Smartfony

Xiaomi wypowie Apple „wojnę na śmierć i życie”

przeczytasz w 3 min.

Wygląda na to, że ostatnie bardzo dobre miesiące Apple podziały mobilizująco na Xiaomi. Firma chce odzyskać panowanie w Chinach, a na rynkach globalnych mocniej kusić smartfonami premium.

Xiaomi chce skuteczniej walczyć z Apple

Odważne głosy popłynęły z pierwszego w tym roku spotkania, jakie odbyło kierownictwo Xiaomi. To właśnie na nim Lei Jun, założyciel oraz dyrektor firmy, miał pokusić się o stwierdzenie, że rywalizacja z Apple powinna przyjąć obraz „wojny na śmierć i życie”. Oczywiście nie należy tego odbierać dosłownie, ale daje to jasny sygnał nadchodzącej ofensywy chińskiego producenta.

Przede wszystkim wykorzystana zostanie przewaga, jaką Xiaomi ma w swoim kraju - lokalizację. W ciągu najbliższych trzech lat powstanie w Chinach aż 20 000 kolejnych fizycznych salonów, także na rozległych obszarach wiejskich. Może mieć to spore znacznie, ponieważ stanowią one 70 procent chińskiego rynku smartfonów i są znacznie mniej nasycone sprzętem elektronicznym niż miasta.

Biorąc pod uwagę już cały rynek chiński oraz rynek globalny, Xiaomi będzie chciało położyć większy nacisk na smartfony premium. Chociaż ma już takowe w ofercie, przez wielu użytkowników nadal utożsamiane jest raczej z tańszymi propozycjami. A na nich, nawet przy wielu milionach egzemplarzy, nie zarabia się tak dobrze. To właśnie w tym kontekście, konieczności przyćmienia iPhone'ów, Lei Jun wspomniał o „wojnie na śmierć i życie”. Powtórzył również nie tak dawno składane deklaracje, iż w ciągu najbliższych pięciu lat aż 100 miliardów juanów zostanie przeznaczone na badania i rozwój. Podwojenie kwoty względem poprzedniej puli na ten cel ma pomóc w realizacji ambicji firmy.

„Dążymy do porównania z Apple pod względem produktu oraz oferowanego doświadczenia, by stać się największą marką high-end w Chinach w ciągu najbliższych trzech lat.” - Lei Jun, założyciel Xiaomi

Zawrzało, bo Apple udało się odzyskać tron na rynku chińskim

Według danych Canalys, w drugim kwartale ubiegłego roku Xiaomi po raz pierwszy zdołało zostać drugim co do wielkości producentem smartfonów na świecie. Udało się wyprzedzić właśnie Apple i uplasować tuż za Samsungiem. Później sytuacja zaczęła zmieniać się na gorsze. Xiaomi padło ofiarą globalnego niedoboru półprzewodników, a jednocześnie także słabego popytu na chińskim rynku.

Trend trwał do samego końca zeszłego roku. Ujawnione ostatnio wyliczenia CounterPoint pokazały, że po kilku latach Apple udało się odzyskać tron na rynku chińskim. Smartfony z serii iPhone 13 spotkały się tam ze świetnym przyjęciem, nie zanotowano też braków na sklepowych półkach. Okazało się, że w sporej mierze to właśnie Apple wypełnia lukę po wciąż pikującym Huawei. Urosło kosztem nie tylko Xiaomi, ale całej tamtejszej czołówki.

Xiaomi Chiny
Ta tabelka mocno zabolała Xiaomi.

Xiaomi lepsze? A może nadal tylko kopiuje?

Wydaje się, że przed Xiaomi dość długa droga, dłuższa niż jeszcze kilka miesięcy temu. Okazuje się, że na z pozoru ustabilizowanym rynku smartfonów wiele może zmienić się we wcale nie tak długim okresie. Czy smartfony z najwyższej półki pomogą Xiaomi? Czy będzie ich więcej niż do tej pory? Trudno wyrokować. Także dlatego, że klienci bywają nieprzewidywalni, a i czynniki zewnętrzne mogą sporo namieszać.

Przeciwnicy Apple mają sporo argumentów w dyskusjach, ale jak widać producent broni się najważniejszym w biznesie, czyli wynikami sprzedaży. W kierunku Xiaomi też często pojawiają się różnego rodzaju zarzuty. Także te dotyczące mocnego inspirowania się Apple. Na przestrzeni ostatnich miesięcy wiele mówiło się o naśladowaniu wyglądu iOS w nakładce MIUI, kopiowaniu materiałów marketingowych czy prowadzeniu prezentacji produktowych w podobnych schemacie. Śmiano się nawet, że Lei Jun zaczął nosić dżinsy i używać wyrażenia „one more thing”.

