Nauka

Mamy prawie pewność, że na kometach występują mikroorganizmy

z dnia
Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
15 komentarzy Dyskutuj z nami

Obserwacje w ramach misji Rosetta sugerują występowanie materii organicznej na powierzchni komety, a także jej źródła czyli mikroorganizmów

Zespół misji Rosetta

Choć mówimy prawie, niejeden przedstawiciel nauki, a już na pewno liczne media wieszcząc odkrycie życia pozaziemskiego, chcą postrzegać wyniki obserwacji misji Rosetta jako pewne w stu procentach. I zapewne nie bylibyśmy w błędzie pisząc, że na komecie Czuriumow-Gierasimienko 67P występują mikroorganizmy.

Jednak by być precyzyjnym, trzeba powiedzieć, że mamy pewność, że coś tam jest i teraz należałoby upewnić się, czy mogą to być również bardziej skomplikowane formy.

Obserwacje komety Czuriumow-Gierasimienko 67P, prowadzone w trybie „na miejscu”, prowadzone są od listopada ubiegłego roku. Jednak dopiero w ostatnim okresie, i to nie tylko w związku z przebudzeniem się lądownika Philae, gdy aktywność komety wzrosła dało się zaobserwować na jej powierzchni cechy sugerujące o występowaniu nie tylko związków organicznych.

Już wcześniej astronomowie byli zaskoczeni dość ciemną powierzchnią komety. Gdy ta zbliżyła się do Słońca jasne plamy lodu ukazały się naszym oczom.

Jednak mimo iż materia organiczna pokrywająca lód odparowuje po podgrzaniu  przez promieniowanie słoneczne, plamy złożone z lodu wcale nie powiększają się tak bardzo. Wręcz przeciwnie, materia organiczna zdaje się być stale i to wydajnie odtwarzana. Wytłumaczeniem tego zjawiska zdaniem astrobiologów prof. Chandry Wickramasinghe  oraz dr. Maxa Wallisa, jest aktywność mikroorganizmów znajdujących się pod lodową skorupą komety. Sama obecność materii organicznej nie jest wystarczająca ich zdaniem do wyjaśnienia obserwowanego zjawiska.

Mikroorganizmy zaszyte w lodzie komety są przypuszczalnie podobne do tak zwanej grupy ekstremofilów - zamieszkujących najbardziej nieprzyjazne regiony Ziemi. Mogą one być aktywne nawet w temperaturze -40 stopni C. By uzasadnić teorię kometarnych mikroorganizmów przeprowadzono serię symulacji komputerowych.

Cząstki organiczne odkryto również w gazach otaczających kometę 67P, podobnie jak w przypadku innych komet. Badania komety 67P mogą przyczynić się do zakończenia debaty na temat źródeł pochodzenia tej materii.

Jednak ani Rosetta, ani Philae nie zostały wyposażone w wyspecjalizowaną aparaturę do poszukiwania śladów mikroorganizmów. Profesor Chandra Wickramasinghe proponował zawarcie w projekcie misji aparatury do kilku prostych eksperymentów potwierdzających ich istnienie. Jak twierdzi, został wyśmiany. Po czasie okazało się, że niesłusznie, bo choć jesteśmy już bliżej wyjaśnienia jednej z największych tajemnic kosmosu, to nadal trzeba wykonać ten ostatni krok.

Źródło: ESA

Komentarze

15
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Kojot321
    Pierwotne formy życia potrafią przeżyć w takich warunkach. Po prostu są nieaktywne, "wyłączają się". Potwierdziła to misja Apollo 12, która zabrała elementy lądownika z księżyca. Ziemskie bakterie po 2,5 roku na księżycu po powrocie na ziemię wróciły do normalnego funkcjonowania.
    Nie należy oceniać form życia naszą "ludzką" miarą. Np. takiego wirusa, bakterię czy pierwotniaka łatwiej jest poddać hibernacji.
  • avatar
    Akatzuky
    @up

    Tylko że ludzie popełniają jeden błąd - szukają życia pod względem obecności wody, a przecież mogą być rasy które w ogóle nie potrzebują wody do życia, nie mają magnezu we krwi albo nie muszą oddychać albo robią to rzadko i każdy wdech wpływa na ich zdrowie.

    Człowiek to jeszcze młodziutka rasa, mamy dopiero 50 tys lat, jesteśmy słabi, grypa nas może zabić albo rak, musimy jeść, byle uderzenie może nas połamać, itd.

