Gadżety

Google Glass to teraz Project Aura

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
3 komentarze Dyskutuj z nami

Wraz z nową nazwą w szeregach projektantów znalazło się kilku byłych inżynierów Amazon.

Google Glass

Firma Google na przestrzeni ostatnich lat zaprezentowała wiele interesujących urządzeń i technologii. Pomimo sporego potencjału nie wszystkie jednak odniosły tak duży sukces, na jaki liczył producent. Dobrym przykładem takiego gadżetu mogą być okulary rzeczywistości rozszerzonej Google Glass. Z różnych powodów to nie wypaliło. Gigant z Mountain View nie zamierza jednak porzucać tej ciekawej, przyznajmy, koncepcji. Żeby jednak zamazać pierwsze niepowodzenia przemianowano całość na Project Aura. Wraz z nową nazwą w szeregach projektantów znalazło się kilku byłych inżynierów Amazon. 

Choć firma Google nigdy oficjalnie nie porzuciła projektu Glass, w ostatnich miesiącach stało się o nim znacznie ciszej. W kolejnych wywiadach twórcy przyznawali, że to i tamto dało się zrobić lepiej. Teraz natomiast nadszedł czas, by wdrożyć te zmiany w życie. Nie wszystkim jednak te modyfikacje przypadną do gustu. Zgodnie z oficjalnymi zapowiedziami Project Aura skoncentrowany jest nie tyle na zwykłych użytkownikach, co na lekarzach, budowlańcach i innych profesjonalistach, którzy będą mogli skorzystać z rzeczywistości rozszerzonej.

Niemniej wcale nie jest wykluczone, że okulary rzeczywistości rozszerzonej w wersji przeznaczonej dla nas wszystkich powrócą w przyszłości. Tym bardziej, że niezmiennie dyrektorką projektu jest Ivy Ross, a Project Aura zaowocować ma całą serią gadżetów ubieralnych. Wróżycie sukces? Tym razem się uda?

Źródło: SlashGear, Digital Trends

Komentarze

3
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    thoruus
    "Żeby jednak zamazać pierwsze niepowodzenia przemianowano całość na Project Aura" - jak sprytnie! Ciekawe tylko, na co przemianują Project Ara...
  • avatar
    Trekker666
    Ech, szkoda, a liczyłem na to że to wypali, i że w końcu będą dostępne za jakąś normalną cenę. Na razie przeciętny Kowalski może zapomnieć o rozszerzonej rzeczywistości.