Gry

EA Origin: mamy konkurencję dla platformy Steam

O tym, że firma Electronic Arts dużą wartość przywiązuje do dystrybucji cyfrowej wiadomo nie od dziś. Od jakiegoś czasu koncern miał swój własny sklep EA Store. Teraz jednak, pod zmienioną nazwą i z ostrzejszą polityką planuje zagrozić gigantowi, czyli platformie Steam. Poznajcie platformę Origin.

Dotychczasowy sklep EA Store najwyraźniej nie spełnił oczekiwań jednego z gigantów branży elektronicznej rozrywki. Firma Electronic Arts, wiedząc jednak, jak potężny jest rynek dystrybucji cyfrowej i widząc ogromny sukces platformy Steam, postanowiła rzucić wyzwanie tworowi Valve i ogłosiła, że już wkrótce wystartuje ich nowa usługa o nazwie Origin.
 

EA Origin - logo
 

Z racji, że platforma Origin ma być bezpośrednią konkurencją dla Steamu, firma EA nie będzie ograniczać się już do samego sklepu, ale biorąc przykład z platformy Valve będzie miała wiele opcji społecznościowych. Będziemy mogli zatem nabyć, pobrać i dodać do swojej kolekcji dany tytuł, by później rywalizować z innymi użytkownikami, chwaląc się swoimi postępami oraz tworzyć grupy przyjaciół.

Na EA Origin początkowo składać ma się 150 pecetowych produkcji, wśród których na czele stać ma pierwsze MMO studia BioWare - Star Wars: The Old Republic, które, jak podaje EA, dostępne będzie tylko i wyłącznie poprzez elektroniczną dystrybucję Origin. Według podanych informacji, każda zakupiona poprzez tę platformę gra mieć będzie specjalne zabezpieczenia, na wzór tych, które mają miejsce na Steamie. 
 

EA Origin - podgląd
 

Więcej o grach EA:

Źródło: EA, TechSpot

Komentarze

30
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Może być ciekawie. Steam chociaż olewa polaków i europejczyków stosując $=€ to i tak ceny potrafią spaść o 80%, a karta kredytowa wtedy to świetna rzecz.
    • avatar
      Fenarid
      0
      "Star Wars: The Old Republic, które, jak podaje EA, dostępne będzie tylko i wyłącznie poprzez elektroniczną dystrybucję Origin." - Jakoś nie chce mi się wierzyć, i co zrezygnują ze sprzedaży pudełkowej ?
      • avatar
        Konto usunięte
        0
        Dla mnie wersje elektroniczne nie są nic warte. Gra ma nie tylko być dobra fabularnie, graficznie, ale też ładnie wyglądać w pudełku, może jestem zacofany, ale jeżeli wersje pudełkowe znikną kiedyś ze świata, to ja przestanę gry kupować.
        • avatar
          Konto usunięte
          0
          Mam nadzieję że kiedyś dodadzą starsze produkty to biblioteki i będzie można w cyfrowej dystrybucji pobrać np. Command & Conquear Generals po wbiciu klucza z pudelka.
          • avatar
            Konto usunięte
            0
            zmienili nazwę czegoś co się nazywało EADM i istniało od jakiegoś czasu...
            • avatar
              Konto usunięte
              0
              to ja wole STEAM'a ... ale dobrze ze jest konkurencja, bo powinno to wyjsc tylko na dobre dla uzytkownikow ;)
              • avatar
                Konto usunięte
                0
                A ja się nie cieszę. Kolejna pierdoła zaśmiecająca system (tuż obok gfwl).
                • avatar
                  hideo
                  0
                  wszystko fajnie tyle że EA ma w sobie tyle emocji co Microsoft, czyli nic XD ale to tylko takie duchowe podejście ;-) bo zapewne sklep będzie spoko choć wszystko głównie będzie zależało od cen i promocji EA vs Steam, Steam to przynajmniej wygląda fajnie czarno-haxorsko ;)
                  • avatar
                    djgromo
                    0
                    Powiem tak: mam bardzo dużo gier na steamie i pomimo niezłych cen w EASTORE nie kupiłem tam żadnej gry (no może poza BBC2 którą i tak sprzedałem i zmieniłem na wersję steamową). Dlaczego? Ponieważ nie mam ochoty posiadać kilku kanałów cyfrowej dystrybucji zaśmiecających dodatkowo kompa oraz chcę mieć jedną kolekcję w jednym miejscu. Steam jest najbardziej rozbudowany, ma friendlisty, silny nacisk na społeczność. Za największe dno z takich rzeczy uważam GFWL. Konkurencja jest dobra, może ceny będą jeszcze bardziej konkurencyjne bo póki co w momencie premiery gier obsługujących steam wciąż bardziej je się opłaca kupić w Polsce: CoD Black Ops, Homefront, Brink. U nas kosztowały 100zł a na steamie 50-60 Euro. A i tak da się ustawić w nich język angielski.
                    • avatar
                      Konto usunięte
                      0
                      Do STEAMA nie podskoczą bo to niektóre rzeczy to patent od Valve
                      • avatar
                        Konto usunięte
                        0
                        Cyfrowa dystrybucja to wogole jakaś kasza jest. Wiedźmin 2 na Steam kosztuje £34.99 a w sklepie £29.99 i co to kurwa jest?? Obie wersje to Kolekcjonerki, Moim zdaniem nowe gry na stem czy innych badziewiach powinny kosztować £20-25 Max bo w sklepie itak kosztują £29.99 wiec dobrych cen to oni nam nie dają :)