Ciekawostki

Coraz więcej stron katalogu IKEA to renderingi 3D

z dnia
Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
29 komentarzy Dyskutuj z nami

Katalog na 2013 rok to w jednej czwartej grafika

Mamy koniec sierpnia, a zatem dostępny jest już katalog IKEA na 2013 rok. Szwedzki koncern w ramach oszczędności jedną czwartą scenek pokazanych w nowym katalogu zaaranżował nie w studio fotograficznym, a bezpośrednio w pamięci komputera. Przeglądając katalog IKEA 2013 warto mieć pod ręką smartfon z dostępem do Internetu.

Obrazy trójwymiarowe renderowane w aplikacjach typu CAD to nic nowego dla IKEI. Pierwszy testowy rendering przedstawiający fotel pojawił się w katalogu na 2005 rok, a katalog na rok 2012 zawierał już 12% scen wygenerowanych za pomocą komputera. Teraz ten udział uległ zwiększeniu do 25%. Zakładając, że IKEA będzie utrzymywać ten trend, za kilka lat prawie wszystkie strony w katalogu mogą być wygenerowane bez pomocy klasycznej fotografii.

Decyzja o przejściu na grafikę komputerową według Anneli Sjogrena, szefa działu fotografii w IKEA, została podyktowana oszczędnościami, jakie z tego tytułu osiągnie koncern. Warto bowiem wiedzieć, że katalogi publikowane są w 62 wersjach dostosowanych do oczekiwań klientów w 43 krajach, gdzie są rozpowszechniane.

Do każdego z katalogów trzeba zatem przygotować setki ustawień, a użyte sprzęty zdaniem IKEI nadają się potem już tylko na "złom". Jeśli wierzyć informacjom, jakie możemy przeczytać na łamach Wall Street Journal, dotychczas aż dwie trzecie budżetu marketingowego IKEA pochłaniało przygotowanie katalogów.

IKEA katalog model 3D rendering fotografia porównanie
Po lewej model 3D, a po prawej zdjęcie. Na stronach katalogu, w zasadzie nie do odróżnienia.

Mowa także o oszczędnościach na czasie. Można się zastanawiać, czy aby na pewno zyskamy na czasie, skoro wygenerowanie sceny 3D wymaga spędzenia wielu godzin przed ekranem komputera (sam rendering to już drobiazg). Samo ustawienie w naturze nie jest prostym zadaniem. A ewentualne korekty w projekcie 3D dużo łatwiej wprowadzać niż na nowo przygotowywać plan zdjęciowy. A tak przy okazji - studio zdjęciowe, z którego korzysta IKEA, ma 8800 metrów kwadratowych powierzchni.

Być może przeglądajac katalog IKEA na 2012 rok nie zauważyliście, które sceny są sztucznie wygenerowane, ale na pewno dostrzegliście, że pogorszyła się ogólna jakość wydruku. Takie zmiany faworyzują sceny renderowane, gdyż łatwiej ukryć niedoskonałości w grafice, ale nie służą ogólnemu odbiorowi. Katalogi IKEA nie są najbardziej fascynującą lekturą, jaka może trafić w nasze ręce, ale zmiany, jakie zachodzą w ich przygotowaniu pokazują, jak zmienia się rola fotografa i samej fotografii.

Być może zabrzmi to przesadnie, ale kiedyś od fotografa mogą być wymagane nie tylko umiejętności fotograficzne, ale także szeroka wiedza na temat tworzenia grafiki 3D.

Nowy katalog IKEA 2013 czerpie także korzyści z technologii rzeczywistości rozszerzonej. Przeglądając go możemy skorzytać z urządzeń mobilnych, które, po skierowaniu ich kamer na strony katalogu, pokażą dodatkowe treści.
 

