• benchmark.pl
  • Mobile
  • Garmin wstaje z kolan po awarii, która okazała się atakiem hakerów. Wedle niektórych, biedniejszy o 10 mln dolarów
Mobile

Garmin wstaje z kolan po awarii, która okazała się atakiem hakerów. Wedle niektórych, biedniejszy o 10 mln dolarów

z dnia
Mateusz Tomczak | Redaktor serwisu benchmark.pl
3 komentarze Dyskutuj z nami

Wygląda na to, że Garmin poradził sobie z opanowaniem sytuacji po największej awarii w swojej historii. Użytkownicy mają już dostęp do wszystkich usług, chociaż niektóre jeszcze przez chwilę będą działały w ograniczonym zakresie.

Usługi Garmin, w tym Garmin Connect, zaczynają działać

Nawet jeśli nie jesteście posiadaczami gadżetów Garmin, to zapewne słyszeliście o sytuacji, o której głośno od kliku dni. Największa awaria w historii Garmin odbiła się bardzo szerokim echem i dopiero teraz producent ją opanował. Dopiero, ponieważ zajęło mu to 4 dni.

Obecnie działają już wszystkie usługi Garmin, w tym Garmin Connect. Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że niektóre odzyskały tylko część funkcjonalności. Tu sprawdzicie aktualny status systemów Garmin.

Garmin padł ofiarą cyberprzestępców

Od początku sugerowano, że mamy tutaj do czynienia z działaniem z zewnątrz. Trop był jak najbardziej słuszny. Firma Garmin potwierdziła, że 23 lipca padła ofiarą cyberataku, który doprowadził do paraliżu systemów (zostały zaszyfrowane) i usług online.

Jak można wyczytać w oficjalnym komunikacie, natychmiast przystąpiono do oceny charakteru ataku oraz podejmowania środków zaradczych. Nie ma wskazań, aby jakiekolwiek dane klientów, w tym informacje o płatnościach z Garmin Pay, zostały skradzione i były gdziekolwiek dostępne. Całkowita sprawność systemów powinna zostać przywrócona w ciągu najbliższych kilku dni, mogą wystąpić opóźnienia w związku z przetwarzaniem zaległych informacji.

Klucz deszyfrujący za 10 mln dolarów?

Aż 4 dni, a może tylko 4 dni? Eksperci związani z cyberbezpieczeństwem zwracają uwagę na fakt, że systemy Garmin zaczęły „wstawać” w bardzo szybkim tempie. Nie brakuje głosów, iż przyczyną takiego obrotu spraw stało się pozyskanie nie tylko dokładnych informacji o ataku, ale też klucza deszyfrującego. Sky News podaje, iż do ataku wykorzystano WastedLocker, a stała za nim rosyjska grupa EvilCorp żądająca 10 mln dolarów okupu za wspomniany klucz deszyfrujący.

Czy to oznacza, że Garmin ten okup zapłacił? Takie informacje nie zostaną oficjalnie ujawnione. Mało realny wydaje się scenariusz przekazania pieniędzy bezpośrednio atakującemu (zwłaszcza, jeśli to wyżej wymieniona grupa). Możliwe, że pomógł jeszcze ktoś inny, pośrednik, który albo przekazał pieniądze hakerom albo też sam miał na tyle umiejętności i pozyskał klucz deszyfrujący oferując przy tym promocyjną cenę.

Źródło: Garmin

Warto zobaczyć również:

Komentarze

3
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Ciężko uwierzyć, że dane użytkowników były nienaruszone.
  • avatar
    To tylko potwierdza regule (jesli zaplacili a pewnie tak) ze z terrorystami nie negocjuje sie jesli chodzi o zwyklego Kowalskiego. Jak na bogatego trafi albo panstwo to wtedy cichaczem placi sie i jest ok.
  • avatar
    Nigdy nie kupię jakiegokolwiek urządzenia które zapisuje moje dane w chmurze.
    Zawsze powinno być tak że są dwie możliwości - chmura i mój komp PC.
    Jeśli jest tylko jedna możliwość - Nie kupować.