• benchmark.pl
  • newsy
  • Graliśmy w Need for Speed: Most Wanted - pierwsze wrażenia wyścigowego sceptyka

Graliśmy w Need for Speed: Most Wanted - pierwsze wrażenia wyścigowego sceptyka

przeczytasz w 3 min.

Czy gra jest warka kupna?

Need for Speed: Most Wanted pierwsze wrażenia

Od kilku lat koncern Electronic Arts z różnym skutkiem eksperymentuje z Need for Speed. Obecnie próby przywrócenia dawnej świetności tej jednej z najsłynniejszych serii gier wyścigowych po raz kolejny podjęli się twórcy świetnego Burnouta. Ich nowy Most Wanted zapowiada się świetnie.

O tym jak wyglądać będzie bezpośrednia kontynuacja hitu z 2005 roku przekonać się mogłem dzięki uprzejmości firmy Electronic Arts Polska. I choć wersja, którą oddano mi do dyspozycji, miała jeszcze kilka drobnych błędów (nie była finalną), to jednak ponad 2 godziny spędzone na zabawie z nowym Need for Speedem, w warszawskiej siedzibie EA wystarczyły, żeby mnie oczarować. Mnie, zatwardziałego, wyścigowego sceptyka.

Spytacie zapewne, co takiego wyjątkowego jest w nowym Most Wanted. Otóż tytuł ten w żadnym momencie nie sili się na udawanie symulatora samochodowego. To nadal rasowa ścigałka o mocno zręcznościowym charakterze. Widać tu jednak mocne akcenty ekipy odpowiedzialnej za Burnouta - otwarte miasto Fairhaven z wieloma drogami i sporą dawką swobody, niezwykle widowiskowe kraksy, a nawet przejazdowe warsztaty błyskawiczne naprawiające uszkodzone auta. Fanów poprzedniej części mogę jednak uspokoić - to tylko dodatki. Istotą gry nadal są nielegalne wyścigi połączone z ucieczkami przez coraz bardziej natarczywą policją.

Co ciekawe, każdy wyścig ma swoje krótkie, filmowe wprowadzenie. Czasami, w jakiś wymyślny sposób prezentuje ono lokacje startową. Innym razem - naszego głównego oponenta. Innymi słowy, te najbardziej spasione bryki np. Lamborghini Aventador czy Bugatti Veyron Super Sport. A skoro juz mowa o super samochodach - w nowym Need for Speed zdobywamy je podczas specjalnych wyścigów z kierowcami z listy Most Wanted.

Nim jednak do tego dojdzie, musimy uzbierać odpowiednią liczbę punktów, którymi nagradzani jesteśmy zarówno za wygrane w pomniejszych wyzwaniach, jak i eliminacje przeciwników, ominięcie blokady policji czy  skuteczną ucieczkę grupie pościgowej. Ilości zdobywanych w ten sposób punktów nie są zbyt duże, a "wpisowe" do pojedynków z najlepszymi kierowcami bywa całkiem spore. Oznacza to ni mniej ni więcej, że trzeba nieco się napocić, aby stanąć oko w oko z najlepszymi. Tym bardziej, że przeciwnicy, na wyższych poziomach trudności wyścigów stanowią niemałe wyzwanie.

Jeśli czytając zaczęliście się zastanawiać nad ilością dostępnych samochodów (no bo przecież tylko 10 super fur da się wygrać podczas wyścigów) to mogę Was uspokoić. W Most Wanted niezłych bryczek i do tego w pełni licencjonowanych, nie zabraknie. Po całym mieście poukrywane są samochody. Wystarczy nieco pojeździć i porozglądać się po okolicy, zaś po natrafieniu na nowe auto po prostu się do niego przesiąść. Co ciekawe, wszelkie dodatki do samochodów takie jak np. opony poprawiające przyczepność w terenie czy nitro zdobywamy podczas wyścigów. Aby "stuningować" aktualnie używany pojazd trzeba brać w nich udział.

