Ciekawostki

Japonia idzie na wojnę z... dyskietkami

przeczytasz w 2 min.

Japonia jest jednym z tych krajów, którym zawdzięczamy szybki rozwój technologiczny. Niemniej sama pod pewnymi względami pozostała daleko w tyle. Tamtejszy minister cyfryzacji chce to zmienić.

Dyskietki muszą zginąć

Taro Kono niedawno został mianowany japońskim ministrem cyfryzacji. Jedną z pierwszych decyzji, jakie podjął na nowym stanowisku, było wypowiedzenie wojny… dyskietkom. Jak napisał na Twitterze, te przestarzałe nośniki (obok płyt CD i MiniDisc) są obecnie nadal wymagane w około 1900 procedurach rządowych w Kraju Kwitnącej Wiśni. 

To nie pierwszy raz, kiedy Taro Kono zwraca uwagę na wykorzystywanie przestarzałych rozwiązań w procedurach rządowych. Wcześniej próbował walki między innymi z faksami oraz ręcznie tworzonymi stemplami hanko. Zresztą walczy z tym nadal. Teraz na nowym stanowisku może mu się to wreszcie udać, a przy okazji wyeliminować dyskietki i płyty. Jak przyznał, ma tu poparcie premiera, Fumio Kishidy. 

Dlaczego korzystanie z dyskietek to problem?

Poza tym, że są wolne i niezbyt pojemne, dyskietki przede wszystkim są technologią, która nie jest już rozwijana ani obsługiwana. Japońska firma Sony, która swego czasu była jednym z najważniejszych producentów tych nośników, zaprzestała ich tworzenia ponad dekadę temu. Współczesne komputery ponadto nie mają już napędów umożliwiających odczyt danych z dyskietek. Utrudniona staje się więc modernizacja administracyjnych systemów. 

dyskietki

Nie tylko Japonia

Co ciekawe, uznawana za jedną z najnowocześniejszych na świecie, amerykańska administracja wycofała dyskietki dopiero w 2019 roku. Ogólnie jednak takie dane nie są ujawniane, więc trudno powiedzieć, jaki jest zakres wykorzystania tych nośników w skali globalnej. 

Pozostaje żywić nadzieję, że z kluczowych systemów dyskietki zostaną wyeliminowane tak szybko, jak to możliwe i pozostaną z nami tylko w formie ikonki oznaczającej zapis pliku. 

Źródło: Gizmodo, Science101

Komentarze

4
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    highend
    3
    dyskietki z Commodore z 1985 roku nadal działają, tak samo z Amigi z 1992 roku. To trwały nośnik choć wtedy mówiono inaczej.
    • avatar
      PerfectDAY
      2
      A ja się śmiałem, że u nas w urzędach jeszcze na dziadku XP-ku siedzą a za granicą widzę wcale nie lepiej.
      • avatar
        roman106
        1
        Nie lepiej by brzmiało:
        Japonia zrzuca bombę atomową na dyskietki! ?
        Wojciech Kulik musi się lepiej starać.
        • avatar
          BariGT
          -1
          Problemy pierwszego swiata...