
Apple ma pokazać w czerwcu odświeżoną Siri, w której jednym z głównych zalet ma być zachowanie prywatności użytkowników. Taki ruch ma pomóc w konkurencyjności względem Gemini Intelligence i podtrzymać wieloletnią strategię firmy.
Po raz kolejny informacje o odmienionej Siri pochodzą od Marka Gurmana z Bloomberga. Według jego źródeł prezentacja nowej wersji asystenta podczas Worldwide Developers Conference ma mocno akcentować bezpieczniejsze podejście do danych niż u części firm rozwijających narzędzia AI. To istotne w momencie, w którym dostawcy narzędzi sztucznej inteligencji chcą posiadać coraz więcej informacji z naszych urządzeń, a Apple najpewniej powalczy w sądzie z OpenAI, które chce gromadzić jak najwięcej informacji.
Apple zależy na wzmocnieniu pozycji swojego asystenta. Firma ma uruchomić pierwszą samodzielną aplikację Siri. Ma ona działać w oparciu o modele Gemini dostarczone przez Google i oferować doświadczenie zbliżone do chatbotów pokroju ChatGPT, ale z większymi ograniczeniami dotyczącymi tego, jak długo można wykorzystywać i przechowywać informacje o użytkowniku.
Prywatność strategią sprzedażową dla Siri?
Przy okazji premiery Apple Intelligence w 2024 roku firma zapowiedziała, że operacje, które nie odbywają się na urządzeniu, są częścią Private Cloud Compute - przedłużenia mechanizmów zabezpieczania użytkowników. Tym razem firma ma nie dzielić się szczegółami, jak będzie działać nowa Siri oparta o oprogramowanie od Google. Nadal chce zachować wizerunek firmy dbającej o prywatność.
Jednym z rozwiązań, które Apple może dodać, jest mechanizm znany z aplikacji Wiadomości. Użytkownik miałby sam zdecydować, jak długo system przechowuje historię rozmów.
Możliwe ustawienia mają obejmować:
- Automatyczne kasowanie czatów po 30 dniach,
- automatyczne kasowanie po roku,
- przechowywanie rozmów bez ograniczenia czasu.
To nic zaskakującego dla tych, którzy korzystają z Gemini, ale jednocześnie może osłabić dopasowywanie odpowiedzi do kontekstu, co niekoniecznie ustawi Siri w jednym szeregu z asystentami korzystającymi z naszych danych od lat.
Mark Gurman sugeruje też, że mocne podkreślanie prywatności może częściowo odciągać uwagę od słabszych stron Siri w porównaniu z konkurencyjnymi produktami AI. Firma może nie mieć mocy przebicia podobnej do tego, co zaoferuje Gemini Intelligence.
Przewagą Apple, przynajmniej na ten moment, ma być też podkreślenie tego, że ich asystent będzie działał bez reklam. Nowa Siri najpewniej trafi do użytkowników z zaznaczeniem, że jest to wersja beta.

W iOS 27 zobaczymy też częściej Genmoji. To generowane na bazie naszych opisów emoji, które mają jeszcze lepiej odpowiadać naszym emocjom albo sytuacjom. Rozwiązanie to miewało swoje problemy, ale teraz Apple jest go na tyle pewny, że zaproponuje Genmoji w klawiaturze w oparciu o zdjęcia i często wpisywane frazy.




Komentarze
0Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!