Nauka

System antyplagiatowy, który myśli tak, jak my

Przemysław Jankowski | Redaktor serwisu benchmark.pl
11 komentarzy Dyskutuj z nami

Plagiaty to powszechna zmora wszystkich szkół wyższych. Dzięki polskiemu systemowi antyplagiatowemu, możliwe że uda się pozbyć ich raz na zawsze.

Student

Życie uczy, że plagiat jest największą zbrodnią wśród dziennikarzy, pisarzy czy naukowców. Mało tego, w dobie powszechnego dostępu do internetu, o plagiat niesłychanie łatwo, a nieskuteczne systemy ochrony sprawiają, że oszustów wcale nie tak łatwo wykryć. Zastana sytuacja może całe szczęście ulec poprawie dzięki pracy polskich programistów, których autorski system antyplagiatowy potrafi myśleć jak człowiek i nie daje się łatwo zwieść.

Opracowany przez polskich programistów system Genuino potrafi nie tylko wyłapywać skopiowane fragmenty, ale szczyci się również rozumieniem „przeczytanej” treści. To właśnie te możliwości sprawiają, że system potrafi wskazać zarówno zamierzone plagiaty, jak i pracy, które mają znaczenie w ocenie oryginalności analizowanego tekstu. Ze względu na swoją funkcjonalność, program zamówiło już Ministerstwo Nauk i Szkolnictwa Wyższego.

Jak działa Genuino?

Wyobraźmy sobie, że hipotetyczny student przepisuje czyjąś pracę (co nie jest szczególnie trudne do wyobrażenia), ale robi to zmyślnie. I tak, zdanie: „Największym przełomem było rozpoczęcie działalności pierwszego w pełni wirtualnego banku…” zamienia na: „Największy przełom nastąpił w roku, w którym rozpoczął swoją działalność pierwszy na świecie w pełni wirtualny bank…”. Czy zbytnia „inspiracja” ujdzie naszemu studentowi na sucho?

Genuino

Jak zauważa Marcin Paluch, prezes Fabryki Nowych Technologii, która stoi za stworzeniem Genuino: - Oba fragmenty różnią się od siebie na tyle, że systemy antyplagiatowe starszej generacji nie zauważą zapożyczeń, podczas gdy Genuino da sygnał, że mamy do czynienia z „wysokim konfliktem semantycznym”. Jest to możliwe, bo nauczyliśmy go rozpoznawać merytoryczny sens analizowanych prac. Genuino potrafi też sprawdzić stopień naturalności tekstu, a nawet adekwatność tytułu do treści.

Genuino działa jak ludzki mózg

Do stworzenia Genuino wykorzystano zaawansowane algorytmy genetyczne. Co je wyróżnia? Otóż, działają one podobnie, jak neurony w ludzkim mózgu. Jak podają twórcy systemu, to dzięki nim potrafi on zrozumieć zawartość merytoryczną analizowanych prac. Jest także odporny na stosowane dotychczas powszechnie próby oszukania systemów antyplagiatowych, do których zaliczyć możemy zmianę kolejności wyrazów w zdaniu lub synonimy czy też wstawianie liter z obcych alfabetów.

System Genuino czyta tysiące znaków na sekundę oraz porównywać je ze sobą, a wyniki przeprowadzonej analizy podać w sposób czytelny oraz praktyczny. - To szczególnie ważne, bo żaden system antyplagiatowy nie zastąpi dobrego promotora. Nawet najdokładniejszy program trzeba stosować wyłącznie, jako narzędzie w pracy nauczyciela akademickiego. Ważne więc, żeby pomagał a nie przeszkadzał - komentuje Marcin Paluch.

Genuino raport

Wygodny i skuteczny

Twórcy Genuino przekonują, że ich program wychodzi poza powszechnie przyjęty model raportowania antyplagiatowej analizy. System podaje wyniki skanowania studenckich prac wyliczając procent zapożyczeń, ale pokazuje wyłącznie zamierzone plagiaty poprzez analizę logicznej struktury języka. Dzięki tej funkcjonalności można wyszukać zapożyczenia, które mają kluczowe znaczenie dla ustalenia, na ile konkretna praca jest tworem samodzielnym, a na ile zwyczajną kopią.

