Mobile

Tylko USB-C. Nie tylko w smartfonach. Mimo płaczu Apple

przeczytasz w 2 min.

Róża Thun pokazała kolekcję zbędnych ładowarek i przypomniała o pracach Komisji Europejskiej nad istotnymi zmianami w prawie. Istotnymi dla firm, ale i dla użytkowników.

Jednolite złącze ładowania w UE. Prace nad przepisami przyśpieszają

Od wielu lat wałkowany jest temat jednolitego złącza ładowania dla urządzeń sprzedawanych w państwach członkowskich UE. Zdążyliśmy już do niego przywyknąć, niektórzy pewnie nawet zaczęli tracić wiarę, że cokolwiek uda się w tej kwestii wypracować. Pojawiają się jednak widoki, że analizy, dyskusje i przerzucanie się statystykami w końcu ustąpią miejsca nowym przepisom regulującym sporną kwestię.

Gdy firmy nie doszły do ​​porozumienia w sprawie wspólnego rozwiązania (co umówmy się, nie było zaskoczeniem), w zeszłym roku Komisja Europejska zaproponowała własny projekt przepisów. Jedną z głównodowodzących pracami nad nim jest Róża Thun. Polska europosłanka (obecnie Polska2050) pochwaliła się poprawkami, jakie przygotowała pod kątem dyrektywy ws. jednolitych ładowarek.

Ta najważniejsza to chyba rozszerzenie kategorii urządzeń, które w zamyśle mają korzystać z jednolitej ładowarki. Do wymienianych już wcześniej smartfonów, tabletów, aparatów, konsol i głośników bezprzewodowych dołączyć mają między innymi laptopy, klawiatury, myszki, drukarki, słuchawki bezprzewodowe, czytniki e-booków, nawigacje, a nawet akcesoria sportowe (średniej wielkości, cokolwiek to znaczy). Przypomnijmy, że jednolitym złączem ładowania będzie USB-C.

Dodatkowo miałby zostać wprowadzony obowiązek oferowania klientom opcji zakupu sprzętu bez zasilacza (niektórzy producenci smartfonów już teraz nie mają z tym problemu), a nawet bez kabli. Róża Thun wniosła również o skrócenie czasu na wprowadzenie zmian w życie z 24 do 15 miesięcy. Teraz czas na nadanie ostatecznego kształtu nowym regulacjom oraz głosowanie nad nimi. Być może jeszcze w pierwszej połowie tego roku.

Ewentualne zmiany w przepisach krytykuje, a jakże, Apple

Reuters przypomina, że Apple już jakiś czas temu negatywnie odniosło się do przedstawianych pomysłów. Przedstawiciele firmy ostrzegali, że dążenie UE do jednolitej ładowarki zaszkodzi innowacjom i stworzy górę odpadów elektronicznych, ponieważ konsumenci zostaną zmuszeni do przejścia na nowe ładowarki.

Druga strona posługuje się bardzo podobnymi argumentami. Użytkownicy iPhone'ów i smartfonów z Androidem zazwyczaj wysuwani są na pierwszy plan. Jest ich najwięcej, a poza tym tutaj faktycznie pojawia się konieczność używania różnych ładowarek. Alex Agius Saliba (maltański europoseł) podkreśla jednak, że skupienie się tylko na smartfonach byłoby „całkowicie straconą szansą”. Na co? Na ograniczenie ilości elektrośmieci, a także większą wygodę i oszczędność użytkowników elektroniki.

W tle tego wszystkiego jest jeszcze często wyciągane pytanie, co z wolnym rynkiem? W którym obozie widzicie siebie? Ujednolicenie złącza do ładowania to dobry pomysł, czy nie bardzo?