Sporym ułatwieniem podczas poruszania się po mieście, wyszukiwaniu wyzwań i dotychczas odkrytych aut jest przemodelowany system Autolog. Dzięki niemu nie tylko dowiadujemy się o osiągnięciach naszych znajomych czy śledzimy nasze postępy w grze, ale również szybko i bezboleśnie przeskakujemy z jednego wyścigu do drugiego i z auta do auta. Oczywiście nic też nie stoi na przeszkodzie, aby sobie nieco utrudnić, wyznaczając na mapie drogę do kolejnych wyzwań.

Na koniec nie wypada nie wspomnieć o oprawie audiowizualnej nowego Most Wanted. Nie ma co ukrywać, dla sporej liczby graczy jest to jeden z kluczowych elementów gry. W tym przypadku na szczęście jest na czym oko zawiesić. Testowana wersja odpalona była na komputerze PC w najwyższych możliwych ustawieniach.

Obraz wyświetlany na olbrzymim telewizorze (wydaje mi się, że było to 50 cali) prezentował się wyśmienicie. Stworzone na potrzeby gry modele samochodów urzekały drobnymi szczególikami technicznymi takimi jak choćby unoszący się przy prędkości 120km/h spojler Mercedesa SLS AMG. Równie fantastycznie wypadają dźwięki silników poszczególnych aut. O różnicach w prowadzeniu czy pękających oponach w czasie palenia gum nie muszę chyba nawet wspominać. 

Muszę przyznać, że po tym zobaczyłem podczas krótkiej rozgrywki, jestem więcej niż zaintrygowany nową odsłoną serii Need for Speed. Wiele wskazuje na to, że szykuje się naprawdę niezła, napompowana adrenaliną gra wyścigowa. Co więcej, wydaje mi się, że Most Wanted ma duże szansę przywrócić blask tej kulowej już serii.

 Podsumowanie
 

Co mi się podobało:
niezły przekrój licencjonowanych samochodów (jest nawet Ford  F-150 SVT Raptor)
pościgi policyjne
duży wachlarz wyścigów
otwarte miasto i możliwość jeżdżenia gdzie się chce
widowiskowe kraksy
modele samochodów
stale obserwujący nas i naszych znajomych Autolog

 

Co mi się nie podobało:
nagły respawn policji tuż przed moim samochodem
nieustępliwość stróżów prawa tylko wobec mnie
nieco gorsze tekstury na niektórych budynkach
efekty dymu i iskier

Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 130-150 zł (PC) 220-250 zł (konsole)

Źródło: inf. własna

Komentarze

38
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Minimal
    11
    Dla mnie najważniejsze jest czy model jazdy jest podobny do tego z pierwszego Most Wanted :)

    Nie wymagam od tej gry symulacji a z tuningu już wyrosłem :P
    • avatar
      Konto usunięte
      4
      Jak dla mnie Underground 1 i 2 oraz Most Wanted były najlepsze potem było już tylko coraz gorzej... Mogli by zrobić Underground 3 z nocnymi wyścigami, tuningiem i policją:)
      • avatar
        agnus
        4
        NFS Most Wanted i więcej nie trzeba do zabawy. Historia i fajne pościgi. Tuning.. niekoniecznie, w pewnym wieku już się po prostu nie chce :)
        • avatar
          szramabdg
          4
          Przecież to klon burnout paradise, nawet twórcy na trailerach się z tym nie kryją. Skoki, pierdoły itd. czyli wszystko co już dostalismy z burnoutem. Taki z tego most wanted jak z koziej d.. trąba szczerze powiedziawszy.

          A co do tuningu, to fakt. Te 8 lat temu jak wychodził bodajże underground 2 bawiło dodawanie spoilerów i naklejek na auta. Teraz z czasem stwierdzam, że taki przesadny tuning ukazany w ug, ug2 i mw (i reszcie z tuningiem) strasznie szpeci auto.
          • avatar
            iras584
            2
            Zawiodłem się.
            Ten news między innymi newsami ma ikonkę z jakąś laską. Jak tu wszedłem to same samochody, buuu ;p
            • avatar
              loccothan
              2
              Juz Gram i powiem że się nie zawiodłem a wręcz przeciwnie Gra jest PORZĄDNA tak pod wzgedem Graficzno-Dźwiękowym jak i Grywalność stoi na wysokim poziomie !
              Moim zdaniem warto było czekać i powiem jeszcze że faktycznie ma więcej niż mniej wspólnego z poprzednim MW.
              POLECAM !
              • avatar
                Skaza
                1

                Bardzo ładnie napisane. Różowiutko, gładziutko i szalenie cukierkowo... I właśnie w takim kierunku zmierza seria Need for Speed. Dwie ostatnie produkcje, czyli Hot Pursuit oraz The Run, wyraźnie pokazały, że EA nie ma pomysłu na dalsze prowadzenie serii, jednak apetyt na nasze pieniążki nie słabnie. Dlatego niedługo otrzymamy odświeżoną wersję Most Wanted.

