Ciekawostki

Musk znów upewnił się, że jego marka jest mocna

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
4 komentarze Dyskutuj z nami

Elon Musk to człowiek, którego podziwiają rzesze ludzi. Jeden z największych wizjonerów naszych czasów ma mocną markę i może pod nią sprzedać praktycznie wszystko – od samochodów, przez czapeczki, po ...miotacze ognia.

Choć z ich realizacją bywa różnie, głowa Elona Muska pełna jest wyśmienitych, a na pewno intrygujących pomysłów. Wystarczy rzucić kilka haseł: hyperloop, BFR, rakiety wielokrotnego użytku, samokierujące się auta, kolonizacja Marsa, Internet z satelitów, solarne dachówki czy podziemne tunele do rozładowywania ruchu drogowego. Za tymi ostatnimi stoi firma The Boring Company, z którą wiąże się ta wiadomość.

Otóż Musk wpadł na pomysł, by sprzedać ludziom… miotacze ognia z logo The Boring Company. Wyprodukowano 20 tysięcy egzemplarzy po 500 dolarów za sztukę i musiało minąć zaledwie kilka dni, by rozszedł się cały nakład. O firmie (z ambitnymi celami) zrobiło się znów głośno, a wizjoner zyskał kolejny dowód na to, że jego marka jest niezwykle mocna.

 

Great for roasting nuts

Post udostępniony przez Elon Musk (@elonmusk)

Kolejny, bo zaledwie kilka tygodni wcześniej Musk zdołał sprzedać 50 tysięcy czapeczek z takim samym logo (po 20 dolarów za egzemplarz), a jeszcze nieco wcześniej w mgnieniu oka rozeszły się power banki Tesli (takie Superchargery w miniaturowej wersji). 

Dla Muska to znak, że jego marka jest mocna i że ma on poparcie dla swoich pomysłów w społeczeństwie. Przy okazji wizjoner z Afryki znalazł doskonały sposób na zarobienie odrobiny pieniędzy dla swojej firmy – zdaje się, że może wyprodukować cokolwiek i nawet niezbyt atrakcyjnie to wycenić, a ludzie z chęcią kupią coś od człowieka, którego koncepcje mogą zmienić świat.

Inna sprawa, że wśród nabywców na pewno nie brakuje też osób, które będą chciały wkrótce sprzedać te produkty z zyskiem. Musk stawia bowiem na limitowane serie, co również wydaje się dobrym pomysłem z biznesowego punktu widzenia. 

Elon Musk ma więc sposób na dodatkowy zarobek, na wzmacnianie swojej marki i na popularyzację swoich pomysłów. Wszak kolejni ludzie usłyszeli o The Boring Company – firmie, która chce kopać tunele, by wyeliminować problem korków na powierzchni. I pozostaje tylko pytanie, czy jest on bardziej geniuszem marketingu, biznesu czy ...po prostu geniuszem.

Źródło: The Guardian, The Boring Company, The Verge, inf. własna

Komentarze

4
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Wg dość popularnej opinii to po prostu kosmita.
    Rozbił się na naszej planecie i realizuje plan powrotu.
    Najpierw zarobić kasę na innowacyjnych rozwiązaniach finansowych, potem tę kasę pomnożyć na biznesie transportowym, wreszcie za te zarobione pieniądze rozwinąć technologię podróży kosmicznych, aż dojdzie do takiego poziomu, żeby wsiąśc do jednej z rakiet i wrócić do domu.
    Zapytałem go kiedyś o to na twiterze.
    Potwierdził.
    23
  • avatar
    Polecam serial Salvation na netflixie. Jeden z bohaterów jest silnie wzorowany na Musku.
  • avatar
    Ale robicie bożyszcza z Elona. Dalibyście już spokój.
    Mówcie sobie co chcecie, ale dla mnie ktoś kto ma z kobietą 5 dzieci i się z nią rozwodzi dla innej, z którą potem też się rozwodzi i ponownie żeni (żeby teraz znowu się rozwieść) ma narąbane we łbie i jest po prostu albo niedojrzały albo niestabilny emocjonalnie.
    Ot tyle.
    Możecie hejtować.
  • avatar
    A ja też chcę miotacz ognia mahahahaha ;] i apokalipsa zombi nie straszna już by tak bardzo była...