Nauka

Plus 90 mln w ciągu roku. Jaką liczbę ludności ma Ziemia i jak to liczymy

przeczytasz w 5 min.

Ile ludzi jest na świecie - obecnie jest nas 7,9 miliarda i będzie jeszcze więcej. Ale nie wszyscy znajdują się na listach, są tacy, których tam jeszcze nie ma.

Czy Pandemia zachwiała przyrostem ludności?

W mediach codziennie słyszymy o dużej liczbie zgonów spowodowanych nowym wirusem. Czy zatem w 2021 przybyło ludzie na Ziemi? Tak. Liczba ludzi od lutego zeszłego roku zwiększyła się o prawie 90 mln! Ciągły wzrost, do którego zachęcają przecież kraje rozwinięte, wydaje się nieunikniony. Przecież na ciągłym wzroście opiera się gospodarka. Trzeba więcej sprzedawać, więcej kupować i… rodzić więcej dzieci.

zgony sars cov 2
Na SARS CoV-2 zmarły w zeszłym roku prawie 3 mln osób. Źródło: nytimes.com

Ale jaki jest limit? Ile osób jest w stanie wykarmić Ziemia. Gdy wkraczaliśmy w nowe milenium było nas 6 miliardów. Ile ludzi przybyło przez 20 lat?

Ile jest ludzi na świecie?

Mimo spisów powszechnych i innych działań, które pomagają monitorować rozwój społeczności, trudno dokładnie określić ile nas tak naprawdę jest. Wydaje się to czymś naturalnym, bo ludzkość rozwija się dynamicznie, a przecież istnieją też społeczności, które są kompletnie odizolowane od naszego świata. Czy jednak jest ważne, czy jest nas 7,92 czy 7,93 miliarda?

Tak, podobnie jak ważne są trendy (wzrost/spadek liczby mieszkańców), a te można dokładnie ocenić monitorując liczbę ludzi. Przykład szacunków dla Afryki z 2004 roku i ekstrapolacji liczby mieszkańców za kilkadziesiąt lat, która już wiemy, że okazała się mocno zaniżona, pokazuje że problem dokładnego policzenia ludzi na świecie ma znaczenie. Bo od tej wiedzy zależy przyszłość naszego świata.

Jak ONZ ocenia liczbę ludzi na świecie

Dane, które wykorzystuje ONZ bazuja na spisach powszechnych przeprowadzanych w każdym kraju na świecie. W Polsce ostatni taki spis miał miejsce w 2011 roku. Do tego dodaje się różne inne statystyki na temat liczby narodzin, stopnia smiertelności, chorób, migracji lokalnych i w skali międzynarodowej. Z kompilacji tych danych wyłania się podawana co 5 lat liczba, która jest obarczona zwykle błędem 2-3% w skali poszczególnych państw. Zwykle, bo istnieją państwa w których spisu nie było od dziesiątek lat, a inne statystyki są praktycznie niedostępne. 

Licznik ludzi na świecie

Liczba ludzi na świecie - licznik
Licznik, który przedstawia przybliżoną liczbę ludzi na świecie, warto kliknać na niebieski przycisk by zobaczyć jak szybko nas przybywa (stan na 19 stycznia 2022)

Dużo prościej policzyć ludzi w krajach silnie rozwiniętych, gdzie nasycenie technologiami cyfrowymi jest tak duże, że trudno umknąć "systemowi".

14 milionów nowych obywateli Chin - błąd statystyczny?

Błąd 2-3%, na pozór mały, urasta do dziesiątek milionów w największych społecznościach. Przykładem są Chiny, w których obywateli przybywa i to nie zawsze w wyniku nagłej eksplozji narodzin. Po prostu Ci ludzie wcześniej nie istnieli w powszechnych spisach, nie byli nigdzie zarejestrowani, a to oznacza, że dla świata (nie tylko tego cyfrowego) jakby nie istnieli.

Hong Kong
Hong Kong, Macau w Chinach - to najgęściej zaludnione miejsca na świecie

Ostatnie doniesienia Chińskiego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego mówią o wprowadzeniu do rejestru 14 milionów wcześniej nieznanych państwowemu aparatowi obywateli. To około 1% populacji Chin i około 0,2% całej ludzkiej populacji.

Czy na tym koniec? Nie wiadomo, bo różne statystyki różnie przedstawiają populację Chin. Niektóre sugerują, że dziesiątki milionów brakujących Chińczyków to mit, albo że większość jest już „na stanie”.

