Ciekawostki

77-letni Michał Anioł Excela

przeczytasz w 1 min.

Wiadomo, że Microsoft Excel to potężne narzędzie. Tatsuo Horiuchi udowadnia, że nawet bardziej wszechstronne niż mogłoby się wydawać.

77-letni dziś Tatsuo Horiuchi z Japonii wiedział, że chce malować, ale nie chciał wydawać na ten cel pieniędzy. Pomyślał więc o wykorzystaniu komputera. Nie kupił oczywiście programu graficznego, lecz postanowił skorzystać z czegoś, co było już zainstalowane na dysku. O dziwo nie postawił na Painta, lecz na Microsoft Excel. 

Program służy do wykonywania obliczeń, ale też do graficznego przedstawiania danych. Ma więc narzędzia do rysowania i tworzenia obiektów, które – jak się okazało – mogą też sprawdzić się w innych zastosowaniach. Tatsuo Horiuchi krok po kroku odkrywał te możliwości i dziś, kilkanaście lat później, opanował je do perfekcji.

Artysta tworzy obrazy przedstawiające bliskie mu krajobrazy i gdybyśmy wam nie powiedzieli, pewnie nawet nie pomyślelibyście, że powstały w arkuszu kalkulacyjnym. Nie wierzycie, że to możliwe? Zatem koniecznie zobaczcie poświęcony Japończykowi materiał wideo, który ostatnio został opublikowany na kanale Great Big Story:

Źródło: Great Big Story na YouTube

Komentarze

8
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Dizzy
    11
    Szacunek dla tego Pana.
    • avatar
      GGrzegorz
      5
      Spodziewałem się "malowania" w komórkach (stąd Excel), ale tu chodzi o kształty (wektory), które można zrobić w dowolnym składniku MS Ofiice, np. Access (co to byłby za tytuł - malowanie w MS Access! ;) )

      ...co nie umniejsza oczywiście tego, że i z choćby tak prymitywnego narzędzia, można wykrzesać coś pięknego - o ile tylko bozia nie poskąpi talentu.
      • avatar
        Q'bot
        5
        Cóż... jaki kraj tacy emeryci... Szczytem wyżyn dla większości polskich emerytów jest nie zasnąć przed telewizorem ;P
        • avatar
          sebmania
          -6
          Gimp był za drogi dla niego.