                Fantastycznie ! - Pomyślałem na początku. Jednak wraz z kolejnymi informacjami mój zachwyt coraz bardziej słabł... Pierwszy Most Wanted zachwycał klimatem, fabułą i mnogością sposobów, na które można było przerobić nasze autka. Co z tego wszystkiego pozostało, czy też raczej pozostanie w nowej wersji MW ? Wszystko wskazuje na to, że jedynie tytuł i cena...

                Najzabawniejsze jest to, że nawet "darmowy" Need for Speed World posiada większe możliwości modyfikowania posiadanych samochodów, niż nadchodzące dzieło, na które musimy ponad 130 PLN.

                A przynajmniej takie jest moje zdanie, jak fana tej serii ;)

                • avatar
                  afgan25
                  1
                  Lepiej żeby odświeżyli oprawę wizualną most wanted dodali kilkadziesiąt fur , kilkadziesiąt tras i kilka elementów , nowe trasy i to będzie cacy gra :D
                  • avatar
                    Konto usunięte
                    1
                    Nie jestem fanem serii.Uwielbiam tylko jedną część.Underground.Dlaczego?Bo ta gra od samego początku do końca nie ma żadnego minusa.Całość splata się w jedną fantastyczną całość.Druga część na początku fajnie miasto i w ogóle.Ale po czasie irytowało mnie że po nową część i zapisanie gry trzeba było nawet całe miasto dlatego nie przepadam za otwartym miastem.Otwarte miasto było fajne w grze Driver część 1:)
                    • avatar
                      Konto usunięte
                      1
                      Tak sobie teraz pomyślałem.. Gdyby była taka gra..

                      Zniszczenia, to chyba najważniejsze. Może by tak Colin + GRID.. Zużycie części - była taka gra, chyba "Illegal Street Racing" – tam nawet blok silnika się zużywał. Wcześniej był też "Gearhead Garage". W obu grach można było rozbierać auto i naprawiać lub wymieniać/regenerować części. Również dotyczy tuningu. Następnie.. realizm - może coś jak GT, nieco GRID'a lub LFS.. sam nie wiem, byle nie arcade. Nie może być za łatwo. Może by tak jeszcze wolność świata. Duże miasto (+najlepsze znane tory) i integracja z otoczeniem + pogoda. Może coś jak GTA. Kolejnym moim pomysłem był by dom aukcyjny (coś jak w Diablo 3) – gracze mogli by sprzedawać/kupować (licytacja/kup teraz) auta/części, przy tym jakieś parametry: sprawdzać czy zwiększy to osiągi, jaki stan techniczny, opłacalność, coś kosztem czegoś., wieksza/mniejsza zużywalność..

                      Sądzę, że zniszczenia i naprawy (im więcej szaleństw/kraks – tym więcej kasy trzeba wydać) spowodowały by, że gracze nie jechali by jak w NFS 300km/h przez zakręt 90 stopni opierając się na ścianie i zaliczając przystanek, mając ledwie parę rys, może nie równą maskę i dalej wciskając nitro... Jak dbasz, tak masz.

                      Czyli: wolność, realizm, zniszcznia/naprawa, dzień – noc, zmienna pogoda, dom aukcyjny..