Na tle Chin, Indii, Afryki czy nawet USA, Europa topnieje

Czternaście milionów to mniej więcej tyle ile obywateli ma Zimbabwe. I choć ten afrykański kraj nie należy do miejsc szczególnie przeludnionych - nawet w porównaniu z Polską, to skoro już jesteśmy na tym kontynencie, nie sposób nie poruszyć kwestii coraz większej ludzkiej populacji. A Afryka to jedno z tych miejsc, gdzie przyrost naturalny jest szczególnie szybki - jest to też młode społeczeństwo, gdzie średni wiek to 19,5 roku. Dla porównania w Europie, średni wiek to 41,9 roku, a w Polsce 40 lat. W naszym kraju mamy obecnie do czynienia z nieznacznym spadkiem liczby ludności, jednak problem doliczenia się obywateli też nie jest nam obcy. Nie chodzi co prawda o łączną ich liczbę, ale podział na tych, którzy są „na miejscu” i tych, których chwilowo „nie ma w domu”.


Gęstość zaludnienia na świecie - obecnie (dane Junnux/en.wikipedia GDFL)

Niestety prognozy ONZtu nie są optymistyczne - będzie nas ubywać w tempie niespełna 2 milionów na dekadę. Podobnie zresztą jak Niemców czy Włochów i Hiszpanów (łączna liczba Europejczyków będzie spadać). Oczywiście te trendy są jedynie ekstrapolacją i „wspólnym wysiłkiem” (zmiana liczby obywateli to wypadkowa zgonów, urodzeń i migracji) można je odwrócić, warto jednak zadać sobie pytanie w jak dużym stopniu powinna przyrastać nie tylko nasza, ale też światowa populacja.

Dziś jest nas 7,8 miliarda, z czego 3/4 przypadają na Azję (4,6 miliarda) i Afrykę (1,3 miliarda). W połowie XXI wieku na te kontynenty przypadnie około 8/10 populacji całego świata (na podstawie danych ONZ). Kwestia migracji związanych z represjami, przesiedleniami, czyli temat uchodźców to jeszcze inne i bardzo kontrowersyjne zagadnienie. 

Afryka - problem czy nadzieja na przyszłość

Przyrost naturalny w Afryce to spory problem, bo wiele regionów tego kontynentu, które ulegają przeludnieniu to miejsca gdzie ubóstwo przeplata się z bezprawiem. Ludność Afryki w najbliższych 30 latach ulegnie podwojeniu.

Afryka woda
Nieskrępowany dostęp do czystej wody - problem w niejednym kraju afrykańskim

Lepiej ilustrują to przykłady - Kenia, gdzie dziś jest 48 milionów ludzi, w 2050 ma mieć 95 milionów mieszkańców. Nigeria z 200 milionowego państwa urośnie do 400 milionów. Podobnie Sudan czy Etiopia, które każdemu chyba kojarzą się z akcjami humanitarnymi. Dziś mieszka tam łącznie 140 milionów ludzi, w połowie XXI wieku będzie ich około 270 milionów.

I o ile takie państwa jak Chiny czy Indie należą mimo wszystko do światowych potęg gospodarczych, to wiele afrykańskich państw jest jedynie „eksploatowanych” przez resztę świata. Same nie radzą sobie z przyrostem naturalnym, nie mają odpowiedniej infrastruktury, to co dopiero mówić o konkurowaniu w świecie technologii.

Afryka edukacja
Lekcja chemii w Ugandzie

To jednak jedna strona medalu, obraz do jakiego przywykliśmy. Afryka to też region, który chłonie wiedzę, miejsce gdzie technologie znajdują podatny grunt. Ważne by nie były to jedynie działania podyktowane chęcią zysku i wykorzystania ogromnej rzeczy klientów, ale też inwestycje w edukację.

Czy Indie z Chinami zawojują świat XXI wieku?

I na koniec ciekawostka. Wedle danych ONZ w ciągu najbliższych 5-20 lat Chiny przestaną być najludniejszym krajem świata, a to miejsce zajmą Indie. Już dziś mieszka na ich terenie 1,38 miliarda ludzi. De facto, biorąc pod uwagę średnią gęstość zaludnienia (pomijamy tu mikro państwa prawie miasta), to Indie już dziś są w czołówce. Wynosi ona 455 osoby/km2 i jest około 4 razy większa niż w Polsce, a (uwaga) Indie są prawie 10 razy większe.

