Smartfony

Jakkolwiek to zabrzmi, pojawiły się wzmianki na temat Huawei P11

Mateusz Tomczak | Redaktor serwisu benchmark.pl
4 komentarze Dyskutuj z nami

Na szczęście nie chodzi o specyfikację, ale datę premiery. Producent dąży w tej kwestii do stabilizacji.

Kilka dni temu mieliśmy do czynienia z premierą Huawei P10. Nie przeszkodziło to jednak producentowi w zabraniu głosu na temat następcy, który wydany zostanie w przyszłym roku.

Bruce Lee, wiceprezes działu smartfonów Huawei, przyznał w krótkim wywiadzie, iż data premiery kolejnego flagowca znana jest już teraz. Nie co do dnia wprawdzie, ale w bardzo dużym przybliżeniu. Producent celować będzie w przyszłoroczną edycję targów MWC.

Plusy takiego rozwiązania to nie tylko swojego rodzaju stabilizacja. Impreza w Barcelonie odbywa się zawsze na początku roku, można zatem pochwalić się nowością przed większością konkurentów i szybciej też rozpocząć sprzedaż własnej konstrukcji. W tym aspekcie Huawei celować chce w okres Świąt Wielkanocnych.

Oczywiście nie wspomniano absolutnie nic o potencjalnej specyfikacji Huawei P11. Producent nie zrobi tego z oczywistych powodów, my za przeciekami póki co nie tęsknimy. Skupiamy się na Huawei P10, którego mamy nadzieję w najbliższej przyszłości poznać bliżej. Przypominamy, że poznaliśmy już jego polską cenę.

Źródło: phonearena, Android Headlines

Komentarze

4
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Dudi4Fr
    No szok normalnie, kto by się tego spodziewał!

    Mogę wam powiedzieć z mojej kryształowej kuli że będzie jeszcze p12, p13(tego moze akurat nie być), p14 oraz 15 itd. Tak samo jak możemy być pewni że samsung nie skończy na S8 a Apple wypości kolejne jabłkowe telefony.
    1
  • avatar
    BluePandoraBox
    "my za przeciekami póki co nie tęsknimy" a ten news to co? zajawka przecieków?
    promują wszędzie te fony jakby wszystkie redakcje miały prowizję od sprzedanej każdej sztuki w PL
    kolejny chińczyk tyle że na nie standardowych podzespołach (Kirin), przez co brak alternatywnych romów, które przydałyby się, gdyż aktualizacje są tylko do flagowców w tej firmie i tylko przez kilka miesięcy, nawet poprawek błędów trudno się doprosić, jak się zadaje nie wygodne pytania na ich stronie pod konkretnym fonem to w najlepszym wypadku ignorują, potrafią też skasować aby potencjalni nabywcy nie dowiedzieli się o problemach
    są gorsi niż japko i HTC (aktualizacje) razem wzięte