Technologie i Firma

Wielozadaniowość zabija pracownika. Monotasking nowym trendem w biznesie

Mateusz Albin | Redaktor serwisu benchmark.pl
Autor: Mateusz Albin
14 komentarzy Dyskutuj z nami

Jak pobudzać kreatywność pracownika w nowoczesnej firmie? Kluczem jest monotasking, zamiast nawału zadań

monotasking i chilloutroom w biurze

Monotasking i regeneracja w biurze. Takie trendy zapanowały w przedsiębiorstwach, które postanowiły rozwijać kreatywność swoich pracowników.

Kreatywność pracownika to podstawa jego sukcesu. Ale ta nie rodzi się sama. Pracodawca powinien zapewnić zespołowi odpowiednie warunki. W korporacjach już nie chodzi o multitasking i brainstorming. Teraz stawia się na indywidualnego, monotaskującego pracownika. O co chodzi? Zaraz wytłumaczymy.

Do niedawna wymarzonym pracownikiem był taki, który pracował wielozadaniowo. Jeśli wierzyć nowym badaniom to jednak bzdura. I to całkowicie, ponieważ taka praca jest niemożliwa z medycznego punktu widzenia. Mózg 98% ludzi nie jest w stanie koncentrować się jednocześnie na kilku informacjach. Zamiast tego zadania wykonuje się kolejno, z mniejszym skupieniem, a wpływ na IQ jest podobny do nieprzespanej nocy. American Psychological Association wyliczyło, że skuteczność takiej pracy jest o 40% niższa. Tracą wszyscy.

Jedno zadanie = duża skuteczność

Wbrew pozorom przestawienie się na monotasking nie jest proste. Dominujący styl życia sprawił, że normą jest ciągłe odrywanie się od zadania. Jak więc zbudować atmosferę, która będzie sprzyjać kreatywności? Skoro wymagamy od pracownika nieszablonowego podejścia, sami musimy wyjść poza schemat.

Jedną z metod jest przyjazna przestrzeń biurowa, która pozwala na rozrywki i odpoczynek. Siedzenie do późna w biurze i poświęcanie każdej godziny na pracę w cale nie oznacza lepszych efektów. Według The Economist podczas odpoczynku wzrasta myślenie innowacyjne. Tradycyjne open space dzieli się na dedykowane strefy - indywidualnej pracy w skupieniu, zespołowej, rozmów telefonicznych, spotkań lub relaksu.

Baylor University udowodnił, że popołudniowe przerwy nie sprawdzają się. Dostarczają mniej energii i nie przekładają się na efektywność pracy w takim stopniu, jak odpoczynek przed godziną 12:00. Wnioski płynące z najnowszych badań pomagają nam zrozumieć, jak działamy, pracujemy
i relaksujemy się. Dzięki temu możemy aranżować przestrzeń biurową tak, by osoby korzystające z niej nie przeszkadzały sobie nawzajem. Na znaczeniu zyskują chillout-roomy, umożliwiające regenerację czy integrację z zespołem. Istotne jest wyraźne wydzielenie dedykowanych obszarów. Zastosowanie mobilnych ścianek działowych czy systemów typu #Hush lub Chillout, które tworzą mini-strefy, wspiera realizacje celów, do których zostały zaprojektowane, ale też pozwalają na dostosowanie ich funkcji zależnie od aktualnych potrzeb. Przebywając w takim miejscu, nastawiamy się na dane działanie, niezależnie od jego charakteru
– komentuje Zuzanna Mikołajczyk z Mikomax Smart Office.

Sport to zdrowie, a zdrowie to wyniki w pracy

Nie bez znaczenia jest także sport. I to nie tylko ten uprawiany po godzinach, ale także bezpośrednio w biurze.

- Badania pokazują jednoznacznie, że ruch przekłada się na jakość pracy i zadowolenie pracowników. Dlatego zachęcamy osoby zatrudnione w GFT do udziału we wspólnych zajęciach jogi, które odbywają się z certyfikowanym trenerem na naszym firmowym tarasie w okresie letnim. Dodatkowo organizujemy treningi biegowe. Pasjonatom sportów drużynowych dedykujemy też ligę footballową GFT po godzinach. Takie aktywności procentują i pozwalają się zrelaksować i odreagować stres – komentuje Dorota Sadowska, Communications Manager w GFT Polska.

Nowoczesne firmy zauważyły już korzyści płynące ze zmiany podejścia do systemu pracy. Co ciekawe sytuacja nie jest taka różowa, kiedy jesteśmy własnym szefem. Właściciele jednoosobowych działalności pracują średnio o 4 godziny tygodniowo więcej, niż osoby zatrudnione na etacie, rezygnując z urlopów, lub, w najlepszym wypadku, łączą wypoczynek z pracą.