    Potrzeba jeszcze milionów lat by człowiek troche okrzepnal na tyle by myśleć o kosmosie, ale myśle że prędzej się wybijemy.
  • avatar
    nsmarcin
    barwniak: Zamiast pisać tutaj komentarze proponuję napisz list do tych naukowców, że ich praca jest bez sensu i tylko tracą czas.
  • avatar
    kitamo
    Bóg stworzył swiat w 6 dni, to potwierdzone info.
  • avatar
    barwniak
    -40 stopni C, to proste organizmy owszem, może i mogą egzystować. Ale ta kometa, jak odbije od Słońca to będzie tam kilka kelwinów.
    Na ziemi można symulować takie procesy, to się nazywa kriostat przepływowy, umieszczając próbkę na płytce z grzałką umieszczoną w kriostacie można uzyskać dowolną temperaturę na dowolny czas.
    Czyli znając trajektorię komety, T(t), można w kriostacie zapewnić te same warunki.
    Nie raz próbowali i nie z jednym jednokomórkowcem.
    Niestety, ścianki komórkowe pękają i klapa.
    Do rozwoju życia, niezbędne jest jedno. Stabilne warunki w długim okresie czasu(miliony lat).
    Kometa nie jest przykładem stabilności warunków, raczej przykładem niestabilności.
  • avatar
    Kojot321
    Panspermia moi drodzy- dzięki temu wszyscy tutaj jesteśmy. "Wszyscy jesteśmy kosmitami."
  • avatar
    jarekzon
    "trzeba powiedzieć, że mamy pewność, że coś tam jest " - bardzo naukowe sformułowanie, pewność przebija z każdego słowa :). Nie jeden raz już mieli 100 % pewność, a potem była klapa.
  • avatar
    Artz_
    Ciekawe:
    "Jednak ani Rosetta, ani Philae nie zostały wyposażone w wyspecjalizowaną aparaturę do poszukiwania śladów mikroorganizmów"

    Wykryli mikroorganizmy nie posiadając na miejscu sprzetu.

    Wykrywając w cudowny sposób jakieś rzeczy, ale wirus grypy jest chyba przy tym bardziej skomplikowany ponieważ nadal istnieje. Choć może tylko dlatego że nie zabija dużo ludzi, a napędza przemysł farmaceutyczny.
    -2
  • avatar
    Artz_
    Ostatnio bardzo mnie rozbawiło nowe (miesiąc temu?)odkrycie naukowców.
    Dlaczego ser ma dziury? Ponoć drobinki siana dostają się do sera i zachodzi tam mała fermentacja która wytwarza bomble gazu. Do tego czasu było to zagadą.
    -2
  • avatar
    jarekzon
    Ich domysły opierają się na słynnym powiedzeniu, że jeżeli w kosmosi są miliardy galaktyk, i w każdej są takie układy słoneczne jak nasz, i są planety, i jeżeli tylko na jakimś procenie z tych planet są warunki do powstania życia, to powinno być miliardy cywylizacji. No dobrze, ale to chyba powinno działać w dwie strony. Jeżeli już znaleźli ileś tam tych planet, no to powinni znaleźć conajmniej jedną z obcą cywylizacją, a tak naprawdę kilkanaście. No chyba, że mają takiego pecha, że na razie znajdują te bez życia :). Z naukowego punktu widzenia, to bardzo dziwne. Prawdopodobieństwo mówi, że już powinni coś znaleźć. No cóż, są wielkimi naukowcami, mają niesamowity sprzęt, ale nie potrafią wymyśleć, że możemy być jedyną cywilizacją.
    -2
  • avatar
    Artz_
    Ciekawe, ale miliardy galaktyk to za mało.

    http://potop-exodus.w.interiowo.pl/stworzenie/prawdopodo.html

    -2
  • avatar
    shoken
    Przeciez taka kometa nie ma zadnej atmosfery wiec niby jak cos ma na niej istniec? Zeby istnialo zycie to musi byc atmosfera.Na Ziemi jest atmosfera i jest zycie.Na ksiezycu nie ma atmosfery i nie ma zycia.Na Marsie jest atmosfera i nie ma zycia (albo jakies nieodkryte).WIdac zeby istnialo zycie musi byc spelniony warunek :
    obiekt + atmosfera = szansa na istnienie zycia.
    -8