Źródło: Reuters, facebook - Róża Thun

Komentarze

23
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    keepercraft
    24
    Ale fakt, jak ma się cały wór różnych wtyczek, przejściówek, ładowarek, które to robią to samo.
    To jest to bardzo irytujące.
    • avatar
      lkozierowski
      16
      mam sprzęty apple, ale niech nie pierdolą, ich Lightning jest do dupy i to wielkiej
      • avatar
        Cinas
        9
        Jeżeli jakiś sprzęt potrzebuje z jakiegoś powodu innego łącza i jest to uzasadnione np: zbyt małym transferem USB-C to innowacja powinna mieć miejsce W przypadku telefonów i "średniej elektroniki" i małej też ;) jestem za ustandaryzowaniem łącza ładowania. Co do Apple od lat zamyka ludzi w swoim ekosystemie miedzy innym za pomocą swojej jedynej słusznej ładowarki. Apple zawsze zależało nie na ludziach a ich portfelach i te miliony przejściówek do wszystkiego masakra. Europa to opłacalny rynek, jeżeli tylko przejdzie ta ustawa to Apple biegusiem zamontuje USB-C, bo spadek sprzedaży no jak to wyjaśnić inwestorom ?
        • avatar
          saha8
          7
          Tak, to bardzo dobry kierunek. USB-C to elastyczny standard i bardzo niewielkie złącze. Ciągle mamy możliwość rozwoju standardów dla usbc, szczególnie przez Power Delivery można dostarczyć na prawdę dużo energii. Powinno być mocnej ale to dobry początek. Inne urządzenia niewymienione tutaj jak szczoteczki do zębów, maszynki do włosów, latarki czy też niektóre mniejsze elektronarzędzia z wbudowanym akumulatorem też powinny podlegać regulacją. Tutaj jest masakra obecnie. Chociaż niektórzy producenci już próbują takie rozwiązania wprowadzać, choć na microusb b można znaleźć wkrętak akumulatorowy znanej firmy czy też lutownice nawet na usbc. Przewaga USB-C nad microusb jest też większa trwałość i brak koniecznego dobrego kierunku złącza, tj. "słynnej trójwymiarowości". Nie mniej jednak wymuszenie usbc na jednej grupie powinno też zachęcić producentów innych sprzętów nie objętych tym wymogiem do dostosowania się, gdyż w przyszłości może to być rozszerzone. Jak zawsze czas pokaże jak to będzie wyglądać, lecz jest to obiecujące podejście do rozwoju urządzeń elektronicznych.
          • avatar
            piomiq
            6
            > Przedstawiciele firmy ostrzegali, że dążenie UE do jednolitej ładowarki zaszkodzi innowacjom i stworzy
            > górę odpadów elektronicznych, ponieważ konsumenci zostaną zmuszeni do przejścia na nowe ładowarki.

