Gry

Hackerzy ukarali Ubisoft za zabezpieczenia

z dnia 09-03-2010
Jakub Kralka | Redaktor serwisu benchmark.pl
87 komentarzy Dyskutuj z nami

Pamiętacie naszego ostatniego newsa o nowych zabezpieczeniach Ubisoftu? Firma nie ma teraz lekkiego życia, zaś jej serwery przypominają bardziej twierdzę, która raz za razem musi odpierać szturmy wrogich armii.

W niedzielę i poniedziałek dla wielu użytkowników skorzystanie z usług skupionych w ramach Ubi.com było niemożliwe. Wszystko za sprawą złośliwych hackerów, których ataki skutecznie "zamulały" pracę dysków twardych, na których zlokalizowana jest elektroniczna infrastruktura wydawcy. Ubisoft zapewnia jednak, że problemy dotknęły nie więcej niż 5% wszystkich aktywnych wówczas graczy, bowiem atakowano tylko niektóre z serwerów.

Dlaczego taki atak i czemu w ogóle został on uznany za problematyczny? Wszystko przez innowacyjny system zabezpieczeń Ubisoftu, wykorzystany między innymi w Silent Hunter 5 oraz Assassin's Creed 2. W trakcie rozgrywki cały czas musimy być podłączeni do sieci, która sprawdza legalność oprogramowania. Rozłączenie wiąże się z przerwaniem zabawy. W przypadku braku dostępności Ubi.com wielu graczy... po prostu nie mogło przemierzać mórz i oceanów tudzież renesansowych Włoch.

To pewnego rodzaju forma kary. Piraci już od pewnego czasu pracowali nad złamaniem nowych zabezpieczeń, pochwalili się nawet swoim sukcesem, lecz wiadomości te szybko zdementował sam wydawca. Z pewnością poprzez tego typu ataki hackerzy chcą przekazać Ubisoftowi swoje racje i rzeczywistą siłę. Pytanie tylko czy w tym konkretnym wypadku sami gracze, którzy już zdecydowali się na zakup oryginalnych egzemplarzy bardziej piratów polubią czy też może raczej się do nich zniechęcą.