                      Może by tak jeszcze dodać jakieś domy jak w TDU bądź warsztaty. Ale bez przesady, w granicach rozsądku – luksusowe rezydencje nie są wymagane.
                      Grafika na poziomie - dzisiejsza, sczegóły wnętrza auta również jak TDU.
                      Lista aut no cóż.. Nie kręcą mnie najnowsze "wypasy". Może by tak dodać starsze auta, bardziej dostępne w realnym życiu i kilka klas: europejskie, usa, japan.. może i też jakieś legendy, muscle car, wrc..
                      • avatar
                        Konto usunięte
                        0
                        Powiem tak zgadzam sie z komentarzem poprzednika wazny jest model jazdy i rowniez przyznam ze tuning nie jest w wersji najbardziej potrzebny :p
                        • avatar
                          Konto usunięte
                          -1
                          Przecież NFS: Most Wanted - tytuł o takiej nazwie już został wcześniej wydany. Dlaczego nie dodadzą chociaż następnego numerka "2" do nazwy?
                          Tylko niepotrzebnie robią zamęt...
                          • avatar
                            Konto usunięte
                            -5
                            Znacznie lepszym symulatorem i więcej frajdy będzie z GTA IV 1.0.4

                            Plus mody:
                            Realism IV 6.2
                            http://www.gta4-mods.com/misc/realizmiv-f3314
                            Ultimate Texture 2.0
                            http://www.gta-downloads.com/en/gta4/total-conversions/11691-gta-iv-ultimate-textures.html
                            ENB v 4.0 by vucko
                            http://www.gta4-mods.com/misc/enb-settings-v40-f15895
                            Realistic Driving and Flying
                            http://www.gtagarage.com/mods/show.php?id=5529


                            http://icelaglace.wordpress.com/2011/07/25/gta-iv-my-selection-of-mods/

                            VIVA New York , by Emble.
                            http://www.gtagarage.com/mods/download.php?f=15204

                            Real Billboards by Jalenliu : replace ads in the east part of the map.
                            http://www.gtagarage.com/mods/show.php?id=9108

                            Real Record Gun Sounds by jclewis :
                            Adds realistic sounds for the guns. Really nice. No more hollywoodian fake sounds, they are crisp and good to my ears at least :)
                            http://www.gtagarage.com/mods/show.php?id=9978

                            Pozdrawiam
                            • avatar
                              Konto usunięte
                              -9
                              A dla mnie się liczy zabawa i grywalność bo w realu mam na tyle szybki samochód (5,3 sek do setki), że mogę się pościgać na torze lub spod świateł czego żadna gra nie zapewni :)
                              • avatar
                                Konto usunięte
                                0
                                Eee... ja już to gdzieś widziałem hmm... pomyślmy, tak hot pursuit.
                                I dlaczego tą gre nazwali Most Wanted, przecież nie ma żadnego związku z tamtą grą. Nawet miasto to nie rockport tylko jakieś fairyhaven.
                                Ta seria jak całe EA schodzi na psy.
                                • avatar
                                  Konto usunięte
                                  0
                                  Tak patrze po tych zdjęciach i mam pytanko. Czy te auta faktycznie nie mają kokpitów ? tzn na zdjęciach widać że szyby są przyciemnione i nie widać detali w środku.

                                  W most wanted 1 podobało mi się właśnie że o to zadbali.
                                  Seria forza na xboxa właście bardzo mnie irytowała przez ten brak kokpitów z zewnątrz.

                                  Jest to po prostu detal który bardzo mnie irytuje jak jest zaniedbany, bez tego auta przypominają mi zabawki.
                                  • avatar
                                    Konto usunięte
                                    0
                                    Takie tam

                                    Seria NFS.
                                    Pamiętam, że najwięcej czasu poświęciłem dla "Porsche". Jak na tamte lata, można było wyczuć auto, gwałtowne puszczenie gazu na zakręcie czy to wjazd na trawę. Również we wcześniejszej wersji zmarnowałem dużo życia. Największą frajdę sprawiła mi część "Underground" - Jeśli się nie mylę to wtedy ukazał się film Szybcy i wściekli, co "zainspirowało" – pierwsze tuningowanie, zmiana auta do własnych upodobań – duże pole do popisu. Dodam również, jak dla mnie, świetną ścieżkę dźwiękową np. utwór "Get Low" (chyba). W późniejszych wersjach, moje odczucia były zbliżone lecz z tendencją spadku. Dziś nie przypominam sobie innego tytułu serii Need for Speed, który przyciągnął mnie na dłużej niż godzinę. Wolę GRID'a.