Ciekawostki

„Największy bankowy cyberprzestępca” schwytany

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
7 komentarzy Dyskutuj z nami

Denis K., 35-latek stojący na czele jednej z największych grup cyberprzestępczych, został zaaresztowany dzięki współpracy Interpolu, Europolu, FBI i innych służb. Jego szajce udało się ukraść ponad 4 miliardy złotych.

Rozpoczęła działalność w 2013 roku. Jej ofiarami stało się ponad 100 instytucji finansowych z 40 krajów na całym świecie. Łącznie ukradła przeszło 4 miliardy złotych. Jedna z największych grup cyberprzestępczych została rozbita, a jej przywódca trafił w ręce organów ścigania.

Poszukiwania „największego bankowego cyberprzestępcy” (jak przedstawia go brytyjski serwis Daily Mail) trwały od dłuższego czasu i zaangażowane w nie były Europol, Interpol, FBI oraz służby białoruskie, tajwańskie, rumuńskie i hiszpańskie. To właśnie na terenie tego ostatniego kraju (a konkretnie w Alicante) udało się schwytać 35-letniego Denisa K.

Dowodzona przez niego szajka rozpoczęła działalność od rozprzestrzeniania złośliwego oprogramowania Anunak, które z czasem przerodziło się w Carbanak i Cobalt. Były one dodawane jako załączniki w e-mailach do pracowników banków i jeśli infekcja się powiodła, cyberprzestępcy uzyskiwali dostęp do komputerów i systemów obsługujących bankomaty.

Szczegóły sprawy są niejasne, ale wiadomo, że grupa wykorzystywała co najmniej trzy różne sposoby na zdobywanie pieniędzy. W niektórych przypadkach cyberprzestępcy byli w stanie na przykład poinstruować bankomaty tak, by wydawały gotówkę o określonym czasie – później wystarczyło tylko znaleźć się na miejscu i ją przejąć. Pieniądze wyciekały również z systemów transferowych.

Cyberprzestępców nie było łatwo znaleźć, ponieważ skradzione pieniądze prano, wykorzystując w tym celu kryptowaluty. Hiszpański oddział dochodzeniowy nazwał Denisa K. „komputerowym geniuszem”, ale – jak dodaje jeden z szefów Europolu, Steven Wilson – „Aresztowanie kluczowej osoby [w tej organizacji cyberprzestępczej najwyższego szczebla] pokazuje, że cyberprzestępcy nie są w stanie dłużej się ukrywać”. 

Jak podaje Reuters, Denis K. został zaaresztowany w wyniku policyjnego nalotu, podczas którego przejęto również klejnoty o wartości 500 000 euro i dwa luksusowe samochody oraz zablokowano konta bankowe i nieruchomości o wartości około 1 miliona euro.

Steven Wilson stwierdził, że jest do bardzo dobry przykład, że „ścisła współpraca pomiędzy organami ścigania w skali światowej i zaufanymi partnerami z sektora prywatnego przynosi wymierne rezultaty, gdy chodzi o cyberprzestępczość wysokiego poziomu”. 

Źródło: Daily Mail, Engadget, Reuters. Foto: 3dman_eu/Pixabay (CC0)

Komentarze

7
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    mjwhite
    Ukradł miliardy a znaleziono miliony i to jest sukces!
    17
  • avatar
    jarekzon
    Został schwytany ? w domyśle, przestał się dzielić dolą ze specjalsami, albo był nie wygodny. Tylko idioci myślą, że w dzisiejszych czasach można zarobić, czy ukraść duże pieniądze bez wiedzy i zgody odpowiednich ludzi.
    -5
  • avatar
    SirMichael
    doskonale, są hakerzy, którzy okradają układ i są hakerzy, którzy okradają przeciętnych ludzi. Tych ostatnich trzeba tępić.