Czytniki e-booków

e-reader w wykonaniu Sony

Sony wprowadziło do oferty nowy czytnik elektronicznych książek o nazwie - Reader Daily Edition, który powinien być już dostępny lada dzień w cenie niespełna 400 dolarów.

Urządzenie oferuje 7.1-calowy, dotykowy ekran LCD Vizplex o natywnej rozdzielczości 600 x 1024 pikseli, 1.6 GB wbudowanej pamięci, którą można rozszerzyć za pomocą dodatkowych kart pamięci Memory Stick Duo lub SD (do 32 GB). Czytnik e-booków wspiera łączność 3G oraz formaty plików: ePub i PDF. Oprogramowanie Sony Reader Daily Edition może współpracować z komputerami zarówno PC jak i Mac.

Źródło: TechConnect

Komentarze

8
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Bardzo ładny. Trochę jeszcze za gruba ramka - ale w porównaniu do tego co śmie prezentować Amazon to cód miód i orzeszki. Inna sprawa to cena ale może za 2-3 lata bym się skusił. Choć powiem szczerze że na pewno nie wywalę mojej karty bibliotecznej. Elita zostanie przy papierze ;)
    • avatar
      Konto usunięte
      0
      No to świetnie teraz będziemy zalewani informacjami o kolejnych e-readerach z których żaden nie ma jednej jedynej zalety koniecznej do popularyzacji - przystępnej ceny.
      • avatar
        Suncho
        0
        zgadzam sie z przedmowcą !!!! co za sens kupowac cos takiego w cenie przyzwoitego netbooka....?!?!?

        pozdro
        • avatar
          Silver
          0
          To ja dorzuce jeszcze: jeśli tylko te 2 formaty to syf, jest sporo formatów dokumentów (w telefonie mam tekstowe, bo nie obsługuje html). Powinny być jeszcze doc djvu txt doc a nawet pliki graficzne - jak ma być ekologicznie, po co mam marnować prąd i czas na konwertowanie do pdf. Po za tym powinien wspierać SDHC i mieć wymienną stację (np jakby ktoś chciał CCF albo jak stanieją SDXC? )
          Cena swoją drogą, z SSD jest dosyć podobnie.
          • avatar
            Warmonger
            0
            PDF rządzi niepodzielnie, ponieważ:
            -To skrót od Portable Document Format, czyli format działający niezależnie od platformy, wersji językowej i kodowania. Można zatem dać gwarancję na czytnik ;)
            -Do PDF się nie konwertuje, pisze się od razu gotowe pliki (polecam adres http://en.wikibooks.org/wiki/LaTeX)
            -Dokumenty w nim w tworzone wyglądają o niebo lepiej, niż bazgroły w notatniku, a nawet Wordzie i Powerpoincie - szczerze mówiąc, żaden office nie jest mi już potrzebny.
            -Wszystkie dokumenty, które da się wyświetlić za pomocą tego urządzenia można zapisać również w postaci PDF.

            Nie usprawiedliwia to bynajmniej projektantów urządzenia, ale należy dążyć do unifikacji standardów (np. MP3), zamiast mnożyć byty.
            • avatar
              Konto usunięte
              0
              Mnie właśnie martwi brak jednego ustalonego formatu.