. To wyraźnie pokazuje, że jest spory popyt na niedrogie samochody elektryczne.

Z jednej strony jest to ogromny sukces, z drugiej jednak spory problem. Jeśli bowiem te rezerwacje faktycznie przełożą się na zamówienia, to Tesla Motors najpewniej nie zdoła dostarczyć samochodów nawet przez kilka lat od momentu rynkowego debiutu. W planach jest jednak zwiększenie liczby fabryk, dlatego można być dobrej myśli.

Nowy Model S

Idąc za ciosem firma Tesla Motors zaprezentowała nową wersję popularnego Modelu S. Poprawiony sedan to przede wszystkim szybsze ładowanie, nowy system filtracji powietrza HEPA oraz odświeżony wygląd. Nowa stylistyka bardziej przypomina Model X – nic dziwnego, po tak ciepłej reakcji.

Zobaczcie zresztą sami:

Tymczasem Fiat…

Tymczasem Fiat, a właściwie jego dyrektor generalny, Sergio Marchionne, przyznał, że jemu Tesla Motors zupełnie nie imponuje. Stwierdził on, że byłby w stanie skopiować rozwiązania przygotowane przez inżynierów amerykańskiej firmy w ciągu 12 miesięcy. Nie wierzy jednak w sukces „elektryków” w takiej formie. Nie wierzy, że Musk i spółka coś na tym zarobią.

A wy wierzycie?

Źródło: Ubergizmo, Autoblog, Reuters

Komentarze

33
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Prawdopodobnie najpopularniejszy producent pojazdów elektrycznych to nasz rodzimy mielecki Melex
    11
  • avatar
    a Fiat jak to Fiat, skopiował by w 12 miesięcy rozwiązania Tesli i na tych skopiowanych rozwiązaniach byłby w stanie przejechać 50km a potem ładował samochód przez 24h, ponadto rozpędzałby do setki w 15 sek i co 3 miesiące spędzał tydzień w serwisie... to by była Fiatowska kopia Tesli...
  • avatar
    W czasach kiedy samochody są produkowane z silnikami nawet trzycylindrowymi o pojemności 1.2 litra i mocy 130 KM oraz jakości która może zagwarantować przejechanie jedynie 150-200 tys. km, samochody elektryczne moim zdaniem będą miały świetlaną przyszłość. Tylko zasięg jest ich bolączką, a dokładniej baterię, które są duże i ciężkie, a nie potrafią zgromadzić odpowiedniej ilości energii. Wiele świetnie zapowiadających się technologii na baterie przepadło nie wiadomo gdzie, ale nie wierzę, że np. Tesla Motors nie pracuję nad tym elementem i za X lat nie wprowadzi w życie jakiejś przełomowej technologii. Życzę im jak najlepiej i mam nadzieje, że kiedyś Teslą będę jeździł.
  • avatar
    Lepszy elektryk niż 1.2 i 110 KM...
    Fiat niech lepiej się schowa i robi swoje Tipo, Pandę, Punto i co tam jeszcze ma z dostawczych, design w tych autach jest okropny. I tak wiadomo że Fiat by się nie podjął zadania kopii tesli...
  • avatar
    Tak samo mówiło Seagate o dyskach SSD *karuzela śmiechu*
    Umówmy się: Rynek samochodów spalinowych to już przeżytek, tylko jeszcze o tym nie wie.
    Wie natomiast Tesla i zostali pionierami czegoś co za chwilę będzie standardem (pojazdy napędzane elektrycznie, źródło energii może się zmieniać).
  • avatar
    Mały błędzik chyba"Liczba zarezerwowanych egzemplarzy przekroczyła już 400 000 dolarów." Tak czy siak piękny pojazd tylko ten przedni zderzak średniaki myślę, że większy grill dodałby bardziej sportowego i agresywnego wyglądu.
  • avatar
    Ja wierzę, że to ogniwa paliwowe zmienią rynek bo mają lepszą skuteczność niż baterie. Baterie przy dynamicznej jeździe szybko się wyczerpują, a biorąc pod uwagę niezbyt satysfakcjonujący zasięg to nie wróży nic dobrego, włącznie klimatyzację, radio i do domu na lawecie trzeba wracać. Ogniwa paliwowe nie dość, że już teraz gwarantują większy zasięg to i ładowanie trwa tyle co tankowanie dzisiejszych aut. Ostatnio czytałem nawet o pierwszym seryjnym dronie na ogniwa paliwowe, który może latać ponad 3 godziny w porównaniu do rówieśników na baterie, którzy mogą latać tylko około pół godziny.
  • avatar
    Cały ten bełkot o silnikach hybrydowych jest papką marketingową. Jest to super nie ekologiczne rozwiązanie. Już wyjaśniam. Produkcja samych akumulatorów to marnotrawstwo rzadkich surowców, energii do wytworzenia samego produktu i jeszcze większe koszty późniejszej utylizacji. Dodatkowo cała instalacja jest sporym obciążeniem konstrukcji pojazdu i zwiększonego z tego powodu spalania paliwa. Jest to technologia idąca w złym kierunku. Są lepsze w 100% ekologiczne rozwiązania bazujące na sprężonym powietrzu. Już dziś we Francji są konstrukcje testowe pojazdów wyposażonych w takie silniki. Testy pokazały, że przy prędkości ok 140 km/h można przebyć trasę o długości ok 400 km! Przestawienie stacji LNG na zasilanie O2 jest banalne. Tankowanie trwa ok 7 sekund! Dodatkowo powietrze w czasie sprężania może być jeszcze oczyszczane! Silniki nie grzeją się a więc nie zużywają się jak spalinowe, części cylindrów i tłoków są wykonane z ceramiki i tworzyw sztucznych, olej roślinny smaruje cały układ i starcza na ok 300000 km i można go spuścić dosłownie na ziemię bez martwienia się o ekologię. No i najważniejsze PALIWO MAMY ZA DARMO! Kosztuje nas tylko kompresor i prąd który można uzyskać ze źródeł odnawialnych. Jednakże komu to się opłaca? Nie pozwolą aby upowszechnić taką technologię. Koncerny które twierdzą, że elektryczne hybrydy są szczytem technologicznym rozpowszechniają totalną bzdurę.
  • avatar
    Strasznie mnie rozbawiła wypowiedź tej bulwy z fiata :D Taki motoryzacyjny jaskiniowiec który robi tylko plastikowe pandy, wypowiada się w ten sposób na temat samochodów zupełnie nowej technologii to trochę jakby Władek, producent rowerów spod Mielna zabierał głos w temacie budowy ISS i doszedł przy okazji do wniosku, że on to w ogóle by to lepiej zrobił :D
  • avatar
    Nie rozumiem podniecania się teslą. Fiat fiatem... Ostatnio nawet Mercedez zaczął się śmiać z elektryków
  • avatar
    Cudo, gdyby nie ta cena...
  • avatar
    Powiem jedno - ten gość musi być olbrzymie JAJA, że mu jednemu na świecie, na to inni pozwalają. To nie jest jakiś tam biznesmen, to jest ktoś większy.