A może Xiaomi w ogóle nie powinno stawiać sobie za cel bezpośredniej rywalizacji z Apple, chociażby z racji tego, iż Android i iOS to zupełnie inne światy? Ostatnie dane pokazały, że Xiaomi musi najpierw dogonić innych producentów by w ogóle znaleźć się bezpośrednio za Apple, a dopiero wtedy będzie można mówić o próbie odzyskania tronu.

Sięgaliście ostatnio po nowego smartfona? Był to model któregoś z głównych bohaterów tej publikacji?

Źródło: scmp, foto: unsplash

Komentarze

25
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    deel77
    7
    Przez lata korzystałem z Galaxy S (2,3,5,7,9+,20) i mam już dość. Każda kolejne edycja droższa. Cena S22 Ultra jest chora i nie zapłacę tyle za telefon z takim samym aparatem jak w S21. Po premierze S22 cena iPhona wydaje się atrakcyjna, a bezproblemowe działanie (żona ma iPhona) tylko jeszcze bardziej zachęca do zmiany.
    • avatar
      kryspin34
      7
      Chyba nie rozumiecie jednej rzeczy. Jezeli firma ma mniejsze doswiadczenie w jakiejs branzy, i ma mniejsza popularnosc, to kusi klientow cenami. Maja mniejszy utarg, ale im blizej sa konkurencji w udzialach na rynku, tym wyzsze daja ceny. Samsung jest tutaj dobrym przykladem.
      • avatar
        Bywalec2
        4
        Xiaomi musi sobie zdać sprawę, iż aby konkurować z Apple musi skupić się na bezpieczeństwie i jakości swojego oprogramowania do tego wieloletnie wsparcie przy zachowaniu umiarkowanych cen. Niestety ale jest to już trudne do osiągnięcia. Zobaczymy, może jeszcze Xiaomi mnie zaskoczy.
        • avatar
          slawp1224
          1
          jak ktos używał kiedys Xiaomi to wie ze to nie jest jakies badziewie ,to moga myslec o tym tak ludzie kupujacy te najnowsze smartfony za kilka tys zl,teraz np. mam xiaomi note 8 pro 6/128 i nawet nie wiem jak mógłbym to zamienić na cos innego
          • avatar
            BariGT
            1
            Wydaje mi się, że obie marki celuja w zupełnie innego klienta. Ajfony są dla bananowych miłośników sojowego latte, a xiami to raczej ludzi którzy chcą mocnego sprzętu ale nie chca płacić cen Samsunga
            • avatar
              lkozierowski
              1
              gdyby nie ich oprogramowanie, ktoóre w europie do niczego się nie nadaje to byłyby może i niezłe telefony, niektóre oczywiście te niby high end
              • avatar
                hegazi
                1
                Obrali sobie wzór, nietoperza ich mać.

                Trudno się dziwić, że ich produkty z każdym rokiem są coraz gorsze.
                • avatar
                  Sauvage
                  0
                  w życiu nie tknę i nie tknąłem srajfona - z Samsunga chyba przejdę na Xiaomi bo niestety z cenami Samsung przesadza a raczej przegina pałę i zaczną tracić klientelę
                  • avatar
                    lopulez
                    -1
                    Żeby móc konkurować z Apple trzeba mieć pare lat doświadczeń z własnym systemem oraz funkcjonalnością i kompatybilnością wszystkich urządzeń Apple. Android tego nie ma, a co dopiero urządzenia…
                    • avatar
                      piomiq
                      -2
                      Buuaahhahahahaha.
                      A Apple w ogóle o tym wie?
                      A jeśli coś tam do nich dotarło, to pewnie strasznie się boją :D
                      • avatar
                        Endriu
                        -3
                        Wszedłem tutaj po tytule, aby napisać: Buahahaha xD
                        • avatar
                          pawluto
                          -4
                          W tej walce trzymam kciuki za Xiaomi - To firma dla ludzi a nie dla pseudo inteligentnych snobów !
                          • avatar
                            Roman1892
                            -4
                            xiaomi....a co to xiaomi , firma z jednorazowego użytku.
                            • avatar
                              Gatts-25
                              -6
                              USA i tak zrobiło sobie 'Harakiri' i 'Sepuku' razem wzięte bo wiadome od samego początku, że 99.99% ludzi wybierających produkty od Apple jest już Zaszczepiona przeciwko Covid i przynajmniej tak im się wydaje. Nie dziwię się Xiaomi, które czeka na Snapdragon 8 gen.1+ do swojego modelu 12 Ultra. Dla osób, które lubią wybierać najlepsze sprzęty w swojej cenie i które nie kosztują więcej jak 1000 złotych pozostaje Realme.