Gadżety

Kask rowerowy jak gadżet - Livall BH51

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
4 komentarze Dyskutuj z nami

Projektanci z firmy Livall chcą, by jadąc na rowerze: 1) było się bezpiecznym, 2) można było słuchać muzyki bez słuchawek i 3) dobrze się wyglądało.

Jazda na rowerze w mieście może być niebezpieczna, dlatego też odpowiedni kask to podstawa. Projektując BH51, firma Livall koncentrowała się właśnie na tym aspekcie, ale podczas targów IFA 2017, gdzie model ten był prezentowany, o ochronie cyklisty mówiło się najmniej. Dlaczego?

Przede wszystkim ze względu na oryginalną – trzeba przyznać – stylistykę. Sprawia ona, że w kasku wygląda się prawie jak Robocop z kultowego filmu z lat 80. minionego stulecia. Jest tak za sprawą LED-owego panelu, który „zaczerwienia się”, gdy użytkownik hamuje lub skręca. 

O bezpieczeństwie niewiele mówiło się także dlatego, że Livall BH51 ma wbudowany moduł Bluetooth i zintegrowane głośniki. Oznacza to – ni mniej, ni więcej – że podczas jazdy można na przykład słuchać muzyki ze smartfona. Możliwe jest również prowadzenie rozmów, dzięki wbudowanym mikrofonom wygłuszającym wiatr.

Jeśli zaś chodzi o bezpieczeństwo, to ma ono być gwarantowane przede wszystkim dzięki dobrze przemyślanej konstrukcji. Dodatkowo producent postarał się o funkcję wykrywania wypadku, co działa tak, że chwilę po zdarzeniu na wcześniej zdefiniowany numer wysyłana jest informacja, wraz z ostatnią znaną lokalizacją. Oczywiście jeśli nic się nie stało, taką wiadomość można będzie anulować.

Livall BH51 ma pojawić się w sprzedaży przed końcem tego roku. Cena wyniesie około 150 dolarów.

Źródło: Engadget, Livall

Komentarze

4
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Bartek Żak
    Podoba mi się "sygnalizacja", chociaż wygląda dość kosmicznie, to dostarcza dla innych użytkowników ruchu cennych informacji. Kask jednak ma dość mało otworów wentylujących, przez co latem będzie trochę mniej komfortowy.
  • avatar
    dragoniczny
    Nie ważne jak bezpieczny i zaawansowany kask dostaną rowerzyści, jeśli nie znają przepisów ruchu drogowego i nie rozglądają się gdy jadą. A odnoszę wrażenie, że często osoby jeżdżące rowerami po drogach niestety nie są zaznajomione z tymi przepisami, ani nauczone jak powinny wykonywać manewr skręcania (wystawiają rękę i od razu skręcają myśląc, że taka czynność jest prawidłowa).
    http://www.zspigdabrowa.srem.pl/publikacje/brd_2/manewry.htm
  • avatar
    Bartek Żak
    Podoba mi się "sygnalizacja", chociaż wygląda dość kosmicznie, to dostarcza dla innych użytkowników ruchu cennych informacji. Kask jednak ma dość mało otworów wentylujących, przez co latem będzie trochę mniej komfortowy.