Więcej o IKEA:

Źródło: WSJ

Komentarze

29
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Anonim20
    IKEA i jakość? haha nie masz pojęcia widzę o wyrobie mebli i stolarstwie brat znajomego robił jako stolarz od 16 roku życia ( 3 lata praktyk) i potem jako pracownik (14 lat fachu więc ma chłopak pojęcie) ,do rzeczy IKEA jak i Black Red White mają meble słabej jakości mało tego zwykły kowalski powie drewno to drewno...tylko oni mają deski np. z wiór itp. a nie z normalnego surowca to samo tyczy się takich szyn mocowanych w szafach zasuwanych robią je z plastiku teraz zaczęli nakładać coś co ma przypominać ,że jest to metal do tego ceny...o połowę taniej kupiłem u niego funkcjonalnie jaka i jakościowo i wizualnie pobiło IKEA i resztę bandy o głowę ,dużo sobie życzą za małą jakość i słaby wygląd :)
  • avatar
    kerry_sd
    Planowałem zakup kuchni - Ikeę odradzam, szafki ładnie wyglądają zmontowane ale taki efekt do osiągnięcia we własnym pomieszczeniu jest niemożliwy - najpierw musimy "sami" zaplanować sobie wszystko w komputerze - pomoc fachowa praktycznie nie istnieje, brak możliwości dopasowania danego blatu do potrzeb maks 246 cm a ja potrzebuję min 250 lub 270 cm - brak możliwości dopasowania mebli do faktycznych wymiarów - układamy sobie klocki, drogie klocki, jak braknie 5 cm to trudno; do tego wszystkie zawiasy, nóżki, uchwyty do zapłacenia osobno, ok gotowe - wszystkie części musimy sobie sami zamówic w magazynie i pozawozic wózeczkiem do kasy a nastepnei samochodu - Horror, chyba ze ... zapłacimy. Sprzety AGD - porażka. przefarbowane płyty główne Whirlpoola z marżą 20 %. Identyczna płyta w sklepie - 600 zł, w Ikei - 800 zł, podobnie inne agd.

    Ogólnie rzecz biorąc - jak najdalej od tego sklepu i tandety meblarskiej tam opychanej. Kuchnię kupować tylko na wymiar, za swoją zapłaciłem tyle samo ile dałbym w ikei (może z 200 zł więcej) a efekt milion razy lepszy.
  • avatar
    agnus
    Mam mnóstwo rzeczy z Ikei w mieszkaniu i sobie chwalę. Ładne, praktyczne i całkiem dobrej jakości. A że MadeInChina.. Co teraz nie jest chinskie? Ważne że myśl techniczna nie z Chin.
  • avatar
    randallandhopkirk
    A teraz pytanie : w którym współczesnym katalogu nie ma renderów ? Niektóre katalogi to 100 procentowe rendery, chociażby niektórych firm z branży komputerowej czy pro audio/studyjnej. Często pokazywane tam produkty fizycznie w ogóle nie istnieją, dopiero gdy uda się wygenerować zainteresowanie nimi, rozpoczyna się pracę nad nimi.
  • avatar
    Sakret
    niema to jak robić ludzi w bambuko na zdjęciach co innego w sklepie co innego.
  • avatar
    relax boy
    Najpierw jakoś papieru w katalogach a potem jakość mebli...
  • avatar
    StartX_pl
    Do każdego z katalogów trzeba zatem przygotować setki ustawień, a użyte sprzęty zdaniem IKEI nadają się potem już tylko na "złom".

    Generalnie 3/4 przedmiotów sprzedawanych przez ikea nadaje się na złom bo to chłam, masówka o niskiej jakości.
  • avatar
    jacob000
    No i tak o to fotograf zmienia się w grafika 3D :) w sumie to faktycznie nie widać różnicy a jak są to minimalne. Zresztą mało kto patrzy na wygląd z katalogu bo wiadomo, że katalog wygląda zupełnie inaczej niż w rzeczywistości :)
  • avatar
    lewymaro
    O, fajowo, jutro jadę do Ikei w Jankach to sobie poprzeglądam :D
  • avatar
    saddam
    Fotograf to fotograf i może najwyżej pracować jako dyrektor artystyczny(ktory w 3d ma bardzo ograniczony zakres obowiązków, bo faktycznym dyrektorem jest dopiero project lead). To działa w przyciwną stronę. Projektant 3d z dobrą znajomością fotografii jest lepszym projektantem ale w drugą stroną juz tego nie widzę.