 - Osobom prowadzącym własny biznes trudniej jest zachować równowagę między pracą a odpoczynkiem. Pracując w domu nie mamy przestrzeni niezwiązanej z firmą, w której możemy odciąć się od pracy, na chwilę zapomnieć o liście rzeczy do zrobienia i w pełni uczestniczyć w życiu rodziny. Rozwiązaniem może być przestrzeń coworkingowa. Znacznie obniża ona koszty związane z prowadzeniem biura. Dzięki przeniesieniu pracy do innego miejsca, zapewnimy sobie komfort bycia w domu. Dodatkowo nowoczesne biura coworkingowe oferują odpowiednie warunki do przeprowadzenia spotkań biznesowych, zapewniają niezbędne narzędzia do organizacji pracy, możemy tam też odpocząć czy napić się kawy – mówi Marta Bloch, reprezentująca przestrzeń coworkingową Idea Hub.

Źródło: Mikomax Smart Office

Komentarze

14
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    Monotaskujący pracownik :) Hm... to brzmi tak sztucznie, że aż nie umiem się do tego ustosunkować. Dziwić się? Nastawić wrogo do nowomowy? Śmiać się? Tak dziwnego słowa dawno nie widziałem. Istna kreatywność monotaskującego lingwisty zapewne :)

    Monotaskujący :)
    19
  • avatar
    Evolved
    "monotasking nowym trendem w biznesie" - hahaha, "click the button!" I tak 8 goidzin później :D

    Jakie 8? Przecież jest jak byk w artykule, że niedługo ludzie będą spać w tych biurach, przeniosą tam wszystko, zaczeli od siłki, jakiejś jogi, konsole dawno już sa, żebyś tylko z tamtąd nie wychodził! Masakra jakaś i totalne nieporozumienie.

    Nazwa artykułu do zmiany, powinno być:
    " Jak zmusić/zmanipulować pracownika, żeby siedział w pracy jeszcze dłużej! "
    7
  • avatar
    raczek70
    Korporacje zawsze coś wymyślą...
    Kreatywność w pracy?. Dobre sobie...
    4
  • avatar
    Kenjiro
    Och, w jednym odcinku o samozatrudnieniu, a w drugim o łączeniu odpoczynku z pracą. Może jeszcze więcej przeciwieństw opisywanych jako prawdy objawione?

    Nawet nie chce mi się opisywać, o jakiej pracy możemy tylko pomarzyć w Polsce, bo to przecież takie oczywiste (a Cpt Obvious tuż, tuż)...
    3
  • avatar
    Hakuren
    No tu akurat jesteśmy światowym liderem. Polski urzędnik, polityk czy klecha to epitoma monotaskingu.

    1. Pierwsza grupa tkwi jeszcze w stalinowskiej rzeczywistości, że ludzie są dla nich a nie na odwrót - Pan/i poczeka bo kolega/żanka poszła na kawę i wróci za pół godziny lub przyjdź Pan/i za 3 dni bo osoba, która coś wie na ten temat ma wolne. Zresztą sam doświadczyłem tego 3 dni temu. Musi Pan poczekać na potwierdzenie ze 30 minut bo ten osobnik co przystawia pieczątki musiał coś załatwić - pieprznąłem drzwiami i tyle mnie widzieli.

    2. Polityk. W myśl zasady a po nas choćby potop. Każde świństwo jest dobre.

    3. Klechy no cóż wszystko co generuje profity i przyjemności (wszelkiej maści...). 1050 lat watykańskiej okupacji.
    2
  • avatar
    Snack3rS7X
    Hehe, a kiedyś czytałem, że biznesie są doceniane walory multitaskingu obserwowane u zawodowych graczy występujących na mistrzostwach esportowych :D Jednym słowem - w buty sobie wsadźcie ten artykuł :D
    -1
  • avatar
    Snack3rS7X
    "Właściciele jednoosobowych działalności pracują średnio o 4 godziny tygodniowo, niż osoby zatrudnione na etacie, rezygnują z urlopów, lub, w najlepszym wypadku, łączą wypoczynek z pracą." Mogę wiedzieć co to znaczy łączyć wypoczynek z pracą?! To jest dopiero pranie mózgu, gorzej jak na manifestacjach KODu...Nasuwa się pytanie? Czy korporacja to sekta? Własny dekalog zwany regulaminem - JEST, wykorzystywanie innych wyznawców-korposzczurów dla własnych korzyści - JEST, wiązanie ich z korporacją poprzez rozdawanie prezentów - JEST, ciągłe pranie mózgu za pomocą dobrze brzmiących słów rzekomo budujących prestiż i nowoczesność firmy w umysłach niewolników - JEST, grożenie pracownikom poprzez kary za odkrywanie tajemnic firm - JEST, priorytetowe postawienie pracy dla bożka(firmy) na pierwszym miejscu, łącznie z pozbawieniem go czasu wolnego - JEST, uzależnienie pracownika od firmy poprzez budowanie w firmie przybytków użytku publicznego jak SIŁOWNIA, FITNESS(kolejny krokiem będzie zapewne zalegalizowany przez ONZ burdel - bo przecież należy dbać o energię seksualną swoich wyznawców, która musi być przecież rozładowywana, aby nie zakłócić kreatywności pracowników)
    -2
  • avatar
    Yansi
    Jak zwykle menedżerstwo i urzędasy wymyślają coś dla siebie, aby jeszcze bardziej się obijać.
    Szaremu robotnikowi przy taśmie "monotasking" wychodzi bokiem jak musi powtarzać tą samą czynność przez "rok". :P