Gadżety

Om/One: głośnik Bluetooth, który… lewituje

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
9 komentarzy Dyskutuj z nami

Coraz większa liczba nietypowych gadżetów sprawiła, że rzadko potrafią one nas czymś zaskoczyć. Obok tego urządzenia trudno jednak przejść obojętnie.

Om/One

Fakt dynamicznie rosnącej liczby nietypowych gadżetów sprawił, że rzadko potrafią one nas jeszcze czymś zaskoczyć. Obok tego urządzenia trudno jednak przejść obojętnie. W gąszczu tysięcy kompaktowych głośników Bluetooth bowiem Om/One naprawdę potrafi się wyróżnić. Czym? A no tym, że… lewituje.

Za najbardziej wyróżniający element głośnika Om/One odpowiada układ magnesów. Twórcy zapewniają jednak, że taka charakterystyka nie tylko gwarantuje ciekawy wygląd, ale też pozwala na zwiększenie wydajności i jakości oferowanego dźwięku. Mamy tutaj bowiem do czynienia z prawdziwą 360-stopniową powierzchnią grającą.

Producent chwali się również, że ten 3-watowy głośnik zużywa mniej energii niż jego konkurenci. Dzięki temu jedno naładowanie jego litowo-jonowego akumulatora gwarantować ma możliwość nawet 15 godzin odtwarzania muzyki przy głośności ustawionej na 70 proc.

Ważący 340 gramów i mający 9,1 centymetra średnicy głośnik lewituje 3 centymetry nad magnetyczną podstawą. Wewnątrz urządzenia znajduje się 75mm przetwornik oraz mikrofon umożliwiający prowadzenie za pośrednictwem Om/One rozmów telefonicznych. 

Oficjalnie osiągnięty został już cel w kampanii crowdfundingowej. Jeśli więc nie boicie się o to, czy głośnik faktycznie powstanie, możecie zamówić przedpremierowo jeden egzemplarz za 199 dolarów. Pierwsze sztuki trafić mają do nabywców już w grudniu bieżącego roku.

Źródło: Om Audio, Gizmag

Komentarze

9
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    COD418
    2
    Gorzej będzie, jak ta kula zgubi się w taki sam sposób jak kulki od myszek :D
  • avatar
    piccardo
    0
    Bardzo fajny i nowoczesny design.
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    "Producent chwali się również, że ten 3-watowy głośni zużywa mniej energii niż jego konkurenci."

    CO. Czyli nie jest 3 watowy...
  • avatar
    jaredj
    0
    Dlaczego nie zrobią zasilania bezprzewodowego z podstawki? Ale wtedy nie zjadał by tak mało prądu.