    Od wielu lat pracuje zawodowo z jednymi i drugimi ale jeszcze nigdy w życiu nie słyszałem o fotografie projektancie.
    -1
  • avatar
    DevilFish
    hahaha

    owszem sporo mebli ikei jest polskiego pochodzenia (jak zawsze było), ale niestety choć bardzo lubię tę markę to krok zapełniania repertuaru kosztem tematyki nie jest do końca headshotem w rynek, tylko strzałem w swój własny akronim
    -1
  • avatar
    Metropolis
    deski z ikei to straszny syf i tandeta, często o kształcie nienadającym się do normalnego użytku i to wszystko za mega wygórowana cenę... ale reklama robi swoje - jak widać nawet tu na benchmarku :)
    -czekamy na artykuły sposorowane proszków do prania, w końcu to portal związany z IT więc taki artykuł jak najbardziej na miejscu... ciekawe który najlepiej pierze :P
    -2
  • avatar
    mefiu2000
    Teraz w katalogach i reklamach w TV jest prawie zawsze grafika 3D, aktorzy jeżeli są to grają tylko na zielonym tle. Dobry rendering jest w zasięgu każdego to poświęci trochę czasu na naukę i coraz nowsze silniki renderujące załatwiają praktycznie wszystko, wystarczy tylko wymodelować i nałożyć materiały dostępne wszędzie w sieci i kliknąć "render". Kiedyś aby ustawić dobre oświetlenie to trzeba było się znać, teraz te sprawy załatwi samo oprogramowanie.
    -4
  • avatar
    hex3n
    TO NIE JEST REKLAMA IKEA ;) wcaleee nie....
    -5
  • avatar
    Atak-Snajpera
    No to mnie nabrali :) Pamiętam tą scenke z katalogu 2012 (zdjęcie po lewej) bo coś podobnego mam zamiar kupić do nowego mieszkania. Zamiast kafelek szkło , czarny blat aby się płyta indukcyjna ładnie wkomponowałą. Szafki też są ok tylko uchwyty zmienie na prostokątne.
  • avatar
    szlagi
    tylko 1/4 powinno być 3/4 słabo się starają
  • avatar
    Mertor
    Ja osobiście polecam meble od Studia Prostych Form. Nie lubię jakoś seryjnych produktów, więc biorę te robione na zamówienie.
  • avatar
    Czapelo
    [...]Można się zastanawiać, czy aby na pewno zyskamy na czasie, skoro wygenerowanie sceny 3D wymaga spędzenia wielu godzin przed ekranem komputera [...]

    1 - Wiele godzin pracy na pewno kosztuje mniej, niż kompletne zestawy mebli + wszelkich dodatków (kafelki, dywany, armatura sprzęt agd itd. itp. + wiele godzin pracy ZESPOŁU osób pracujących przy aranżacji sceny + wiele godzin pracy na późniejszą obróbkę zdjęć.

    2 - Modelowanie takiej sceny, mając gotowe sceny (oświetlenie, HDR itp., szklanki, talerze, sprzęt RTV, AGD itd.) wymaga raptem przygotowania tylko modeli samych mebli( a i te są z reguły przygotowywane jeszcze przed rozpoczęciem produkcji) co zresztą dla wprawnego grafika nie jest zajęciem zbyt czasochłonnym, szczególnie, gdy znów korzysta się z gotowej bazy przygotowanych materiałów, który czasami trzeba tylko poddać niewielkiej korekcie.

    Reasumując, nakłady pracy na przygotowanie sceny 3D, są na pewno co najmniej o rząd wielkości mniejsze niż przygotowanie scen z prawdziwych obiektów.