Przeglądarki WWW

Google Chrome także mówi Flashowi „dziękuję”

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
23 komentarze Dyskutuj z nami

Wszystko wskazuje na to, że na nagrobku Flasha obok 1996 pojawi się rok 2015.

Chrome
foto: AP Photo/Mark Lennihan

Wszystko wskazuje na to, że na nagrobku Flasha obok 1996 pojawi się rok 2015. W styczniu YouTube rozpoczął promowanie swojego odtwarzacza opartego na HTML5, a kilka tygodni później Mozilla udostępniła narzędzie Shumway, które bez większego problemu zastępuje wtyczkę Adobe. 

Firma Google uznała, że nadszedł najwyższy czas na wbicie kolejnego gwoździa do trumny – już od 1 września bieżącego roku wszystkie reklamy bazujące na Flashu będą w przeglądarce Chrome automatycznie blokowane lub pauzowane.

Już teraz domyślnie każda reklama przesłana do Google AdWords jest automatycznie konwertowana do HTML5. Zmiany dotyczą zatem innych dostawców reklam. Mają oni dwie opcje do wyboru: porzucić Flasha albo pogodzić się z konsekwencjami. 

Adobe Flash jest jedną z najbardziej znienawidzonych wtyczek. Jest bardzo zasobożerna, ma spore ograniczenia techniczne i niezwykle dziurawa – właściwie co chwilę słyszymy o kolejnej wykrytej luce bezpieczeństwa.

Obecnie jedynie wersja beta przeglądarki Google Chrome blokuje flashowe reklamy. Ta sama funkcja wprowadzona zostanie w kanale stabilnym pierwszego dnia września. „Najwyższy czas”, chciałoby się powiedzieć.

Źródło: Neowin, Mashable

Komentarze

23
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    i bardzo dobrze :)
    21
  • avatar
    Czekamy na wtyczki blokujące ruchome reklamy w HTML5.
    Dla Flasha już mamy i to jest główna przyczyna - Google zbyt dużo traci na blokowaniu reklam - cha, cha, cha

    Ja już nie wchodzę na WP, która stosuje ten odtwarzacz od jakiegoś czasu i na razie nie umiem wybiórczo zablokować automatycznego startu reklam filmowych. :(
  • avatar
    i bardzo dobrze :)
  • avatar
    Spoko, spoko, tylko żeby wszyscy opanowali dobrze HTML 5 zanim zaczną dziękować Flashowi. Dzisiaj akurat bawiłem się z antycznym złomem ojca (z 2006 roku) żeby zbić temperatury [gość odłączył speakera od mobo dawno temu jak mnie nie było "bo mu piszczało" i najwyraźniej wygrzewał proca tak że glut pod IHSem przysechł bo nawet zmiana pasty i czyszczenie nie pomogło tak jak powinno, szkoda gadać, długa historia] i poprawić płynność youtuba i dość ciekawe rzeczy mi powychodziły. Na jego Firefoxie jak odpalało w HTML 5 to ścinało że masakra, 480p tylko się dało oglądać. Jak odpaliłem Flasha to nie dość że mniejsze temperatury to jeszcze płynniejsze i można było oglądać 720p (mind blown). Dłubałem w opcjach, wtyczkach, wszystkim i de facto nic. Odpaliłem Operę z ciekawości i tu sprawa odwrotna. HTML 5 daje radę nawet w 1080p ale widać że komp nie nadąża bo są freezy co kilkanaście sekund. 720p chodzi jak talala i cpu nie grzeje. Natomiast Flash znowu nie dawał rady przy 720p i tylko 480p szło jako tako oglądać. Wiem że z takim złomem to nie ma co robić takich "benchmarków", ale nie mam zamiaru mu składać kompa nawet po taniości bo zgryźliwy jest niemiłosiernie (wiecie, połączenie typów ludzi "zanim zmieniłeś mi stronę startową to ta drukarka działała" oraz "analogowego specialisty z lat 60-tych dłubiącego w kompie jak w wojskowym STARze").
  • avatar
    Heh wiem co to HTML5 i właśnie dlatego napisałem, że przystosowywanie języka, który opisuje dokumenty (HTML) do tworzenia aplikacji jest od początku poronioną koncepcją. Równie dobrze można by zacząć pisać aplikacje w dokumentach Worda.

    JavaScript nie był projektowany do niczego więcej niż obsługi prostych skryptów. CSS stoi w sprzeczności do HTMLa, który w oryginale pozwala na swobodną interpretację znaczników i nie daje żadnej gwarancji co do tego jak zostaną wyrenderowane poszczególne elementy. HTTP to protokół bezstanowy stworzony do przesyłania tekstu. Do zintegrowanych aplikacji klien-serwer pasuje jak pięść do nosa.

    I tutaj masz rację, że HTML5 to chaotyczny zlepek technologii, pełny wewnętrznych sprzeczności.
  • avatar
    A mnie trochę smutno z tego powodu, swoją przygodę z web designem zaczynałem od flasha (wtedy to był jeszcze Macromedia Flash 4), potem flash rozwijał się bardzo dynamicznie AS 3.0 wciąż uważam za arcydzieło prostoty i funkcjonalności. Było tylko jedno "ale" - Adobe wcale nie zależało na zabezpieczeniu flasha. Robili jakieś hocki klocki z folderem fscommand potem z niedostępnością bazy danych jak nie było odpowiedniego pliku w roocie itp. Ale generalnie odnosiłem wrażenie, że robią to od d*py strony tj. zamiast chronić usera przed niepowołanym działaniem flasha, to chroniło się flasha przed ew. zassaniem nieprawidłowych danych. Nigdy nie doczekałem się trybu read-only tj. takiego w którym flash nie może się odnosić do źródeł zewnętrznych. Może teraz już jest, ale to zdecydowanie za późno. No cóż, tak się dzieje jak się olewa rynek. Adobe zamordował zresztą już kilka fajnych rzeczy od różnych developerów.
  • avatar
    Ja nadal czekam na adblock-a na androida :D
    -4
  • avatar
    HTML5 będzie równie do kitu albo gorsze, bo tworzenie multimedialnych aplikacji w języku stworzonym do prezentacji tekstu jest z założenia poronioną koncepcją. Wystarczy zobaczyć jak wspaniale działa google maps po przejściu z flasha na HTML5.
    -5
  • avatar
    SUPER WIADOMOŚĆ DLA USERÓW BO NIE BĘDĄ WKURZAĆ GŁUPIE REKLAMY
    -20
  • avatar
    Google się usamodzielnia widać to coraz bardziej, z postępem.
  • avatar
    szkoda ze player yt w html5 dziala o wiele gorzej na archaicznych sprzetach niz flash