Możliwości Genuino są nie do przecenienia, gdyż obecnie większość systemów antyplagiatowych wykorzystuje proste metody analizy tekstów. Programy tak zwanej generacji 1.0 polegają na wyszukiwaniu identycznych fragmentów, które można stosunkowo łatwo oszukać, wstawiając mikrospację czy biały znak.

Programy z generacji 2.0 potrafią przekształcać zdania na wartości matematyczne, a następnie wyszukiwać identyczną wartość w porównywanych pracach. Ich wadą jest jednak to, że potrafią pokazać plagiat tak, gdzie w rzeczywistości go nie ma. Genuino to generacja 3.0, czyli prawdziwie inteligentny system antyplagiatowy.

Antyplagiat

Ministerstwo już wie - uczelnie muszą wybrać

Każda, bez wyjątku, uczelnia musi walczyć z plagiatami, które hamują rozwój nauki. Zgodnie z nowelizacją Ustawy o szkolnictwie wyższym (z 1 października 2014 roku), z początkiem następnego roku akademickiego uczelnie będą sprawdzać każdą pracę licencjacką i magisterską pod kątem oryginalności. Powstaje również Ogólnopolskie Repozytorium Prac Dyplomowych dla wszystkich prac obronionych od 2009 roku, zatem w interesie szkół wyższych jest posiadanie możliwie najlepszych systemów antyplagiatowych.

Genuino zostało już wybrane przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, co jest niewątpliwym sukcesem twórców. Dokładnie 30 listopada bieżącego roku MNiSW podpisało umowę z Fabryką Nowych Technologii na dostęp do systemu przeciwplagiatowego, z którego korzystać będę urzędnicy oraz przedstawiciele Polskiej Komisji Akredytacyjnej.

Źródło: Science PR

Komentarze

11
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Krzysiak_PL_GDA
    Ja zapytam inaczej :)

    Jak można pisać tysięczną prace na ten sam temat i nie być posądzony o plagiat :)
    10
  • avatar
    musslik
    To nie ma najmniejszego sensu, niech sprawdzą czy nie ma "bezczelnych" plagiatorów metodą ctrl+c ctrl+v bo dojdziemy do paranoi z tymi "inspiracjami" człowiek może nie być świadomy tego że jego styl może być identyczny z tym który nabył po drodze w procesie edukacyjnym od któregoś ze swoich nauczycieli, trenera, mentora aktora czy ulubionego pisarza...
    Zbiór słów i ich kombinacji jest zbiorem ograniczonym prędzej czy później okażę się że uznanie jakiejkolwiek pracy za "własnoręczną" będzie niemożliwe bo ktoś już daną kombinację słów użył im więcej prac w bazie tym szybciej to nastąpi...
    5
  • avatar
    welll1
    Każdy kto studiował wie, że tematy można tworzyć samemu lub dostać od uczelni/promotora, a jak wiemy ludzie bywają leniwi więc i lista tematów ta sama co roku.
    Lista odkrywczych prac, wnoszących coś do dziedziny zaczyna się od doktora w górę i tam taki program będzie spisywał sie świetnie.
    Do magisterki 90 % tematów to oklepane kotlety właśnie ujęte w inne zdania.
    To tak jakby postawić przedmiot 100 osobom i kazać opisać po czym dziwić się, że większość opisała go identycznie ;)
    3
  • avatar
    Konto usunięte
    Co za idiotyzm. W internecie są miliony treści. Każdą pracę będzie pokazywało jako plagiat a żeby tak nie było muszą dodawawać coś w stylu ujemnych punktów ale to i tak nie zadziała jak trzeba.
  • avatar
    kokosnh
    Ciekawe czy będą przepuszczać przez to starsze prace...
    Choć coś takiego dla licencjatu i niekiedy magisterki, to przerost formy nad treścią. W obecnych czasach, jedynym bezpiecznym tematem jest studium przypadku, bo reszta jest na 100% już opisana.
  • avatar
    NexCare
    Ciekawe kiedy go sprzedadzą za psie pieniądze :)
  • avatar
    siwyandrew
    Serio? TP mi też kup a oddam ci hajs.