Źródło: GamesIndustry.biz

Komentarze

87
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Gdyby nie było piractwa, nie byłoby też zabezpieczeń, na których najbardziej cierią jak zawsze legalni urzytkownicy
    Zaloguj się
  • avatar
    Zamiast pchać kasę w te zabezpieczenia a później płakać, że ich hackują (a może to tylko zmyłka, bo serwery nie wytrzymują?) mogli by z nich zrezygnować. Wydać grę za 50zł max i było by po problemie. Wszyscy byli by zadowoleni.
    Zaloguj się
  • avatar
    według mnie to tylko kwestia czasu, aż zrezygnują z tych całych "zabezpieczeń"
  • avatar
    gdyby ludzie uzywali FF ze sprawdzaniem pisowni, nie bylibysmy raczeni takimi kwiatkami jak 'urzytkownicy' :P
    Zaloguj się
  • avatar
    Wszyscy tak narzekają na te DMR'y a ja w nich nie widzę nic złego. To prawda. Nie mozna było zsynchronizować gry, ale grać można było. Tyle ze odpalanie nie rwało 30s tylko ponad 2 min. Mówiąc szczerze popieram taka politykę twórców gier. Wydają gry które pochłonęły miliony, a zaraz jakiś team zabiera się za crackowanie. I nie mówie też że hackerzy nie maj racji z hackowaniem. Wole kupić sobie gre i wrzucić do niej cracka żeby nie niszczyć płyty.
    Zaloguj się
  • avatar
  • avatar
    gdyby ludzie uzywali FF ze sprawdzaniem pisowni, nie bylibysmy raczeni takimi kwiatkami jak 'urzytkownicy' :P
    Zaloguj się
  • avatar
    Dlatego też powinni robić gry na systemach offline jak zrobił to Valve i Epic. Już raz wykradli half life 2 rok przed premierą i od wtedy tylko systemy offline
  • avatar
    #gilroid ale przecież nie musi zassysać całej gry z netu. Może kupić i następnie wrzucić cracka. Jeżeli chodzi o kwestię nie dostosowania gier pod użytkowników nie mających dostępu do neta to masz racje. Jest to złe posunięcie. Ale patrząc na statystyki coraz więcej osób ma neta a biorąc pod uwagę zachodnią część europy prawie każdy go ma. A niestety nie opłaca im się robić różnych zabezpieczeń do różnych części świata.
  • avatar
    Powiem tak powinni wszystko robić na steama. Według mnie jest to najlepszy system do kupowania i w ogóle. Z zabezpieczeniami też ostro przesadzają. Ze wszystkim zaczynają przesadzać. Według mnie powinni inaczej problem zacząć rozwiązywać. Przynajmniej od innej strony. Teraz skupiają się na piratach a nie graczach !! Nas mają w dupie. Liczy się kasa !!
    Zaloguj się
  • avatar
    hmmm nie wiem jak oni chcą piractwo wytępić kapitalistycznym podejściem (zarobek na każdej sztuce) cena taka sama bez znaczenia czy zarabiasz jeny czy funciaki. Niech sprzedają w danym kraju w cenie adekwatnej do średnich zarobków a na pewno piractwo spadnie, zarobki wzrosną i nie będzie takich akcji
    Zaloguj się
  • avatar
    Dobrze tak Ubi
  • avatar
    Dobrze dobrze. Super po prostu. Najlepiej to niech totalni piraci zaczną kupować gry. Ale w to wątpię. Sam piraciłem cały czas jak byłem młody. A teraz pracuje i mam kase aby kupić sobie. I wiem że grę przejdę bo wydałem na nią kase..
  • avatar
    Piractwo i kupowanie z drugiej reki to największa bolączka producentów po to są te cale zabezpieczenia,steamy itp.Producenci nie tylko chcą wykończyć piractwo ale również sprzedawanie kupionych gier...
    Zaloguj się
  • avatar
    ta, zarobki musiałyby być naprawdę niskie żeby sobie nie pozwolić czasem na zakup gry. Osobiście nie widzę problemu jeśli w Polsce ktoś kupi raz na parę miesięcy jakiś oryginał, a w między czasie coś piraci.
  • avatar
    przykra sprawa dla "uczciwych" kiedyś mama na gwiazdke kupiła mi płytę empire eart za 129zł była tak zabezpieczona że mój cd-rom samsung niedał rady, ostatnio instalowałem xp orginalnego i po wpisaniu orginalnego kodu był problem z aktywacją , wkur.... się i zainstalowałem pirata w 45min walę producentów robiących z ludzi jeleniów i pozdro dla kupujących orginały
  • avatar
    ja to straciłem dobry smak do tej gry poprzez brak Krzyżaków
  • avatar
    A czy na pewno był to atak na serwery ubisoftu

    czy po prostu zbyt duża liczba graczy wykończyła ich system

    sam kupuje tylko oryginały ale na gry ubisoftu połozyłem już kreskę - kupię je dopiero w tanich seriach po 19 zł i bez zabezpieczeń :))
  • avatar
    #FeniksLT masz w ponad 100% rację (o ile tak sie da). Wiem że główną rzeszą ludzi grających w gry są dzieci/młodzież. Ale nie zapominajmy tez ze są też takie osobniki które urodziły się po '80 i jak na mój gust one też grają. I jest ich dość dużo. Poza tym kupowanie gier jest rzeczą względną. Ja na ogół staram się nie piracić (zdarza się że jak nie mam pewności ze gra będzie spełniała moje oczekiwania to najpierw sobie zagram w "demko" z netu a potem jak mi się spodoba to kupię) bo tak mnie uczyli od małego rodzice. MIałem coś takiego jak kieszonkowe które mogłem odkładać sobie na jakieś gry etc. lub tez je roztrwaniać. Więc tutaj podejście do sprawy od strony że mama kupi mi zamiast gry spodnie nie jest słuszne. Wszystko zalezy od wychowania bachorka. Ja się takie małe coś uczy od początku ciułać kaskę to potem będzie miało mniejsze problemy z rozporządzaniem kasy i nie wyrośnie h... wie co które na każdą rzecz wyciąga rączkę po kaskę, a biedni rodzice nie wiedzą jak to zmienić.