Społeczności azjatyckie, szczególnie chińska i indyjska, rozwijają się nie tylko w kategorii liczebności. Chiny już wyszły z etapu bycia jedynie źródłem taniej siły roboczej. W tym państwie powstają też zaawansowane technologie. Indie, które podobnie jak Chiny, a może nawet bardziej, są krajem ogromnych kontrastów, również mają coś do powiedzenia - widzieliście listę płac na ekranie powitalnym aplikacji Adobe, a może przypadkiem wiecie skąd pochodzi dyrektor generalny Microsoftu.

Indie program kosmiczny
Indie mają dalekosiężne plany kosmicznej ekspansji, ale to także kraj, który...

Indie Delhi tłok
...ma problemy z lokalną infrastrukturą

Skoro Chiny i Indie (a na tym nie musi się skończyć) już teraz odgrywają duże znaczenie, to czy będzie ono jeszcze większe? Udzielając odpowiedzi nalezy pamiętać o kilku rzeczach.

Chiny osiągnęły etap, w którym dotychczasowy model rozwoju gospodarki (oparty na surowcach i sile roboczej) jest już niezadowalający, a koszty (czytaj długi) szybkiego wzrostu stają się coraz bardziej dotkliwe. Część ekspertów mówi o nieuchronnym kryzysie, z którym Chiny będą się musiały uporać. Nawet jeśli tak się stanie, to losy Chin pokazują, że jest to raczej kraj, który z zawirowań historii potrafi wyjść obronną ręką.

Podobnie jak Indie, które też muszą pogodzić ciągły rozwój z problemami biedoty, kryzysem energetycznym, koniecznością rozbudowy infrastruktury oraz rosnącymi potrzebami młodego pokolenia.

Padają głosy, że przyczynkiem do utrzymania ważnej roli w światowej gospodarce będzie współpraca Chin i Indii.

Od mieszkańców reszty świata (wiadomo o kogo chodzi) zależy czy zamiast tracić czas na wzajemne wyniszczanie się, zdecydują się oni dotrzymać kroku nowym potęgom, jeśli zechcą one odskoczyć jeszcze bardziej. Świat zachodu nadal ma karty przetargowe, ale jak długo utrzyma je w dłoni? Tłum to jednak potężna siła.

Źródło: Quartz, Worldometers, inf. własna

Warto zobaczyć również:

Komentarze

13
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    que_pasa
    10
    Nie zbawimy całego świata. Chcą niech się rozmnażają jak króliki. Jedynie musimy być gotowi na to, że przyjdą do nas jak im będzie za ciasno.
    • avatar
      Warmonger
      2
      Dożyjemy czasów, gdy ta liczba zacznie spadać }:>
      • avatar
        Rypka
        0
        Lewacka ’’nowoczesna’’ Europa sama siebie skazuje na zagładę przez to ze liberalno-lewicowe rządy zamiast promować rodzine i zachęcać Europejczyków do posiadania potomstwa to promują aborcje na żądanie czyli defacto mordowanie nienarodzonych, homoseksualizm, legalizację narkotyków.
        Za kilka dekad europejczycy będą stanowić 10-20% ludności se własnych krajach a większość to będą muzułmanie, Azjaci i Afrykańczycy którzy nie będą musieli już forsować granic bo nie będzie komu ich bronić i naturalnie zawładną Europa.
        • avatar
          Marucins
          -2
          Ile ludzi Twoim zdaniem może pomieścić Ziemia?
          już jest nas za dużo

          I co to niby znaczy?
          Co za brednie - TU NIE CHODZI O POMIESCZENEI A EKSPLOATACJĘ ZIEMI!
          Jest masa terenu niezamieszkałego i nikt tam nic nie robi - aby uściślić - była taka pustynia Dubaj...

          Ziemia nie ma problemu z ilością ludzi a z eksploatacją terenu na różne sposoby i jeden z najważniejszych ZAŚMIECANIE!
          specyficzny film, ale idealnie pokazuje co się dzieje https://www.youtube.com/watch?v=pXDx6DjNLDU
          • avatar
            DeviLevi
            -3
            Myślę że gdyby żywność nie była tak marnowania to nikt nie chodziłby głodny, a w rolnictwie też jest rozwój więc te 10 mld to według mnie przyszłość.