Nauka

NASA wyśle gigantyczny balon do nieba i zbada narodziny gwiazd

z dnia
Marta  Andronik | Redaktor serwisu benchmark.pl
11 komentarzy Dyskutuj z nami

NASA zapowiedziała wysłanie do stratosfery specjalnego teleskopu, który pomoże w obserwacji narodzin gwiazd. Jednak podróż urządzenia nie odbędzie się przy pomocy rakiety, a gigantycznego balonu.

Teleskop zobaczy więcej

Teleskop ASTHROS (Astrophysics Stratospheric Telescope for High Spectral Resolution Observations at Submillimeter-wavelengths) będzie wykorzystany przez NASA do obserwacji narodzin gwiazd. Agencja Kosmiczna chce w ten sposób lepiej zbadać gazy gromadzące się wokół powstających olbrzymów.

To najnowocześniejsze urządzenie ma być wykorzystane do obserwacji światła dalekiej podczerwieni. Nie można go zobaczyć z Ziemi, ponieważ jest blokowane przez atmosferę. Zatem chcąc zaobserwować fale światła niewidoczne dla ludzkiego oka, trzeba przenieść teleskop w wyższe partie atmosfery - czyli do stratosfery, znajdującej się około 40-50km n.p.m. Zaledwie 60km wyżej jest już przestrzeń kosmiczna.

„Dzięki ASTHROS zamierzamy prowadzić obserwacje astrofizyczne, których nigdy wcześniej nie próbowano. Misja utoruje drogę przyszłym misjom kosmicznym, testując nowe technologie i zapewniając szkolenia dla następnego pokolenia inżynierów i naukowców” - powiedział inżynier Jose Siles, kierownik projektu ASTHROS.

Mgławica Carina

Mgławica Carina, obszar formowania się gwiazd w galaktyce Drogi Mlecznej. To jeden z celów naukowych, które naukowcy planują obserwować za pomocą balonu ASTHROS. Źródło: NASA

ASTHROS będzie mieć kilka ważnych zadań

Teleskop będzie obserwować obszary, w których regularnie pojawiają się nowe gwiazdy, w tym mgławicę Carina, znajdującą się w galaktyce Drogi Mlecznej. Powstaną pierwsze szczegółowe mapy 3D gęstości, prędkości i ruchu gazu wokół nowo powstałych gwiazd. Teleskop będzie również szukał wybranych rodzajów jonów azotu oraz badał zjawisko zwane gwiezdnym sprzężeniem zwrotnym (stellar feedback). To proces, w którym gwiazdy wpływają na powstawanie większej liczby gwiazd w swoim środowisku.

Dzięki temu, zespół naukowców otrzyma wiele nowych informacji, które mogą pomóc w udoskonalaniu komputerowych symulacji ewolucji galaktyk. Może to znacząco wpłynąć na dokładniejsze odtworzenie rzeczywistości obecnej w kosmosie.

Balon lepszy od rakiety?

Naukowy program balonowy NASA działa już od 30 lat, mimo że może wydawać się raczej przestarzałą technologią. Jednak trzeba przyznać, że znacznie szybciej da się zorganizować balon niż rakietę, a koszty przygotowania takiego lotu są o wiele niższe. Dlatego też, NASA każdego roku organizuje od 10 do 15 misji balonowych z różnych miejsc świata.

Jednak sporą wadą balonów jest to, że ich używanie wiąże się ze znacznie większym ryzykiem w porównaniu z typowymi misjami kosmicznymi. Chociażby dlatego, że są podatniejsze na liczne uszkodzenia.

Nowy teleskop będzie dość lekki: ma mieć antenę o długości około 2,5 metra, szereg luster, soczewek i czujników. Jednak podróż do stratosfery wymaga użycia ogromnego balonu, którego szerokość wyniesie około 150 metrów. Czyli sam balon będzie wielkości stadionu piłkarskiego.

ASTHROS będzie również polegał na chłodnicy kriogenicznej, która wykorzysta energię elektryczną dostarczaną przez panele słoneczne. Jej zadaniem będzie utrzymanie detektorów w bardzo niskiej temperaturze, czyli -268,5 stopni Celsjusza. Jest to konieczne do ich poprawnego działania. Wiele misji wykorzystywało do tego celu ciekły hel, jednak ładunek jest wtedy znacznie cięższy, a długość misji zależna od ilości ciekłego helu na pokładzie.

Naukowcy zamierzają precyzyjnie kontrolować kierunek wskazywany przez teleskop. Dzięki łączom satelitarnym, dane z urządzenia będą mogły być przesyłane w czasie rzeczywistym.

Wstępnie planowany start ma odbyć się za ponad dwa lata, w grudniu 2023 roku na Antarktydzie. Wiadomo też, że balon zostanie nad lodowym kontynentem przez około 3-4 tygodnie. Po tym czasie, balon zostanie odłączony od gondoli z teleskopem, który wróci na Ziemię i po odnowieniu będzie mógł być ponownie wykorzystany.

Źródło: NASA

Warto zobaczyć również:

Komentarze

11
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    Balon do nieba haha :)
  • avatar
    Kapitan Nocz
    trochę słabo te 3-4 tygodni działania uwzględniając, że wymaga to transportu na biegun a nie jest wypuszczane ze stałej bazy. Niektóre projekty jakoś mnie nie przekonują, liczyłem na dobrych kilka miesięcy rejestracji, no cóż nie podano kosztów projektu i żadnego porównania do wyniesienia czegoś takiego w kosmos, choć trudno mi sobie wyobrazić, że coś takiego nie lata już w przestrzeni kosmicznej.
  • avatar
    SoulRak3r
    dobrze że wróci. Zacząłem sie martwić że powietrze nam z ziemi odprowadzają xD
  • avatar
    Dariosex
    Opodatkowac nierobow z NASA a pieniadze z podatkow przeznaczyc na biednych! Dosc juz bogacenia sie bogaczy i takich instytucji jak NASA co wydaja pieniadze na nic nie warte programy z ktorych chleba nie bedzie!!! Jak najszybciej wprowadzic ROWNOSC MAJATKOWA!!!
    Walczmy z calych sil o rownosc majatkowa tak zeby bogacze dzielili sie z nami ludzmi biednymi swoimi gigantycznymi zyskami!!!
    -3
  • avatar
    dolph
    Balon czywiście będzie kosztował 500mil $ jak to w nasa, a ludziki jak niewolnicy dalej będą opłacać tą farsę...
    -4
  • avatar
    pawluto
    Balon ??? 21 wiek... Oni na pewno byli na księżycu ???
    -5
  • avatar
    Artur_1_
    Czytałem informację o tym balonie na innym portalu, coś oneto-podobnego chyba: tam podali, że balon poleci na wysokość 40 000 km, czyli dalej, niż satelity geostacjonarne - niezły byłby to balonik, ale i tak dobrze, że nie napisali "załogowy", jak ten z filmu "The Aeronauts" :-P