            Co za bzdura. Przecież jeśli to zacznie obowiązywać to zapewne będzie dotyczyć wszystkich NOWYCH urządzeń, zatem skąd miałaby się wziąć ta góra śmieci. Do czego użytkownicy mieliby być zmuszani, przecież dostaną nową ładowarkę w zestawie. Ups, do nowych iPhoneów Apple już nie daje ladowarki.
            A druga rzecz to to, że KE mówi o tym wcześniej by firmy nie robiły nie potrzebnych zapasów. A Apple jak zwykle, takkkkie biedne i wysuwa znów irracjonalne argumenty.
            Prze
            • avatar
              skalak23
              3
              Moim zdaniem ujednolicenie złącz ładowania do USB-C to krok w dobrym kierunku, dać tylko się wypowiedzieć specjalistom w jakich typach urządzeń się to sprawdzi a w jakich jednak trzeba postawić na inne złącze. Standaryzacja mogła by też objąć też kilka innych dziedzin jedną z nich są np worki i filtry do odkurzaczy obecnie istnieje kilkaset modeli a mogło by np 20-30 i wszyscy producenci powinni projektować odkurzacze na któryś z tych 20--30 modeli bo obecnie można kupić odkurzacz a potem jest problem z dostaniem do niego odpowiedniego worka.i filtra.
              • avatar
                kokosnh
                2
                Jedyna zaleta Lightning to fizyczne rozmiary i ogólnie fizyczny aspekt tego złącza (np łatwiej je wyczyścić, sama końcówka jest solidniejsza, przynajmniej ta oryginalna).
                A tak, to niestety same wady (mniejsza prędkość, mniejsza moc ładowania itd.).
                • avatar
                  FunkyKoval
                  1
                  USB-C to dobry kierunek jednak łącze już leciwe, za chwilę wymyślą Rev.XX i znowu będzie problem, moze od razu niech zrobią nowszą wersję z duża wydajnoscią prądową i większą rezerwacją linii sygnałowych ? Do tego Róża Thun, antypolska kolumna w UE, kóra ma ZEROWE pojęcie o tym co uchwala, dostała tylko od lewackiej EPL i Timmermansa rozkaz aby skrócić czas standaryzacji z 24 do 15 miesięcy, w końcu jak lobbować do na maksa. Koszty poniosą klienci, tak samo jak koszty projektu "zielonej energii" w UE.
                  Ciekawe co zrobi Apple, może dla UE będą inne wersje ich urządzeń, jak to robi SAMSUNG (procesory Exynos) itp.
                  • avatar
                    PerfectDAY
                    0
                    Mnie cholernie wnerwia co innego. Obecne wtyczki szybo się wyrabiają i kabel od ładowarki po kilku miesiacach ledwo co się trzyma smartfona. Oddałbym wszystko, żeby wtyczka miała inny kształt, najlepiej na wzór mini jacka a nie usb...
                    • avatar
                      Much_
                      -1
                      Macbook pro dopiero co miał USB C kótrym można było ładować iPada pro a teraz MagSafe....
                      • avatar
                        bankaigoku
                        -7
                        Wszystko uregulować... Kontrola przyśpiesza, a niektórzy jeszcze jak w cyrku się cieszą z tego. Jak zwykle socjaliści wykorzystują osiągnięcia wolnych ludzi i narzucają swój ład innym. A później przyjdzie nowy standard łączności z ładowaniem i będą bohatersko zmieniać prawo. Już nie mówiąc o tym, ile urządzeń korzysta z unikatowych wtyczek, bo ma taką potrzebę, lecz ekoterroryści, którzy w życiu pracą nie skazili rąk, nawet o tym nie pomyślą. Zamiast otwierać się na ludzi, to buduje się coraz większą dyktaturę na naszym kontynencie.
                        • avatar
                          MarioA
                          -8
                          Lighting wyprzedzał swoje czasy. Po dziś dzień ma wiele zalet nawet w stosunku wprowadzonego niedawno USB-C. Jedna jego wada to brak upgrade. A to pewnie dlatego, że co poniektórzy chcą standaryzować kable. Lighting to nie tylko skopiowane z USB-A piny ułożone w małej zgrabnej wtyczce, którą można wsadzać dowolną stroną. O tym mało kto pamięta.

                          Ale już kompletnie nikt, z tego co czytam, nie ma pojęcia, że Apple od wieków stosuje STANDARDOWE ładowarki. Taką ładowarką od Apple sprzed 10 lat naładujesz Samsunga i wszystko inne bez problemów. Kwestia kabelka.

                          Osobiście nie wyobrażam sobie jak chcą ustandaryzować ładowarki. Taki MacBook Pro 16" ma 140W kolosa. Mam tym ładować telefon, myszkę czy zegarek? No ok, telefon czasami ładuję. Ale jak ktoś nie potrzebuje tak mocnej ładowarki to chyba lepiej mieć coś bardziej komfortowego?

                          Aktualnie każda ładowarka Apple ma wyjście USB-C (wcześniej miały USB-A). Nawet te do laptopów mają już USB-C. Więc co jak co, ale Apple tu problemów nie robi akurat.