    Normalnie sie rozpisałem jak nigdy :) Ale cóż. Taki jest mój pogląd na te sprawy (nie to żebym kogos pouczał :) )
  • avatar
    tylko idioci wspierają akcje tworzenia takich utrudnień dla legalnych użytkowników wspierając finansowo twórców takiego chłamu. ale ich sprawa jak chcą być inwigilowani przez ubisoft... niech choć jedna girka na dysku czy program będzie nielegalny :) i pomijam pliki prywatne oraz hasła dostępu i historię przeglądanych stron... ja dając wam program z zezwoleniem na łączenie się z netem i wymaganiem by non stop był on włączony (i przypadkiem nie padł w realiach polskich usługodawców) bym nie ograniczał się do sprawdzania 24/7 czy masz nadal legalny program.... i kto mi udowodni że robię co innego. dane majaprawo \być wysyłane i pobierane non stop. poczekam na pirata i pobawie się nie podczepiajac nawet do neta....
  • avatar
    ja kupuje oryginały ale tylko sprawdzone. Ostatnio kupiłem wszystkie gry valve i jest super. Wydałem 300 z groszami ale jestem zadowolony.
  • avatar
    #Strongman - Tu nie chodzi o to że pliki mają być pobierane i wysyłane cały czas i że masz być inwigilowany przez ubishi*. Tu chodzi o piractwo i nielegalne używanie i rozpowszechnianie programów przed którym muszą się bronić twórcy gier (raczej nie są altruistami(nie Altairami :) ). I nie każdy kto kupuje grę jest idiotą. Assasina kupiłem 3 marca w media nie dla idiotów. Zainstalowałem i nie miałem z nim żadnych problemów. No poza tym że nie zsynchronizowało mi save'ów bo padły servery na ubi. Ale mimo wszystko gra była grywalna. Jak dla mnie to zabezpieczenie ma swoje zalety. Z mojego punktu widzenia (często robię formata) steam i każdy inny system zapisujący savy gry na ftp jest o wiele lepszy od zapisu na twardzielu.
  • avatar
    Według mnie steam jest najlepszy wobec piractwa. Masz wiele gier na steamie. Gry bez zabezpieczeń. Tylko zostaje czysty Uac Valve i weryfikacja danych przed uruchomieniem gry i steama. Zainstalujesz grę gdzie chcesz mozesz nawet wykonać kopie zapasową gry jak zechcesz i zgrać sobie na płytę. I nie rozwalisz oryginalnej płyty. Ważne aby mieć oryginała keya i konto bezpieczne.
    Zaloguj się
  • avatar
    NIEEE!!!! SETTLERSów nowych też zDRMuja! Nieeeeee :((((( Już pograne....
    Zaloguj się
  • avatar
    AC2 to gra która chciałem kupić, ale raczej z uwagi na raczej baaardzo niestabilne łacze sobie odpuszcze, jakoś nie widzi mi sie zaczynać on nowa przy kazdym dc ~~
    Imo te zabezpieczenia to jakaś kpina bo i tak wiadomo że zabezpieczenia zostana złamane niedlugo, wiec na dobra sprawe piraci beda mieli wiekszy komfort gry- nie beda musieli byc online
  • avatar
    Wydaje mi się, że producenci gier pogubili się gdzieś po drodze w swoim rozumowaniu. Walka z piratami nie może polegać na utrudnianiu życia legalnym użytkownikom, bo w ostatecznym rozrachunku cierpią tylko Ci ostatni.

    Tzw. "straty" spowodowane piractwem są tak naprawdę wyłącznie brakiem zysku, a to wbrew pozorom ogromna różnica. Pirat to człowiek, który po pierwsze nigdy nie planował kupić ich produktu, więc to, że gra w nielegalną kopię, nie może powodować strat, ponieważ na żadnym etapie nie można go uwzględniać w wyliczeniach dotyczących wielkości sprzedaży. Jeśli pirat, nagle się nawróci i kupi oryginał, można mówić co najwyżej o nadplanowym zysku, kropka.

    Ktoś, kto ma w zwyczaju korzystać za darmo z czyjejś twórczości, nigdy nie zostanie płacącym klientem, jeśli jedyną dla niego "zachętą" ze strony producenta, będą idiotyczne zabezpieczenia. Po prostu ściągnie złamaną wersję i w duchu będzie się śmiał z baranów, którzy za własne pieniądze kupili wybrakowany (tak, wybrakowany) produkt.

    Niech więc producenci przestaną obciążać legalnych użytkowników kosztami, których tak naprawdę nie ponoszą, a pieniądze potrzebne na opracowanie bezużytecznych zabezpieczeń przeznaczą na wyższe pensje dla artystów, programistów i testerów.

    "Kochane" Ubi i spółko: przestańcie w końcu traktować piratów jak klientów, a klientów jak piratów i ekonomicznych idiotów. Inaczej czeka was przebudzenie z ręką w nocniku.
    Zaloguj się
  • avatar
    Prawda jest taka, że piractwo zostałoby wytępione gdyby ceny gier były niskie. Pokazuje to dobitnie rynek konsol, a konkretnie PS3 i XBOX 360. Po co kupować PS3 i płacić horrendalne sumy za gry, skoro w podobnej cenie można kupić XBOX360 i grać w niemal darmowe piraty. Kiedy w końcu ktoś pokona zabezpieczenia w konsoli Sony to jej sprzedaż gwałtownie poszybuje w górę.
    O
  • avatar
    Mi się wydaje, że to była wpadka Ubi i chcą zrzucić winę na hackerów. Tak jest im wygodniej. Teraz pewnie za każdym razem jak im serwery padną albo coś się stanie to podadzą informacje, że to hackerzy
    Zaloguj się
  • avatar
    Piraci powinni udostępnić w internecie aplikację nękającą Ubi za te zabezpieczenia, aby każdy mógł sobie ściągnąć i dać im kopa za to.
  • avatar
    Jaja jak berety jak dalej tak pójdzie to wszystkie gry bedzie trzeba piracić żeby pograć albo grać tylko Combat Arms EU (tu też sa hakerzy ups chiterzy) ale jest rozwiązanie tego problemu kupujesz orginała i wgrywasz cracka i masz spokojna głowe i neta nie potrzeba) ŻENADA
  • avatar
    ubi com ma takie badziewne serwery ze nie wyrabiają:d
  • avatar
    I to jest właśnie problem zabezpieczenia. Kiedyś kupowało się grę i mało mnie obchodzi, czy wydawca padł, czy umarły mu serwery, czy nie zapłacił rachunków za internet, czy... został zaatakowany przez Hakerów.
    Nie wierzę, że panowie z Ubisoft mają tak mało w głowie, że nie przewidzieli takiego rozwoju sytuacji. Jeśli tak było faktycznie, to gratuluję fachowców :)
  • avatar
    Kolejna ściema od UBIsoft nich sobie prędkość serwerów przyspiesza bo to ich wina a nie hakerów naprawdę zal mi ubi . Pamiętacie jak byli z WOW'oem w pierwszym miesiącu premiery tu jest tez ten sam problem tylko że Francuzki zwalają na hakerów bo są nie udolni
  • avatar
    EEE tam. Piraci na pewno będą ale czy ty musisz nim być...? Ja nic nie mówię ale osobiście sądzę, że satysfakcja, iż kupiłeś oryginał jest warta ceny gry...
    Zaloguj się